Gość: zocha78 IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 22.07.04, 13:12 napiszcie o swoich doswiadczeniach Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: mila Re: USMIECH I LZY PO INSEMINACJI IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.07.04, 14:12 Łzy. Po nieudanej (pierwszej). Miałam tyle nadziei, kiedy zaczęły mnie po jakichś 10 dniach boleć piersi! I na nic. Teraz już jest lepiej, za jakiś czas spróbuję znowu - jak skończę brać antybiotyki na inny problem i trochę się po nich odregeneruję. Odpowiedz Link Zgłoś
wiktoriaa Re: USMIECH I LZY PO INSEMINACJI 22.07.04, 14:21 ja odrazu po zabiegu wyszłam rozgoryczona..lekarz nie miał zbyt "radosnej" miny, może był zmęczony...a może ja sobie wmawiam..,ból brzucha przez kawałek czasu..co dalej zobaczymy,ale generalnie czuję sie "źle" mam dołka..i mieszane uczucia.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ISIA10 Re: USMIECH I LZY PO INSEMINACJI IP: 80.244.134.* 22.07.04, 14:49 ŁZY. BYŁAM NIEMAL PEWNA, ŻE SIĘ UDA ZA MIESIĘ SPRÓBUJĘ JESZCZE RAZ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: elfi Re: USMIECH I LZY PO INSEMINACJI IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 22.07.04, 15:16 usmiech bo udalo sie za pierwszym razem a teraz lzy bo skonczylo sie po 11 wspanialych tygodniach....................... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trops7 Re: USMIECH I LZY PO INSEMINACJI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.04, 18:21 ja też nie powiem nic nowego 1 IUI-łzy ,bo byłam super wystymulowana , kontrolowana a jednak zostało przedobrzone i nic 2 IUI- pustka,bo z góry założyłam że sie nie uda bo prawdopodobieństwo zajścia w ciąże tą metodą jest tak małe i tak pomimo braku przekonania di IUI zrobie kiedyś 3 pa pa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kama Re: USMIECH I LZY PO INSEMINACJI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.04, 21:21 Pierwsza IUI nieudana, łzy i pytanie dlaczego??? Nad drugą cały czas się zastanawiam czy jest sens robić, przy słabych parametrach nasienia. I w dalszym ciagu nie wiem. Koszt IUI w mojej klinice to - 750 zł. A jak znowu się nie uda ??? ... a może się uda i już będzie.... I takie dylematy mam cały czas,nie wiem czy zaryzykować jeszcze jedną IUI, czy już oszczędzać kasę na ICSI.Coraz bardziej mnie to wszystko dołuje. Pzdr. Kama. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: apearl Re: USMIECH I LZY PO INSEMINACJI IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 23.07.04, 07:53 Zmiennosc nastrojów niesamowita. Po pierwszej inseminacji chodzilam happy, bo liczylam ze sie uda, ale niestety. Do drugiej podchodzilam juz o wiele spokojniej, ale oczywiscie z nadzieją. Dzisiaj ide na 3.... Czy mi sie uda ? Lewy jajnik nie pracuje, w prawym jeden pecherzyk, ale ładny (chociaz tyle). Lzy sa i moje i meza. Szkoda gadac, ale dzialac trzeba. Na cale szczescie nikt mi jeszcze nie odebral nadziei i dopoki ja sama sobie tego nie zrobie, to bede walczyc. Dal siebie i dla meza !!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
jutrzenkaa Re: USMIECH I LZY PO INSEMINACJI 23.07.04, 09:02 Ja w lipcu mialam swoje pierwsze podejscie do IUI. Podano mi pregnyl, nastepnie lekarz przeprowadzil inseminacje i nastepnego dnia mialam kontrole aby sprawdzic czy pekl pecherzyk. Obraz na monitorze USG wskazywal ze owulacji jeszcze nie bylo wiec po rozmowie z lekarzem zdecydowalismy sie na powtorke inseminacji. Potem byla kolejna kontrola, ktora potwierdzila pekniecie pecherzyka i oczekiwanie. Bylam pelna optymizmu i wiary ze musi sie udac. Niestety nie udalo sie. Miesiaczke dostalam dokladnie w dniu naszego wyjazdu na urlop wiec radosc z wyjazdu zagluszyla smutek i zal po nieudanej IUI. jutrzenkaa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: elfi Re: USMIECH I LZY PO INSEMINACJI IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 23.07.04, 09:32 dziewczyny napiszcie ze komus sie udalo nie zaleznie czy za pierwszym, za siodmym czy dziewiatym razem ale zeby ktos napisal o swoim usmiechu.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mila Re: USMIECH I LZY PO INSEMINACJI IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.07.04, 10:23 Ja myślę, że dlatego są same posty o łzach, bo potencjalne nadawczynie postów o uśmiechu przeniosły się już na inne forum (bobasowe) i tu rzadko zaglądają. A szkoda!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: apearl Re: USMIECH I LZY PO INSEMINACJI IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 23.07.04, 11:51 Ja napisze za kolezanke ) Leczyla sie tak jak ja i na to samo co ja tzn. My okolo 2 lat. Poszla na inseminacje do doktorka co ja teraz do niego chodze i udalo sie jej zaraz za pierwszym razem !! 4 lipca albo 3 urodzila coreczke Maje Drugiej kolezance udalo sie za drugim razem Tylko czemu nam nie wychodzi ? Nie wiem. Moja kochana Szefowa zawsze mi powtarza, ze bedzie bardziej kochane... Musimy wierzyc kochane laseczki Buziaki Ania Odpowiedz Link Zgłoś
marynarz007 Re: USMIECH I LZY PO INSEMINACJI 23.07.04, 14:00 Gość portalu: apearl napisał(a): > Ja napisze za kolezanke ) Leczyla sie tak jak ja i na to samo co ja tzn. My > > okolo 2 lat. Poszla na inseminacje do doktorka co ja teraz do niego chodze i > udalo sie jej zaraz za pierwszym razem !! 4 lipca albo 3 urodzila coreczke > Maje Drugiej kolezance udalo sie za drugim razem > Tylko czemu nam nie wychodzi ? Nie wiem. Moja kochana Szefowa zawsze mi > powtarza, ze bedzie bardziej kochane... > Musimy wierzyc kochane laseczki > Buziaki > Ania Właśnie - tak bardzo zazdrościmy tym co się udało, ale oczywiście nie ma w tym cienia wzgardy bo niby dlaczego. Wręcz odwrotnie - powraca nadzieja. Na poczatku to raczej ból który się zwiększa, no a potem...potem powoli powoli trzeba sie z tym pogodzić i żyć nadzieją ze następnym razem sie uda !!! Oby. My (bo akurat pisze ja, rodzaj meski)jestesmy (jesli nie macie nic przeciwko takiemu stwierdzeniu) po pierwszej inseminacji - niestety właśnie po wieściach negatywnych. I jak tu sie nie załamywać skoro możliwość następnej inseminacji dopiero za kilka miesiecy. Ale jakoś trzeba - trzeba miec nadzieję !! "Nadzieja umiera ostatnia" Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
iwonasz2 Re: USMIECH I LZY PO INSEMINACJI 23.07.04, 21:44 Powieje wreszcie optymizmem. Udało nam się po trzeciej inseminacji, kiedy już byłam pełna zwątpienia i szykowałam pieniądze na ICSI. Sytuacja była beznadziejna - u męża tylko 2 procent plemników o prawidłowej budowie Odpowiedz Link Zgłoś
wiktoriaa Re: USMIECH I LZY PO INSEMINACJI 24.07.04, 18:11 no to faktycznie wszystko jest mozliwe 2% i prosze udało sie GRATULACJE iwonasz.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Uśmiechnięta Re: USMIECH I LZY PO INSEMINACJI IP: *.autocom.pl 25.07.04, 00:48 Po pierwszej próbie były łzy i żale wzajemne. Po drugim też wydawało się, że nic z tego nie będzie - wyniki z testów ciążowowych robione z krwi spadały z dnia na dzień. Następnie przyszło zwątpienie i pytanie, czy nie rzucić tego w cholerę, ale po trzech tygodniach, gdy "ciocia nie przyjechała" zrobiłam ponownie test. To był szok - byłam w ciąży. Teraz jestem częstą uczestniczką forum NIEMOWLE. Tak więc dziewczyny nie poddawajcie się głowa do góry. PS. Jak wszystkim wiadomo na kilka dni przed inseminacją nie wolno marnować nasienia, ale my z moim mężem tak się rozochociliśmy po pregnylu, że o mało co nie zmarnowalibyśmy całego miesiąca oczekiwań. Na drugi dzień plemniki (po tych igraszkach) były bardzo ruchliwe i to (w to wierzę) bardzo pomogło. Dlatego im mniej się będziecie stresować tym lepiej Wam wyjdzie. Podrawiam, Uśmiechnięta. Odpowiedz Link Zgłoś
wiktoriaa Re: plemniki 25.07.04, 09:07 moj ginek uwaza tez ze wstzremięźliwosc przed IUI to takie "chuchanie na zimne", bo ludzie kochają sie codziennie np. w okresie okołoowu i zachodza w ciąże..takze moze faktycznie najlepiej sie wyluzowac Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zocha78 Re: plemniki IP: *.ztpnet.pl 01.08.04, 11:21 wyciagam na poczatek moze ktos jeszcze napisze o swoich doswiadczeniach Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kola Re: USMIECH I LZY PO INSEMINACJI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.04, 20:46 udało się za drugim razem) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nina Re: USMIECH I LZY PO INSEMINACJI IP: 155.91.64.* 02.08.04, 12:53 Cześć, mam problem z wrogim śluzem i jest to jedyny zidentyfikowany kłopot. Miałam in vitro, które nie wyszło. Zraziłam się do do tej formy leczenia i juz nie chcę więcej. Poczekałam dwa lata i znów jestem ( tak sądzę) psychicznie i fizycznie gotowa podjąć walkę. Czy inseminacja, zgodnie z waszą wiedzą, jest dobrym pomysłem przy moim problemie? czy wrogi śluz bardzo obniża szanse na ciążę i czy ma wpływ na jej donoszenie? Odpowiedz Link Zgłoś
gg24 Re: USMIECH I LZY PO INSEMINACJI 02.08.04, 15:08 Ja też mam ten problem. Miałam 5 inseminacji, miesiąc po miesiącu, 4-5 pęcherzyków za każdym razem.I nic. Lekarz powiedział mi, że wrogi śluz jest tylko barierą do ominięcia i potem już powinno być ok. Znam dziewczyny z tym samym problemem, u których inseminacja zakończyła się sukcesem za pierwszym razem. Może spróbujemy jeszcze, ale nie więcej niż 1-2 razy, potem in vitro. Odpowiedz Link Zgłoś
anet777 Re: USMIECH I LZY PO INSEMINACJI 02.08.04, 16:05 ja miałam już 6 iui i niestety ciązy jak nie ma tak nie ma, na początku byłam wielką optymistką, ale po nieudanych 3 IUI zrobili mi hsg wyszło ok, więc po 6 iui 21 lipca położyłam się do szpitala na laparoskopię i histeroskopię( podziurkowali mi jajniki) i jutro idę sprawdzać ovulację, nie nastawiam sie bardzo, bo to jakis dziwny cykl. Niby jestem ok a ciaży nie ma, ale po nieudanych 6 powiem szczerze nawet już nie płaczę, bo to nie pomaga, powoli zaczynam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maja Re: USMIECH I LZY PO INSEMINACJI IP: *.gorzow.mm.pl 02.08.04, 18:39 Ja miałam już 3IVI teraz jestem stymulowana do 4,po pierwszej IVI tyle nadzieji...Rozpacz byla ogromna.nie wiem czy już powinnam szykować sie do in vitro.Z czasem ból jest coraz mniejszy,ale ta niepewność czy kiedyś mi się uda? Już mnie tak nie cieszą jak kiedyś duże piękne i liczne pęcherzyki,no bo co z tego jak się nie udaje.Ale bedę walczyć o swojego bobaska ile mi sił starczy. pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magda Re: USMIECH I LZY PO INSEMINACJI IP: *.ny5030.east.verizon.net 02.08.04, 18:53 pierwsza sie udala ale ja stracilam po 7 tygodniach (podano mi za duzo hormonow i wyladowalam w szpilalu, gdzie nie mieli wyboru i musieli mnie ratowac, co bardzo goraco wierze przyczynilo sie do straty dzidzusia). Miesiac temu mialm kolejna, ktora niestety sie nie udala. Plakalam strasznie bo bylam nastawiona, ze sie uda (za pierwszym razem sie udalo), mysle ze za jakies 2 tygodnie bedzie nastepna, az do skutku, bo nie wirze, ze nie dane jest nam miec dzieci! Odpowiedz Link Zgłoś