agna00
08.11.04, 18:45
Dziewczyny pocieszcie! Mam problem z prolaktyną. Właśnie dzisiaj miałam
wstępną rozmowę na temat zrobienia rezonansu. ale jakoś mi się udało to
ominąć jeszcze na miesiąc. podobno koszt tego badania to ok 500zł, a nie
można tego zrobić na kasę chorych??? co mogą oznaczać wyniki w punkcie 0-1629
mIU/l (51 ng/ml), 2 godz. później -1886mIU/l (59 ng/ml. Wiem, że to
hiperprolaktynolemia, tylko jaka odmiana. podobno to gruczolak. jestem
załamana. dodam że rok temu zrobiłam operację tarczycy, brałam dawkę 50
euthyroxu, czułam się tragicznie ale tsh było 1,4 i pania doktor była
szczęśliwa, że wynik jest ok, a moje wszystkie dolegliwości miała gdzieś.
jestem stasznie na nią zła, bo jak po roku poszłam do innego lekarza, to już
w drzwiach powiedział, że ja to napewno z niedoczynnością? zwiększyła dawkę
euthyroxu do 75 i jakie było moje zdziwienie- na tej dawce moje tsh jest też
takie samo jak na 50, a czuję się o niebo lepiej. czyz to nie ironia losu???
za to prolaktyna -tragiczna, a przed operacją była w idealnej normie. mam
brać norprolak. ZASTANAWIAM SIĘ TYLKO, CZY ZAPALENIE
ZATOK I ANTYBIOTYK MOGŁY WPŁYNĄĆ TAKI WYSOKI WYNIK PROLAKTYNY??? BYŁAM 3
TYGODNIE CHORA, A
Z TEGO PONAD 2 NA ANTYBIOTYKU I ZARAZ PO SKOŃCZENIU POSZŁAM ZROBIĆ TO BADANIE.
Agna00@wp.pl