Dodaj do ulubionych

invitro/endometrioza

29.01.05, 21:03
Dziewczyny, pomóżcie, napiszcie, co o tym myślicie.
Staramy się 2 lata, mam 34 lata, badania nasienia – ok., owulacja jest.
Ostatnio wykryto u mnie torbiel ok. 2 cm, prawdopodobnie endometialną, czyli
z dużą dozą prawdopodobieństwa jestem „właścicielką” endometriozy (podstawa
badanie usg). Na razie prawdopodobnie zaatakowany jest jeden jajnik
(przynajmniej na drugim nic nie widać). Mój lekarz mówi tak:
Można robić dalsze badania i diagnostykę ale lepszym rozwiązaniem jest tutaj
invitro.
Odradza laparoskopie, ponieważ twierdzi, że endometrioza powraca często ze
zwiększoną siłą.
Mam mieszane uczucia, nie wiem czy decydować się na invitro, czy pozostawić
takie rozwiązanie na sam koniec, a teraz zrobić wszystkie inne dostępne
badania.
Obserwuj wątek
    • urbanchaos Re: invitro/endometrioza 29.01.05, 22:23
      a z jakich powodów od razu in-v ?
      • baboczka Re: invitro/endometrioza 30.01.05, 12:32
        Ponieważ in vitro daje najwiekszą skutecznosć i jest najmniej inwazyjne - tak
        mówi mój lekarz
    • pszczolka2 Re: invitro/endometrioza 29.01.05, 22:57
      Witamsmile
      Po pierwsze, tak do końca podczas robienia usg, nie można powiedzieć, że ma się
      lub nie endometrioze. Pełen obraz miałabyś uzyskany dopiero po laparoskopi.
      Skąd ta pewność, że ogniska nie są gdzieś ukryte...?
      Mój dr.również przypuszczał u mnie endometrioze, ale pełen obraz dała dopiero
      laparo i wielkim zaskoczeniem było ile tego wszystkiego jest + brak jednego
      jajowodu.
      Zastanawiam się tylko dlaczego powiedział, że po laparo, endo powraca ze
      zwiększoną siłą...?
      Z tego co Mi wiadomo, mając endo jest bardzo ciężko zajść w ciąże, a po
      usunięciu i po dalszym leczeniu jeżeli jest to konieczne, można próbować
      zachodzić w ciąże.
      1.IUI
      2.ICSI
      3.IN-VITRO
      Skąd ten pośpiech u niego...?
      A co do wieku, to się nie przejmuj, bywają starszesmile Powodzenia.

      Pozdrawiam,Ola
      32 cykl starań rozpoczęty (w tym drugi "odpoczynkowy"smile
    • agnes59 Re: invitro/endometrioza 30.01.05, 09:59
      Witam.Ja też mam zmianę na jednym jajniku 2cm,świadczącą o endometriozie.
      Dziwi mnie postawa Twojego gin.Invitro to dobiero jak wszystko inne
      zawiedzie.Na tym forum są dziewczyny,które miały o wiele większą torbiel
      endometrialną a jakoś najpierw zaczeły od leczenia.Co niektóre już z rezultatem
      zaciążenia.Samo USG to zamało.Przedewszystkim zrób sobie badanie krwi CA-125
      (jest to marker nowotworowy,który przy endo też jest podwyższony).Jesteś w tej
      dobrej sytuacji,że masz owulację,ja niestety nie.Mój gin stwierdził,że na
      początku zaczniemy stymulację owu,a jak to nie pomoże w zafasolkowaniu to
      laparoskopia.Myślę,że w Twoim przypadku laparoskopia to podstawa,a i jeszcze
      sprawdzenie drożności jajowodów(jeśli są niedrożne podczas lap. udrożnią).
      Czy ta owu jest u Ciebie potwierdzona USG kilkakrotnym w ciągu cyklu,bo może
      pęcherzyki rosną ale nie pękają.
      Poprostu warto zmienić lekarza(albo przynajmniej skonsultować to z innym),ten
      do którego chodzisz nastawiony jest raczej na wyciągnięcie kasy za inv,niz na
      prawdziwą pomoc medyczną.
      • agnes59 Re: invitro/endometrioza 30.01.05, 10:07
        Zapomniałam jeszcze dopisać.Wejdź na stronę bociana tam jest dużo dziewczyn z
        endometriozą.
        www.nasz-bocian.pl
    • joanna29 Re: invitro/endometrioza 30.01.05, 10:38
      Witam, Mój lekarz tez odradza mi laparoskopie z tych samych powodów,
      najczesciej dochodzi podczas jej wykonywania do zainfekowania i stad duze
      prawdopodobienstwo powrotow torbieli i endometriozy. Mam torbiel i
      najprawdopodobnie endomertialna lekarz zaproponowal normalna operacje.
      Konsultowalam z innymi lekarzami, nie zaprzeczyli ze po laparoskopii czesto
      dochodzi do nawrotow. Czesc lekarzy uwaza ze najpierw laparo a jak nie wyjdzie
      to operacja. Ja zaufalam mojemu lekarzowi i wole operacje. Co do in vitro: moj
      lekarz tez mi o tym mowil, skoro chcemy dziecka, niby wszystko ok a nie
      wychodzi to mamy sie nad tym zastanowic, tym bardziej ze wiek tez ma swoje
      prawa.
      • aniulekq Re: invitro/endometrioza 30.01.05, 12:40
        A u mnie było tak: skierowano mnie na laparoskopię ponieważ wcześniej robiam
        HSG, gdzie wyszło, ze jajowody są niedrozne. Podczas laparo okazało się, że mam
        I st endometriozy-podczas zabiegu pousuwano ogniska, przedmuchano jajowody.
        Potem jeszcze leczenie farmakologiczne-tzw sztuczna menopauza. I powiem wam, ze
        tez brałam pod uwagę IVF ale lekarz odradzał mi na razie, radził raczej
        zastanowic się nad 2-3 inseminacjami, a jezlei to nie da skutku to dopiero IVF.

        Endometroza to choroba, gdzie jest słaba odporność immunologiczna i czy IVF czy
        naturalne zajście w ciążę wiąże się z duzym ryzykiem mozności nieutrzymania
        jej crying(
    • baboczka Re: invitro/endometrioza 30.01.05, 12:37
      A tak naprawdę dlaczego uważacie, że in vitro to taka ostateczność?
      • tekla12 Re: invitro/endometrioza 30.01.05, 13:15
        In vitro jest uważane za ostateczność głównie z powodu kosztów zabiegu i
        stanowisko kościoła katolickiego. Trzymanie się kolejności wykonywania zabiegów
        iui-in vitro-icsi jest zasadne w przypadku niepłodności idiopatycznej, a nie
        walki z czasem i chorobą. Dobrze pamiętać o tym, że endometrioza nie jest do
        końca przewidywalna (sama jestem tego przykładem, raz usunięta torbiel
        endometrialna, bez nawrotów choroby), a po 35 rż szanse na urodzenie dziecka
        spadają zaś ryzyko wady genetycznej rośnie.
    • gosia.testy Re: invitro/endometrioza 30.01.05, 21:51
      Przede wszystkim potwierdzić obecność endometriozy może tylko laparoskopia. W
      czasie laparskokopii można też usunąć niektóre jej ogniska, a nawet udrożnić
      jaowody.
      U mnie laparo potwoierdziła endometriozę. Leczyłam sie farmakologicznie
      (Zoladex) - wprowadzenie organizmu w stan jakby menopauzy.
      In vitro to ostateczność, gdy inne metody nie dadzą efektu. Ale najpierw
      powinien ci lekarz zdiagnozować endometriozę i jej stopień. Bardzo szybko
      podjął decyzje o invitro, na podstawie tylko USG?
      Ja zaszłam w ciąże po 8 miesiach od odstawienia Zoladexu. Pozodzenia smile
      • jasko_mama Re: invitro/endometrioza 30.01.05, 22:19
        hej!
        ja podobnie jak Wy jestem (byłam, mam nadzieję!) posiadaczka dorodnej
        endometriozy sad CA-125 przekroczone 5X! dużo guzków (tylko dwa widoczne na
        USG - więc to bardzo słaba diagnostyka endo, potwierdzam). Operacja brzuszna
        (właściwie liczyłam się z rakiem jajnika, więc endometrioza brzmiała jak
        wybawienie!), leczenie Zoladexem 6m-cy, sanatorium, pierwsza miesiączka i
        ostatnia na długie miesiace ciąży i karmieniasmile Dziś mój cud kończy 17 m-cy, a
        ja mysle o kolejnym i mam nadzieję, ze endo mi nie przeszkodzi. U mnie nikt nie
        mówił o invitro, tylko gin dawał pół roku na ciążę, a potem zobaczymy -
        powiedział. Zdziewiła się bardzo jak za dwa miesiące przyszłam z betaHCG ponad
        10000!
        Tego samego Ci życzę smile Zbadaj sie porządnie, może skonsultuj z innym lekarzem?
        Powodzenia i nie daj sie podstepnej endo
        pozdrawiam Basia
    • monia515 Re: invitro/endometrioza 31.01.05, 10:03
      Ja też miałam wykryte przez USG torbiele - 6cm i 8,5cm- ale lekarz nie
      wiedział 'na pewno' że to torbiele endometrialne. Dopiero w trakcie operacji
      można stwierdzić jakiego rodzaju to są zmiany- u mnie bad. hist-pat. wykazało,
      że to endometrioza- pęcherz, jelita, jajowody, jajniki były oplecione komórkami
      endometrium, a do tego cała masa krwawiących torbieli... Po operacji brałam
      Danazol i Zoladex, a potem zaszłam ciążę... bez żadnej stymulacji.
      Dziwny ten Twój lekarz.
    • anulek69 Re: invitro/endometrioza 31.01.05, 13:40
      Witaj,
      Podobnie jak Ty również cierpię na endometriozę. Mam 35 lat i od 6 lat
      wcześniej starałam się zajść w ciążę. Dopiero któryś z kolei lekarz stwierdził
      u mnie endo i wysłał na laparoskopię. Jeśli jesteś z w-wy polecam Prof.
      Dębskiego. To super specjalista i u niego nie ma żadnych wątpliwości, jeśli
      stwierdza endo to tak jest.
      Niestety po laparo i usunięciu wszystkich ognisk nie udało mi się zajść w
      ciążę. Próbowałam przez kilka cykli. Nie czekałam dłużej ze względu na wiek i
      świadomość że endo to taka cholera, z którą rzadko kiedy można naturalnie zajść
      w ciąże. Zdecydowałam się od razu na invitro i nie żałuję. Mój zabieg invitro
      udał się dopiero za 3 razem, ciężka to droga ale naprawdę warto.
      Uważam ze swojego doświadczenia że nie ma co czekać na cud, oczywiście może on
      się zdarzyć ale kiedy??? Nie byłam "zablokowana" po laparo, może to był błąd
      ale nic nie potwierdzało nawrotu ognisk endo. Niestety ciąży również nie było.
      Ja nie żałuję swojej decyzji i polecam odważną i szybką decyzję.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka