Dodaj do ulubionych

Szamatowicz-Wołczynski???

IP: *.warszawa.ppp.tpnet.pl 22.08.01, 14:45
witam w tym cyklu zdecydowalam sie jechac do bialegostoku i mam problem nie
wiem gdzie zaczac czy zapisac sie do szamatowicza prywatnie czy do
wolczynskiego bardzo was prosze poradzcie mi nie chodzi mi o in vitro tylko
badania jesli mozecie napiszcie mi prosze wszystko jak sie do nich dostac kiedy
przyjmuja i gdzie adresy telefony itd za wszystkie informacje bede wdzieczna
pozdrawiam mala
Obserwuj wątek
    • Gość: Iwona Re: Szamatowicz-Wołczynski??? IP: 212.160.79.* 22.08.01, 17:00
      Podam Ci telefon do rejestracji w Zakładzie Endokrynologii. Tam się wszystkiego
      dowiesz: 085 7450342 lub 085 7468343. Co do lekarzy, to sama musisz zdecydować.
      Oni obydwaj są podobno "dobrzy", chociarz ich głównym zajęciem jest in-vitro.
      Nie wiem jak to się ma do ogólnego leczenia niepłodności.
      Pozdrawiam Iwona
    • daga2 Re: Szamatowicz-Wołczynski??? 22.08.01, 18:14

      Ja bylam w Bialymstoku i z tego co wiem to Wolczynski jest biologiem i zajmuje
      sie glownie zarodkami podczas IV.
      Daga
      • Gość: Bacha Re: Szamatowicz-Wołczynski??? IP: 195.205.13.* 23.08.01, 10:10
        Ja jestem byla (choc nieskuteczna po dwoch probach) pacjentka prof. i dr-a
        Szamatowicza (ów). Obaj przyjmuja w AM w Bialymstoku w Klinice Ginekologii AM,
        gdzie prof. Szamatowicz jest kierownikiem. tel. (085) 746-83-47. W tej samej
        placowce przyjmuje doc. Wolczynski (Zakład Endokrynologii Ginekologicznej AM w
        Białymstoku, Kier. doc. dr hab. Sławomir Wołczyński, tel. (085) 746-88-18).
        Adres AM jest następujacy:
        ul. Marii Skłodowskiej-Curie 24A
        15-276 Białystok
        Oprocz tego prof. Szamatowicz i jego syn dr Jacek przyjmuje w swoim prywatnym
        gabinecie Medgyn: ul. Dąbrowskiego 20 tel. (0 85) 652 20 25

        W AM przyjmuja wszyscy znani z wypowiedzi w mediach i dzialalnosci w
        Stowarzyszeniu Dziecko lekarze: oprocz tych ww jeszcze Kuczynski i Domitrz. Nie
        wiem tylko jakie sa terminy przyjecia w AM. Oprocz tego jest jeszcze w
        Bialymstoku klinika Kriobank Centrum Leczenia Niepłodności Małżeńskiej
        ul. Stołeczna 11
        15-879 Białystok tel./fax: (085) 744-13-78
        tel. (085) 742-10-56, (085) 746-03-75 E-mail: klinika@kriobank.pl
        W tej klinice przyjmuja prawie wszyscy poza prof. i dr. Sz. Kriobank jest
        kompleksowy (cos jak Novum, tyle ze ma dodatkowo hotelik i bufet). Jest tez
        niestety bardzo drogi, kazda usluga w trakcie stymulacji typu USG czy krew
        platna dodatkowo. Wszystkie jednak zabiegi in-vitro, zarowno pacjentek z
        Medgynu jak i Kriobanku odbywaja sie w AM, jedynie stymulacje i wizyty odbywaja
        sie w gabinetach poszczegolnych lekarzy. Bialystok ma oczywiscie slawe i renome
        i znanych lekarzy z doswiadczeniem. Ja jednak tam wiecej nie pojade. Tak jak
        napisalam jestem byla pacjentka prof. Sz. On prowadzil moje dwie stymulacje do
        dwoch zabiegow. Nie zrobil tylko podstawowej rzeczy - nie zdiagnozowal mnie.
        Widzial wszystkie badania, ktore mu przywiozlam w tym HSG, ktore nie wzbudzilo
        jego podejrzen. Juz po moich dwoch probach, pewien prof. w Warszawie rowniez
        zobaczyl HSG i stwierdzil, ze niestety zaden zabieg in-vitro nie mogl sie udac
        i widac to golym okiem. W czerwcu mialam zrobiona histeroskopie, ktora
        potwierdzila te diagnoze, liczne zrosty i polipy sprawialy, ze nawet najlepsza
        stymulacja i najlepiej przeprowadzony zabieg nic by tu nie dal, bo nie bylo
        warunkow do zagniezdzenia. Diagnoza ta ucieszyla mnie o tyle, ze ktos wreszcie
        odnalazl przyczyne moich niepowodzen. W Bialymstoku nikt tego nie zrobil i
        szanowni lekarze twierdzili, ze problem tkwi w mojej glowie. Skasowali przy tym
        okragla sumke i tyle. Nie ukrywalam wtedy, ze bede jezdzic do nich do skutku,
        byc moze wiec okolo 4 proby zrobiliby mi jeszcze jakies badania, ktore
        potwierdzilyby, ze sie nie uda. Moje doswiadczenie jest bardzo subiektywne i
        nie powinno przeslaniac nikomu celu ani nikogo zniechecac. Nie mniej jednak ja
        sie zawiodlam. Ktos przez dwa lata mnie oszukiwal, bo nie zadal sobie trudu,
        zeby mnie zbadac - to przeciez tansze i zdrowsze niz in-vitro. Ale co tam,
        sztuka jest sztuka, robi sie statystyki. Oprocz tego bardzo jest dla mnie
        dziwne, ze przy podobnych stymulacjach w Novum dziewczyny "robia" po 20
        jajeczek i zostaje im duzo zamrozonych, w Bialymstoku takich rekordow nie ma,
        mnie z jedenastu zaplodnilo sie 5, a tylko 3 nadawaly sie do transferu. Popytaj
        dziewczyn, ktore sa pacjentkami Novum, maja sporo mrozonek co pozwala pozniej
        zaoszczedzic czas i zdrowie, no i pieniadze. Do kogo pojdziesz to oczywiscie
        Twoja decyzja, pamietaj jednak, ze dobra diagnoza to podstawa leczenia i
        wyleczenia. Robienie in-vitro w ciemno tak jak zrobil to prof. Sz to zbrodnia,
        a do tego z premedytacja (byl swiadomy ze nic sie nie uda i pozwolil na zabicie
        moich zarodkow). Szkoda mi czasu, bo trzy lata daremnych prob to duzo w naszym
        wieku, pieniedzy tez mi szkoda, bo wolalabym je przeznaczyc na Dom Dziecka.
        Jesli wiec pytasz czy Sz. czy W. to Sz nie wedlug mnie, ale pogadaj jeszcze z
        kims, zeby miec obiektywne spojrzenie na sprawe.
        Cokolwiek wybierzesz zycze powodzenia najlepiej za pierwszym razem. Trzymaj sie
        dzielnie.
        B.
        • Gość: barbara Perspektywa IVF IP: 195.136.95.* 24.08.01, 16:40
          Gość portalu: Bacha napisał(a):

          > Ja jestem byla (choc nieskuteczna po dwoch probach) pacjentka prof. i dr-a
          > Szamatowicza (ów). Obaj przyjmuja w AM w Bialymstoku w Klinice Ginekologii AM,
          > gdzie prof. Szamatowicz jest kierownikiem. tel. (085) 746-83-47. W tej samej
          > placowce przyjmuje doc. Wolczynski (Zakład Endokrynologii Ginekologicznej AM w
          > Białymstoku, Kier. doc. dr hab. Sławomir Wołczyński, tel. (085) 746-88-18).
          > Adres AM jest następujacy:
          > ul. Marii Skłodowskiej-Curie 24A
          > 15-276 Białystok
          > Oprocz tego prof. Szamatowicz i jego syn dr Jacek przyjmuje w swoim prywatnym
          > gabinecie Medgyn: ul. Dąbrowskiego 20 tel. (0 85) 652 20 25
          >
          > W AM przyjmuja wszyscy znani z wypowiedzi w mediach i dzialalnosci w
          > Stowarzyszeniu Dziecko lekarze: oprocz tych ww jeszcze Kuczynski i Domitrz. Nie
          >
          > wiem tylko jakie sa terminy przyjecia w AM. Oprocz tego jest jeszcze w
          > Bialymstoku klinika Kriobank Centrum Leczenia Niepłodności Małżeńskiej
          > ul. Stołeczna 11
          > 15-879 Białystok tel./fax: (085) 744-13-78
          > tel. (085) 742-10-56, (085) 746-03-75 E-mail: klinika@kriobank.pl
          > W tej klinice przyjmuja prawie wszyscy poza prof. i dr. Sz. Kriobank jest
          > kompleksowy (cos jak Novum, tyle ze ma dodatkowo hotelik i bufet). Jest tez
          > niestety bardzo drogi, kazda usluga w trakcie stymulacji typu USG czy krew
          > platna dodatkowo. Wszystkie jednak zabiegi in-vitro, zarowno pacjentek z
          > Medgynu jak i Kriobanku odbywaja sie w AM, jedynie stymulacje i wizyty odbywaja
          >
          > sie w gabinetach poszczegolnych lekarzy. Bialystok ma oczywiscie slawe i renome
          >
          > i znanych lekarzy z doswiadczeniem. Ja jednak tam wiecej nie pojade. Tak jak
          > napisalam jestem byla pacjentka prof. Sz. On prowadzil moje dwie stymulacje do
          > dwoch zabiegow. Nie zrobil tylko podstawowej rzeczy - nie zdiagnozowal mnie.
          > Widzial wszystkie badania, ktore mu przywiozlam w tym HSG, ktore nie wzbudzilo
          > jego podejrzen. Juz po moich dwoch probach, pewien prof. w Warszawie rowniez
          > zobaczyl HSG i stwierdzil, ze niestety zaden zabieg in-vitro nie mogl sie udac
          > i widac to golym okiem. W czerwcu mialam zrobiona histeroskopie, ktora
          > potwierdzila te diagnoze, liczne zrosty i polipy sprawialy, ze nawet najlepsza
          > stymulacja i najlepiej przeprowadzony zabieg nic by tu nie dal, bo nie bylo
          > warunkow do zagniezdzenia. Diagnoza ta ucieszyla mnie o tyle, ze ktos wreszcie
          > odnalazl przyczyne moich niepowodzen. W Bialymstoku nikt tego nie zrobil i
          > szanowni lekarze twierdzili, ze problem tkwi w mojej glowie. Skasowali przy tym
          >
          > okragla sumke i tyle. Nie ukrywalam wtedy, ze bede jezdzic do nich do skutku,
          > byc moze wiec okolo 4 proby zrobiliby mi jeszcze jakies badania, ktore
          > potwierdzilyby, ze sie nie uda. Moje doswiadczenie jest bardzo subiektywne i
          > nie powinno przeslaniac nikomu celu ani nikogo zniechecac. Nie mniej jednak ja
          > sie zawiodlam. Ktos przez dwa lata mnie oszukiwal, bo nie zadal sobie trudu,
          > zeby mnie zbadac - to przeciez tansze i zdrowsze niz in-vitro. Ale co tam,
          > sztuka jest sztuka, robi sie statystyki. Oprocz tego bardzo jest dla mnie
          > dziwne, ze przy podobnych stymulacjach w Novum dziewczyny "robia" po 20
          > jajeczek i zostaje im duzo zamrozonych, w Bialymstoku takich rekordow nie ma,
          > mnie z jedenastu zaplodnilo sie 5, a tylko 3 nadawaly sie do transferu. Popytaj
          >
          > dziewczyn, ktore sa pacjentkami Novum, maja sporo mrozonek co pozwala pozniej
          > zaoszczedzic czas i zdrowie, no i pieniadze. Do kogo pojdziesz to oczywiscie
          > Twoja decyzja, pamietaj jednak, ze dobra diagnoza to podstawa leczenia i
          > wyleczenia. Robienie in-vitro w ciemno tak jak zrobil to prof. Sz to zbrodnia,
          > a do tego z premedytacja (byl swiadomy ze nic sie nie uda i pozwolil na zabicie
          >
          > moich zarodkow). Szkoda mi czasu, bo trzy lata daremnych prob to duzo w naszym
          > wieku, pieniedzy tez mi szkoda, bo wolalabym je przeznaczyc na Dom Dziecka.
          > Jesli wiec pytasz czy Sz. czy W. to Sz nie wedlug mnie, ale pogadaj jeszcze z
          > kims, zeby miec obiektywne spojrzenie na sprawe.
          > Cokolwiek wybierzesz zycze powodzenia najlepiej za pierwszym razem. Trzymaj sie
          >
          > dzielnie.
          > B.


          Cześć Basiu,
          Też mam na imię Barbara. Właściwie zaczynamy dopiero walkę z moim PCOS. W tym
          cyklu zaczynam kurację Gonalem-F , po raz pierwszy. Kilka miesięcy na klomifenie
          nie przyniosło rezultatów. Patrzę na problem realistycznie, a może pesymistycznie
          więc nie wykluczam że IVF bedzie też w końcu moim udziałem. Dlatego bardzo cenne
          były dla mnie twoje uwagi- do niekompetencji polskich lekarzy wprost brak mi już
          słów, myślałam, że w przypadku prywatnej praktyki będzie wyglądało to
          lepiej,niestety, twój list rozwiał moje oczekiwania. Ale dziękuję, że wiem, że
          jeżeli będę musiała wybrać któryś z ośrodków, cena nie może byc kryterium- Novum
          jest o ile się orientuję najdroższe, ale z tego co piszesz, wydaje się że tam
          właśnie należy się skierować. I jeszcze jedno pytanie, proszę o namiar na
          profesora o którym wspomniałaś, że od razu postawił diagnozę widząc wyniki.
          Pozdrawiam,
          Basia
          • Gość: Bacha Re: Perspektywa IVF IP: 195.205.13.* 27.08.01, 10:36
            Profesor do ktorego trafilam dzieki innej dziewczynie z Forum dziecko (Agnes
            jest "dzieki niemu" w ciazy po latach leczenia u innych lekarzy) jest
            endokrynologiem. Skierowal mnie jednak od razu na histeroskopie, co w duzej
            mierze pozwolilo postawic diagnoze, ze z tym co bylo w srodku nic nie moglo sie
            udac. To bardzo duzo jak na lata leczenia. Profesor Radowicki przyjmuje w
            Warszawie przy ul. Flory 1, tel. 646-49-44. Na razie jest na wakacjach ale od
            jutra sa juz zapisy. Nie jestem jednak pewna czy on jest tym, ktorego szukasz.
            Moze lepiej od razu udac sie do Novum i poddac kompleksowemu badaniu i siebie i
            meza. Tam sa dobrzy specjalisci i na pewno nie wypuszcza Cie z niczym. Zycze
            powodzenia.
            B.
          • Gość: Bacha Re: Perspektywa IVF IP: 195.205.13.* 27.08.01, 10:36
            Profesor do ktorego trafilam dzieki innej dziewczynie z Forum dziecko (Agnes
            jest "dzieki niemu" w ciazy po latach leczenia u innych lekarzy) jest
            endokrynologiem. Skierowal mnie jednak od razu na histeroskopie, co w duzej
            mierze pozwolilo postawic diagnoze, ze z tym co bylo w srodku nic nie moglo sie
            udac. To bardzo duzo jak na lata leczenia. Profesor Radowicki przyjmuje w
            Warszawie przy ul. Flory 1, tel. 646-49-44. Na razie jest na wakacjach ale od
            jutra sa juz zapisy. Nie jestem jednak pewna czy on jest tym, ktorego szukasz.
            Moze lepiej od razu udac sie do Novum i poddac kompleksowemu badaniu i siebie i
            meza. Tam sa dobrzy specjalisci i na pewno nie wypuszcza Cie z niczym. Zycze
            powodzenia.
            B.
            • Gość: vida do Bachy IP: *.unregistered.formus.pl 27.08.01, 19:32
              • Gość: vida pytanie do Bachy IP: *.unregistered.formus.pl 27.08.01, 19:41
                Basiu,
                Wlasnie wrocilam z Bialegostoku,gdzie trafilam do Medgynu.
                Zalezalo mi na czasie-a oni sa czynni w sierpniu,a poza tym jak sie
                dowiedzialam,Wolczynski we wrzesniu jest na urlopie.

                Czy palnelam jakies glupstwo?
                czy Medgyn ma inne (drozsze) ceny niz AM na Curie-Sklodowskiej?

                Teraz juz mi obojetne do kogo pojde,bo moj cykl teraz nagle zaczal mi platac
                takie figle ze trzeba bedzie kilku miesiecy przerwy zeby cokolwiek dalo sie
                wyliczyc i zaplanowac.
                Pozdrawiam!
                • Gość: Bacha Re: do Vidy IP: 195.205.13.* 28.08.01, 10:12
                  Ja sie wlasnie "leczylam" w Medgynie. Trudno to jednak nazwac leczeniem, bo
                  polegalo to na tym, ze pokazalam moje badania robione wczesniej w Warszawie, a
                  nie bylo ich zbyt wiele, bo zaledwie HSG, kilka USG i badanie nasienia. Na tej
                  podstawie po pierwszej wizycie we wrzesniu ktoregos tam roku w styczniu
                  nastepnego juz zaczelam stymulacje do in-vitro. W marcu mialam zabieg i nic.
                  Podobnie bylo w nastepnym roku. Miedzy jednym i drugim zabiegiem nikt nie
                  pomyslal o jakichs dodatkowych badaniach, np. histeroskopii, ktora zrobiona po
                  drugiej probie na zlecenie innego lekarza, wykazala wiele nieprawidlowosci.
                  Nikt nie badal stanu moich narzadow rodnych i macicy (a to chyba istotne do
                  zagniezdzenia sie zarodka). Sam profesor nie robi ani punkcji ani transferow.
                  Robi to jego syn Jacek, skadinad bardzo mily, ale co z tego. W Medgynie robi
                  USG i w inne sprawy nie wnika. Moj najwiekszy zal do prof. Sz. to fakt, ze nie
                  zdiagnozowal mnie i bez prawidlowej diagnozy poddal mnie obu probom. Wierzylam
                  mu slepo bez zastanowienia, choc raczej rozumiem co mowia do mnie lekarze.
                  Prof. wykorzystal to moje zaufanie i niestety tez je nadwyrezyl. Zycze Ci
                  jednak, zebys miala wiecej szczescia i mam nadzieje, ze tylko ja tak
                  niefortunnie trafilam. Badz dobrej mysli.
                  B.
                  • Gość: tosca do Bachy IP: 212.160.141.* 28.08.01, 10:59
                    Bacha - jestem z Taoba, bardziej niz myslisz, bo zdaje sie idziemy tym samym
                    tropem - przynajmniej od czerwca.
                    Napisz mi na priva, jak wyszly Twoje badania hostpatologiczne po histero - ja
                    dzis lub jutro odbieram wyniki i troche jestem w strachu, czego sie
                    spodziewac...
                    a prof dzis tez nieczynny...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka