mysz_czerwona
16.04.13, 19:34
Witam się tym postem i od razu mam pytanie o interpretację. Jestem w trakcie monitorowania cylu (invicta).
W piatek na usg ukazał się pęcherzyk 18 mm. Zgodnie z informacjami od pana doktora owulacja miała być mniej wiecej w niedziele rano. Dziś tak 'w razie czego' zrobiłam test LH i wyszedł pozytywny (obie kreski wedle mojej oceny tego samego koloru) - czy jest mozliwe takie przesunięcie? Jutro idę ponownie na usg, być może dowiem sie nieco więcej (czy w ogóle pęcherzyki pekają)
Niestey w moim przypadku fakt że był jakiś pęcherzyk owulacyjny jest jedynym pozytywem na tym etapie. Z uwagi na mój wiek starania zaczelismy od wstępnej diagnostyki, która niestety wykazała sporo nieprawidłowosci w budowie anatomicznej - zostałam zakwalifikowana do laparoskopii.