Dodaj do ulubionych

Nadczynność tarczycy weszła w niedoczynność???!!!!

27.01.05, 19:01
Prosze o pomoc !!! Co robić ???!!!

Od pięciu miesięcy walczyłam z nadczynnością tarczycy, co, jak stwierdził mój
lekarz endokrynolog, jest powodem braku ciąży. Od ponad dwóch lat staramy się
o dziecko, natomiast nadczynność tarczycy wykryto u mnie w okolicach września
ub.r. Potem okazało się, że nadczynność pojawiła się już dużo wcześniej, gdyż
zmieniając lekarza zabrałam ze sobą kopie moich wszystkich wykonanych badań i
z wielkim zdziwieniem odczytałam na wynikach ogromne odstępy od norm (to że
ówczesny lekarz mnie nie poinformował o tym fakcie, to jest oddzielna sprawa -
byłam umówiona z nim, że o wszelkich nieprawidłowościach będzie mnie
natychmiast informował, jednak nigdy tego nie zrobił, straciłam szmat czasu!)

Proszę osoby zorientowane w temacie o pilną poradę, ew. wskazówki. Nie wiem
co mam dalej robić. Podaję moje wyniki:

IX/2004r. (badania przed braniem Metizolu)
TSH basal - 0,001 /norma: 0,17-4,23/
T3 - 16,11 / 2,56-6,36/
T4 - 33,93 / 11,24-26,86/

XI/2004r. (po dziennej dawce Metizolu 45 mg)
TSH basal - 0,001 /norma: 0,17-4,23/
T3 - 9,32 / 2,56-6,36/
T4 - 23,90 / 11,24-26,86/

XI/2004r. (po dziennej dawce Metizolu 30 mg)
TSH basal - 0,001 /norma: 0,17-4,23/
T3 - 6,69 / 2,56-6,36/
T4 - 16,79 / 11,24-26,86/

XII/2004r. (po dziennej dawce Metizolu 25 mg)
TSH basal - 0,809 /norma: 0,17-4,23/ !!!
T3 - 3,34 / 2,56-6,36/
T4 - 8,13 / 11,24-26,86/ !!!

I/2005r. (po dziennej dawce Metizolu 20 mg)
TSH basal - 4,4 /norma: 0,3-4,0/ !!!
T3 - 0,911 / 0,8-2/
T4 - 6,29 / 4,8-12,4/

Te ostatnie badania robiłam w innym laboratorium, dlatego są inne normy.
Poza tym, po ostatnich podskoczył mi estradiol - wynik: 647,2; norma: 30.0-
330.0 !!! i prolaktyna - wynik: 1193,6; norma: 127-637 !!!

Moje pytanie:
Co mam dalej robić z Metizolem ? - endokrynolog zalecił dawkę podtrzymującą
15mg. Czy nie za dużo ?! Bo niby co ta dawka ma podtrzymać, jak wyniki lecą
w niedoczynność ??!!
Czy mam coś robić z pozostałymi rozregulowanymi hormonkami, brać jakieś leki?
np. Bromergon na PRL, czy teraz jest sens?
Czy złe wyniki estradiolu i PRL to normalne przy tym leczeniu?

Jak mogę sobie pomóc w naturalny sposób?

No i najważniejsze dla mnie pytanie !: Kiedy tak na prawdę mogę starać się o
dzidzi ???!!!!! Jestem załamana, ile to jeszcze potrwa? Jakie mam szansę?
Mam skończone 35 lat, czy to leczenie kiedyś się skończy???!!!
Powoli tracę nadzieję!

Bardzo proszę napiszcie jak najwięcej i jak najpilniej !!! Niestety mój
endokrynolog przekazuje mi bardzo lakoniczne info. na temat moich wyników,
zero komentarzy z jego strony. Zaczynam już się bać, czy jest aż tak
tragicznie.
Czy w takim stanie można myśleć w ogóle o dziecku, czy Metizol nie szkodzi?

Czekam na posty od życzliwych i komentarz nt. wyników.

Gloria99
Obserwuj wątek
    • agutek76 Re: Nadczynność tarczycy weszła w niedoczynność?? 27.01.05, 19:26
      ja mialam na odwrot z niedoczynnosci wpadlam w nadczynnosc z podowu
      przedawkowania leków - moze bralas za duzo tego metizolu dlatego wynik sie taki
      zrobil- z drugiej strony to chyba dobrze ze tsh Ci sie troche wyregulowalo -
      wiesz zawsze jak czytalam o tarczycy to pojawialy sie stwierdzenia ze na
      niedoczynnosc sie choruje do konca zycia a nadczynnosc podobno mozna
      wyleczyc... zreszta na pewno napisza do Ciebie inne dziewczyny- a jesli chodzi
      o zachodzenie w ciaze to podobno z niedoczynnoscia ciezej zajsc a z
      nadczynnoscia gorzej utrzymac ciaze- no ale expertem nie jestem... mnie sie
      udalo jestem w 7-tygodniu ale najpierw musialam troche ta tarczyce podleczyc
      moze skonsultuj sie z innym endokrynologiem ja Ci moge polecic ale tylko z
      Trojmiasta
      • gloria99 Re: Nadczynność tarczycy - do Agutka76 27.01.05, 22:54
        Dzięki za odp. Jestem z W-wy, wiec na razie nie skorzystam z adresów z
        Trojmiasta.
        Prosze, Agutek, napisz ile trwalo u Ciebie leczenie?
        I czy przy leczeniu tarczycy rozregulowaly Ci sie inne hormony (podobno się
        zdarza).
        Napisz czy zaszlas w ciaze przy jakims wspomaganiu, czy tez zaraz po wyleczeniu
        niedoczynności tarczycy?
        Pozdrawiam i zycze Ci samych pięknych chwil w okresie ciąży.
    • agutek76 Re: Nadczynność tarczycy weszła w niedoczynność?? 28.01.05, 08:15
      do zajscia w ciaze podobno najlepsze jest tsh miedzy 1,5 a 2 w listopadzie
      mialam powyzej 6 - nie było owu- plecialam po wieksza dawke leku no i juz w
      grudniu byla owu no i udalo sie- ja choruje do tego na hashimoto- lekarze mnie
      otrzegali ze moze byc trudno i nie myslalam ze tak szybko sie uda nastawilam
      sie na dluga walke- bralam przez 2 miesiace castagnusa bo mialam plamienia i
      pilam siemie lniane na lepszy sluz- działało- wiesiołka nie mogłam przełknąć-
      myślałam nawet o ziółkach ale nie zdążyłam- tarczyce lecze od 3 lat- i jej nie
      wyleczyłam tak jak napisałaś- tylko doprowadziłam do takiego poziomu zeby tsh
      bylo dobre do zachodzenia- badania przez ostatnie 3 lata robilam gdziec raz w
      miesiacu- nie wiem ile wydałam pieniędzy ale to nie jest ważne- teraz chodze
      raz na dwa tygodnie- musze sprawdzac czy hormonu starczy dla dzidziusia
      powodzenia
    • agutek76 Re: Nadczynność tarczycy weszła w niedoczynność?? 28.01.05, 08:18
      acha jeszcze jedno prolaktyne mialam w normie- ale za to po tescie z tabletka
      przeroczona 16 razy dlatego jadlam castagnus- jak zbadalam inne hormony tj.
      progesteron to akurat w cyklu gdzie nie bylo owu i byl starsznie niski teraz
      mam ok 30 wiec jest okay
    • ewa.analityk1 Re: Nadczynność tarczycy weszła w niedoczynność?? 28.01.05, 09:22
      a jak przeciwciała, bo to może być Hashimoto
      • gloria99 Re: Nadczynność tarczycy weszła w niedoczynność?? 28.01.05, 18:43
        Odnośnie przeciwciał - nie wiem tak na prawdę o czym mowa. Zawsze robiłam te
        badania, jakie mi zalecano (te wyniki które podałam są jedynymi jakie wykonałam
        w tym zakresie).
        Poproszę o bliższe informacje - tak niewiele wiem, a jeszcze to słowo które się
        pojawiło "Hasimoto" co to jest?! Brzmi tak strasznie dla mnie. Przepraszam, że
        jestem taka niedoinformowana, ale przebywam aktualnie poza granicami kraju
        (leczenie jest tu b. drogie) i moje co miesięczne kilkudniowe pobyty w Polsce -
        wizyty u endokrynologa obowiązkowo - kończyły się tylko zmianą dawek Matizolu.
        Co powinnam wiedzieć (ew. gdzie znaleźć infor.na ten temat?) lub co jeszcze
        zrobić, jakie badania dodatkowo?. Każda info. będzie dla mnie cenna!
        No i jeszcze to o co już pytałam - czy w takim stanie można myśleć o dziecku?!
        Dodam, że objawy, kóre miałam przez od ok. 1,5 roku temu (wtedy jeszcze nie
        wiedziałam co mnie dotknęło) zniknęły zupełnie (kołatanie serca, stany lękowe i
        paniki bez powodu, bezsenność, drżenie rąk, histerie itp...).

        Czekam niecierpliwie i dziękuję serdecznie za każdą odpowiedź.


    • agutek76 Re: Nadczynność tarczycy weszła w niedoczynność?? 28.01.05, 20:14
      ja choruje na Hashimoto- tj. autoimmunologiczne zapalenie tarczycy- tzn mój
      organizm produkuje przeciwciala na tarczyce i ja niszczy powoduje ze niedomaga
      i stad niedoczynnosc- czesto na usg widac stan zapalny - moze byc ognisko
      zapalne w jednym placie lub dwóch - badania jakie trzeba zrobic to przeciwciala
      anty TPO i anty TPG
      • gloria99 Re: Nadczynność tarczycy weszła w niedoczynność?? 28.01.05, 22:27
        Dzięki wszystkie posty.
        A więc przy mojej nadczynności Hasimoto raczej nie pasuje? Czy tak? A może te
        ostatnie badania były wynikiem przedawkowania Metizolu? Dziś właśnie lekarka
        zmieniła mi dawkę do 5mg. dziennie.
        Natomiast badanie poziomu przeciwciał przeciwtarczycowych zrobię zaraz w
        poniedziałek.
        Aha, USG też robiłam: "... tarczyca nie powiększona ale o niejednorodnej (hipo-
        hiper) ehogieniczności miąższu. Wymiary płatów: PP 15x17x48, PL 18x17x50.
        Obszary hipo- nie mają charakteru guzków ..."

        Proszę jeśli orientujesz się w wynikach, napisz co myślisz (o tych z I-szego
        postu też).
        Co mogę dalej robić? Czy zająć się już rozregulowanymi innymi hormonkami? Z PRL
        wiem co robić, ale co na estradiol? Oczywiście udam się do gina, ale z
        pewnością tu na forum uzyskam również cenne info.

        Agutek, a Ty jak się czujesz? Napisz coś o swoim szczęściu.
        Pozdrawiam serdecznie.
        • gloria99 Re: Nadczynność tarczycy weszła w niedoczynność?? 29.01.05, 20:11
          Podtrzymuję temat.
          Proszę o więcej info.
          Właściwie dalej nie wiem co mam myśleć i robić!
          • gorter DAWKA PODTRZYMUJACA 30.01.05, 10:52
            Twoje ostatnie wyniki ze stycznia sa w porzadku, z historii choroby nie wynika,
            ze to idzie w niedoczynosc, a odstawienie lekow lub jakas za mala dawka
            prawdopodobnie doprowadzialby w krotkim okresie czasu do nawrotu nadczynnosci.
            Warto zrobic badania na przeciwciala tarczycowe, dosyc drogie, ale pozwalaja
            ocenic co Ci dokladnie dolega. Oczwiscie kontroluj sobie poziom hormonow, tak
            by sprawdzic, czy ta dawka podtrzymujaca zostala odpowiednio ustawiona.

            Ja przy podobnych wynikach (mialam tez okresy wskazujace na niedoczynnosc - np.
            TSH - 17 przy 0,4-4,0, po paru tygodniach bez lekow 0,009) mam zdiagnozowana
            chorobe Gravesa-Basedowa. To choroba na cale zycie. Rzadko mozna ja wyleczyc
            farmakologicznie, konieczna jest operacja lub leczenie radiojodem. Niestety one
            tez nie gwarantuja wyleczenia na cale zycie.

            Twoj okres leczenia jest dosc krotki, musisz wiedziec, ze to troche trwa. Zycze
            zdrowia i pozdrawiam!
            • gloria99 Re: DAWKA PODTRZYMUJACA 30.01.05, 12:19
              Dzięki za wszystkie odp.
              Oczywiście jutro idę wykonać badania na przeciwciała.

              Z tego co zrozumiałam, w miarę dobre wyniki, tak jak w ostatnich moich
              badaniach, nie oznaczają całkowitego wyleczenia nadczynności, gdyż może
              powrócić?! A więc przy uregulowaniu poziomu TSH, T3, T4, należy dalej odsuwać
              myśl o dziecku? - aż do momentu długotrwałego powtarzania badań i upewnienia
              się o wyleczeniu, czy też zaleczeniu?! Nie wiem czy to dobrze zrozumiałam !

              Będę brała zatem dawkę podtrzymującą (5mg x 1) i co miesiąc badania kontrolne,
              plus te w odpowiednich dniach cyklu na inne hormony, ale proszę powiedzcie,
              kiedy można stwierdzić że tarczyca funkcjonuje OK.? Po jakim czasie
              otrzymywania prawidłowych wyników ???!!!
              Wiem, że każdy przypadek może być inny, ale czy jest to kwestia np. 6-ciu mies.
              czy 6 lat? Rozumiecie moją niecierpliwość? Staramy się z mężem o dziecko tak
              intensywnie ponad 2 lata - dla innych "aż dwa lata", dla drugich "dopiero dwa
              lata" - ale tak na prawdę to razem będzie ok. 5 lat, gdyż nigdy się specjalnie
              nie zabezpieczaliśmy, a więc zastanawiając się głębiej - to mnie trochę
              przeraża. Mimo to że czuję się młodo, to jednak zegar biologiczny bezlitośnie
              bije!

              Dzięki za wszystkie posty!
              Pozdrawiam.
              Gloria.
              • gorter Re: DAWKA PODTRZYMUJACA 30.01.05, 14:40
                O dziecko lepiej sie starac wowczas, gdy dojdzie do 'zaleczenia' jak to
                okreslilas, tzn. jesli po jakims czasie zazywania dawki podtrzymujacej, jej
                stopniowym zmniejszaniu a w koncu odstawieniu, poziom hormonow bedzie sie
                utrzymywal w normie. Oczywiscie w dluzszym okresie czasu, nie tylko miesiac,
                ale pol roku lub wiecej.

                Co do dlugosci leczenia, w moim przypadku bylo to kilkanascie m-cy na Metizolu
                ze zmiennymi dawkami, odstawieniem leku, powrotem do tabletek etc. W koncu
                doszlo do zaleczenia. Bez lekow moja tarczyca funkcjonowala dobrze 1,5 roku.
                Wtedy byl doskonaly czas na zachodzenie w ciaze, jednak to sie nie udalo, ale
                nie z przyczyn hormonalnych (chociaz tez mam klopoty w prolaktyna z powodu
                mikrogruczolaka przysadki, ale to jest pod kontrola, bo zazywam od ponad roku
                codziennie Bromergon, ktory ladnie wszystko wyregulowal). Niestety pol roku
                temu przyszedl nawrot nadczynnosci. Tak to wygladalo.

                Ale nie trzeba sie zalamywac. Moze w Twoim przypadku wszystko wyreguluje sie b.
                szybko i nie bedziesz miala nawrotow. W okresie remisji mozna sie starac o
                dziecko, glowa do gory (chociaz czesto wtedy dochodzi w pierwszym trymestrze do
                nadczynnosci, ale ona sama ustepuje w kolejnych m-cach, lekarz moze zalecic
                male dawki Propicylu, jesli hormony beda nie w porzadku). To jest indywidualna
                sprawa, ciezko ocenic jak bedzie sie choroba rozwijac. Trzeba wierzyc, ze
                bedzie ok. Pozdrawiam!
                • gorter Re: DAWKA PODTRZYMUJACA 30.01.05, 14:48
                  polecam forum o chorobach tarczycy
                  forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=24712
        • aagata4 Re: Nadczynność tarczycy weszła w niedoczynność?? 30.01.05, 11:30
          Witaj...

          Rzadko udzielam sie na tym forum, gdyż z samym zajściem w ciaże nie mam
          problemu, mam za sobą dwa poronienia porobione wiekszość badań i problemy z
          tarczycą (niedoczynność i podwyższone TPO - hashimoto jest akurat diagnozowane -
          czekam na wynik biopsji tarczycy)

          Napisałaś, że z prolaktyną wiesz co robic.... Jednak z tego co wiem to należy
          ja leczyc dopiero po uregulowaniu tarczycy ... Byc może, że uregulowanie tej
          tarczycy pozostałe hormony wróca do normy - tak bywa czesto ale nie zawsze ...

          pozdrawiam
          Agata
          • maja744 Re: Nadczynność tarczycy weszła w niedoczynność?? 30.01.05, 15:48
            Gloria, zajrzyj na forum
            forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=24776
            poswiecone Hashimoto i tarczycy, sa tam fajne dziewczyny, niektore juz z brzuszkami i na pewno
            kompetentnie Ci doradza.

            Zeby zdiagnozowac Hashi musisz zrobic badania, o ktorych wspomniano wyzej, czyli
            p/ciala anty TPO i p/ciala anty TG (ja placilam po 25zl za kazde badanie).

            Moja endo mowi, ze TSH najlepiej doprowadzic do poziomu 1.0 (norma to 0.5-2.0). Labolatoria
            podaja norme do 4.6, ale taki wynik to juz utajona niedoczynnosc tarczycy.

            W Twoim przypadku dobry lekarz endokrynolog ze specjalizacja tyreolog wskazany!

            Pozdrawiam
            • gloria99 Re: Dzięki za posty! Reasumując ... 30.01.05, 16:57
              Dzięki dziewczyny za pomoc.

              Mam jeszcze ostatnie, chyba w tym momencie najważniejsze dla mnie pytanie, czy
              pomimo dobrych wyników nie mogę starać się jeszcze o dziecko? Co oznaczałoby,
              że muszę wręcz uważać, aby nie zajść, aby nie zaszkodzić maleństwu?!
              A co by było gdyby coś się poprzestawiało w cyklu, niewłaściwie wyliczam dni
              płodne i owu i zachodzę w ciążę? Czy to jest powód do niepokoju?

              Jeszcze raz dziękuję za Wasze wszystkie odp. Wchodzę już na podane przez Was
              linki.
              Pozdrawiam Was serdecznie i życzę szybkiego spełnienia "tych" największych
              pragnień.

              Gloria.
              • maja744 Re: Dzięki za posty! Reasumując ... 30.01.05, 19:11
                Z tego co wiem, to jesli jestes pod kontrola lekarza i bierzesz leki, to mozesz sie starac. Najgorzej
                jest, gdy niedoczynnosc lub nadczynnosc jest nieleczona, wtedy zagraza dziecku.

                ja poronilam, poniewaz nie mialam pojecia, ze mam niedoczynnosc.
                Od polowy X 2004 biore hormonik i moge sie juz starac (i gin i endo pozwolili mi dali mi zielone
                swiatlosmile
    • agutek76 Re: Nadczynność tarczycy weszła w niedoczynność?? 30.01.05, 19:52
      widzisz maju ale ty masz tak jak ja niedoczynnosc- z niedoczynnoscia mozna
      starac sie o dziecko jak sie ma ja duza to jest problem z owu- a z
      nadczynnoscia niestety jest tak - jak pisaly dziewczyny u gory ze trzeba ja
      zaleczyc po to zeby nie brac lekow- my przy niedoczynnosci dostajemy coraz
      wieksza dawke hormonow zeby starczylo i dla dziecka a niestety lekow na
      nadczynnosc - tak czytalam nie mozna brac w ciazy bo szkodza

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka