16.12.04, 21:48
Witam

Czytam "was" od niedawna, bo myslę ze u mnie rowniez pojawil sie problem
"chcemy ale nie mozemy". Staram sie ogarnac te wszystkie informacje ale jest
ich strasznie duzo, czy jest tu moze ktos z B-szczy z kim ewentualnie moglabym
porozmawiac o naszych lekarzach??

pozdrawiam serdecznie
Agnieszka
Obserwuj wątek
    • figa88 Re: Bydgoszcz 17.12.04, 09:54
      Cześć, nie ma tu raczej silnej grupy z Bydgoszczy. Ja jestem w podobnej
      sytuacji jak Ty, zaglądam tu od niedawna, próbujemy od czerwca. W październiku
      miałam monitoring cyklu - niby OK, po czym daliśmy sobie spokój z badaniami do
      końca roku. W styczniu chcemy zrobić badania żołnierzyków, a potem udać się do
      jakiegoś specjalisty, ale pojęcia nie mam, kto w naszym mieście jest dobry w
      tym temacie. Pozdrawiam. Figa
      • agat77 Re: Bydgoszcz 17.12.04, 16:28
        ...faktycznie ciezka sytuacja, przegladalam jakies informacje, ale specjalistow
        u nas chyba brak.
        Chce w najblizszym czasie isc na badania z mezem i jesli uda nam sie trafic na
        kogos dam znac.
        Narazie nie mam pewnosci czy cos jest u nas nie tak czy po prostu nie mozemy
        trafic na dobry moment, maz pracuje poza B-szcza i widujemy sie tylko w
        weekendy, wiec moze to jest przyczyna. Juz nie raz moje dni wypadaly wlasnie w
        momencie gdy jego nie byl,o a teoretycznie udalo nam sie na nie trafic moze z 3
        razy w ciagu roku ale nic z tego nie wyszlo wiec nie wiem czy to pech czy
        powazniejsza przyczyna ( on mial kiedys operacje na nasieniowodzie i
        zastanawiamy sie czy to czegos nie popsulo sad )

        Zatem do uslyszenia smile
        moze bedzie o kim porozmawiaca, jak nie pozostana nam podroze

        Agnieszka
        • figa88 Re: Bydgoszcz 20.12.04, 15:49
          Agnieszka, śmiać mi się chciało po przeczytaniu Twojego posta. A to dlatego,
          że, problemy mam bardzo podobne do Ciebie, mój mąż za to często wyjeżdża na
          delegacje... Na dodatek nasza decyzja o reprodukcji zbiegła się z wielką
          reorganizacją u mnie w pracy i stresem, który spowodował totalne rozregulowanie
          procesów życiowych z cyklem włącznie, niestety (dlatego w październiku miałam
          monitoring cyklu). Na razie sięę uspokoiło i cykl wrócił do normy. Przebadamy
          się w styczniu dla świętego spokoju i będziemy działać dalej smile)
          A śmiałam się, bo na głupie pytanie "a wy kiedy?", odpowiadam właśnie "ja będę
          podróżować...". Pozdrawiam serdecznie. Figa
          • agat77 Re: Bydgoszcz 20.12.04, 22:33
            ...wydaje mi sie ze teraz osob z podobnymi problemami jest wiele , nasi znajomi
            o dziecko staraja sie mniej wiecej od 3 lat i stwierdzili ze chyba nie wiedza
            jak to sie robi smile ale smiac chce sie do zcasu, potem przychodzi stres i niepewnosc
            ..ostatnio czytalam jakies artykuly o jadrach, ze bardzo szkodliwa jest dla
            nich nawet niewielka zmiana temperatury (na +) cos w granicach 2 st, a na to ma
            wplyw np jazda samochodem i ciagle ich uciskanie miedzy nogami, albo podgrzewane
            siedzenia w autach. No i chyba najwiekszy grzech meza, zdaniem autora artykulu;
            to trzymanie notebooka na kolanach -super wygoda ale nawiew cieplego powietrza
            i grzejacy sie sprzet wlasnie w tym niebezpiecznych okolicach. Wiec jesli
            wierzyc w to co napisano to mamy ugotowane jajka smile
            Narazie przechodzimy kuracje cynkowo selenowa
            ...i zobaczymy jak to bedzie

            pozdr i do "uslyszenia" smile
            • figa88 Re: Bydgoszcz 21.12.04, 07:48
              tak, tak, ten śmiech to raczej śmiech przez łzy... Pojawiają się tu na forum
              posty typu "kolejna koleżanka w ciąży", nasi zanjomi dokoła są
              właśnie "ciężarni", większości udało się to ok. 5 cyklu starań - my jesteśmy
              już 2 cykle dalej... Ale niedawno inni znajomi po przeszło roku starań zaczęli
              mieć nadzieję i niestety stracili fasolkę w 6 tygodniu. I wtedy stwierdziłam,
              że znacznie lepiej dowiadywać się, że ktoś ze znajomych zaciązył niż...
              Jeżeli chodzi o lekarzy, to kiedys jak jeszcze nie myślałam o "reprodukcji",
              trafiłam na profilaktyczną kontrolę do bardzo fajnej lekarki i zapamiętałam, że
              miała na wizytówce "leczenie niepłodności małżeńskiej". Wtedy przyjmowała w
              Medicu w Fordonie (ale już nie przyjmuje), niedawno znalazłam adres jej
              prywatnego gabinetu i w przyszłym miesiącu zamierzam sie udać właśnie do niej.
              Kiedyś ktoś mi tu na forum odpowiedział, że także słyszał o niej pochlebne
              opinie - Alicja Kujawa. Jak chcesz, daj znać, wyślę Ci namiary. Pozdrówka.
    • mika1976 Re: Bydgoszcz 18.12.04, 23:50
      Witam! Ja też jestem z Bydgoszczy. Niedawno rozpoczęłam starania, mam za niski
      progesteron i muszę brać leki na drugą fazę cyklu.
      Pozdrawiam!
      • agat77 Re: Bydgoszcz 20.12.04, 22:19
        Mika
        a u kogo sie leczysz??
        bo ja dopiero od jakiegos czasu mieszkam w B-szczy. Moja ginekolog zostala w
        miejscu mojego poprzedniego zamieszkania i tu nawet nie wiem gdzie mozna sie
        sensownie poradzic, bo na badania cytologiczne chodze u mnie w przychodni

        pozdr
        • mika1976 Re: Bydgoszcz 21.12.04, 14:16
          u dr M. Lisiaka ze szpitala 2, przyjmuje w Fordonie prywatnie. U mnie zawsze
          wszystko było jak w zegarku, później straciłam pracę i od tego czasu wszystko
          się poplątało. Przedłużające się @ do 3 tygodni, miałam łyżeczkowanie macicy, a
          teraz za niski progesteron. Od 3 miesięcy wszystko wróciło do normy @ co 28 dni
          ale co z tego dzidzi jak nie było tak nie ma. Nie wiem co robić dalej może
          jakieś bardziej szczegółowe badania. Może udać się do jakiegoś specjalisty od
          hormonów.
    • aqulka Re: Bydgoszcz 14.01.05, 20:47
      Hej!
      Ja tez jestem z Bydgoszczy. Od dwóch lat staramy sie, jak na razie z marnym
      skutkiem. Od roku lecze sie u d. Wasilewskiego, ktory przyjmuje na Osowej Górze.
      Pozdrawiam
      Agnieszka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka