yen32
16.12.04, 08:01
Kiedyś bardzo lubiłam święta, ale od ponad 2 lat nie cierpię. Wieczorem przy
stole nie umiem się cieszyć, a najgorsze to te życzenia, wszyscy życzą nam
dziecka dodając mądre porady ( nie wiedzą o naszych problemach), potem muszę
wysłuchać litanii o tym, że kariera to nie wszystko przeplatanej z tym, że
nam to dobrze i mieliśmy farta.
To będą kolejne takie Święta, chciałam spędzić ja sama z mężem, ale on nie
zgodził się więc czekają mnie kolejne ciężkie godziny.