Dodaj do ulubionych

początki in vitro

28.08.13, 14:13
dziewczyny bardzo was proszę o kilka istotnych dla mnie informacji.
Pierwsza wizyta przed in vitro u lekarza- w zasadzie informująca lekarza że się zdecydowaliśmy- czy musi być już w jakimś konkretnym dniu cyklu? (aby zacząć już coś działać)
jaką klinikę wybrać? poczytała trochę na ten temat, w sumie najbliżej mam na miejscu i niedrogo bo samo in vitro kosztuje 4200zł ale jest wiele negatywnych opinii na jej temat dlatego mam dylemat. Nie wiem ile razy trzeba chodzić do kliniki? Podpowiedzcie proszę, bo nie jestem pewna czy lepszym rozwiązaniem będzie wybranie kliniki oddalonej ponad 100km od miejsca zamieszkania czy ta na miejscu?
Na jakie koszty się jeszcze przygotować? Lekarz mówił, że do samego in vitro dochodzą jeszcze leki ok 2-3tys. Czy coś jeszcze? Wizyty? Oddanie nasienia? Przechowywanie komórek też? Mam tyle pytań, jakbyście pomogły mi choć w niektórych to będę wdzięczna. Wizytę mam 10września, to będzie prawdopodobnie 4-5dc. Oczywiście o wszystko lekarza wtedy wypytam ale trochę przebieram już nogami pod stołem smile
Proszę napiszcie o swoich początkach w in vitro.
Pozdrawiam, podczytuję was od kilku dni i wszystkim kibicuję
Obserwuj wątek
    • mary4 Re: początki in vitro 28.08.13, 15:57
      na pierwsze badanie zglaszasz sie 2-lub 3go dnia cyklu z krwawieniem (masz badanie USG dopochwowe,)dalej dostajesz skierowanie na rezerwe jajnikowa (czasem te badania przynosi sie na pierwsza wizyte przy rejestracji mowi połozna)
      dalej wg mnie jak przyjmujesz leki albo tabletki albo zastrzyki w brzuch np 2x dziennie i musisz badac poziom hormonów 1lub 2x w tygodniu (zalezu od kliniki) i np w Invicie maja swoje laboratorium a na badanie z krwi trzeba być z 3 godz wczesniej (wiec jak masz klinikie daleko to dojazdy sa upierdliwe moze w innym ale wyniki dowozisz na wizyte) i tak kolo 3 tygodnie z róznym natezeniem leków (płacisz za nie na bieżaco w kasie i ucza je podawać) co do ceny nie powiem bo brałam udział w programie ale mysle rząd 6-8tysiecy jeśli z badaniem genetycznym zarodka to 8999zł dopłaty mi srednio z badaniami wychodziło kolo 20tysiecy jesli nie było transferu to zwracano kase,
      dalej jak masz blizej to po pobraniu po narkozie lub miejscowym (wszystko zalezy ile pecherzyków- mialam jedno i drugie) blizej do domu do odpoczecia bo to zabieg po 1-2godz wypuszczaja, i ostania sprawa po transferze nie zaleca sie jadze do domu dłuzej niz 1,5godz
      ja mialam czasem wizyty nawet o20h wiec ciezko z dojazdami daleko ja mieszkam Gdynia wiec do Gdańska (kolo godziny)
      to tak na szybko
      jak bys miala pytania pomogę napisz na maila mary4@gazeta.pl
      to nawet pogamy telefonicznie,
      jestem po 4-ch invitrach i troche zębow zjadłam
    • magnolia234 Re: początki in vitro 28.08.13, 23:19
      Wszystko zalezy jakim pojdziesz protokolem, jesli dlugim to od nastepnego cyklu zaczniesz brac tabletki anty a wlasciwa stymulacja przesunie sie o miesiac. Jesli krotkim to bedziesz musiala sie zglosic w pierwszych dniach nastepnego cyklu I rozpoczniesz od razu stymulacje. Na pierwszej wizycie prawdopodobnie dostaniesz wykaz badan do zrobienia I umowe z klinika do podpisania. Ja musialam sie zglosic na dodatkowa wizyte wlasnie tylko z wynikami badan ale nie wiem czy to sie wszedzie praktykuje. W czasie stymulacji wizyty w klinice sa co 2-3 dni I na nie przychodzi sie z wynikiem estradiolu. Jesli zdecydujesz sie dojezdzac to musisz sie zorientowac czy u ciebie w miescie jest laboratorium ktore dostarczy ci wynik tego samego dnia na tyle wczesnie abys z nim zdazyla dojechac 100 km na wizyte. Inna opcja to jechac rano do kliniki, zrobic badania I czekac na wizyte. Zatem na pewno wygodniejsza jest opcja na miejscu ale skoro nie masz zaufania do tego miejsca to sama musisz wybrac co lepsze. W koncu to tylko 2-3 tyg z naszego zycia do przemeczenia sie!
      • wielorak Re: początki in vitro 29.08.13, 11:50
        dzięki dziewczyny, kurcze ale to jest skomplikowane, przynajmniej dla "pierwszaka". A co to jest ten długi i krótki protokół?
        • magnolia234 Re: początki in vitro 29.08.13, 23:33
          Ja akurat szlam dlugim protokolem wiec wyjasnie ci na czym on polega: zaczynasz od tabletek antykoncepcyjnych, ktore przyjmujesz normalnie od 1dc przez 21 dni. Ostatniego dnia dostajesz tez zastrzyk z analogu, ktory ma za zadanie uspic funkcje jajnikow. Okolo 2 tygodnie od zastrzyku rozpoczynasz stymulacje, ktora u mnie trwala 2 tygodnie. Nie mam 100% wiedzy na temat krotkiego protokolu ale z tego co sie orientuje to nie ma w nim etapu przyjmowania tabletek anty a stymulacje rozpoczyna sie w czasie okresu, 2-3 dnia cyklu.
    • kffiat_lotosu Re: początki in vitro 02.09.13, 11:16
      in vitro wyniesie Cię od 10-20 tyś, w zależności czy bedziesz korzystać z dodatkowych procedur ile leków dostaniesz itp to, że in vitro kosztuje 4200 to tak nie jest....w to nie są wliczone wizyty, leki, specjalistyczne wizyty, dodatkowe badania...Oczywiście przechowywanie komórek, zarodków też dopłacasz. Wiem, że chyba w invikcie mają taki program, że nawet leki nieograniczone masz wliczone ale nie pamiętam ile kosztuje chyba 11 tysięcy i tam masz wszystko. W invikcie masz laboratorium na miejscu, wiec wyniki może u siebie w komputerze obejrzeć lekarz juz na wizycie smile o tyle prościej. Jeśli masz daleko do kliniki zapytaj sie czy są w stanie rozłożyć Ci leczenie w taki sposób, żebyś przyjechała tylko kilka razy, moim zdaniem jest to możłiwe, wystarczy, że pogadasz z lekarzem. Naściemniaj, że cieżko z czasem, masz dużo planów i zajęć itd to się jakoś dostosują. A gdzie idziesz na wizytę??
      • eclipse83 Re: początki in vitro 03.09.13, 18:49
        Witajcie,

        ja szłam protokołem krótkim. Zgłosiłam się 2 dnia cyklu i dostalam zastrzyki z gonadotropinami - czyli rozpoczelam stymulacje. Po 5 dniach mialam wizyte i USG - lekarz sprawdzał jak moje jajeczka rosną po tych zastrzykach. Po USG dostalam większą dawkę tych samych zastrzyków i za 2 dni znowu wizyta i USG, estradiol. W sumie po 7 dniach wizyt były jeszcze 2 dni - zmienne dawki zastrzyków i codziennie wizyta, USG i estradiol. Póżniej dostalam skierowanie na punkcje za 2 dni - no i inny jakis zstrzyk na powstrzymanie uwalniania się jajeczek. 5 dni po punkcji był transfer, czasami lekarze stosują transfer w ciągu 3 dni.

        Co do Kliniki - zastanów się na co jest dla Ciebie wazne (zaufanie do Kliniki, lokalizacja, wyposażenie czy mają laboratorium itp) i jak daleko możesz sobie pozwolić na dojazdy (czy masz czas, możliwości, auto itp?). Ja wybrałam klinikę, która jest 200 km od mojego miejsca zamieszkania. Mam tam zaufanego lekarza i klinika cieszy się popularnością. Na czas częstych wizyt wzięłam w pracy kilka dni urlopu i wynajęłam czasowo pokój. Po transferze zostaliśmy z mężem w hotelu na 3 dni. Pamiętaj że te 3 dni są kluczowe, warto odpoczywać, stosować odpowiednią diete itp.

        Wczesniej leczyłam się w dwóch klinikach na miejscu. Nikt nie pokierował odpowiednio leczenia, ciągle badania i tabletki. Mam kilka przypadłości i nie było to zapewne łatwe ale w końcu poszłam do specjalistów. Ja mogłam sobie pozwolić na dojazdy bo w pracy mam bardzo dobre stosunki i mogłam korzystać z urlopu. Finansowo też nie wyszłam najgorzej bo startowałam w programie rzadowym. Całośc z dojazdami, lekami i noclegami kosztowała mnie ok 5 000 zł.
        Koszt ok 4000 to koszt samego transferu, nie uwzględnia leków, wizyt, badań i innych kosztów. Osobiście swój wybór uważam za trafny bo jestem teraz w 9 tygodniu ciąży smile

        Jeśli masz jakieś pytania to śmiało pisz na priv lub na forum.
    • wielorak Re: początki in vitro 12.09.13, 12:19
      Dziękuję dziewczyny za tyle informacji. Cóż, ja jestem w pełni dyspozycyjna,mam auto wiec same dojazdy jako tako nie będą zbyt problemowe. Najbardziej jednak chyba trzymają mnie koszty. Dobrze, że powiedziałyście o tych dodatkowych kwotach. O tym mnie lekarz nie poinformował. Klinika w mojej miejscowości ma kiepską reputację, dużo negatywnych opinii, ja też nie jestem zadowolona z aktualnych wizyt. Rozważam najbliższą miejscowość ok 100km lub Inwimed w Warszawie, tam moja siostra chce się zgłosić i mówi, że możemy pojechac razem choć wiadomo,że każda będzie raczej w innym dniu cyklu. Ze względu jednak na te zawrotne sumy jakie podajecie to chyba poczekamy do maja na refundację bo 20tys to za dużo jak dla nas w tej chwili. Beznadziejnie to brzmi no ale finansowo również trzeba wszystko dobrze poukladać. Ktoś może podzielić się swoimi doświadczeniami z Invimedu? Lepszy Wrocław czy Warszawa?
      • kffiat_lotosu Re: początki in vitro 12.09.13, 15:51
        niestety niektóre kliniki w ogóle nie informują o tych dodatkowych kosztach. a w Warszawie też masz invictę, więc jak już to radzę Warszawę i albo invimed albo invicta. smile we Wrocławiu i w Bydgoszczy słyszałam, że są słabi specjaliści...a w Warszawie masz sprawdzonych

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka