Dodaj do ulubionych

Jestem chyba nienormalna

28.12.04, 07:38
czesc!
Po 2 i troche latach walki, badaniach i calej reszcie diagnoza zapadła.
Przyczyna leży po mojej jak i po meza stronie, szansą jest in vitro. Ale nie
o tym chciałam pisać. Diagnoza została postawiona w listopadzie-ja
ześwirowałam, płakałam , wszedzie widziałam kobiety z brzuszkami, wózki, 5
sasiadek w ciąży, 2 osoby w bliskiej rodzinie też, w telewizji małe dzieci,
wszędzie coś!!!
To był koszmar nad koszmarami!!
A teraz, minęło 1, 5 miesiaca od tamtego czasu a ja co??Nic, oglądam ten
świat, patrze na te wózki, dzieci, kobiety z brzuszkami, bratową poprosiłam
osobiście i od siebie o pokazanie zdjeć z USG jej maleństwa ....nie wiem co
sie dzieje zupełnie mi przeszły te jeszcze niedawne nastroje.
Wiem jedno, że nie zdecyduję sie na IV , bo mam swoje powody.
Poza tym tkwi gdzieś głęboko we mnie przekonanie że uda mi się zajsć w ciąże-
wierzę w ten cud.
A z drugiej strony skończyłam studia medyczne i wiem, ze nasza przyczyna
jest skomplikowana ale widziałam niejeden cud w medycynie.
Napiszcie mi czy tez tak macie...czy mam sie zapisac do psychuiatry...Czy
takie nastroje praktycznie ze skrajnosci w calkowita przeciwna strone, w
zupelny spokój są możliwe???Dzięki i przepraszam że sie tak mocno rozpisałam
Pozdrawiam Pola
Obserwuj wątek
    • karola35 Re: Jestem chyba nienormalna 28.12.04, 10:23
      Witam
      wszystko z toba w porządku ja narazie jestem na etapie zrobienia w najbliższym czasie hsg ale doszkonale cie rozumiem .Jak moja bratowa zazła w ciąze to jak sie o tym dowiedziałam to przepłakałam cała noca ostatnio jak u niej byłam to sama poprosiłam zeby pokazała mi zdjecie z usg swojej dzidzi, juz wiedza że to bedzie chłopczyk zastanawiam sie co sie ze mna stało a poza tym jak przezyje to gdy ona urodzi i ja bede musiała isc do nichi do ich didzi . Ja nie wiem do końca jakie sa u mnie przeszkody , na razie wiem ze mam wrogi śluz ale jeszcze hsg pred mna ibadania hormonów i moze sie juz cos wyjasni .ńa razie to nie moge pozbyc sie bakteriżeby zrobić hsg.
      Mam jedno pytanie dlaczego nie chcesz zdecydowac sie na invitro czy powodem jest cena zabiegu czy cos innego .Napisz prosze bo ja tez sie zastanawiam czy stac mnie bedzie( nie chodzi o kase)na iv
      Pozdrawiam
      Karola
      • donata72 Re: Jestem chyba nienormalna 28.12.04, 11:04
        kochana ja jeszcze nie jestem zdiadnozowana staramy sie od roku a i w iek mam
        juz ladny bo 32 skonczone moje kolezanki zachodza lub rodza i jakos to pomnie
        splywa nawet chodze z nimi na usg i yak mysle ze my starajace jestesmy
        wyjatkowe bo my pracujemy intensywnie nad dzidzia jest jeszcze wieksza wiez z
        naszymi chlopami i czekamy na ten nasz cud a kolezanki moje zachodza rodza i
        widze ze to wszystko je przerasta niesa do konca szczesliwe wiec moze to
        nieladnie ale im wspolczuje nawet i wiem ze unas bedzie inaczej dojrzalej glowa
        do gory bedzie dobrze napewno pozdrawiam
    • pola29 Re: Jestem chyba nienormalna 28.12.04, 12:56
      dzieki dziewczyny za te słowa!!! to znaczy że nie bede musiała wzbogacac swoich
      kontaktów medycznych o psychiatre...smile uFF
      A co do pytania Karoli 35 to IV nie wchodzi w gre po 1 to finanse, po 2 to
      etyczna strona Wiem moze niektóre lub wiekszośc z was mysli jaka głupia itd.
      ale ja w czasie studiów naogladałam sie róznych rzeczy bardziej i mniej
      moralnych i to co widzialam po pierwsze do konca zycia zostanie w mej pamieci,
      a po drugie utwierdza mnie w przekonaniu ze ja sie nie poddam takiej probie i
      mozecie mnie nawet za to wyśmiac i mnie "wyrzucic" z tego forum -kazda z nas
      ma inna psychike i inna hierarchie watrtosci w zyciu-ja mam taka i jej nie
      zmienie Pozdrawiam
    • maretina Re: Jestem chyba nienormalna 28.12.04, 13:16
      a inseminacje nie wchodza w gre?
      jesli nie to w gre wchodzi cud, o ktorym pisalas albo adopcja.
      sumienia nie zmieniaj. trzeba pozostac soba. psychiatry nie potrzebujesz.
    • inga30 Re: Jestem chyba nienormalna 28.12.04, 13:47
      nie wiem czy to jest normalne obiektywnie, ale w tym gronie owszemsmileJa i
      płakałam jak się dowiadywałam o ciażach przyjaciółek i było mi wszystko jedno i
      cieszyłam się z tych ciąż, i byłam pewna że nigdy nie zrobię in vitro i
      zrobiłam je w końcu ( ono tez jest jedynie sznsą , a nie gwarancją), i gdzieś
      tam jak każda z nas mam nadzieję ( chyba nie mam tu takiej dziewczyny co by
      uważała że nigdy nie będzie mieć dziecka)choć sznse mam marniutkie. Były na
      forum i efekty walki i czekania na cud w postaci ciąż każdy robi tak jak czuje.
      Powodzenia Pola29 !
    • evita76 Re: Jestem chyba nienormalna 28.12.04, 14:41
      Ja też się nigdy nie zdecyduję na inv mało tego mój małżonek ma opory jesli
      chodzi o iui, ale w tej drugiej kwestii to go chyba przekonam, znaczy on sie
      sam złamie. Za nami też ponad dwa lata prób,gróźb, modlitw, pielgrzymek po
      laboratoriach lekarzach i zabiegach i wszystko ok.- brak przyczynyale
      Mam nadzije i ona mnie trzyma przy życiu i oczywiście to forum że zdarzy się
      cud i kiedyś rano pobiegnę do łazienki bo będę miała mdłości.
    • magdaszek Re: Jestem chyba nienormalna 29.12.04, 08:09
      Cześć!
      U mnie In vitro tez odpada, z róznych powodów. Najlepsze jest to, ze za każdym
      razem gdy ide na wizyte do gina on pyta mnie o in vitro i tłumaczy, że medycyna
      daje teraz tyle mozliwości. No tak,ja to wszytskko wiem, wszystko pieknie,
      tylko co wtedy gdy wpadne w doła, bo sobie nie poradzę z kolejną porazką. Mam
      biegać od gina do psychiatry i na odwrót? Mam już prawie 33 lata i wiadomo, ze
      czas zaczyna naglic i kazda nieudana próba urasta czasami do katastrofy
      zyciowej.
      In vitro tez nie daje 100% szansy. Moja bratowa poddała sie temu zabiegowi.
      Widziałam jak bardzo sie nastawiła, że będzie miała jeszcze dziecko, jak bardzo
      sie cieszyła i jak bardzo cierpiała kiedy straciła cała trójka maluszków. Nie
      boje sie niedogodności, czy podchodzenia do zabiegu kilka razy, boje sie bólu z
      rozczarowania.
      A poza tym tak jak Pola mam jeszcze nadzieję, ze uda sie samo, tak nagle,
      naturalnie.
      Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka