19.04.05, 22:46
Dzisiaj okazało się że mój M ma bakterię.
Co ciekawe, przy normalnym posiewie było wszystko OK, ale dociekliwy doktorek
stwierdził, że u facetów bakterie czasem się ukrywają i trzeba je wydobyć "na
wierzch" za pomocą antybiotyku.
No więc zaaplikował silny antybiotyk (jednorazowo) i po tym okazało się, że
rzeczywiście bakteria jest.
Zwabił ją na ten antybiotyk, czy jak?
Dziwny sposób, no nie?
A w dodatku nie wiem co teraz robić, miało być przytulanko
(po "przedmuchaniu" przez HSG) i nie wiem czy w tej sytuacji próbować czy
lepiej nie? Do lekarza mogę dopiero w czwartek iść, a myśle że jutro test
pokaże "pik" (jeśli w ogóle oczywiście pokaże).
Jak myślicie próbować czy nie?

pola
Obserwuj wątek
    • cetka Re: Bakterie 19.04.05, 23:07
      wiesz co - no I raz slysze i jestem w szoku. strasznie to niewiarygodnie brzmi
      i chyba antybiotykow nie wolno jednorazowo dawac w zadnym wypadkusad

      napisz co to za bakteria i co to za antybiotyk?

      przede wszystkim zapytaj tu czy z ta bakteria mozna sie starac, bo z czescia
      mozna, a czesc powoduje uszkodzenie plodu i inne zle rzeczy i z takimi lepiej
      nie zachodzicsad ja w ten sposob czekam juz prawie pol rokusad((((((((
      • jagoda39 Re: Bakterie 21.04.05, 23:18
        Ja i mój mąż tez mieliśmy entercocus faecalis i lekarz nie kazał przerywać
        przytulanka jedynie w czasie zażywania leków mieliśmy przerwę.
    • pola77 Re: Bakterie 19.04.05, 23:21
      Dla mnie też to brzmiało niewiarygodnie, zrobiliśmy badanie tylko dla świętego
      spokoju. No i wyszło!

      Ten antybiotyk to Monural. W pudełku jest jedna saszetka (do użycia
      jednorazowo), działa 3 dni (posiew po około 6-7 dniach od zażycia).

      A bakteria to Euterococcus faecalis (trochę niewyraźnie napisane - czy ci
      lekarze nie mogliby się bardziej starać).
      Tak mi się coś kojarzy, że to popularna zarazek, ale nie bardzo mogę cokolwiek
      o niej znaleźć.
      Trochę mnie przestraszyłaś z tym uszkodzeniem płodu, teraz to już na pewno
      poczekam do wizyty i zapytam doktorka.
      Pozdrawiam,
      pola
      • niunkag Re: Bakterie 21.04.05, 12:03
        Cześć Pola,
        jest to jedna z tzw. bakterii kałowych, bardzo popularnych jaknapisałaś i
        niestety podobno ciężko ją wyleczyć. Przykładem jest mój mąż, u którego wykryto
        tą bakterię przy standardowym posiewie już jakieś 2 miesiące temu i doktorek
        kazał brać przez okres 1-1,5 miesiąca glukozaminę 3 razy dziennie, która w
        zasadzie działa na chrząstkę stawową, ale podobno przy okazji zasklepia też te
        bakterie. Po tym czasie mężulek miał powtórzyć badanie no i właśnie wczoraj
        odebraliśmy wynik i okazało się, że cały czas ją ma. Teraz więc następny etap
        leczenia, czyli antybiotyk, który podobno kosztuje ok. 400 zł - załamka jakaś!.
        Na wizytę idziemy dopiero w poniedziałek.
        A swoją drogą to Twój mąż leczy się też u Wójtowicza?
        pozdrawiam
        niuńka
      • niunkag Re: Bakterie 21.04.05, 12:06
        aaa, i jeszcze zapomniałam o czymś napisać. Doktorek, u któego leczy się mój
        mąż (w tej samej przychodni) powiedział mu podczas pierwszej wizyty, że przy
        tych bakteriach niestety nie można starać się o dzidzię ponieważ może powodować
        ona uszkodzenia płodu we wczesnym jego wieku i w dalszej kolejności powodować
        poronienia np. Więc my z mężem mamy już 2 miesiące przerwy w staraniach i jak
        widać to jeszcze nie koniec sad.
        pozdrawiam
    • pola77 Re: Bakterie 21.04.05, 21:41
      Hej nunkag,
      Moj M leczy sie tez u Wojtowicza. Dzisiaj u niego bylismy i tez nam dal
      antybiotyk za kupe kasy (300) i do tego tez glukozamine.

      Tyle że nam właśnie kazał się starać (kazał?! - śmiesznie brzmi). Kurcze teraz
      to już sama nie wiem co robić.

      Help!

      pola
      • niunkag Re: Bakterie 22.04.05, 16:42
        Hej pola77,
        no troszkę się zdziwiłam informacjami od Ciebie, no ale mój mąż leczy się w tej
        samej przychodni, ale u dr Jaremy, który zajmuje się poradnią andrologiczno-
        urologiczną, więc może stąd ta rozbieżność informacji, bo co lekarz to inna
        opinia. No w każdym bądź razie mąż idzie do niego w poniedziałek, więc ja chyba
        też się z nim przejdę, żeby się wszystkiego dobrze wypytać, bo mój mąż to
        oczywiście o połowie rzeczy zapomina smile.
        trzymaj się ciepło i miłego weekendu owocnego w starania w takim razie
        pozdrawiam,
        niuńka
        • namad1 Re: do niunkag 23.04.05, 19:00
          Mój maż też rozpoczął leczenie u Robera Jaremy, przyjmue na Placu III Krzyzy, był dopiero na jednej wizycie, ma zrobic hormony, posiew standardowy i na bakterie (ueraplasma i mycoplasma)oraz nowe badanie nasienia. Jak długo sie leczy Twój mąż u niego, jest zadowolony.
          • niunkag Re: do niunkag 25.04.05, 10:39
            Hej namad1,
            mój małżonek leczy się u dr Jaremy od ok. 2 miesięcy. Tak naprawdę na badania
            (posiew standardowy) skierowała go jeszcze mgr Kalota i to ona, po zobaczeniu
            wyników skierowała go do tego lekarza. Mąż ma niską ruchliwość plemniczków i
            doktorek jest pewien, że jest to spowodowane tą bakterią, która uszkadza
            plemniczki, przez co ich ruchliwość jest zwolniona. Tak naprawdę mąż był
            dopiero raz u niego z wynikami z posiewu i wtedy doktorek kazał brać
            glukozaminę 3 razy dziennie przez okres 1-1,5 miesiąca. Po tym okresie
            poprosił, żeby zrobił jeszcze raz posiew standardowy + ureaplasma + mykoplasma
            i jeżeli wyniki będą ok, to znaczy, że wyleczony, a jeżeli nie no to ponowna
            wizyta. No więc idziemy do doktorka dziś właśnie i już wiemy, że mąż dostanie
            jakiś silny i drogi antybiotyk, ale co poza tym to dowiemy się już u niego. Dam
            znać.
            pozdrawiam niunka
    • pola77 Re: Bakterie 22.04.05, 22:32
      Nie wiem dlaczego lekarze mają różne zdania na ten sam temat. Mam nadzieję, że
      wasz jest po prostu przesadnie ostrożny.
      W każdym wypadku już po ptakach smile, bo wczoraj było przytulanko smile)) wink
      Wprawdzie jakoś nie bardzo wierzę, że tym razem miałoby się udać, ale no cóż.

      Dobrze, że chociaż to próbowanie jest takie przyjemne wink
      pola
      • aga2831 Re: Bakterie 24.04.05, 22:04
        Dziewczyny jakie badania powinna wykonać kobitka a jakie facet w celu
        stwierdzenia ze są czyści od wszystkich bakterii??
        • niunkag Re: Bakterie 25.04.05, 10:44
          Hej,
          my również robiliśmy posiew ogólny, do tego ureaplasma + mykoplasma, a ja
          jeszcze chlamydię dodatkowo (mężowi nie kazał dr na razie robić tego badania -
          w zasadzie nie wiem dlaczego). I to wszystko.
    • pola77 Re: Bakterie 24.04.05, 22:51
      My robilismy (oboje) posiew + chlamydie + ureaplasma. Ale nie wiem czy to
      stwierdza wszelkie bakterie. O niczym innym w każdym wypadku nie mówił lekarz.
      • agnes59 Re: Bakterie 25.04.05, 11:55
        Jeśli chodzi o b.enterococus to też ją miałam.Po poronieniu zrobiłam posiew z
        szyjki macicy i wyszły +++.Pewna nie mogę byc,że to własnie przez tą bakt
        poroniłam.Ważne,że dość szybko uporałam się z tym.2tyg antybiotyk i śladu po
        niej nie ma.No przynajmniej w drogach rodnych,bo przecież ona żyje w każdym z
        nas.
        Jednego jestem pewna,teraz posiew będę robiła choćby lekarz zapierał się z
        całych sił.
        • aga2831 Re: Bakterie 25.04.05, 12:12
          Dzięki za odpowiedzi!! ten posiew robi się z szyjki macicy?????????Co to jest
          ureoplasma???????? czy jeśli zrobię te badania ja to mąż tez musi je robić???
          • niunkag Re: Bakterie 25.04.05, 14:06
            Jeżeli chodzi o posiew to robi się go u kobiety z szyjki macicy. Natomiast u
            faceta oczywiście z nasienia. Jeżeli wyniki będą dodatnie to powinien być od
            razu zrobiony antybiogram, żeby było wiadomo na jakie antybiotyki wrażliwe są u
            Ciebie te bakterie, więc warto o to spytać.
            Co do ureaplasmy, to u kobiety pobierany jest wymaz z cewy moczowej, a u fazeta
            też z nasienia. No i też przy dodatnim wyniku powinien być antybiogram.
            Do mykoplasmy pobierany jest posiew u kobiety chyba też z szyjki (albo z
            pochwy) już nie pamiętam, a u faceta też z nasienia. No i też powinien być
            antybiogram.
            Jeżeli chodzi o zasadność robienia badań u kobiety i u mężczyzny, to jest to
            konieczne ze względu na to, że wystąpienie u jednego z partnerów nie oznacza,
            że ma ją drugi i na odwrót. Chodzi o to, żebyście jak to powiedział mój pan dr,
            nie grali w ping-pong'a.
            pozdrawiam
            • niunkag Re: Bakterie 26.04.05, 10:17
              Cześć Dzieczyny,
              no i byliśmy wczoraj z wynikami męża u dr Jaremy. Nie jest ciekawie.
              Dowiedzieliśmy się, że bakterii, które ma mąż nie da się wyleczyć, tylko
              zaleczyć i w każdej chwili mogą się one niestety "odrodzić", więc mąż już całe
              życie może mieć problemy z zakażeniem prostaty - no bo trzeba to nazwać po
              imieniu. No ale lekarz powiedział, że przecież jesteśmy tu po to, aby mieć
              dziecko, więc będą próbowali zaleczyć te bakterie i w momecie kiedy wyniki będą
              lepsze podadzą mu jakieś farmaceutyki na bazie roślin, żeby szybko poprawić
              parametry nasienia i dopiero wtedy dostaniemy sygnał, że możemy się starać.
              Oczywiście jest jakiś maksymalny okres stosowania takiego rozwiązania (pół
              roku), a po nim należy niestety już wziąść pod uwagę wspomaganie rozrodu innymi
              metodami sad. Mąż dostał antybiotyk na 21 dni (o cenie bagatela 450 zł),
              następnie ma poczekać 10-14 dni i powtórzyć badania i ponownie na wizytę. W tym
              okresie mamy zakaz współżycia bez prezerwatywy z dwóch powodów: po pierwsze,
              żebym ja się nie zaraziła, po drugie te bakterie powodują wady genetyczne u
              plemniczków i oczywiście może dojść do zapłodnienia, ale jest duże
              prawdopodobieństwo, że ciąża samoczynnie obumarnie lub dojdzie do poronienia.
              No więc czeka nas kolejne parę miesięcy bez starań niestety.
              pozdrawiam,

              p.s. pytanie do poli - czy pamiętasz może ile twój małżonek ma tych bakterii?
              Bo dziwi mnie decyzja Waszego lekarza dot. możlwiości współżycia, więc
              zastanawiam się, że może ona wynika z tego, że twój mąż ma ich dużo mniej od
              mojego? Bo mój ma maksymalną ilość sad.
    • pola77 Re: Bakterie 26.04.05, 21:26
      A jakie batkerie ma twoj mąż (też euterococcus faecalis czy jakieś inne) i jaki
      antybiotyk dostał. Bo wszystko u nas wygląda bardzo podobnie (też 21 dni
      antybiotyku, też potem dwa tygodnie przerwy i badanie).

      AA no właśnie, mój M ma 10 do potęgi 5 w ml (nie wiem czy to dużo, czy mało,
      nie ma na badaniu żadnej normy).

      W każdym razie u nas już po ptakach (przytulanko było) więc nie będę się
      nakręcać nerwami.
      • bzubza Re: Bakterie 26.04.05, 21:48
        Hej! Też walczę z bakterią.

        Przy bakteriach wskazana jest dieta z dużą ilością kwaśnych rzeczy np. kiszona
        kapusta, kiszone ogórki, a także jogurty.
        Polecam także żurawinę - mam sok żurawinowy, herbate zurawinowa, żurawinę do
        mies (jak dzem) i tabletki zurawinowe (ja kupuje URINAL, bo wg mnie wychodza
        najtaniej - 22,03 zł/30 kapsulek)... moj facet to juz ze mnie zartuje, ale....

        URINAL:"wyciąg z żurawin uniemożliwia przyleganie szkodliwych drobnoustrojów do
        ścian drog moczowych i tym samym znajduje zastosowanie w stanach zapalnych" i
        ma "szczególne znaczenie w profilaktyce infekcji dróg moczowych wywołanych
        przez Escherichia coli i inne bakterie".
        Ja polecam

        Pozdrawiam i życze nam sukcesow!!!
      • niunkag Re: Bakterie 27.04.05, 10:37
        Mój mąż też ma euterococcus faecalis oraz dodatkowo ureaplasmę, ale doktorek
        mówił, że ta ureaplasma nie jest taka groźna i że szybko się ją leczy.
        Co do ilości tej pierwszej (tej, o której dr mówił, że powoduje zmiany w
        plemnikach) też ma 10 do potęgi 5 w ml i lekarz powiedział nam, że jest to
        najwyższa wartość bakterii jaką oni potrafią zmierzyć, czyli że u mojego M
        bakterie osiągnęły "szczyt" sad.
        No więc nie wiem dlaczego w jednej sprawie lekarze (i to z jednej przychodni)
        mają aż tak rozbieżne zdanie. No ale miejmy nadzieję, że tak jak napisałaś
        wcześniej lekarz mojego męża jest bardziej ostrożny po prostu.
        W każdym bądź razie życzę owocnych starań
        pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka