Dodaj do ulubionych

Lipcowe IVF czas zaczac

02.07.12, 01:53
Jakby na to nie patrzec to czas pedzi galopem i juz lipiec nam sie zaczal.
Ja w zwiazku z moja slaba odpowiedzia na stymulacje rozpoczeta w czerwcu wciaz jestem na chormonach czekam na urosniecie komorek i ich pobranie.

Jesli wszystko pojdzie dobrze to wyglada na to, ze to bedzie lipcowe IVF.

Jest tu jeszcze ktos podchodzacy do IVF w lipcu?
smile
Obserwuj wątek
    • atram_w Re: Lipcowe IVF czas zaczac 02.07.12, 09:38
      No to ja się melduje. W sobotę okazało się, że 4 IUI nieudana, tak więc przechodzimy dalej.
      Jutro wizyta i ułożenie planu - pewnie na lipiec z samym zabiegiem się nie załapie, no ale przygotowania chciałabym jak najszybciej rozpocząć.

      Pozdrawiam
      • aggi_de Re: Lipcowe IVF czas zaczac 02.07.12, 11:11
        Hej atram_wsmile

        U nas rownierz 4 IUI nieudane, przechodzimy krok dalej a raczej dwa , chcemy ICSI. Mam pytanie , jak to u cibie wygladalo? Robiliscie jakies badania przed IVF? My bylismy badani tylko do IUI , a teraz odrazu dostalam plan , recepte na leki i mamy zaczac od 2dc. Lekarz cos wspominal ze moglabym jeszcze Laparoskopie zrobic ale jak zdecydujemy sie na ICSI to i tak mi to nie potrzebne. My na lipiec niestety tez sie nie zalapiemy. Teraz pozostalo nam tylko czekac.
        • atram_w Re: Lipcowe IVF czas zaczac 02.07.12, 11:38
          Wstępnie po rozmowie z lekarzem prawdopododnie zdecydujemy się na IVF-IMSI ze względu na problemy z morfologią. Nt ewentualnej laparoskopii porozmawiam na wizycie. Tak więc więcej info jutro smile
    • ka_81 Re: Lipcowe IVF czas zaczac 02.07.12, 13:34
      my mamy zamiar zacząć stymulację. to nasz 1-szy program, bez wcześniejszych prób z czymkolwiek bo nie było sensu...
      nie wiem czy zmieścimy się w lipcu, to się okaże bo jedno z badan mam do kitu, ale plan taki jest więc się wpisuję!
    • adormidera1 Re: Lipcowe IVF czas zaczac 02.07.12, 15:50
      to i ja się dopisuję, nie wiem którego konkretnie, ale jedziemy po kruszynkę lodową w lipcu. witam i pozdrawiam
      • katiko Re: Lipcowe IVF czas zaczac 03.07.12, 02:16
        No to trzymam za nas wszystkie kciuki.

        Jak juz pisalam w czerwcowym poscie (bo wtedy sie zaczela cala zabawa z lekami) to moj pierwszy raz. Wczesniej do niczego nie podchodzilam bo lekarz. ktory poczatkowo rozwarzal IUI, po dokladniejszych badaniach stwierdzil, ze szkoda czasu i pieniedzy.
        Na obecnym etapie kluje sie zastrzykami i jem witaminy ciazowe i inne.
        Od paru dni podwoili mi dawk hormonow bo moj organizm sie nimi jakos nie przejmuje i wszystko rozwija sie w swoim naturalnym tempie. Jesli te podwojne dawki zadzialaja to mam pobranie komorek jakos na koniec tego tygodnia lub w kolejnym.
        Maz sie wlasnie przestraszyl, ze to moze byc prawie juz - u niego w glowie to cala zabawa miala byc w blizszej ale nieokreslonej przyszlosci smile

        Z dobrych rzeczy!
        Dzis sobie rozmyslalam nad tym co dobrego przyniosla do tej pory niemoznosc zajscia w ciaze:
        1) porobili mi tysiace badan w ramach ubezpieczenia
        2) okryli, ze mi brakuje troche witaminy B, D i zelaza
        3) poza tym reszta wynikow w normie
        4) w tym cyklu nie pojawily mi sie pryszcze ani egzema
        5) pierwszy raz moj maz nie marudzi, ze przybieram na wadze
        6) maz jest jakis bardziej uczynny i kochajacy odkad musze sobie robic/ on musi mi robic te wszystkie zastrzyki, jezdzic o swicie do szpitala, itd.

        A wy? Zaobserwowalyscie jakies plusy?

        smile

        • atram_w Re: Lipcowe IVF czas zaczac 03.07.12, 22:01
          Ja już po wizycie, ilość informacji do przetrawienia - ogromna.
          Ustalone, że idę długim protokołemł, tak więc sam zabieg w drugiej połowie sierpnia. Może rozszerzymy wątek o sierpień hmm?

          Aż tylu pozytywów nie potrafię u siebie znaleść ale cała sytuacja sprawiła, że bardzo dobrze dogadujemy się z mężem, widzę że jesteśmy dla siebie wielkim wsparciem.

          No i ok - podobnie okryli, ze mi brakuje troche witaminy B i D smile

          Pozdr


          Pozdr
    • katiko Re: Lipcowe IVF czas zaczac 06.07.12, 00:05
      TO PRAWIE JUZ!!!

      Wszystko zaczelo sie tak lagodnie i wcale nie tak dawno, wizyty USG i badania krwi co 2-3 dni. Po wczorajszym USD stwierdzili zebym przyszla jednak dzis a nie w piatek, a dzis dzwonia ze w sobote mam pobranie komorek!
      No i komorki mam o przeroznych rozmiarach. Najwieksze maja 14, 16, 17. Jedna az 18! Reszta to dzieciaki ponizej 12mm. Lekarz mowi, ze jeszcze wszystko moze sie zmienic (urosnac lub przerosnac).
      Wczoraj mialam ostatnia dawke Gonalu-F 300 i Menopuru 150. Robilam sobie zastrzyk w otoczeniu tysiecy ludzi co przyszli ogladac fajerwerki z okazji swieta niepodleglosci Stanow (w szatni)

      Gdyby nie to, ze handel lekami jest nielegalny rowniez i tu gdzie mieszkam to zaproponowalabym komus wykup mojej niewykupionej recepty Gonalu i Menopuru bo u mnie za 20 Gonali-F przy ubezpieczeniu to 25$ i 15 dawek Menopur to drugie tyle samo. Podobno to tanio.
      Nawet myslalam, zeby w klinice zapytac czy ktos chcialby bo paczka czeka w aptece gotowe na przesylke ale prawie wszyscy byli mocno zajeci soba - nikt z nikim nie rozmawia wiec glupio mi bylo.

      Dzis o 1 w nocy przypada mi 1000j Novarelu - w posladek!!!. Jutro od polnocy nic do ust. A w sobote rano pobranie komorek. Ciekawe czy ktores sie do czegos nadadza.I ile ich bedzie. I jak duze. I czy sie zaplodnia. I czy sie rozwina. I czy te ktorym przypadnie transfer sie zagniezdza. I czy sie podziela (bo mi sie zawsze marzyly blizniaki jednojajowe... smile )
      Od wcoraj albo przedwczorej czuje lekkie/ czasem mocniejsze cisnienie w obu stronach podbrzusza. Lekarz powiedzial ze to normalne bo kazdy z moich jajnikow rosnie i jest wielkosci okolo jego piesci!
      Wiedzialyscie, ze rosna az tak wielkie???
      Poza tym powiedzial mi wczoraj, bym nic nie dzwigala, nie przemeczala sie ani nie miala seksu bo a) jajniki moga popekac, b)moglabym zajsc w ciaze mnaga 6-7raczkow a to bardzo ryzykowne.

      Z wiedzy teoretycznej to zapytalam jeszcze mojego lekarza, czy zdarzylo im sie, ze jedna komorka sie samoistnie podzielila na 2 w warunkach laboratoryjnych. I jesli tak to czy zaimplantowali te blizniaki czy tez dwa rozne. Powiedzial, ze nie ma pojecia bo komorkami sie zajmuja embriolodzy a on nie ma do nich bezposredniego dostepu i on ich jeszcze o to nie pytal. Zapytalam go tez jakie sa szanse na blizniaki jednojajowe przy IVF i powiedzial, ze okolo 1.7% co jest mniej wiecej 2x wiecej niz przy ciazy naturalnej. I ze komorki najczesciej sie dziela w momencie zagniezdzania. Natomiast ciaza na blizniaki dwujajowe jest wieksza, ze wzgledu na to, ze podaja 2 komorki (co tez sama sobie wyedukowalam juz dawno), ale jakie sa szanse juz zapomnialam.








      • adormidera1 Re: Lipcowe IVF czas zaczac 07.07.12, 12:59
        ooo to ty juz!!! życze powodzenia i trzyyyyymam mocno kciuczki!!!! oby tych komórek bylo jak najwiecej i oby ładne, zdrowe, oby sie zapłodniły i zagniezdziły potem!!! trzymamm moooocno!!!
        ja od dziś estro, przygotowanie do mrozaczków pewnie bedzie transfer 21, tak mniemam, bosz jak to długo, a potem czekac i czekac i czekac, te 6 dni po dłużą się w nieskończoność....
        • katiko Re: Lipcowe IVF czas zaczac 07.07.12, 23:39
          Juz po pobraniu!
          Podobno pobrali 9 komorek. Nie wiem czy to duzo czy malo. Liczylam na okolo 10 wiec jest OK. Mniej niz 6ciu sie balam, ze nic sie z tego nie ostanie jesli bede musiala podchodzic kilka razy do IVF. Gdyby sie zdarzylo, ze wiecej niz 10 to chcialam by zaplodnili maksymalnie 10 a reszte zamrozili i gdyby sie okazaly niepotrzebne to oddalabym je jakiejs potrzebujacej dziewczynie. Embrionow jakos nie chce oddac.

          Cala procedura byla dosc szybka. O 10:30 poprosili mojego meza by oddal sperme. O 11 zabrali mnie na sale przygotowawcza i podali mi kroplowke: od tego mementu odwiedzily mnie dwie pielegniarki i trzech lekarzy: lekarz prowadzacy, lekarz "przyboczny" i anestezjolog. Dwa lozka dalej lezala jakas kobieta co wyla i marudzila z bolu i troche mnie to zaczynalo niepokoic. Przez ten czas maz byl przy mnie. O 12 zabrali mnie na stol i przez kroplowke podali antybiotyk : cefoxitin + cos nasennego. O 12:35 wywiezli mnie z sali i pamietam, ze jak sie obudzilam to pierwsze co to zapytalam pielegniarke jak Ona sie czuje smile Ona zas powiedziala mi, ze pobrali 9 komorek i zapytala mnie jak bardzo mnie boli w skali od 0-10. Nie pamietam co powiedzialam, ale na pewno ja zapytalam czy moge polozyc sie na boku. I zapadlam w sen. 0 12:45 bylam juz calkowicie wybudzona. Podali mi po trochu cos do picia. O 1 wpuscili meza. Dali nam instukcje na kolejne dni i przeinstuowali lubego jak dawac mi zastrzyki w posladki - I porobili mi kolka na posladkach, dlugopisem. O 1:45 bylam juz w samochodzie i zjadalam platki owsiane z rodzynkami smile

          Boli mnie tak jak w okresie wiec to nic strasznego. Biore acetaminofen przeciwbolowo. Mam delikatne krwawienia - tak jak na okres. Bardzo malo i ma przejsc w ciagu 24-48h.

          Wieczorem mam wziac:
          - doxycyline 1 tab co 12godzin, w sumie 8 tabletek
          - Medrol 1 tab co 24h, w sumie 4 tabletki
          Od jutra (8 lipca) progresteron 50mg / 1ml domiesniowo az do dnia testu ciazowego
          Od poniedzialku (16 lipca) Vivelle 2 plastry zmieniane co 2 dni az do dnia testu ciazowego

          We wtorek rano maja dzwonic czy mam przyjsc na transfer we wtorek (po 2 dniach) czy w czwartek (po 5 dniach). I o ktorej godzinie.
          Podobno transplantacja jest bez znieczulenia.

          Chociaz nie jestem pewna czy cokolwiek z tego co zrozumialam to prawda. smile
          • olivia78 Re: katiko 08.07.12, 03:54
            Bardzo mi sie podoba Twoje podejscie do IVF i sposob w jaki opisujesz.A tak z ciekawosci,gdzie podchodzisz to IVF?W jakim miescie?
            • olivia78 Re: katiko 08.07.12, 03:55
              Aaaa i zapomonialam napisac,ze mocno za Was wszystkie trzymam kciuki!
              • adormidera1 Re: katiko 08.07.12, 10:14
                super! ze juz po. sam transfer bez znieczulenia ale on nic nie boli, to tak jak cytologia mniej wiecej, tak sie przy tym czujesz. najpierw pokażą ci małą biedronkę (embrionik), a potem ci go podają cewnikiem do jamy macicy. no i zaczyna się najpiękniejsze 10 dni, tak - najpiękniejsze tak na to patrze - bo jestes jakby juz w ciąży, oczywiście czy sie biedronka zagnieździ to juz inna sprawa, u mnie 2 razy sie nie udało, ale dwa razy te 10 dni czujesz się .... bo wtedy wszystko jest możliwe......
                • katiko Re: katiko 08.07.12, 15:59
                  Wlasnie do mnie dzwonili, ze 6 z 9 komorek bylo dojrzalych i 6 sie zaplodnilo.
                  Maja dzwonic pozniej by powiedziec mi o ktorej godzinie transfer, ktory jesli sie beda rozwijac tak jak do tej pory bedzie we wtorek.

                  Trzymajcie kciuki!
            • katiko Re: katiko 08.07.12, 15:58
              Olivia,

              Ja podchodze do IVF w Bostonie MA, USA bo tu chwilowo jeszcze mieszkam. Szpital MGH - Mass General Hospital: Vincent Center for Reproductive Biology.
              • olivia78 Re: katiko 08.07.12, 21:05
                Trzymam kciuki.Ja podchodzilam do IVF w NY w Columbia University.
                • katiko Re: katiko 09.07.12, 01:15
                  Oliwia, a IVF w NY pokrywalo Ci ubezpieczenie?
                  Wogole jak wyglada ubezpieczenie zdrowotne w NY?
                  Moj maz dostal propozycje pracy, i ja bym mogla sie przeniesc z mojej ale na razie IVF i nasze ubezpieczenia nas tu trzymaja. Gdyby sie okazalo, ze w NY jest podobny system to mielibysmy nad czym sie zastanawiac.

                  Z nowosci to spuchlam wczoraj na brzuchu i wciaz sie to trzyma. Wygladam jak w 3-4 miesiacu ciazy. Chodze tez jak ciezarna bo mnie w okolicach jajnikow pobolewa. Nawet jakis przystojniak sie na swiatlach zatrzymal choc ja mialam czerwone i dal mi znac bym przeszla. Nie wiem czy go moj napuchniety brzuch, czy tez odkryte ramiona sukienki sklonily do takiego milosierdzia.

                  A dzis kolejna dawka lekow i pierwszy zastrzyk progesteronu.
                  Transfer potwierdzony na wtorek. 10:30 rano...

                  • olivia78 Re: katiko 09.07.12, 03:48
                    Moim zdaniem,jezeli ubezpieczenie pokrywa zabieg w Bostonie to bedzie i w NY. Miejsce zamieszkania nie ma nic do tego.no chyba ,ze maz razem z praca zmieni ubezp, lup plan.Najprosciej zadzwonic i sie dopytac.W NY istnieje cos takiego,jak State Program,dla rezydentow NY(wystarczy potwierdzenie ) adresu.Masz wtedy dofinansowanie z miasta i zamiast 15 tys$,placisz od kilkuset w gore.Wszystko to mozna spr. telefonicznie.Jezeli jakos moge pomoc to nie ma problemu,pisz.Jeszcze raz trzymam moco kciuki!
                    A ten przystojniak to pewnie te ramiona zobaczyl!
                    • katiko Re: katiko 09.07.12, 13:21
                      Widzisz Oliwia,

                      Niestety nie. Nasze ubezpieczenie obowiazuje tylko w MA, a wizyty poza MA sa limitowane do naglych wypadkow i chyba max. 5 na rok. Moja autoryzacja na leczenie IVF jest tylko na dana klinike i na 2 miesiace. Potem musze skoladac nowy wniosek gdzie chce to leczyc i oni to rozpatruja od nowa.
                      Mamy dwa rozne ubezpieczenia, ja ze swojej pracy, on ze swojej.
                      No i firmy i umowy o prace bylyby nowe wiec nic z tego co tu mamy by nam nie pozostalo.

                      Ja slyszalam, ze NY ma jakis state system ubezpieczen, wiec co innego niz w MA. Tu stan zmusza Cie do wykupienia ubezpieczenia ale w jakiej firmie wykupisz i jaka taryfe to Twoja sprawa. Jesli wykupisz przez pracodawce to dziala tylko do dnia w ktorym jestes zatrudniona, jesli przy malzonku to do dnia w ktorym On jest ubezpieczony.


                      • olivia78 Re: katiko 09.07.12, 14:56
                        Ten state system,to cos innego niz State Program,to pierwsze to ubezp. miejskie(porazka,nawet na nim do kazdego lekarza nie mozesz isc-tzw.ubezp. dla ubogich)
                        Uuu,to fakt u nas inaczej.Zycze,aby te nastepne 2 tyg szybko minely i abyscie cieszyli sie z ciazy!
      • katiko Progesteron 10.07.12, 04:21
        No i o ile wszystko dotad bylo w miare latwe do przelkniecia to zastrzyki z progesteronu mnie dobijaja.
        Nie to, ze sa bolesne same w sobie. Prawie nic nie bola mimo, ze moja igla ma prawie 4cm. Uzywam okladu z lodu na miejsce zastrzyku 30-60sec przed podaniem.
        Bol pojawia sie dopiero pozniej i...
        No wlasnie: TRWA. Od wczoraj wieczor do dzis. Chodzenie nie sprawia zadnej przyjemnosci nie mowiac juz o bolu przy byle jakim dotknieciu okolicy. Bo 15-20 metrach nie mam juz sily dalej isc, bo co to za przyjemnosc jak boli przy kazdym kroku.
        Balam sie, ze moze moj lub trafil w nerw ale celowal dokladnie w centrum narysowanego na moich posladkach kolka. Dzis trafil mi sie drugi zastrzyk w drugi posladek. Boje sie czy jutro wogole bede mogla gdzies isc.

        Czy Was tez tak bolalo po zastrzykach progesteronu??

        Z innych rzeczy to brzuch mi tak spuchl po tym pobraniu komorek, ze kolezanka, ktorej nie widzialam prawie miesiac zapytala mnie dzis czy jestem w ciazy!!! Brzuch mi odstaje jak bebenek.
        • katiko Udalo sie! 13.07.12, 00:56
          2 baranki siedza sobie od dizs u mnie w brzuchu.
          Maja 5 dni. Mam nadzieje, ze im tam na tyle dobrze, ze sie ostana.

          Z dobrych wiadomosci to moja siostra wlasnie miala test ciazowy po pierwszym IUI (tez problem plemnikow i podeszli do tego z marszu bo akurat miala owulacje wiec nic planowanego) i jest w ciazy!!!
          • olivia78 Re: Katiko 13.07.12, 22:33
            Super! to kiedy testujesz?Gratulacje dla siostry!
            • adormidera1 Re: Katiko 14.07.12, 10:44
              extra!!! grats dla siostry a za ciebie trzymam kciuki, kiedy testujesz??? chyba 21 lipca tak jak sie nie mylę!!???
              • katiko Re: Katiko 14.07.12, 18:02
                24 lipca mam sie zglosic do kliniki na badania. Wyniki po poludniu wiec caly dzien extra czekania.
                Mam nadzieje, ze moim barankom na tyle dobrze w moim brzuchu ze sobie juz jakies miejsce wymoscily i sie rozwijaja jak trzeba. Nawet im srodziemnomorska diete funduje coby im sie spodobalo smile


                Ale jaki nie bedzie wynik, ciesze sie ze chociaz przez jakis czas jestem w ciazy. Bardzo przyjemne uczucie.
                • olivia78 Re: Katiko 14.07.12, 22:15
                  Oj strasznie pooozno kaza ci robic ten test.Mi zwykle testy wychodzily 7-8 dni po transferze,a zarodki tez 5-dniowe mialam podawane.Trzymam kciuki!
                  • adormidera1 Re: Katiko 15.07.12, 09:31
                    mam nadzieje ze baranki sobie tam moszczą dobre miejsce na przyszle 9 miechów!!!! tego życzę
                    rzeczywiście test bardzo póżno, znaczy mnie kazali po 6 dniach zrobić krew (beta), i jak wykaże to znaczy smile)))))))), jak nie to już sprawa przegrana, dla pewności kazali zrobić ostateczną bete 9 dpt. wsystkie wyszły minus sad((
                  • katiko Re: Katiko 15.07.12, 15:58
                    Czytajac Was mysle, ze moze macie racje ze to dlugo. No ale nie mam z kim dyskutowac. Tak mi powiedzieli i tyle.

                    Swoja droga to jak dlugo trwa zagniezdzenie sie embrionow/blastocyst?
                    24h? 48? 72?
                    I jesli sie nie zagniezdza to sie ma jakies plamienia (przy braniu progesteronu) czy tez nie ma zadnych objawow i tylko test krwi moze pokazac czy jest ciaza?
                    • adormidera1 Re: Katiko 15.07.12, 16:05
                      jesli chodzi o zagnieżdzanie blastków to trwa to około 40-72h, plamienia nie wróżą niczego, czasem może wystąpić tzw plamienie implantacyjne, nie cząsto występuje, wiec po plamieniach nie poznasz. Pewną odpowiedz da beta z krwi, a tak właściwie to uwidocznienie w usg prawidłowej ciąży w jamie macicy z bijącym serduszkiem!!!! czego nam wszystkim życzę
    • kotki_trzy Re: Lipcowe IVF czas zaczac 17.07.12, 11:32
      Hej dziewczyny, chciałam zapytać jak się czujecie, czy macie jakieś objawy?
      Ja jestem po transferze, obie komórki się zapłodniły, więc podali mi dwa zarodki, jeden dzielił się szybciej, drugi trochę wolniej, ale co tam, tak się zastanawiam bo w opisie podane były jakieś nieparzyste liczby 3bl, 5bl, potem 5bl, 7bl, wiecie co to może znaczyć?, bo ja z tego wszystkiego lekarza nie zapytałam. Teraz czekanie przed nami, ja też się zastanawiałam czy brak objawów tzn brak plamienia może też oznaczać, że zarodki się nie zagnieździły, czy zawsze jak się nie zagnieżdżą to kobieta plami? Eh, nie ma co myśleć o najgorszym.
      Z tego co wyczytałam, po transferze na razie jetem ja, katiko i pelargonia różowa zresztą smile, życzę sobie i wam cierpliwości w czekaniu, no i oczywiście wysokich bet, choć pewnie ja aż tak wysokiej bym sobie nie życzyła, bo w ciąży bliźniaczej już byłam i boleśnie ją wspominam.
      Katiko, cały czas myślę o tej twojej klinice, myślę, że oni idą na okrutną łatwiznę, tzn embriolog decyduje i czują się bezkarni, bo zwykły pacjent nic nie może zrobić, kurcze narzekamy na polską służbę zdrowia, ale ona chyba nie jest jeszcze najgorsza, strach myśleć, że to wszystko przed nami...
      Smutno mi się jakoś zrobiło, a przecież mamy się cieszyć, bo na razie pewnie w ciąży jesteśmy smile Ja niestety nie kupiłam w niedzielę ananasa, bo te wszystkie leki tak mnie osłabiły, że całą przespałam i byłam ociężała strasznie,więc nie sprawdzę na sobie czy działa, teraz trochę mi szkoda, choć mam nadzieję, że nie będę musiała już sprawdzać później smile
      Dziś też mam jeszcze brzuch nabrzmiały, jakbym miała dużą niestrawność, powoli zaczynam się do tego stanu przyzwyczajać, jak będę w ciąży to i tak u rośnie, jak nie będę, obiecałam sobie odchudzanie, żeby przed następną próbą już na starcie nie wyglądać jak ciężarna smile
      Pozdrawiam was i napiszcie co u was słychać smile
      • adormidera1 Re: Lipcowe IVF czas zaczac 17.07.12, 13:23
        kotki trzy fajnie ze juz po, ja mam 21 transfer. tym plamieniem sie nie przejmuj, bo ono wystepuje tylko niekiedy, nawet częściej nie występuje niż występuje!!! więc jego brak nic nie oznacza!!! ananasem też bym się nie martwiła bo jak czytałam na amerykanskim forum gdzie są takie dziewczyny jak my, ananas w żadnym razie nie gwarantuje sukcesu!!!! tak sobie myślę ze z tym ananasem to tak jakby ktos kazał po transferze np. spac tylko na lewym boku albo nosić niebieskie majtki....takie bardziej myslenie magiczne wydaje mi sie. pozdrawiam was wszystkie, życzę pięknych bet pod słońce rosnących geometrycznie!!!!
        p.s ktos ze mna w ta sobotę???
        • kotki_trzy Re: Lipcowe IVF czas zaczac 17.07.12, 18:13
          W takim razie życzę powodzenia smile, z tym myśleniem magicznym to prawda, ale ono pomaga, w szczególności w dobrym samopoczuciu, a ono teraz jest bardzo ważne smile, ja ze swej strony ograniczyłam kawę do jednej szklanki dziennie (dawniej piłam 4, 5), chociaż powiem szczerze, że brzuch mam tak nabrzmiały i takie permamentne uczucie niestrawności, że nawet nie mam na nią szczególnej ochoty smile
          • katiko Re: Lipcowe IVF czas zaczac 18.07.12, 01:10
            kotki trzy,

            o tej mojej klinice to mi sie juz nie chce myslec.
            Jesli chodzi o samopoczucie to przez pierwsze dni mialam wrazenie, ze wygladam na 2-3 miesiac ciazy. Brzuch mi spuchl, gorne okolice posladkow bolaly wiec chodzilam jak kobieta w ciazy podpierajac sie na tych biednych posladkach. Mialam tez zatwardzenie i gazy i podobno to jest normalne przy progesteronie.
            Zaczelam jesc wiec sliwki suszone bo to podobno pomaga przy zatwardzeniach i od wczoraj widze poprawe. Ananase nie bede probowac bo po nim zawsze mam zgage.

            Poza tym wczoraj, zeby sie juz do konca zalamac zrobilam sobie test ciazowy (wiem glupia jestem, 4 dni po transferze, itd) i wyszedl negatywny.

            Poza tym mam dziwne ochoty na jedzenie. Dzis zjadlam w ciazu 30min zjadlam: kuleczke kokosowa, pikantne pico de gallo czyli taka siekanke z pomidorow, ferrrero roche, i biale kielbaski z kaczupem...
            A wlasnie obzeram sie lodami.

            I tyle. Zrzucam to na progesteron.
            • adormidera1 Re: Lipcowe IVF czas zaczac 18.07.12, 08:12
              bo tak własnie jest! to progesteron z nami takie rzeczy robii!!!!! 4 dpt to zdecydowanie za wcześnie! co innego 6 dpt! tu powinno już wyjsc jesli bałwanki przy transferze miały 5 dni czyli były blastocysty. uzbrój sie w cierpliwość - ha ha ha!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!- mówie sama nie robie- BEDZIE DOBRZE1 trzymam mocno kciukasy! swoją drogą klinika dziwna, a badania przed transferem robili??? tzn poziom estradiolu i progeseronu 5 dni przed? i usg jaka śluzówka? a po transferze kiedy masz bad z krwi? pozdro serdeczne
    • miliwanili81 Re: Lipcowe IVF czas zaczac 18.07.12, 11:45
      Witam
      Moje drogie ja już jestem po transferze, miałam 4 zarodki, ale tylko jeden nadawał się do zapłodnienia i transferu. Nie mamy żadnych mrozaczków.
      Transfer miałam wczoraj. Od kilku dni przyjmuję luteinę i folik (nic więcej mi nie kazano) staram się nie myśleć co będzie gdyby ... a o gdy ... Walka z samą sobą. Od jakiegoś czasu szukam wszystkiego w tym temacie w "dr googlu".
      • adormidera1 Re: Lipcowe IVF czas zaczac 18.07.12, 11:49
        a estradiolu nie przyjmujesz?
        • miliwanili81 Re: Lipcowe IVF czas zaczac 18.07.12, 11:55
          nie tylko folik i luteinę
          • adormidera1 Re: Lipcowe IVF czas zaczac 18.07.12, 12:06
            a przed transferem miałaś bad hormonalne z krwi? jakie embrioniki ci podali tzn. ilu dniowe?
            • kotki_trzy Re: Lipcowe IVF czas zaczac 18.07.12, 13:11
              ja biorę jeszcze medrol - steryd, który ma obniżać odporność organizmu, żeby nie traktował ciąży jak "ciała obcego", ale to podobno straszne świństwo jest, nawet zastanawialiśmy się z mężem czy brać..., no i duphaston oprócz luteiny
              • adormidera1 Re: Lipcowe IVF czas zaczac 18.07.12, 13:23
                ja tez na medrolu, poza tym: estrofem dopochwowo, foliowy 5 mg/dz, progesteron dopochwowo, i aspiryna, a ten medrol 3xdz, ale wiesz mi nic po nim nie jest, wiec sie nie przejmuj.
                • kotki_trzy Re: Lipcowe IVF czas zaczac 18.07.12, 13:26
                  Mi kazał medrol pół tabletki dziennie (rano), więc istotnie mniej, ciekawe czym oni się kierują?
                  • adormidera1 Re: Lipcowe IVF czas zaczac 18.07.12, 13:37
                    hmmm to dziwne?!? bo mi wychodzi ze biorę 12 mg dziennie - 3 tabl
                    • kotki_trzy Re: Lipcowe IVF czas zaczac 18.07.12, 14:14
                      no właśnie też się zastanawiam, plus taki, że przestałam się bać, skoro ty bierzesz trzy i jest ok, powiem tak, mam wielką nadzieję, że nie będę miała okazji już lekarza zapytać smile
                      • katiko Re: Lipcowe IVF czas zaczac 18.07.12, 14:28
                        Dziewczyny.

                        ja pobranie zarodkow mialam w sobote. Od niedzieli wieczorem 1ml progesteronu w oleju + aspiryna. W cxzwartek byl transfer. Od tego poniedzialku biore dodatkowo estrogen w plastrach zmieniany co 2 dni (Vivelle dot).
                        Poza tym witaminy i tyle.

                        Trzymam kciuki, ze chociaz ktorejs z nas sie uda.

                        ok, lece do pracy!
                        • miliwanili81 Re: Lipcowe IVF czas zaczac 18.07.12, 15:11
                          14 miałam pobranie komórek, a 17 miałam transfer. Dzień wcześniej dostałam telefon, że mamy jeden zarodek.
                          Wyniki mieliśmy robione. Mąż miał plemników progresywnych (A+B) 55%.
                          Miałam długi protokół z antagonistą. AMH miałam 1,2 więc rezerwa jajników bez szału. Podczas stymulacji dostałam Gonapeptyl + Puregon i tylko 7 pęcherzyków w tym tylko 4 cumulusy i jak wcześniej mówiłam jedna się nadała. Na temat komórki nie mam żadnych innych wiadomości.
                          • miliwanili81 Re: Lipcowe IVF czas zaczac 18.07.12, 15:15
                            POWODZENIA winksmilesmile
                        • natkat02 Re: Lipcowe IVF czas zaczac 18.07.12, 15:45
                          katiko- wariatko,
                          w 4dpt sie nie robi sikanca
                          ja w 12 dpt mialam cieziutenką, bladą kreskę
                          także w 4dpt nie ma prawa NIC byc widac

                          trzymam kciuki!!!!!
                          • adormidera1 Re: Lipcowe IVF czas zaczac 18.07.12, 15:51
                            katiko NAJWCZEŚNIEJ W 6 DNIU po transferze 5 dniowych blastuń! wcześniej nie ma prawa nic wyjść, czekamy na info z a 2 dni!!!!
    • kotki_trzy Re: Lipcowe IVF czas zaczac 20.07.12, 09:58
      Jakoś tu się cicho zrobiło..
      Napiszcie dziewczyny co u was, jak sie czujecie? czy macie jakieś objawy?
      W grupie raźniej, mnie jakiś dół dopadł, a tu jeszcze tyle czekania..., co chwilę się wsłuchuję w samą siebie, mam takie odczucia "ciągnięcia" jak przed okresem i może one są powodem tego dołu, wiem, że to może nic nie znaczyć, ale rozum jedno, a emocje drugie.
      Mam nadzieję, że któraś z was tu jeszcze zagląda, pozdrawiam smile
      • katiko Re: Lipcowe IVF czas zaczac 20.07.12, 13:02
        No to my zrobilismy wlasnie test ciazowy i wyszla tak slaba ta druga kreska, ze licho wie. Moj uukochany ogladal to z kazdego kata i z kazdej wysokosci (az sie poplakalam ze smiechu nad jego mina) i wydal werdykt, ze "jest szansa ze jestes w ciazy".
        Po czym stwierdzil, ze 10-15$ to nie fortuna i jak mam sie czuc lepiej to mozemy ten test powtarzac az do wtorku, kiedy mamy badanie krwi.

        Ja kontynuuje vivelle dot, progesteron i aspiryne przeciwzatorowo.

        Poza tym, mam tak spuchniete posladki i wyczuwalne guzy, ze przedwczoraj bylismy na takim dziennym dyzuze by oni nam zrobili zastrzyk bo maz nie wiedzial juz gdzie mnie kluc. Lekarz stweirdzil, ze mam "haematoma" i ze powinni mi zmienic miejsce zastrzykow ale On poniewaz nie jest prowadzacym te terapie sam zmieniac nie bedzie. No nic we wtorek - jesli jestem w ciazy zmienimy forme leku, a do wtorku przetrwamy.
        Trzymajcie kciuki by sie udalo smile
        • miliwanili81 Re: Lipcowe IVF czas zaczac 20.07.12, 13:39
          Ja jestem tu nowa, ale od maja czytam wasze wpisy wink Miło czytać jak się wspieracie wzajemnie. Postanowiłam napisać, gdyż poczułam się samotna. Niby wszyscy mnie wspierają, ale nikt nie wie jak ja to przechodzę. Jak czytam wasze posty, czuję, że nie jestem z tym sama smile Dzięki za to, że jesteście wink
          Mi zostało 8 dni do wykonania testu, a martwię się bo wszystkie bóle odeszły i nie wiem czy to dobrze czy nie.
          • miliwanili81 Re: Lipcowe IVF czas zaczac 20.07.12, 13:42
            Katiko aby te dwie kreseczki pozostały i były wyraźniejsze wink Trzymam kciuki, będzie dobrze
            • katiko Re: Lipcowe IVF czas zaczac 20.07.12, 13:59
              Miniwanili81 nie martw sie bolami.
              Mnie poza posladkami nic nie boli. A o to, ze mnie boli to podejrzewam meza bo sam sie przyznal, ze robil mi te zastrzyki na 1cm2 bo bal sie isc dalej by nie trafic w nerw... Stad pewnie mam ten stan zapalny i ten bole.
              Ciesz sie, ze masz ludzi ktorzy Cie wspieraja i przed ktorymi nie musisz ukrywac przez co przechodzisz. Oczywiscie nie wiedza dokladnie przez co przechodzisz ale chociaz masz z kim porozmawiac. Z mojej rodziny tylko moja siostra wie, ze przechodze przez IVF reszta rodziny to katoliccy talibawie wiec im nic nie wspomnialam. Z rodziny meza nikt nie wie, chociaz pewnie by nas wsparli, bo On woli ich nie stresowac.

              W kazdym razie trzymam kciuki za Ciebie i zycze Ci jak i wszystkim starajacym sie by ten raz byl wlasnie tym udanym! Nie jestes sama smile
            • olivka2010 Re: Lipcowe IVF czas zaczac 20.07.12, 14:00
              katiko jeśli jest cień cienia drugiej kreski tak wcześnie to znaczy ze ci sie udało smile powtórz jutro powinna być ciemniejsza


              https://www.rodzice.pl/suwaczki/showticker/6957
              • kotki_trzy Re: Lipcowe IVF czas zaczac 20.07.12, 14:19
                No czekałam, czekałam i doczekałam się na wpisy smile i to jakie smile
                Super katiko, że cień już jest, po cichu cieszę się z tobą smile, nawet nie myślałam, że to czekanie może być takie irytujące, no ale cóż począć, ja to pewnie dopiero w połowie przyszłego tygodnia, chyba, że ta cholerna @ przyjdzie wcześnie, oby nie smile
                • kotki_trzy Re: Lipcowe IVF czas zaczac 20.07.12, 14:21
                  Miliwanilia, my chyba razem testujemy smile, kiedy miałaś transfer?, ja w poniedziałek i miałam podane trzydniowe zarodki
                  • miliwanili81 Re: Lipcowe IVF czas zaczac 20.07.12, 16:32
                    Ja transfer miałam we wtorek smile od wtorku jestem w ciąży wink to tak jak w totku, póki nie wylosują liczb ma się nadzieję na wygraną.
                    • miliwanili81 Re: Lipcowe IVF czas zaczac 20.07.12, 16:34
                      Mój zarodek też trzy dniowy wink
                      • katiko Re: Lipcowe IVF czas zaczac 20.07.12, 18:03
                        To jesli sie Wam uda to bedziecie mialy prawie "blizniaki". Jeden u kotki_trzy i jeden u miliwanili smile
                        Super!

                        Co do medrolu to ja tez go bralam przez 4 dni. Jedna tabletka dziennie, pierwsza w kolejny dzien po pobraniu chyba.
                        • miliwanili81 Re: Lipcowe IVF czas zaczac 20.07.12, 20:15
                          Dziewczyny mam problem. Do dziś było dobrze, ale od południa, wciąż mi się chce siku i mam jakieś takie dziwne uczucie nie jest to ból. Rany nawet nie potrafię tego opisać. Zaczynam się martwić sad
                          • miliwanili81 Re: Lipcowe IVF czas zaczac 20.07.12, 21:07
                            Ratunku zaczynam krwawić rany lekarz powiedział, że mam nie panikować a ja właśnie panikuję.
                            • olivka2010 Re: Lipcowe IVF czas zaczac 20.07.12, 21:20
                              miliwanili81 napisał(a):

                              > Ratunku zaczynam krwawić rany lekarz powiedział, że mam nie panikować a ja właś
                              > nie panikuję.

                              jak mocno krwawisz ? bo moze to byc implatacyjne krwawienie-plamienie
                              • miliwanili81 Re: Lipcowe IVF czas zaczac 20.07.12, 21:45
                                tak to jest krwawienie - plamienie a co to znaczy ? To dobrze czy źle ?
                                • miliwanili81 Re: Lipcowe IVF czas zaczac 20.07.12, 21:48
                                  ale ma ból podczas sikania i te plamienia sad dziwnie się czuję, a raczej boję się
                                  • kotki_trzy Re: Lipcowe IVF czas zaczac 20.07.12, 22:18
                                    Kochana, postaraj się być spokojna, tu dziewczyny takie różne rzeczy piszą, czasami plamią i jest jest wszystko dobrze, a czasami nie ma żadnych objawów i ciąży niestetyt też nie....
                                    Trzymam mocno kciuki i cały czas myślę o tobie smile
                                  • katiko Re: Lipcowe IVF czas zaczac 20.07.12, 22:23
                                    Miniwanili!

                                    Krawiwisz z cewki moczowej czy tez z waginy?
                                    Bo jak z cewki i non stop chce Ci sie siku to mozesz miec zapalenie drog moczowych. Ja mialam pare miesiecy temu. Na poczatku coraz czesciej chcialo mi sie siku a potem doszlo krwawienie w moczu.

                                    Sprawdz dokladnie.
                                    Jesli chodzi o sam transfer to ja tez mialam plamienie. Lekarz powiedzial, ze moze wystapic i powinno przestac w wciagu okolo 72h od transferu. Wiec to pewnie wlasnie to smile

                                    Sciskam Cie mocno.

                                    Jak masz jakies watpliwosci to dzwon do Twojej kliniki. Na pewno maja kogos na dyzurze.
                                    • katiko Re: Lipcowe IVF czas zaczac 20.07.12, 22:29
                                      Zapomnialam dodac, ze jesli to zapalenie drog moczowych to nalezy to leczyc. U mnie leczono anybiotykiem (2 pigulki)- oczywiscie nie bylo podejrzen ze jestem w ciazy. Po 12h od antybiotyku wszystko wrocilo do normy.

                                      Najlepiej zadzwon do kliniki i sie upewnij co to. Na pewno bedzie dobrze.

                                      A! Ja nie wspomnialam, ale ja do lazienki latam non stop. Bo wciaz mi sie chce i pic i siusiu.
                                      • olivia78 Re: Lipcowe IVF czas zaczac 21.07.12, 01:55
                                        katiko-GRATULACJE!!!
                                      • annajustyna Re: Lipcowe IVF czas zaczac 21.07.12, 13:51
                                        Ktiko, ciesze sie bardzo, ze ejst druga krecha (nawet jak slaba). Wspolczuje krwiaka na pupie, musi bardzo dokuczac. Powodzenia we wtorek!
    • aneczka_799 Re: Lipcowe IVF czas zaczac 21.07.12, 11:23
      Świetnie, że Was znalazłam smile) Wczoraj miałam transfer dwóch zarodeczków. 1.08 mam robić betę i szukam wsparcia smile)) M. biedaczysko skacze wkoło mnie każe leżeć, a ja fora wyczytuję smile. Trudno się nakręcać w 2 dpt - piersi bolą, podbrzusze ciągnie, temp ok 37.2 - ale to wszystko podejrzewam wynik hormonów, tony leków które przyjmuję i niedawnej punkcji... Trzymam za was wszystkie kciuki i liczę na pozytywne fluidki....
      • katiko Re: Lipcowe IVF czas zaczac 21.07.12, 13:50
        Hej, ja po podaniu zarodkow temperatury nie mierzylam, ale widze ze wiekszosc z Was tak.
        Dlaczego? Kazali Wam obserwowac? Bo mi nic nie kazali a samej mi nie przyszlo do glowy.

        I jak mialyscie podane zarodki? przy jakims znieczuleniu?
        Ja mialam tylko walium w tabletkach. Jedna na 1.5h przed zabiegiem. Kolejna 0.5h przed zabiegiem.

        Poza tym zrobilam kolejny test ciazowy i znowu cien cienia wiec licho wie.
        Powtorzymy jutro lub w poniedzialek, a we wtorek badanie z krwi.
        • aneczka_799 Re: Lipcowe IVF czas zaczac 21.07.12, 15:13
          tem. zmierzyłam bo tu wyczytałam, że tak robią wink a przed transferem nic mi nie aplikowano... Katiko po ilu dniach zrobiłaś pierwszy "sikany" smile
          • miliwanili81 Re: Lipcowe IVF czas zaczac 21.07.12, 21:25
            Hej kobietki.
            Ja brałam relanium 1 h przed podaniem, ale mi się po tym dobrze zrobiło smile hihihi
            Ja troszkę opanowałam sytuację, kazano mi zajadać żurwinkę i wyluzować, a w poniedziałek na badania. No chyba że samo przyszło i samo pójdzie... w co wątpię. Dziś miałam pobolewania w brzuchu, ale nie wiem czy to od pęcherza czy ... ale ból taki jak na @. Śmieją się ze Mnie, że pomyślę i już mnie boli wink
            No właśnie kiedy robiłyście pierwszy test sikany ??? Mi dr kazał 11 dni po transferze, ale śmiał się, że i tak nie wytrzymam i zrobię wcześniej.
            Dzięki za wczoraj smile naprawdę mam stracha i całą noc nie spałam.
            • miliwanili81 Re: Lipcowe IVF czas zaczac 21.07.12, 21:28
              A co do temperatury to i tak mamy podniesioną i wygląda to na stan podgorączkowy smile dziś mnie dr uświadomił ( ja od transferu mam 37).
              • adormidera1 Re: Lipcowe IVF czas zaczac 22.07.12, 07:10
                test lub beta z krwi 6 dpt 5 dniowych więc 9 dpt 2 dniowych wychodzi itp.
                • aneczka_799 Re: Lipcowe IVF czas zaczac 22.07.12, 08:48
                  to czekanie jest faktycznie straszne... zastrzyki to była przyjemność jak sobie przypomnę, teraz wsłuchuję się w ten organizm mój biedny i popadam w skrajności: raz euforia, raz załamka, raz mi wszystko jedno....
                  • katiko Re: Lipcowe IVF czas zaczac 22.07.12, 15:25
                    Dziewczyny, pierwszego sikanca nie ma sensu robic szybciej niz 10 pelnych dni po zastrzyku hCG bo test sikany wlasnie ten hormon wykrywa. Podobno organizm powinnien sie pozbyc zastrzyku w ciagu 10 dni.
                    Czyli u mnie ot bylo 4 dni po podaniu blatocyst. I nie mialo to najmniejszego sensu.
                    Na tym wczorajszym, 10 dni po transferze jeden wielki cien cienia widac.
                    Wiec mysle, ze moze jednak lepiej poczekac bo nadzieje sie budza ogromne. Stad tez dzis testu nie zrobilismy.
                    Robimy jutro.



    • katiko Kotki-Trzy Gdzie jestes? 22.07.12, 15:37
      Kotki trzy, daj znac jak sie czujesz. Martwie sie o Ciebie bo nagle zniknelas smile
      Powiem Ci, ze ja wczoraj tez mialam jakies plamienie (kilka smuzek krwi na papierze i tez sie przerazilam).
      Sciskam Cie mocno.
      • kotki_trzy Re: Kotki-Trzy Gdzie jestes? 22.07.12, 20:41
        Hej dziewczynki, jestem, jestem smile, wczoraj zajrzałam tu na chwilkę, żeby spojrzeć co u was, dzisiaj mnie nie było, ale jak tylko wróciłam, od razu sprawdzam smile
        Katiko, test HCG, rzeczywiście do 10 dni może wyjść dodatni po zastrzykach z pregnylu, ovitrelle, czy innych świństwach tego typu, ale ja pamiętam, jak 12 dni po podaniu zrobiłam test z krwi i nie byłam w ciąży, wyszło okrągłe 0, więc ja myślę, że on szybciej się ulatnia z organizmu a to jest taka ostateczna granica. Także u Ciebie wierzę, że to już nie zastrzyki powodują drugą kreskę, a mały lokator/rzy smile
        Miliwanilia, cieszę się, że uspokoiło się u Ciebie, zastanawiam się tylko, czy badania jutro to nie za wcześnie ? Mnie samą korci, żeby iść na HCG, bo ten poziom niepewności jest nie do zniesienia, ale boję się że za wcześnie, jutro będzie 10 dni od pobrania i zapłodnienia i 7 od transferu.
        Adormidera, mam nadzieję, że miałaś transfer wczoraj i dołączyłaś do grona oczekujących smile
        • adormidera1 Re: Kotki-Trzy Gdzie jestes? 23.07.12, 13:30
          tak zaczynam 2 dpt, już szaleje! jeszcze ze 4 dni i bede sikac na paski testowe, na razie nic sie nie dzieje, nic nie boli, tylko BB duuuuże, jem ananasa, odpoczywam. Mam nadzieje ze wy tez sie dobrze czujecie kochane!!! buziaków sto. proponuje stwórzmy moze listę która kiedy testuje co wy na to??
          • aneczka_799 Re: Kotki-Trzy Gdzie jestes? 23.07.12, 15:53
            1.08 beta a chyba od piątku sikańca bo oszaleję smile
        • miliwanili81 Re: Kotki-Trzy Gdzie jestes? 23.07.12, 17:15
          Hej.
          Ja miałam tylko badanka związane z moją przypadłością. Już dobrze wink żurawina i rumianek dały radę. Podobno osłabienie organizmu.
          Jutro wracam do pracy ooo rrrrraaaany tak mi się nie chce sad wszyscy mnie pocieszają,że szybciej mi zleci.
          Dziewczyny pobolewają mnie jajniki
    • aneczka_799 Jak czas spędzacie... 23.07.12, 16:00
      od transferu do testowania jestem na urlopie- śpię 12 h. nic nie robię- siedzę głównie przed kompem , gram w farmę wink i czytam fora...
      Teraz aplikuję sobie Estrofem, Metypred, folik oczywiście i tony Luteiny dowcipnie smile)) M. karmi mnie co chwile koktajlami owocowymi smile Najgorszy to ten brak skupienia na robocie smile
      • katiko Re: Jak czas spędzacie... 23.07.12, 21:14
        Hej dziewczyny,

        no to ja zrobilam sobie wczoraj kolejnego sikanca i kreska wyszla pieknie jasno niebieska.
        Ale... no wlasnie, przed chwila zauwazylam brazowawe plamienie i znow mam stracha... sad
        Gdzies tam bylo napisane, ze moze to oznaczac niski poziom pregesteronu ale ja ten biore w zastrzykach!!!
        • kotki_trzy Re: Jak czas spędzacie... 24.07.12, 08:09
          Hej dziewczyny, ja dziś nie wytrzymałam i zrobiłam sikańca to 8 dpt (zarodki były 3 dniowe) i buuu wyszedł negatywny, nawet bez cienia drugiej kreski sad
          No trudno, jakoś ostudziłam swoje myślenie i zapał może będzie mi łatwiej przyjąć to co będzie, wybrałabym się dziś na badanie krwi, ale to chyba też nie ma sensu, eh w tej chwili nic nie ma sensu, jakoś tak niefajnie zaczęłam ten dzień, pozostaje tylko się cieszyć, że to nie poniedziałek smile
          Jeśli chodzi o zajęcia to ja robię wszystko praktycznie, jej może się zbyt forsuje...., to teraz będę siedzieć i myśleć nad tym smile, ale mimo, że robię prawie wszystko, to ten czas i tak zbyt wolno biegnie, (choć wcale nie chciałabym, żeby biegł szybciej, bo mam urlop). Jej, ale mieszam, nawet pisać dziś nie umiem, miłego dnia wam życzę smile
          • adormidera1 Re: Jak czas spędzacie... 24.07.12, 11:23
            kotki trzy ściskam cię mocno. może to jeszcze za wczesnie co? a kiedy dadzą znac o badaniach z krwi?
            • kotki_trzy Re: Jak czas spędzacie... 24.07.12, 11:38
              Miałam jechać dzisiaj (tak prywatnie, bo inaczej i tak bym nie mogła zrobić), ale jakoś mi się odechciało, może jutro się wybiorę, bo teraz mi szkoda, że nie pojechałam, po południu bym już pewnie wszystko wiedziała, przecież co ma być to i tak będzie
              • adormidera1 Re: Jak czas spędzacie... 24.07.12, 11:45
                łasnie, święte i zarazem przeklęte słowa!!! co ma byc to bedzie bo nie mamy na to wpływu. a lab nie działa już, przecież możesz jeszcze bete pobrać bo to nie trzeba na czczo
                • kotki_trzy Re: Jak czas spędzacie... 24.07.12, 12:23
                  Działa, ale muszę 20 km specjalnie jechać, a teraz nie bardzo mogę, no nic, chyba muszę przeczekać, już południe, dam radę smile
                  • adormidera1 Re: Jak czas spędzacie... 24.07.12, 13:14
                    pewnie ze dasz!!!!!! ja musze do piątku doczekać buuuuuuuu
                    • miliwanili81 Re: Jak czas spędzacie... 24.07.12, 14:23
                      Hej. Kotki trzy a to nie za wcześnie jeszcze. Ja dziś kupiłam dwa sikańce i mam zamiar jutro zrobić, a może w czwartek... eeeetam sama nie wiem, chyba wole żyć w tej błogiej nieświadomości. Dziś jest 7dpt i pocieszam się, że jeszcze 4 dni do zrobienia testu, bo kazali w 11dpt.
                      • miliwanili81 Re: Jak czas spędzacie... 24.07.12, 14:24
                        KATIKO GRATULACJE smilesmilewinksmile
                        • katiko Re: Jak czas spędzacie... 24.07.12, 14:48
                          Dzis pojechalam na test. Wogole nerwowa jestem.
                          Zajad mi wyszedl, mam jakies zapalenie zeba/dziasla ale bylam ponad tydzien temu u dentysty i niby wszystko OK.
                          No wiec pojechalam na test. Mial byc o 7:30, byl o 7:55 przez co spoznilam sie do pracy. Cholera mnie brala z kazda minuta czekania i z kazdym uspokajajacym slowem meza.
                          W koncu po tescie, juz w aucie, sie poryczalam, ze wiecej tej zabawy to nie chce.
                          Maja dzwonic po poludniu z wynikami.
                          • adormidera1 Re: Jak czas spędzacie... 24.07.12, 14:57
                            trzymammmmmmmmmmmmmmmmmmmmm kciuki za wynikiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii
                            • miliwanili81 Re: Jak czas spędzacie... 24.07.12, 15:07
                              Ja też trzymam kciukaski smile będzie dobrze, musi być dobrze
                              • katiko Re: Jak czas spędzacie... 24.07.12, 17:14
                                Hejka...
                                wlasnie dzwonili.
                                220 hCG smile
                                Ponowny test pojutrze. Az strach sie bac...
                                Poza tym wciaz mam ochote sie poryczec.
                                • adormidera1 Re: Jak czas spędzacie... 24.07.12, 17:19
                                  rycz rycz ... ze szczescia rycz, ściskam cie moooocno GGGGGGRRRRRRAAAAATUUUUUUUULLLLLLAAAAAACCCCCCCCJJJJJJJJJEEEEEEEEEEEEE
                                • kotki_trzy Re: Jak czas spędzacie... 24.07.12, 17:25
                                  Super katiko, gratuluje smile, wspaniałe wieści, oby więcej takich smile
                                  • olivia78 Re: Jak czas spędzacie... 24.07.12, 17:52
                                    Gratulacje!!!!!!!!!!
                                    • miliwanili81 Re: Jak czas spędzacie... 24.07.12, 21:48
                                      smile GRATULACJE MAMUSIU !!!
                                  • katiko Re: Jak czas spędzacie... 24.07.12, 17:52
                                    Dziekuje dziewczyny.
                                    Trzymam za Was kciuki i sciskam Was mocno.
                                    • natkat02 Re: Jak czas spędzacie... 25.07.12, 11:24
                                      gratulacjesmile wszystkim dziewczynom życze takich sukcesów!
                                      ja z czerwcowego wątku, 9tc, oby nas było jak najwięcej każdego miesiąca!!!!!!!!!!!!!!!!!
                                      • katiko Re: Jak czas spędzacie... 25.07.12, 13:09
                                        Natkat! Tak sie ciesze!!! Sciskam Was mocno!
                                        • miliwanili81 Re: Jak czas spędzacie... 25.07.12, 17:58
                                          A mnie dziś podkusiło i zrobiłam sikańca i NIC sad ja to taki pechowiec jestem, więc nic mnie nie zdziwi. Ale wszystko się okaże w sobotę. Tak mi się posmutniało.
                                          Kotki trzy a Ty jak się trzymasz ?
                                          • ka-mel Re: Jak czas spędzacie... 25.07.12, 19:45
                                            hej dziewczyny, jestem tu nowa, ale wczoraj znalazłam wasz wątek. Ja 13.07. miałam punkcję, 16.07. miałam transfer dwóch 3-dniowych zarodków a BHCG czeka mnie w piątek. Strasznie się stresuję i boję, ale to pewnie każda tak ma. Jak pomyślę o tym, że nie każdemu się udaje za 1-wszym razem to aż mnie ściska ... pozdrawiam
                                            • adormidera1 Re: Jak czas spędzacie... 25.07.12, 19:58
                                              trzymam mocno kciuki, znaczy obie jestesmy na piatek!!!
                                              • ka-mel Re: Jak czas spędzacie... 25.07.12, 21:56
                                                No to jeszcze nam zostały niecałe 2 dni brrrrr, a jak ty spędzałaś ten czas? ja generalnie odpoczywałam, bo mam teraz urlop (nauczyciel) dlatego mogłam sobie na to pozwolić, ale wiem, że niektórzy odpoczywają tylko pierwsze 2-4 dni a potem wracają do pracy, różnie, ja zamulam w domu, oglądam seriale non stop na laptopie. Boli mnie już brzuch, ale nie wiem czy to hiperstymulacja (miałam 14 jajeczek) czy to przez leki jakie biorę (duphaston, luteina, medrol) nie mam pojęcia ... najbardziej bolą mnie jajniki rano sad to jest jednak duża ingerencja w organizm, choć do tej pory wszystko szło jak z płatka, żadnych skutków ubocznych a jak u was? najgorsze, że ja nie mam żadnych mrozaczków sad po prostu tylko te dwa we mnie podzieliły się na 8 a reszta przestała się dzielić, mam nadzieję, że te we mnie są silne i jednak dały radę, no sama nie wiem sad a jak u was?
                                                • katiko Re: Jak czas spędzacie... 25.07.12, 22:39
                                                  Hej,

                                                  Ja caly czas pracuje. W dniu pobrania komorek, po pobraniu, odpoczywalam bo to byla sobota. W dniu transferu, poniewaz byl to czwartek po poludniu/po pracy odpoczywalam az do piatku paludnia bo mam teraz grafik wakazyjny i piatki mam wolne.
                                                  I tyle.
                                                  Chwala Bogu bo bym zwariowala jakbym miala za duzo wolnego czasu. To czekanie, im blizej do wiadomosci mnie dobijalo.
                                          • kotki_trzy Re: Jak czas spędzacie... 26.07.12, 00:52
                                            Szalona kobieto, powielasz moje błędy smile, ja odkąd zrobiłam test cały czas czuję, że okres dostanęsad, dziś chciałam zrobić betę, ale nie dałam rady, więc czekam do jutra,może jutro się uda, a właściwie dzisiaj smile
                                            • ka-mel Re: Jak czas spędzacie... 26.07.12, 12:28
                                              Kotki trzy ja nie robiłam jeszcze żadnego testu, po prostu mam takie zalecenie od lekarza z kliniki, że mam zrobić Betę jutro czyli 12 dni po transferze smile także ja żadnego testu nie robię, bo wiem, że on może wyjść fałszywy przez leki ...
                                              • adormidera1 Re: Jak czas spędzacie... 26.07.12, 13:12
                                                no tak, jak miałaś swieży transfer to od pregnylu może wyjść fałsz. Pregnyl w organizmie jest przez 10 dni!!! ja dziś oczywiście nie wytrzymałam i zrobiłam test domowy, oczywiście negatywny, a to juz 5 dzien po transferze 5 dniowych, wiec pewnie powinien być + sad(((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((( pozdrawiam was wszystkie
                                                • ka-mel Re: Jak czas spędzacie... 26.07.12, 13:31
                                                  Nie ja nie miałam pregnylu, ale wiesz co, nie chcę tego robić, jutro zrobię betę, wytrzymałam tyle czasu to 1 dzień mnie nie zbawi, razem z mężem odczytamy wynik i zobaczymy albo radość albo ...
                                                  • katiko Re: Jak czas spędzacie... 26.07.12, 17:41
                                                    Hej Dziewczyny!
                                                    Udalo sie!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                                                    470 hCG smile

                                                    W przyszly piatek USG
                                                  • ka-mel Re: Jak czas spędzacie... 26.07.12, 18:13
                                                    wow super katiko GRATULUJĘ

                                                    mam nadzieję, że moja beta jutro też będzie wysoka smile

                                                    czy teraz z perspektywy czasu przypominasz sobie jakiekolwiek objawy?
                                                  • miliwanili81 Re: Jak czas spędzacie... 26.07.12, 18:26
                                                    Hejka.
                                                    Tak kochana powielam Twoje błędy, ale z myśli Mi to nie schodziło. Zrobiłam ten test i wszyscy i co i co ... i się poryczałam i już nikt o nic nie pyta sad
                                                    Kotki trzy a jak się czujesz ? Zdecydowałaś się na betę ?
                                                    Ja chcę ją zrobić, ale się boję w sobotę mamy wizytę, więc myślę, że się wstrzymam.
                                                    Miałam tylko jeden jedyny zarodeczek, żadnych mrozaczków i po tym teście zaczęłam myśleć ... a co jak się nie uda ? Tylko jeden zarodek hmmmmm marne szanse, ale cuda się zdarzają.
                                                    Odzyskuję wiarę i chęć walki jak widzę radość i euforię katiko . Mam nadzieję, że każda z Nas będzie miała swój wymarzony skarb.
                                                    Pozdrawiam Was wszystkie serdecznie i wiem, że w końcu Nam się uda smilesmilesmile
                                                  • ka-mel Re: Jak czas spędzacie... 26.07.12, 19:36
                                                    Miliwanili jesteśmy widzę w podobnej sytuacji. Ja też nie mam żadnych mrozaczków, więc mam nadzieję, że któreś z tych bąbli co mi podano zostanie z nami na zawsze ... a może nawet dwa ... Kurcze, no przecież ludziom to się udaje nie??? więc może nam też TRZYMAM KCIUKI ZA WSZYSTKIE TESTUJĄCE LIPCOWE!!!!!!!!!!
                                                  • katiko Re: Jak czas spędzacie... 26.07.12, 21:56
                                                    Miniwanili!

                                                    Kiedy masz test z krwi? czy tez juz po?
                                                    Trzymam za Ciebie kciuki.
                                                    To nie jest latwa droga do macierzynstwa ale wierze ze Ci sie uda!


                                                    Kotko_trzy!
                                                    Ty tez dasz rade!


    • aneczka_799 Re: Lipcowe IVF czas zaczac 27.07.12, 08:51
      Gratuluję już lipcowym staraczkom ... oby dobra passa się utrzymała smile Dziś ma 7dpt (zarodki 2 dniowe) i nie wytrzymałam - zrobiłam sikańca. Wiem, że wcześnie ale wynik mnie zdziwił... Pojawiła się druga kreseczka blada bo blada ale była, jednak po jakiś 10 minutach znikła bez śladu crying Te testy to dla ludzi o dużych nerwach... ale jak tu wytrzymać do 1.08 na betę?
      • katiko Re: Lipcowe IVF czas zaczac 27.07.12, 10:55
        Aneczko,

        moje kreseczki tez po czasie znikaly. Jeden z testow chcielismy zachowac na pamiatke w razie jakby sie udalo, ale po jakims czasie nic na nim nie bylo widac.

        Glowa do gory!
        • miliwanili81 Re: Lipcowe IVF czas zaczac 27.07.12, 12:09
          Hej.
          Katiko Bete mam jutro brrrr jestem cała w strachu, a dziś poszłam kupić podpaski, bo mam jakieś takie dziwne przeczucie, że nic z tego. Mam bóle jak przed @ i dziś tak jak bym plamiła sad sama nie wiem.
          Chcę wierzyć, że się uda ... kiedyś napewno się uda smile ale cieszę się razem z tymi, którym się udało, bo dajecie mi nadzieję wink
          • miliwanili81 Re: Lipcowe IVF czas zaczac 27.07.12, 15:48
            Dziś jest 10dpt i to plamienie to chyba nie implantacyjne sad chyba nie ma sensu jechać jutro do kliniki sad
        • pigeon23 Re: Lipcowe IVF czas zaczac 27.07.12, 16:33
          witam Was, jestem tutaj nowa. piszę bo zaraz chyba zwariujęsad 21.07 miałam transfer 3-dniowych zarodków. we wtorek wieczorem, czyli jeśli liczyć, ze dzień transferu jest "zerowy" było to 3dpt dostałam takiego lekkiego jednorazowego różowego krwawienia. W środę rano też (4dpt). zadzwoniłam do lekarza, kazał nie przerywać branych leków (luteina) i leżeć, no więc leżę. wczoraj wieczór pojawiły się brązowe plamienia, ale widoczne tylko na papierze i w momencie aplikacji luteiny i tak sobie przychodzą i odchodzą. raz są, raz ich nie ma... brzuch pobolewa od ok 2dpt. na betę kazali mi iść 14dpt, czyli 3.08. ale czytałam w necie, że można już 10dpt. i moje pytania do Was: czy ta beta 10dpt będzie W MIARĘ wiarygodna? jest sens ją robić? czy któraś z Was miała podobne objawy i mimo to jej się udało? czy już sobie mam dać spokój i spisać to podejście na straty? dodam, ze to moje pierwsze in vitro i kompletnie nie wiem jak interperować sygnały organizmu. dodam, ze we wcześniejszych cyklach byłąm na luteinie (po inseminacjach) i NIGDY mi się nie zdarzyło plamić w trakcie brania leku, a przed terminem okresu. też mnie to zastanawiam. Przepraszam, za tak dłgi post, ale musiałam to z siebie wyrzucić. nie mam z kim porozmawiać, nikt mnie nie rozumiesad gratuluję tym wszystkim dziewczynom, którym sie udało i trzymam kciuki za pozostałe!!!
          • kotki_trzy Re: Lipcowe IVF czas zaczac 27.07.12, 20:59
            Hej dziewczyny, nie pisałam wczoraj, bo nie chciałam Wam psuć nastrojów które poprawiła katiko - serdecznie gratuluje Ci kochana smile u mnie niestety lipa sad, byłam wczoraj na becie3,2 sad
            10dpt, tak myślę, chyba te zarodeczki jakś czas się rozwijały....sama nie wiem jak to jest...,już się z tym powoli godzę, chociaż trudniej, niż tak normalnie,gdy po prostu nie wychodzi, nawet bym nie pomyślała wcześniej, że trudniej, no nic, trzymajcie się ciepło, miliwanilia, ja też dziś lekko plamić zaczynam,więc jutro @ pewnie przyjdzie,trzymaj się kochana
            Będę do Was zaglądać, także piszcie co u Was, to naprawdę podtrzymuje na duchu, że niektórym się jednak udaje smile
            • katiko Re: Lipcowe IVF czas zaczac 28.07.12, 03:19
              sad(((((((((((

              U mnie chyba jednak nic z tego. Spedzilam caly dzien na pogotowiu. Krawie od rana.
              Lekarze mowia, ze nic nie moga zrobic. Na USG nic nie widzac, ale przy beta 630 ktore mialam dzis to z regulu nic nie widac.
              Mam przyjsc na bete za 2 dni do tego samego pogotowia.
              Ale chyba juz tylko po to by sprawdzic czy wszystko sie oczyscicilo bo krawie strzepami sad
              Mowia, ze wiele kobiet krawi w ciazy ale moje krawienie jest bardzo duze i mam sie przygotowac na najgorsze.

              Sciskam Was mocno.
              Nie wiem czy jeszcze kiedys podejde do IVF. Musze to sobie poukladac.
              Powodzenia!
              • kotki_trzy Re: Lipcowe IVF czas zaczac 28.07.12, 21:10
                Katiko, strasznie mi przykro, przytulam mocno, jakiś smutny się ten nasz wątek zrobił sad, sama nie wiem co napisać, ale wiem , że trzeba walczyć dalej, niezależnie od tego co się wydarzy, trzymaj się ciepło i daj znać co u Ciebie
              • adormidera1 Re: Lipcowe IVF czas zaczac 29.07.12, 07:26
                katikuś trzymaj się mocccno, przytulam
                • miliwanili81 Re: Lipcowe IVF czas zaczac 29.07.12, 09:45
                  Cześć
                  Ja też się nie odzywałam, bo przeryczałam cały dzień, aż zasnęłam. U nas też nic i nie ma mrozaczków i pieniędzy, więc sad klapa na całej linii.
                  Ale za Was dziewczynki trzymam kciuki i będę was odwiedzała. Kotki trzy jestem z Tobą w tych nie łatwych dla Nas chwilach.
                  • miliwanili81 Re: Lipcowe IVF czas zaczac 29.07.12, 09:48
                    KATIKO kochana nie poddawaj się !!!
                    Ja zaczynam grać w totka, może i Nasz los się odmieni.
                    • kotki_trzy Re: Lipcowe IVF czas zaczac 29.07.12, 16:49
                      Miliwanilia, ja myślę, że pieniądze zorganizujecie szybciej, niż Ci się wydaje smile, wiem po sobie, że jak trzeba, to z pod ziemi się wykopie! Oczywiście wygranej w totka życzę z całego serca smile, ale i bez niej już nie długo ruszysz do ponownej walki, tego jestem pewna, może bardziej, niż Ty dzisiaj smile
                      Ja dziś dostałam @ na całego, no ale niczego innego się nie spodziewałam. Bardzo się jej bałam, a jak przyszła, dała mi nowych sił do walki smile
                      My też nie mamy zarodków, ale to trochę z naszego wyboru, jesteśmy w o tyle lepszej sytuacji, że mamy jeszcze oocyty zamrożone, kilka lat temu postawiliśmy sobie granicę, że nie będziemy mrozić zarodków, dziś mi trochę szkoda, bo jak sobie pomyślę, że najpierw przeżyjemy stres, czy wogóle się zapłodnią, potem oczywiście jeśli się uda będziemy się bać, czy nie będzie tak jak teraz i koszty dużo wyższe..., ale postanowienie, to postanowienie, w tej chwili mi szkoda, a jak przyjdzie co do czego, to tym razem pewnie znów zapłodnimy tylko dwa . No właśnie, tylko kiedy będzie ten raz, ja też tego nie wiem jeszcze.
                      Wiem jedno, w końcu się uda na pewno i nam i Wam i z serca tego życzę sobie, Tobie i wszystkim staraczkom smile
              • any-time Re: Lipcowe IVF czas zaczac 29.07.12, 14:42
                sad(( Przykro mi. A byłaś dla mnie takim pozytywnym przykładem, ze przy słabych plemniczkach może tez być pięknie za pierwszym razem sad Trzymaj sie dzielnie.
                • katiko Re: Lipcowe IVF czas zaczac 29.07.12, 18:54
                  Any_time, Nie martw sie. Przy slabych plemnikach naprawde moze sie udac. Moja siostra jest w ciazy a plemniki jej meza byly duzo slabsze od mojego meza i do tego czesc miala jakies anormalnosci. Mowia, ze to poronienie to nie problem plamnikow, ani moj, ani lekow.
                  Okolo 30-50% ciaz konczy sie poronieniem w pierwszym trymestrze, a 75% generalnie.
                  Przy czym o tych pierwszych nikt nie wie dokladnie dlaczego ale nie mozna nic zrobic by je utrzymac.

                  Nam juz potwierdzono, ze jest po ciazy. hCG spadlo mi od piatku poludnia do dzis rano z 630 do 420. Nastepne badania za 2 dni, aby upewnic sie ze spada prawidlowo i wykluczyc ciaze ektoskopowa. Zreszta wraz z krwia wyplynal maluszek wiec ja juz nie mialam zadnych nadzieji.

                  Tez przeryczalam caly weekend w tym dzis znow na pogotowiu. To strasze uczucie zawodu.

                  Miniwanili, nie martw sie. Na pewno sie uda! Z pieniedzmi w zyciu jest tak, ze pojawiaja sie znienacka i znikaja szybko.
                  U mnie to nie kwestia pieniedzy. Tzn, gdybym miala placic z wlasnej kieszeni caly koszt to by nie wchodzilo w gre wogole, mam to szczescie ze mi duza czesc pokrywa ubezpieczenie.
                  U mnie to w tym momencie kwestia nastawienia, ani maz ani ja nie mamy w tej chwili sily by isc przez kolejne IVF. Przynajmiej na dzien dzisiejszy. Oczywiscie, moje milosci zostawia mi ta decyzje.
                  Ja zas musze to sobie przemyslec...

                  Sciskam Was mocno dziewczyny. Wierze, ze nam sie uda. Nie dzis to jutro.
                  Glowy do gory! Wierze w nas! I w to, ze bedziemy mialy dzieci!
                  • natkat02 Re: Lipcowe IVF czas zaczac 01.08.12, 13:34
                    katiko...tak mi przykro....strasznie. ale mam nadzieję, że po chwilach kryzysu szybko podejiecie decyzję, żey walczyc dalej. udalo się zajść, więc uda się i drugi, to juz wielki sukces!

                    warto warto warto próbować, mimo, iz jest to trudne itd. trzymam bardzo mocno kciuki.
    • aneczka_799 Re: niska beta 12dpt 01.08.12, 15:45
      Dziewczyny dziś mam 12 dpt 2dniowych zarodków beta 6,61 (10dpt wynosiła 2,67) - niby rośnie ale jakaś niska sad((( chyba klapa crying
      • katiko Re: niska beta 12dpt 02.08.12, 02:59
        Dziewczyny,

        Bardzo, bardzo Wam dziekuje za cieple slowa. To niewyobrazalny zawod i bol. Tak jak i zapewne bol i zawod po nieudanym podejsciu.
        U mnie nic sie jeszcze nie rozwiazalo. Tzn, nadal nie wiadomo czy to nie jest ciaza ektoskopowa. Moje beta wciaz nie spada. Tzn, badanie w niedziele pokazalo 418. Badanie we wtorek w laboratorium numer 2, 439. Dzisiejsze badanie 588 w laboratorium numer 3. Jutro powtorne badanie w lab numer 3, czyli mojej klinice.
        Dzis, do tego zrobili mi biopsje. Bardzo, bardzo bolesna mimo znieczulenia. Jutro wyniki.


        Aneczko, mi powiedziano ze w Becie nie liczy sie wielkosc a przyrost, czyli jesli beta rosnie o min 60% w ciagu 48-72h to jest to dobry wynik. Wcale nie musi byc wysoka, ma sie po prostu podwajac. Wazne bys robila BhCG zawsze w tej samej klinice, bo wyniki miedzy klinikami dla tej samek probki krwi moga byc nawej 200!

        Mam nadzieje ze Ci sie uda.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka