mala00
12.11.04, 22:53
Dziewczyny dziś zaczynam dlugi protokól do mojego pierwszego i mam nadzieję
ostatniego in vitro,więc dziś na śniadanko zrobilam sobie zastrzyk z
decapeptylu.AAAAAAAAAAAAAAAle mam pietra,to już 4 lata walki,kilka nieudanych
inseminacji,poronienie,pozamaciczna itd.Tak bardzo boję się kolejnej
porażki.Boże,żeby się udalo.To bylby cudowny prezent gwiazdkowy.Walczę
jeszcze z bakteriami no i w pracy też nikomu nie mogę powiedzieć(taki
porąbany zawód)więc już się martwię co wymyślę kiedy będę miala punkcję.Same
problemy ale już nie mialam sily tego odkladać.Proszę trzymajcie za mnie
kciuki.Czy jest ktoś jeszcze,kto teraz zacząl?Będzie rażniej.