Gość: ruta2
IP: 213.77.48.*
13.06.02, 10:55
Wiele osób na forum ma monitorowany pęcherzyk, ja również, ale przyznam
szczerze,że nie mam poczucia, czy jest on monitorowany poprawnie. Jestem bardzo
ciekawa jak to wygląda u was . Biorę CLO w 3 do 5 dnia cyklu po 2 tabletki
dziennie i w 12 dniu mam pierwsze USG. Jeśli jest pęcherzyk wielkości np. 12
(chyba mm) to za dwa dni mam przyjść na kolejne USG. Albo wtedy go już nie ma.
Co to oznacza, nie wiem, czy pękł i była szansa na zapłodnienie? Czasami ma już
17mm i wtedy jeszcze dwa dni mamy działać i wtedy jest szansa. Jeśli wystąpi
miesiączka, cały ten cykl powtarza się. Szczerze mówiąc w czym jest problem,
jeśli jest już pęcherzyk? Przy czym jajowody są drążne, nasienie męża
rewelacyjne, odpowiednio działamy wg wskazówek lekarza. Albo jestem taka
zupełnie niedouczona, albo coś jest nie tak. Może ktoś ma ochotę podzielić się
swoimi doświaczeniami. Jak szybko rośnie pęcherzyk na dzień, co ma nastąpić,
żeby doszło do zapłodnienia. Czytałam na forum, że monitoruje się ciałko
żółte,dostaje się zastrzyk na pęknięcie pęcherzyka,nie mam pojęcia o tym. Jeśli
jest ktoś, kto może mi trochę rozjaśnić problem, to czekam na odpowiedź.