Dodaj do ulubionych

endometrioza-kto miał?

14.07.04, 16:39
ja choruję już od 3 lat i jest bardzo źle. miałam laparoskopię 2 lata temu,
potem laczenie Dipheryliną, w ciążę nie zaszłam (bo nie byłoby mnie wtedy na
tym forum) i właściwie po 1,5 roku od laparo mam nowe ognisko endometriozy na
L jajniku, obecnie już 30 mm. dziewczyny, ratujcie!!! napiszcie, że komuś się
udało wygrać z endometriozą. przecież nie mogę do końca życia się operować co
2 lata, bo to sensu nie ma. no i co z ciążą?
Obserwuj wątek
    • malag1 Re: endometrioza-kto miał? 14.07.04, 17:01
      ja wciaz walcze z endo. mowisz ze mialas nowe ognisko po dwoch latach mnie
      zrobilo sie po 3miesiacach w ciagu ktorych mialam zastrzyki z decapeptylu( w
      przeciagu 4mies. mialam 2laparoskopie), jeszcze sie nie zalamuje. teraz czekaja
      mnie zastrzyki przez 6-9miesiecy. potem sie zobaczy.
      nie zalamuj sie!!
      trzymam kciuki
    • Gość: Monika28 Re: endometrioza-kto miał? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.04, 20:17
      ja tez raczej optymizmu do tego postu nie wniosę. Druga laparo w poniedziałek
      po 8 miesiącach... sad(( boję się!
      • nicol.lublin Re: endometrioza-kto miał? 15.07.04, 12:39
        ale żeście mnie pocieszyły! choć w pewien sposób tak , bo ja myślałam, że
        jestem beznadziejnym przypadkiem, ale u eas to jeszcze szybciej się pojawiło.
        współczuję. ja się jeszcze waham nad kolejną laparo, ale czuję się coraz
        gorzej, więc to tylko kwestia czasu sad
        czekam na posty z których powieje optymizmem
    • edwo Re: endometrioza-kto miał? 15.07.04, 14:40
      Ja miałam kiedyś endometriozę. Najpierw miałam laparoskopię, podczas której
      usunięto większe ogniska, zrosty itp. duperele. Potem przez 7 miesięcy brałam
      Danazol. A potem znowu laparoskopia. W sumie trwało to rok czasu. Poprawa była
      bardzo duża, ale lekarz powiedział, że endometriozę ma się na całe życie i
      najlepszym lekarstwem na nią jest właśnie ciąża. No i udało się teraz mam dwóch
      synów, i na razie chyba spokój z endometriozą.
      • Gość: Kate Re: endometrioza-kto miał? IP: *.parpa.pl 15.07.04, 14:55
        Dziewczyny mój lekarz podejrzewa endo, mimo, że usg nie pokazuje żadnych
        ognisk. Proponował laparo jako dignozę. Napiszcie prosze jakie miałyscie objawy
        endo? Czy jedyny to trudnośc z ciąza czy były jakies inne? Słyszałam też że sa
        jakies stopnie tej endo. Bede wdzieczna za info w tej sprawie.

        Pozdrawiam

        • Gość: Marika Re: endometrioza-kto miał? IP: *.mofnet.gov.pl 15.07.04, 16:24
          Ja tez lecze sie juz od 3 lat i z moich doswiadczen wynika, ze endometrioza
          poza brakiem dzidziusia to: bolesne miesiaczki, bole krzyza (delikatne
          oczywiscie). W sumie poza laparoskopia to nie ma innej metody na to aby ocenic
          czy endometrioza faktycznie jest i jaki jest to stopien. A stopien zalezy od
          ilosci ognisk, czy zaatakowane sa jajowody, zatoka Douglasa itd.
          Pozdrawiam,
          Marika


        • urbanchaos Re: endometrioza-kto miał? 15.07.04, 17:52
          cytat z www.resmedica.pl/ffxart2004.html

          Stopień I - zmiany s± mniejsze niż 5 mm. W jajowodach i jajnikach występuj±
          nieunaczynione zrosty i wolne strzępki jajowodów.
          Stopień II - pocz±tkowo ogniska choroby s± mniejsze niż 5 mm. W jajowodach
          obserwuje się nieunaczynione zrosty i wolne strzępki jajowodów, a w jajnikach
          torbiele mniejsze lub większe niż 5 mm (niekiedy dochodzi do ich pęknięcia). Z
          czasem między tzw. szerokimi więzadłami a jajnikami pojawiaj± się zrosty. W
          jajowodach powstaj± również mocne zrosty, niemożliwe do usunięcia drog±
          endoskopii i wolne strzępki jajowodów. W jajnikach występuj± zrosty z więzadłem
          szerokim oraz zmiany o ¶rednicy większej niż 5 mm. W zagłębieniu odbytniczo-
          macicznym obserwuje się liczne ogniska endometriozy.
          Stopień III - więzadła szerokie s± w zrostach z jajnikami lub jajowodami.
          Zrosty występuj± także w strzępkach jajowodów. W zrostach jajników brak lub
          obecne ogniska endometriozy. W zagłębieniu odbytniczo-macicznym liczne zmiany
          chorobowe.
          Stopień IV - macica jest nieruchoma, przyro¶nięta w tyłozgięciu i wypełniona
          przez przyro¶nięte jelito lub przemieszczona ku tyłowi. Jelita s± w zrostach z
          otrzewn± zagłębienia odbytniczo-macicznego, więzadeł odbytniczo - macicznych
          lub trzonu macicy. Wyrostek robaczkowy objęty procesem chorobowym. W pęcherzu
          moczowym s± obecne ogniska endometriozy."
    • Gość: Calineczka Re: endometrioza-kto miał? IP: 213.249.63.* 15.07.04, 18:06
      Witam,
      mialam endometrioze, ponad 2 lata temu miaøam laparoskopie. Podobno I stopieñ.
      Potem przez pól roku bralam Danazol (wloski szybciej po nim rozna). Bylam
      pozniej na konsultacji u dosc znanego profesora. On powiedzial ze Danazolem juz
      sie nie leczy. Po 14 miesiacach od laparoskopii zaszlam w ciaze (zakonczona
      tragedia).
      Obiawy: wczesniej mialam bardzo bolesne i dlugie miesiaczki. Teraz dlugie nadal
      sa ale w zasadzie bezbolesne.
      Pozdrawiam
      Calineczka
      • nicol.lublin Re: endometrioza-kto miał? 15.07.04, 20:45
        calineczka, ale czy ty w zasadzie zdrowa teraz jesteś? jesteś pod kontrolą
        jakąś?
        ja w ciążę po prostu nie zachodzę, ale widzę światełko w tunelu jak dziewczyny
        po endo dzieci rodzą
        pozdrawiam i zdrowia życzę
        • Gość: Calineczka Re: endometrioza-kto miał? IP: 213.249.63.* 15.07.04, 21:57
          Nico, wyslalam Ci maila na priva.
          Pozdrawiam.
          Calineczka
    • Gość: Adzienia Re: endometrioza-kto miał? IP: *.bs / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.04, 15:13
      Cześć,
      czy wszystkie kobitki z endometriozą maja długie okresy? Ja mam bóle z jednego
      janika- a kiedyś miałam tzw. plamienia przed okresem. Na stałe czuję ciągniecie
      z tyłu w okolicy kosci ogonowej. Czy można wybadać endometriozę przez badania
      krwi? Słyszałam coś o jakimś ca 125!!??!
      Pozdrawiam
      • nicol.lublin Re: endometrioza-kto miał? 16.07.04, 16:10
        ja miałam nieznacznie podwyższone, ale to raczej nie wykrywa endo, tylko zmiany
        w jajnikach. więc jak masz endo gdzieś indziej, to nie wyjdzie
      • kornelcia75 Re: endometrioza-kto miał? 17.07.04, 20:18
        Hej dziewczynki!Moze was nie zanudzę i moze powieje optymizmem.prawie 2 lata
        temu zaczełam sie starac o dzidzie 1mc dostałam takich bóli przy okresie ze
        szok.Pojechałam na usg,lekarz powiedział ze wyglada to na endometrioze ale nie
        jest pewien.Połozyli mnie do szpitala i tam walili wemnie antybiotyk dozylnie
        bo nie chcieli operowac(nie rodziłam)ból był straszny zadne przeciwbólowe nie
        pomagały.po 2 tyg wyszłam ze szpitala przepisali mi antykoncepcje po 3 mc
        nic,zadnej poprawy torbiel ok 5 cm.Potem na dwa mc zatrzymali mi okres,było
        troche lepiej wiec przywrócili okres i kazali zachodzic w ciaze.Ok,z bolacym
        brzuchem pytam?No nic lekarz ma racje wiec zaczelismy sie starac i tak 8 mc nic.
        Duphaston i nic.Trafiłam na usg do specjalisty który namówił mnie na
        laparoskopie.Był to czerwiec.Termin w szpitalu na pazdziernik.meczyłam sie z
        bólami ale juz chciałam na stół.poprosiłam zeby sprawdzili mi droznosc przy
        okazji jak bede spała.Po czułam sie fajnie i czekałam na wynik.@ tyg pózniej
        zgłaszam sie po wynik,czy to endometrioza.Lekarz sie smieje i mówi ze to było
        zwykłe ciałko krwotoczne,które nie pękło i owineło sie wokół jajnika,jajowody
        tez drozne.Pytam dlaczego nie mogłam zajsc w ciaze????przez tyle czasu???
        On niewie,niech maz zrobi badania.Zrobił wyszły bardzo dobrze.
        Styczen 2004 rok spóznia mi sie okres ale tylko 3 dni wiec nie panikuje,boli
        jak na okres,przyjaciółki mówia zrób test,ja ze bezsensu zrobiłam ich setki
        chyba.Maz jednak idzie do sklepu i kupuje,robię ,boje sie wejsc do łazienki
        zeby zobaczyc.....i co? jestem w ciązy.
        Teraz to juz 30 tydz czuje sie dobrze choc do 18 tyg brałam duphaston.
        Niby nic mi nie było a nie mogłam zajsc,dlaczego niewiem.
        Ale wszystkim Wam zycze takiej niespodzianki i wierze ze bedziecie juz nie
        długo nosic w sobie mała fasolkę.
        Tego Wam zycze ja i Maksymilian(30 tydz)
        • nicol.lublin Re: endometrioza-kto miał? 19.07.04, 09:38
          może jeszcze ktoś się odezwie?
          • aniulekq Re: endometrioza-kto miał? 19.07.04, 11:20
            Dołączam się do dziewczyn z endometeriozą.
            Dużo czytałam na temat tej choroby, kiedy to po laparoskopii okazało się, że
            jestem nieszczęśliwą posiadaczka crying
            Okazało się, że endo ma ok 30-40% kobiet. najlepszym lekarstwem na zaleczenie
            jest ciąża, ale jak tu zajść skoro endo to uniemozliwia. Poprostu błędne koło.
            Ja niedługo zaczynam kurację orgametrilem, będzie ona trwała ok 3 miesięcy a
            potem zobaczymy co dalej.Mam I stopień więc może uda się zaleczyć to
            cholerstwo, chociaz czytałam, że endo nie można wyleczyć tylko tak jak
            napisałam zaleczyć.
            Na pocieszenie dodam, że mojej koleżance z endo lekarz nie dawał żadnych szans
            na ciążę, nawet z invitro, a tu po laparoskopii zaszła naturalnie, wiec mamy
            chyba jakąś szansę?
            • nicol.lublin Re: endometrioza-kto miał? 19.07.04, 17:54
              no pewnie, że mamy !!!
              • Gość: Nova Re: endometrioza-kto miał? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.07.04, 21:42
                Czesc, dziewczyny! Ja zaczynam leczenie w najblizszych dniach. Pol roku z
                glowy, jesli chodzi o starania. Jak sie (po raz kolejny) okaze, ze wszystko na
                prozno, to juz sama nie wiem co zrobie sad...
                • Gość: maga Re: endometrioza-kto miał? IP: *.softel.elblag.pl 20.07.04, 14:57
                  Hej dziewczyny a co myślicie o tym - ja generalnie mam tkie bóle w czasie
                  miesiączki, że tracę czasem przytomność, to jestjeśli wcześniej nie zdążę wziąć
                  końskiej dawki leku przeciwbólowego, kilka razy miała interwencję pogotowia
                  ratunkowego bo nie byłam w stanie się poruszyć. Mam wszystkie objawy
                  endometriozy, ale miałam robione HSG, które wykazało, ze wszystko jest drożne -
                  nie ma ognisk endometriozy blokujących jajniki czy jajowody, więc moja gin
                  uznała, ze laporoskopia jest niepotrzebna skoro wszystko jest drożne. Ja
                  natomiast mam wątpliwości, czy nawet jeśli wszystko jest drożne, to
                  endomertioza może być przyczyną tego, ze zapłodnione jajeczko się nie
                  zagnieżdża w jamie macicy, moze wy mi pomożecie.
          • Gość: agata Re: endometrioza-kto miał? IP: *.dnet.pl / 80.50.19.* 29.07.04, 13:22
            Witam Was wszystkie serdecznie,dziękuję Ci Nicole, że poruszyłaś problem
            endometriozy. Z dużą uwagą przeczytałam to, co zostało dotychczas "powiedziane"
            na forum. Podobnie jak Wy próbuję pokonać endometriozę. W maju 2002 r. podczas
            badania USG stwierdzono u mnie w lewym jajniku obecność torbieli endometrialnej
            o wymiarach 48 x 32 mm. Wcześniej od 2-3 miesięcy odczuwałam ból-kłucie w lewym
            jajniku, który nasilał się w czasie okresu. Mówiłam o tym swojemu lekarzowi,
            ale on zbagatelizował problem, przepisał leki przeciwzapalne i rozkurczowe. To
            zmniejszyło odczucie dolegliwości, ale też uśpiło moją czujność. Oczywiście nie
            od razu zmianę na jajniku zdiagnozowano jako endometriozę. Lekarze, z którymi
            kosultowałam wynik pierwszego badania USG (jeden z nich wykonywał to badanie)
            byli bardzo tajemniczy i powściągliwi w wyrażaniu swoich opinii. Określenie
            endometrioza nie zostało nawet użyte, podejrzewam, że nie wiedzieli co to za
            zmiana, ale od razu zaproponowali mi laparoskopię. Dopiero drugie badanie USG
            wykonane przez doświadczonego lekarza radiologa pozwoliło na określenie tej
            zmiany jako torbiel prawdopodobnie endometrialna. To od radiologa, a nie od
            ginekologów uzyskałam pierwsze informacje o endometriozie. Na moje pytania i
            wątpliwości ginekolodzy mieli jedną odpowiedź - laparoskopia plus leczenie
            hormonalne. Nie chcę rozwijać wątku relacji z lekarzami - to mogłoby stanowić
            nowy temat na forum. Wiedzę na temat istoty endometriozy, którą powinnam
            uzyskać od ginekologa, musiałam zdobyć sama. Chciałam na ten temat dowiedzieć
            się jak najwięcej. Nie tylko co to jest endometrioza, jakie są jej objawy, ale
            przede wszystkim jak się ją leczy, i z jakim skutkiem. Informacji szukałam
            wszędzie, w poradnikach o zdrowiu, prasie,internecie itp. Zanim wykryto u mnie
            endometriozę myślałam o drugim dziecku (mam wspaniałą 4,5 letnią córeczkę). Nie
            ukrywam, że po usłyszeniu diagnozy byłam załamana, ale ponieważ zmiana była na
            jednym jajniku miałam nadzieję, że uda mi się zajść w ciążę. A po przeczytaniu
            w wielu artykułach, że ciąża okazuje się najlepszym sposobem leczenia
            endometriozy, postanowiłam spróbować. Oczywiście w tychże artykułach wspomina
            się też o niepłodności będącej następstwem właśnie endometriozy. Czyli, jak
            zauważyła to jedna z dziewczyn na forum, błędne koło. Ale zdarzają się
            przypadki, że kobiety z zaawansowaną endometriozą obu jajników zachodzą w
            ciążę, a po jej zakończeniu endometrioza u nich zanika. Zresztą leki, które
            przyjmuje się przy endometriozie mają za zadanie wprowadzić układ hormonalny w
            stan niby ciąży. Laparoskopii powiedziałam NIE. Po pierwsze dlatego, że
            endometrioza niestety ma tendencję do odnawiania się, a poza tym w czasie
            zabiegu może dojść do rozsiania tzw. "ognisk", nie mówiąc o innych
            zagrożeniach. W końcu laparoskopia to operacja, a nie zabieg kosmetyczny. Żaden
            z ginekologów, z którymi wcześniej rozmawiałam nie mówił o tym otwarcie,
            słyszałam o samych zaletach laparoskopii. Po drugie po laparoskopii przez ok. 6
            miesięcy powinno się przyjmować leki hormonalne - a z tych także zrezygnowałam
            po 1,5 miesięcznej kuracji DANAZOLEM, który bardzo źle tolerowałam, a który nie
            dał żadnej poprawy. Być może, gdyby ból był hroniczny i nie byłabym w stanie go
            znieść poddałabym się i zdecydowała jednak na zabieg. Przez 3 miesiące
            przyjmowałam tabletki antykoncepcyjne CILEST i zauważyłam tendencję do
            zmniejszania się torbieli (36 x 32 mm). Dobrze go tolerowałam, ale w sytuacji
            kiedy myślałam o ciąży uznałam, że lepiej będzie go odstawić. Przez cały czas
            kontrolowałam - torbiel nie powiększała się, prawy jajnik był prawidłowy,
            jajeczkował co drugi cykl. Jednakże od jakiegoś czasu pojawił się ból, który
            przypomina ból, jaki odczuwałam przed pojawieniem sie torbieli w lewym jajniku.
            USG nie wykazuje żadnych zmian, ale to nie oznacza, że tych zmian nie ma. Na
            pewno nie zaszkodziłoby zbadać drożność jajowodów, taka możliwość istnieje
            również podczas laparoskopii. W tym miejscu przytoczę fragment
            artykułu: "...Przy rozległej endometriozie zapalenie i zwłóknienia otaczają
            jajowody i jajniki, co prowadzi do zrostów, uniemożliwiających uwolnienie
            komórki jajowej i zakłócających funkcjonowanie jajnika. Pojawiający się w
            otrzewnej płyn uniemożliwia przeżycie plemników, wychwycenie komórki jajowej
            oraz zapłodnienie i wzrost zarodka. Zaburzenia jajeczkowania obejmują brak
            miesiączki, zakłócenia II fazy cyklu (fazy lutealnej) i tzw. zespół
            niepękniętego pęcherzyka, co powoduje cykl bezowulacyjny". Ja uparłam się, że
            wygram tę walkę z endometriozą bez laparoskopii i leków hormonalnych. Narazie
            mimo usilnych starań, a może właśnie dlatego, nie udało mi się zajść w ciążę.
            Nadal poszukiwałam informacji o sposobach leczenia endometriozy, ale tym razem
            postanowiłam zdać się na intuicję, która zaprowadziła mnie do ... homeopatii. W
            kwietniu b.r. w internecie natrafiłam na pewną poradę, jakiej udzielił lekarz
            homeopata młodej kobiecie, która miała zaawansowaną endometriozę.
            Przeczytałam, że wg źródeł francuskiej literatury homeopatycznej - w
            ginekologii przy endometriozie, z dobrym skutkiem, stosuje się następujące leki
            homeopatyczne: THUYA 9 CH - 1 x w tyg. 1 granulkę, LUTEINUM 15 CH 1 x dziennie
            1 granulkę. Leki są dostępne bez recepty, koszt niewielki, wystarczają na
            bardzo długo. Na swoje ryzyko i odpowiedzialność bez dodatkowej konsultacji,
            zdecydowałam się spróbować tej kuracji. Po 5 tyg. zrobiłam USG, które
            wykazało ... brak zmiany w lewym jajniku. Byłam zaskoczona, a mój lekarz nie
            mniej ode mnie, gdyż miesiąc wcześniej wykonywał badanie i zmiana miała wymiary
            32 x 24 mm. Wyciszył się też ból. Powiedziałam lekarzowi o tej kuracji, był
            zaskoczony efektami, ale pozostawił to bez komentarza. Podsumował, że brak
            widocznej zmiany w obrazie USG nie oznacza, że jej nie ma. Na początku sierpnia
            wybieram się na drugie USG, po 15 tyg. kuracji. Nie chcę zapeszyć, ale jestem
            pełna optymizmu i nadziei. O wszystkim Wam wkrótce napiszę. Chętnie odpowiem na
            Wasze pytania.


            • nicol.lublin Re: endometrioza-kto miał? 30.07.04, 08:35
              agatko, bardzo cię proszę napisz skład tych granulek, jestem bardzo
              zainteresowana. pozdrawiam.
              • Gość: agata Re: endometrioza-kto miał? IP: *.dnet.pl / 80.50.19.* 30.07.04, 17:09
                Witaj. Leki homeopatyczne,które podałam są lekami jednoskładnikowymi, thuya 9CH
                to po prostu żywotnik, stosuje się ją, jak większość leków homeopatycznych, w
                różnych schorzeniach i w różnych potencjach/rozcięczeniach (w naszym przypadku
                poleca się 9CH). Leki te nie mają ulotek informacyjnych, próbowałam zdobyć
                jakieś informacje, ale narazie nie udało mi się. Mam jednak nadzieję, że
                wkrótce je uzyskam. Ostatnio w artykule o homeopatii przeczytałam takie
                zdanie: "Czasem homeopata nie informuje początkowo pacjenta o przepisanym leku.
                A to dlatego, że większość pacjentów konsultuje nazwy preparatów w dostępnych
                książkach. Nie jest to korzystne dla przebiegu leczenia. Niedoświadczona osoba
                może niewłaściwie odczytać intencje lekarza, jeśli nieodpowiednio zabierze się
                do lektury poradnika homeopatycznego". Nie wiem, czy masz jakieś doświadczenia
                z homeopatią. Ja w przeszłości stosowałam leki homeopatyczne, ale problem nie
                był tak poważny i złożony. Oczywiście jedynym sposobem ocenienia jej
                skuteczności może być przetestowanie na sobie. Ja to właśnie robię. Homeopatia
                nie zwalcza objawów choroby, ale przywraca równowagę sił witalnych pomagających
                organizmowi samemu pokonać chorobę.Chory otrzymuje rozcieńczone środki
                homeopatyczne, które w większych dawkach u zdrowych ludzi mogą wywołać objawy
                chorobowe. Na pozór wydaje się to być pozbawione sensu. Dzięki dokładnym
                badaniom wiadomo już, że w ten sposób uaktywniają się reakcje obronne organizmu
                i uaktywnia układ immunologiczny. W opracowaniach na temat endometriozy
                spotkałam się z sugestią powiązania tej choroby z zaburzeniami
                immunologicznymi. Jestem ciekawa Twojej opini, pozdrawiam Cię serdecznie.
                • nicol.lublin Re: endometrioza-kto miał? 30.07.04, 19:11
                  raczej w moim pytaniu kierowałam się ku "LUTEINUM 15 CH ", bo to chyba nic
                  innego jak progesteron, a nie homeopatia i ziółka?
                  • Gość: agata Re: endometrioza-kto miał? IP: *.dnet.pl / 80.50.19.* 02.08.04, 15:59
                    Witam Cię serdecznie. Przepraszam, że odpowiadam z opóźnieniem, ale nie było
                    mnie przez weekend. Odnośnie luteinum 15 CH nie jest to progesteron, ale
                    substancja mająca na celu wywołanie reakcji bodźcowej na układ hormonalny, aby
                    sam wyrównał i utrzymał właściwy poziom progesteronu. Oczywiście napisałam to z
                    dużym uproszczeniem, ale obiecuję wkrótce przekazać na ten temat więcej
                    konkretnych informacji. A teraz obiecana informacja o kontrolnym badaniu USG.
                    Wynik brzmi: Jajniki o wymiarach i strukturze prawidłowej. USG zostało wykonane
                    przez wspomnianego wcześniej lekarza radiologa z dużym doświadczeniem i
                    autorytetem. Wcześniejsze badanie wykonywał lekarz ginekolog, który zajmuje się
                    diagnostyką i leczeniem hormonalno - laparoskopowym endometriozy. Cieszę się i
                    ciągle nie mogę w to uwierzyć. Pani radiolog, u której wykonywałam wiele razy
                    badanie tej torbieli, była w szoku, nie dowierzała własnym oczom, patrzyła na
                    monitor jak zahipnotyzowana. Oczywiście padło pytanie jakie leki zażywałam i
                    jak długo. Informacja o lekach homeopatycznych nie była już dla niej tak
                    wielkim zaskoczeniem, powiedziała że gdzieś, coś na ten temat
                    słyszała.Oczywiście o pełni szczęścia będę mogła mówić, kiedy uda mi się zajść
                    w ciążę. Mam nadzieję, że ta kuracja i efekty zbliżyły mnie do tego, zwiększyły
                    moje szanse. W tym miejscu chciałabym odnieść się do wypowiedzi gochy, która
                    przestrzega przed samoleczeniem. Zgadzam się z Nią i przyznaję, że
                    najważniejsza jest diagnostyka, upewnienie się czy nie jest to zmiana złośliwa.
                    Nie chciałabym, aby moja pierwsza wypowiedź na forum, w której krytycznie
                    wyrażam się o laparoskopii (chociaż muszę przyznać, że jest ona w diagnostyce
                    niezastąpiona), została źle zrozumiana. Oczywiście swoje zarzuty oparłam
                    jedynie na pzeprowadzonej analizie informacji o skuteczności leczenia
                    laparoskopowego w endometriozie, a ta, jak potwierdzają również wypowiedzi
                    dziewczyn na forum, nie jest zbyt duża. Podobnie rzecz ma się z terapią
                    hormonalną, niestety nigdzie nie znalazłam informacji, a także wypowiedzi na
                    forum, która wskazałaby przynajmniej jeden lek stosowany w leczeniu
                    endometriozy, który miałby opinię najbardziej skutecznego. W zasadzie leczenie
                    każdej z nas jest pewnego rodzaju eksperymentem, obarczonym niestety ryzykiem
                    niepowodzenia, lub jak kto woli małej skuteczności. Czas też nie pracuje na
                    naszą korzyść, na pewno większość z nas doświadcza jego presji. Zadaje sobie
                    pytanie co robić dalej? Tym bardziej, kiedy ma się za sobą nie pierwszą, ale
                    nieraz drugą, trzecią laparoskopię skojarzoną z długim leczeniem hormonalnym
                    różnymi lekami.Być może komuś się w końcu udało, może statystyki są bardziej
                    optymistyczne. Apel nicol był skierowany właśnie do dziewczyn, które miały
                    endometriozę i wyleczyły się. Narazie nie pojawiły się takie na forum. Ale
                    poruszony wątek stał się jednak dobrą okazją do wymiany doświaczeń, informacji.
                    Ja swoim przypadkiem, opisem sposobu leczenia starałam się zasygnalizować
                    potrzebę szukania pewnej alternatywy w leczeniu endometriozy. Osobiście
                    upatruję ją w leczeniu homeopatycznym, oczywiście mając świadomość, że w ten
                    sposób wyłamuję się z pewnego schematu leczenia i myślenia o tej chorobie. Może
                    wynika to z mojego podejścia do życia, a raczej sposobu rozwiązywania trudnych
                    sytuacji, problemów, nie tylko zdrowotnych. Uważam, że zawsze musi być, a
                    raczej jest jakieś rozwiązanie, nawet najtrudniejszego przypadku, problemu,
                    tylko trzeba je znaleźć. A żeby znaleźć trzeba szukać ... Na zakończenie chcę
                    podkreślić jedną rzecz, o której pisze również gocha. Jeżeli mamy się leczyć,
                    poddawać operacji to wybierajmy dobrych lekarzy, z dużą wiedzą i doświadczeniem
                    w leczeniu endometriozy. Zwłaszcza, gdy problem endometriozy idzie w parze z
                    problemem zajścia w ciążę. Pozdrawiam Was i czekam na optymistyczne wieści z
                    pola walki.
    • Gość: gocha Re: endometrioza-kto miał? IP: *.gd / *.internetdsl.tpnet.pl 31.07.04, 18:42
      Cześć dziewczyny!
      Też należę do posiadaczek endometriozy i podzielę sie z Wami moją historią.
      Ja niestety nie mam jeszcze dobrych wiadomości,właśnie jestem po usunięciu
      torbieli endometrialnej 5 cm X 4 cm (podejrzenie złośliwego twora),a to dlatego
      że miałam za wysoki poziom CA 125, czyli markera nowotworowego i naprawdę
      byłabym ostrożna z leczeniem się na własną rękę. Gdybym nie poszła na operację
      do prywatnej kliniki w Gdyni (bo w państwowym szpitalu miałam termin za 2
      miesiące!!!!) to już nie miałabym jajnika. Więc najpierw się naprawdę
      przebadajcie łącznie z tym markerem (badanie ok. 20 zł.)i nie czekajcie na
      efekty leczenia na własną rękę, chyba że jesteście pewne że to nie jest zmiana
      nowotworowa. Mi w trakcie operacji wycięto torbiel, sprawdzono drożnośc,
      usunięto zrosty i dzień po operacji czułam się już znośnie, a dzisiaj jest 3
      dzień i po prostu rewelacyjnie. Jeżeli chcecie wiedzieć u jakich lekarzy się
      leczyłam itd. to piszcie na mój mail: goniabor13@op.pl

      Pozdrawiam i trzymam za nas kciuki!!!!
      • kateee Re: endometrioza-kto miał? 14.08.04, 23:45
        WITAM..
        Niestety też należę do grona dziewczyn z endometrioząsad( W kwietniu miałam
        laparoskopię, a od maja leczę się danazolem. Oprócz tego, że przytyłam to lek
        znoszę całkiem dobrze. Zastanawiam się tylko czy będzie efekt tego leczenia..
        Jestem w połowie! Miałam o tyle szczęścia, że od początku trafiłam do
        doskonałego lekarza. Mam 25 lat, nie jestem mężatką i mam nadzieję, że choroba
        nie pozbawi mnie bycia w przyszłości matką.. Chociaż im więcej na ten temat
        czytam, tym smutniej mi się robi.. Szczerze mówiąc zastanawiam się nad
        wypróbowaniem leków homeopatycznych, ale nie wiem czy przy stosowaniu danazolu
        mogę?? W październiku idę na kontrolę i zobaczymy co dalej..
        Pozdrawiam Was wszystkie serdecznie i życzę powodzenia..
        Kasia
        • Gość: agata Re: endometrioza-kto miał? IP: 213.25.199.* 17.08.04, 09:52
          Witam Cię Kasiu.Trzymam kciuki, aby leczenie dało efekty. Moim zdaniem, aby móc
          właściwie ocenić skuteczność leczenia przede wszystkim należy je przeprowadzić
          do końca. Oczywiście, jeżeli lek jest ogólnie dobrze tolerowany. Piszesz, że w
          październiku czeka Cię badanie kontrolne. Do tego czasu radzę Ci powstrzymać
          się od przyjmowania leków homeopatycznych. Nie ma żadnych przeciwskazań do
          łączenia tych leków z Danazolem, ale nie mogłabyś właściwie ocenić, co tak
          naprawdę pomogło-Danazol czy leki homeopatyczne? Jeżeli badanie nie wykaże
          obecności zmian, wystarczy że będziesz kontrolować co jakiś czas, czy ten stan
          się utrzymuje. W sytuacji, gdyby obecna terapia nie dała zadawalających efektów
          polecam homeopatię. Sama jestem po 15 tyg. kuracji, efekt zniknięcia torbieli
          był już po 5 tyg., ale mimo to zdecydowałam się kontynuować leczenie. Teraz
          zrobiłam przerwę, po ok. 3 miesiącach zrobię USG kontrolne, żeby móc ocenić czy
          efekt terapi się utrzymuje. Określam siebie mianem eksperymentu i dam znać na
          forum, jakie będą efekty w najbliższej przyszłości. Pozdrawiam i życzę Ci dużo
          dobrego. Odezwij się.
    • mezo123 Re: endometrioza-kto miał? 04.03.25, 11:37
      Kiedy zaczęłam mieć problemy z endometriozą, szukałam wszystkiego, co mogłoby mi pomóc. Ból, skurcze – to była straszna męka. Próbowałam różnych leków, ale nic nie dawało mi ulgi na dłużej. W końcu po latach trafiłam na olej CBD, o którym słyszałam od kilku osób, ale nie wiedziałam, od czego zacząć.

      Zdecydowałam się na olej CBD w wersji decaroxylated ponieważ podobno szybciej działa. Kupiłam go w Konopnej Farmacji w Poznaniu, bo mają świetną opinię !!!!

      Po kilku dniach zaczęłam zauważać, że ból mija, a skurcze nie były już tak intensywne. Czułam się po prostu lepiej.
      Chociaż nie jestem specjalistą, olej CBD naprawdę pomógł mi zminimalizować objawy endometriozy, a co najważniejsze – mogłam normalnie funkcjonować przez większą część dnia bez bólu. CBD ma udowodnione właściwości przeciwzapalne i przeciwbólowe, które pomagają w łagodzeniu objawów endometriozy, a także wspierają równowagę hormonalną. To sprawia, że jest to świetne wsparcie w walce z chronicznym bólem i stanami zapalnymi, które towarzyszą tej chorobie. Warto spróbować, jeśli macie podobne problemy.

      A oprócz tego warto również wprowadzić okłady z ciepłego oleju rycynowego, który ma właściwości przeciwzapalne, łagodzące ból i wspomagające detoksykację organizmu. Ważne, żeby był on bez trujących haksenu i barwników. Mój ulubiony to olej rycynowy firmy Retter, który jest naturalny i skuteczny. Dodatkowo piję mieszankę ziołową: krwawnik pospolity, bylica pospolita, skrzyp polny, nagietek lekarski, mniszek lekarski. Zioła te działają przeciwzapalnie, wspomagają krążenie, a także pomagają w oczyszczaniu organizmu z toksyn, co jest kluczowe w leczeniu endometriozy.

      Wymieszać te zioła w słoiku, następnie 1 łyżeczkę takiej mieszanki zalać 90% wodą w szklance, odczekać 10 minut, przecedzić i pić dwa razy dziennie. Do tego olej z wiesiołka, który jest bogaty w kwasy tłuszczowe omega-6, wspomaga równowagę hormonalną i działa przeciwzapalnie. Wszystko to można znaleźć w Konopnej Farmacji w Poznaniu, która oferuje również zakupy online: konopiafarmacja.pl/41-olej-cbd

      Doczytałam, że połączenie CBD, ziół oraz olejów roślinnych to świetna terapia wspomagająca leczenie endometriozy. To naturalna alternatywa, która nie obciąża organizmu tak jak tradycyjne leki, a efekty mogą być naprawdę zadowalające.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka