Dodaj do ulubionych

Badania immunologiczne w W-wie

01.07.02, 20:26
Kochani, mam pytanie odnośnie badań immunologicznych. Jestem po dwóch ICSI,
nieudanych. Najprawdopodobniej już nie będę mogła być stymulowana, bo bardzo
źle toleruję Gonal, w tej stymulacji standardowa dawka: 6 ampułek na dzień, a
końcówka to po 7 ampułek. Dr Lewandowski (leczę sie w Novum) stwierdził, że jak
sie nie uda tym razem to już tylko bede miec zabiegi na własnych cyklach.
Co prawda po tej stymulacji mam 3 mrozaczki, ale nie ma już we mnie wielkiej
wiary w powodzenie. Ostatnio zaświtała mi mysl o badaniach immunologicznych, bo
troche się naczytałam juz na ten temat na forum. A zatem ponawiam pytanie, czy
znacie może kogoś kto przeprowadza takie badania (jak dr Malinowski z łodzi) w
W-wie. Moze warto jednak sprawdzić tę immunologię. Boże, sama nie wiem. prosze,
doradzcie coś mądrego.
Pyśka
Obserwuj wątek
    • Gość: AGA Re: Badania immunologiczne w W-wie IP: 217.153.35.* 02.07.02, 08:36
      Z tego co wiem "takich badań jak Malinowski z Łodzi" nie przeprowadza chyba
      nikt inny w Polsce, a raczej na pewno nikt w Wwie. Nie oznacza to, że innych
      badań immunologicznych, bo w końcu immunologia to b. szeroka dziedzina, nie da
      się zrobić w Wwie, ale gdzie, jak i czy są skuteczne - tego nie wiem. A tak
      swoją drogą to z Wwy do Łodzi jest rzut beretem, więc jeśli poważnie myślisz o
      immunologii to może warto się przejechać (w końcu do Wwy przyjeżdzają ludzie z
      całej Polski się leczyć i jakoś sobie z tym radzą).
    • Gość: asja do Agi IP: *.pbk.pl / 10.0.106.* 02.07.02, 10:02
      Ago, mam do Ciebie pytanie, mam nadzieję, ze nie uznasz go za zbyt osobiste,
      jestem po 1 nieudanym icsi, wiem,że Ty masz już więcej prób za sobą, czy nie
      gnębiło Cię nigdy dlaczego tak sie stalo,czy nie szukałaś przyczyn, chodzi mi
      tu właśnie o immunologię, ja ciągle o tym myślę, choc to dopiero 1 nieuadana
      próba, nie moge przestać myślec o przyczynach niepowodzenia, wiem, że np. EwaP
      zaszła w ciąże po 3 icsi zrobiwszy wcześniej szczepionki w Łodzi. Napisz proszę
      co o tym myślisz?

      dzieki asja
      • Gość: AGA Re: do Agi IP: 217.153.35.* 02.07.02, 10:19
        Przed 4 próbą IVF byłam na kosnultacji immun. i przeszłam przez kilka szczepień
        limfocytami. Nie traktowałam tego jako znalezienia "głównego winowajcy", który
        pozwoli mi w końcu zajść w ciążę. Po prostu, zrobiłam już wszystko co można
        zrobić w sprawie diagnozowania i immunologia była tą ostatnią dziedziną. Nie
        wiem czy to pomoże czy nie w kolejnych moich zmaganiach (będę niedługo
        podchodzić do transferów z rozmrożonych), ale skoro zdiagnozowano, że to może
        być przyczyną (wcale nie musi), to na tzw. wszelki wypadek będę poddawać się
        kolejnym szczepieniom, aby mieć czyste sumienie, że zrobiłam wszystko aby
        zwiększyć swoje szanse czym tylko dysponuje obecna medycyna (przynajmniej w
        Polsce). I generalnie podchodzę do tego tak - przecież skuteczność IVF to ok.
        25-30%, więc zastanawianie się dlaczego się nie udało po pierwszym czy nawet 2-
        3 razie jest trochę bezpodstawne, a na pewno do niczego nie prowadzi - lepiej
        działać, czyli po prostu wspólnie z lekarzem zastanowić się co można byłoby
        jeszcze zrobić, aby zwiększyć szanse jeśli chcemy i mamy siłę dalej się leczyć.
        Pozdrawiam.
        • Gość: asja Re: do Agi IP: *.pbk.pl / 10.0.106.* 02.07.02, 11:10
          Aga, wiesz ja nie do końca jestem przekonana co do bezpodstawności przypuzczeń,
          że winna może być immunologia, coraz wiecej spotykam porzypadków, w których to
          jest własnie przyczyna niepowodzeń, gdzieś czytałam, ze jeśli nie udają sie
          kolejne icsi (z in vitro jest trochę inaczej, bo icsi to zabieg, na którey
          decydujemy się głównei w przypadku "niedomagań" facetów)to w 70% możemy winić
          za to immunologię; czy mogłabyś napisać, jeśli się orientujesz, czy w trakcie
          szczepeiń (wiem, ze wszystko może trwac nawet ok. roku) można przystępować do
          transferów, czy to jest tak, ze po prostu te szczepionki nas jeszcze nie
          chronią, czy Ty robiłaś to w Łodzi? Ja się po prostu zastanawiam, czy jest sens
          wydawać pieniądze, kiedy nie udaje się kolejny raz, zamiast to sprawdzić, bo
          byc może nigdy się nie uda bez sprawdzenia tego, a ny o tym po prostu nie
          wiemy, rozumiem, że test Friberga niczego tu nie wyklucza, bo chyba wszyscy
          przystepujący go robią, a jednak póxniej okazuje się, że to własnie z powodów
          immunologicznych sie nie udawało, mam nadzieję, ze nie jestem zbyt chaotyczna
          ja np. ni emiałam robionych badań na antykardiolipinowe i oczywiście myślę o
          ty, ACA i ASA mieliśmy z mężem oboje ujemne, nie wiem co o tym wszystkim
          myśleć...
          • Gość: AGA Re: do Agi IP: 217.153.35.* 02.07.02, 13:29
            Powiem tak: przez te blisko 1,5 roku wymiany doświadczeń tutaj na forum i
            bezposrednio z innymi temat immunologii był i przeceniany, i niedoceniany, i
            wyolbrzymiany, i .... DZiedzina generalnie jest raczej nowa i tak na prawdę
            większośc z nas wie o tym tylko tyle ile zasłyszała od innych, którzy leczyli
            się u dwóch czy trzech lekarzy zajmujących się immunologią rozrodu. Moja opinia
            jest taka jak przedstawiłam poprzednio, a tobie proponuję po prostu przejrzeć
            te wszystkie poprzednie wątki tutaj i na bocianie, i próbować samemu/ze swoim
            lekarzem/z immunologiem opracować strategię.
            Ja jeżdzę na szczepenia do Łodzi. Skuteczność szczepienia (co nie oznacza
            gwarancji ciąży) określa poziom hamowania w teście MLR - powinien być > 40%.
            Przyjmuje się, że po dwóch szczepieniach z reguły uzyskuje się taki poziom, ale
            nie zawsze - wtedy trzeba się doszczepiać. No i później również trzeba co jakiś
            czas robić szczepienia przypominające - jak często to określa lekarz
            indywidualnie na podstawie MLR i ew. innych wskazanych badań.
    • Gość: Gonia Re: Badania immunologiczne w W-wie IP: *.acn.pl / 10.132.128.* 02.07.02, 21:55
      Nie przeprowadzisz tego typu badań w W-wie.Musisz jechać do Łodzi.Takie badania
      przy problemach z zajściem w ciąże,a nastepnie z jej utrzymaniem powinny być
      stosowane rutynowo(tak jest np.w Stanach).A już na pewno powinny być
      przeprowadzone przed podjęciem decyzji o in vitro- co pozwala oszczędzić
      zdrowie,nerwy i pieniądze.Ja jestem szczęśliwą mamą półrocznego bąbla,kórego by
      nie było gdyby nie doktor Malinowski.Nie wahaj się i jedź!Na mnie tę decyzję o
      wizycie w Lodzi wymógł po prostu mój lekarz ginekolog.
    • Gość: asja do Agi i Goni IP: *.pbk.pl / 10.0.106.* 03.07.02, 08:20
      Dziewczyny, chciałabym was prosić o konkretne rady i informacje w związku ze
      szczepieniami w Łodzi,
      Goniu jestem po nieudanym icsi i spędza mi sen z powiek problem immunologii,
      mam zamiar podejść do transferu z eskimosków po wakacjach i jeśli tym razem się
      nie uda, to zdecyduję się na szczepienia w Łodzi, czy mogłybyście mi
      powiedzieć, czy zanim się tam pojedzie należy wykonać jakieś badanie, które
      potwierdziłoby, że to może być przyczyną niepowodzeń i czy oboje z mężem
      powinniśmy zrobić takie badanie, gdzie ewentualnie można je zrobić w Warszawie
      i wiem, ze to już było kilka razy, ale jeśli możecie to podajcie namiary na
      profesora Malinowskiego i wjakich godzinach można zadzwonić , aby się umówić,
      lub odeslijcie mnie do wątku, w którym było to już omawiane.

      Bardzo zależy mi na Waszej odpowiedzi, dziękuję z góry
      Tobie Goniu gratuluję synka

      pozdrawiam Asja
      • Gość: asja Re: do Agi i Goni IP: *.pbk.pl / 10.0.106.* 03.07.02, 08:54
        jeszcze jedno, czy w trakcie trwania procesu szczepień, można podchodzić do
        transferów i czy te szczepionki już działają, czy dopiero po zakończeniu
        wszystkich można spodziewac się ewentualnego efektu?

        dzięki
        • Gość: AGA Re: do Agi i Goni IP: 217.153.35.* 03.07.02, 12:06
          Gość portalu: asja napisał(a):

          > jeszcze jedno, czy w trakcie trwania procesu szczepień, można podchodzić do
          > transferów i czy te szczepionki już działają, czy dopiero po zakończeniu
          > wszystkich można spodziewac się ewentualnego efektu?
          >
          > dzięki

          Sądzę, że odpowiedziałam już na twoje pytanie w poprzednim poście. Co do namiarów
          i szukania to przejrzyj po prostu te wątki - jak kogos cos naprawdę interesuje to
          nie powinien mieć z tym większych problemów, zwłaszcza, że jesteś na forum tu i
          na Bocianie od dawna. Pozdrawiam.

          • Gość: asja Re: do Agi i Goni IP: *.pbk.pl / 10.0.106.* 03.07.02, 12:38
            Aga, właśnie dlatego, ze jestem już od dłuższego czasu na forum, nie jestem w
            stanie ogarnąć tych wszystkich wątków, po prostu nie pamiętam, gdzie co
            czytałam, interesuje mnie to naprawdę, nie sądziłam, że skoro, jeździsz do
            Łodzi,tzn. masz bieżący kontakt z profes. jest to dla Ciebie tak wielki
            problem,żeby podac telefon i godziny przyjęć, ale niejednokrotnie z Twoich
            postów bije chlodny i rzeczowy ton, także nie bede Cię już o nic więcej prosic,
            mam nadzieję, że inne dziewczyny okażą się życzliwsze, pisałaś że nie
            przeceniałabys roli immunologii, ale jednak zdecydowalaś się na szczepiena, a
            czy za odpowiedź na moje pytanie mam uważać to, iż jesteś w trakcie szczepeień
            i podchodzisz do transferu? tak naprawde nie wiem, kiedy podchodzisz i ile
            zostało Ci szczepień, także nic mi to nie mówi
            nie raz dziewczyny pytają kilkakrotnie o to samo i jeśli tylko wiem staram się
            odpowiedzieć, bo wiem, ze czasami trudno coś znaleźć, a komuś chodzi o zebranie
            kilku informacji w zwięzłej pigułce
            szkoda, ze odebrałas tego w ten sposób, ale dziękuję za poprzednie odpowiedzi
            pozdrawiam
            • Gość: AGA Do Asji IP: 217.153.35.* 03.07.02, 14:01
              Asju, może trochę za rzeczowo (ostro ?) odpowiedziałam na twój post, ale jak
              sądzę nie jesteśmy już dziećmi - jeśli mnie na prawdę coś b. interesuje, to po
              prostu szukam, grzebie i z reguły znajduje - wystarczy cofnąć się do kilku
              tematów wstecz typu: immunologia, prof. Malinowski czy też wpisać na Bocianie w
              wyszukiwarkę słowo "immunologia" i masz znacznie szerszy przegląd info i opinii
              niz od jednej tylko osoby. To pozwala zapoznać się z tematem i zadać konkretne
              pytania, na które z pewnością łatwiej się odpowiada niż pisanie o wszystkim.
              Jestem przekonana, że za rok jak ktoś po raz 10-ty zapyta cię o to, co było już
              20 razy opisywane i omawiane szczegółowo, też nie będziesz pałała aż takim
              entuzjazmem, żeby wszystko raz jeszcze szeroko wyjaśniać. Z reguły staram się
              służyć pomocą i za taką pomoc uażam również danie wskazówek gdzie i jak szukać.
              Na twoje konkretne pytanie "czy mozna się szczepić i mieć transfery" wydaje mi
              się, że odpowiedziałam, ale przypomnę, zasadniczo: poziom hamowania powinien
              być większy od 40%, to może potwierdzić tylko MLR, przyjmuje się, że taki
              poziom osiąga się po dwóch szczepieniach, czyli wynika z tego, że w zasadzie
              nie bardzo jest sens robić jedno szczepienie, bo niekiedy może ono już
              zadziałać, ale skoro juz zacznie się leczenie, to chyba lepiej jednak
              kontynuować je konsekwetnie a nie półśrodkami.
              W wakacje robią szczepienia i MLR, prof. Malinowski ma urlop od połowy lipca do
              poł. sierpnia. Tel. 42 645 92 75, najlepiej dzwonić w pon, śr i czw - po 16.00.

              I mimo wszystko zachęcam do głębszej lektury, bo opinie nt. skuteczności i
              sposobów leczenia są podzielone, więc chyba lepiej wiedzieć więcej przed
              podjęciem jakiś decyzji. Pozdrawiam.
              • Gość: asja Re: Do Asji IP: *.pbk.pl / 10.0.106.* 03.07.02, 14:35
                Ago , dziękuję za odpowiedź, są w niej informacje, o które mi chodziło,
                aczkolwiek nie rozumiem właśnie, czy można jakoś sprawdzić, czy w ogóle
                potrzebuję tych szczepień, bo moze wlaściwy poziom już mam, z tego co piszesz,
                to jedynie ten test MLR to wykaze;
                nie odpowiaaj już na ten post, mysle, ze wiem, co powinnam zrobić, piszesz, ze
                nalezy najpierw sowiedziec sie czegoś więcej, zanim podejmie się decyzję, o
                immunologii czytałam już wielokrotnie, jesli to może mi pomóc, to spróbuję,
                dziewczyny, które kilkakrotnie podchodzily do ivf bez powodzenia , po
                szczepionkach zaskakiwały, Ago, życze tego i Tobie i sobie, może wtedy
                nabierzesz trochę optymizmu

                pozdrawiam
                • Gość: AGA Re: Do Asji IP: 217.153.35.* 03.07.02, 16:07
                  Gość portalu: asja napisał(a):

                  > dziewczyny, które kilkakrotnie podchodzily do ivf bez powodzenia , po
                  > szczepionkach zaskakiwały, Ago, życze tego i Tobie i sobie, może wtedy
                  > nabierzesz trochę optymizmu

                  Nie wiem co przez to rozumiesz - czy rzeczowość i lapidarność odpowiedzi równa
                  się wg ciebie brakowi optymizmu ?
                  To czy powinnaś przejśc szczepienia czy nie może wykazać tylko test MLR robiony w
                  Łodzi. Innymi słowy procedura jest taka: 1) MLR, 2) wynik dobry - nie trzeba się
                  szczepić, wynik zły (brak hamowania) - wskazanie na dwa szczepienia, 3) MLR
                  sprawdzające. NO i konsultacja z prof., bo często zleca równiez inne badania
                  zanim skieruje na szczepienia.

                  • Gość: asja Re: Do Asji IP: *.pbk.pl / 10.0.106.* 04.07.02, 08:32
                    Ago, miałam na myśli to,iż z Twoich postow wyraźnie wyczuwalna jest nutka żalu
                    do świata, nie chcę Cie obrazić, po prostu wydaje mi się , ze w ten sposób
                    bronisz się przed samą sobą;

                    a widzisz, jeszcze trochę i napiszesz piekny elaborat na temat prof.
                    Malinowskiego, juz podałas mi wiele cennych informacji, zamiast się oburzac,
                    mogłas to wszystko zawrzeć w jednym poście;

                    pozdrawiam Cię serdecznie i dzięki za ostatnie info
                    • Gość: AGA Re: Do Asji IP: 217.153.35.* 04.07.02, 10:33
                      Gość portalu: asja napisał(a):

                      > Ago, miałam na myśli to,iż z Twoich postow wyraźnie wyczuwalna jest nutka żalu
                      > do świata, nie chcę Cie obrazić, po prostu wydaje mi się , ze w ten sposób
                      > bronisz się przed samą sobą;

                      Każdy ma prawo odbierać mnie i moje wypowiedzi w taki sposób w jaki to mu
                      odpowiada. Nie mam żalu do świata, mam za to stoickie i przyziemne usposobienie,
                      a co za tym idzie pewnie wiele moich wypowiedzi pozbawionych jest
                      tych "achów", "ochów", zachwytów, pocieszeń i innych emocji towarzyszących innym
                      wypowiedziom. Nie lubię np. postów typu "na pewno ci się uda następnym
                      razem", "teraz to już musi się udać" czy "nie możemy się poddawać, musimy
                      walczyć !" itp., choć wiem, że intencje ich autorów są jak najlepsze, ale dla
                      mnie to po prostu gołosłowie i często "rady" rzucane zbyt pochopnie i bez
                      wyczucia.

                      > a widzisz, jeszcze trochę i napiszesz piekny elaborat na temat prof.
                      > Malinowskiego, juz podałas mi wiele cennych informacji, zamiast się oburzac,
                      > mogłas to wszystko zawrzeć w jednym poście;

                      Problem własnie jest w tym, że takie elaboraty pisałam kilkakrotnie, zresztą nie
                      tylko ja, a osób z podobnymi pytaniami będzie się w przyszłości pojawiać jeszcze
                      b. wiele. Dlatego czasem troszeczkę drażnie mnie takie "pójście na skróty", bo
                      wszystko mozna wielkoroć dokładniej przeczytać w poprzednich postach na które
                      wskazywałam jak i gdzie szukać. Pewnie lepiej byłoby gdybym po prostu zignorowała
                      twoje zapytanie niż odpowiadała w taki sposób w jaki odpowiedziałam - nie byłoby
                      wtedy tej wymiany postów o oburzeniu czy nieuprzejmości, ale stało się inaczej. A
                      może miałam trochę gorszy dzień ? Pozdrawiam.

                      • Gość: asja Re: Do Asji IP: *.pbk.pl / 10.0.106.* 04.07.02, 11:42
                        ale jednak odpowiedzialaś, co Ci się chwali

                        pozdrawiam
                        bez ochów i achów
                  • Gość: Gonia Re: Do Asji IP: *.acn.pl / 10.132.128.* 04.07.02, 23:44
                    Przepraszam,że odpisuję dopiero dzisiaj ale wczoraj po prostu nie miałam
                    zupełnie czasu siąść do komputera.Z tego co wiem wskazaniem do przeprowadzenia
                    badań immunologicznych są
                    -problemy z zachodzeniem w ciążę(bariera immunologiczna nie dopuszcza do
                    zapłodnienia)
                    -poronienia nawykowe najczęściej tzw.martwe ciąże w okolicach 6-8 tygodnia(po 2
                    poronieniach mówimy już o poronieniach nawykowych)
                    Do dr Malinowskiego trafiłam po trzech poronieniach (martwe ciąże)przy czym
                    statystycznie zachodziłam w ciążę raz na trzy lata nie stosując żadnych
                    zabezpieczeń!Przed wizytą w Łodzi zrobiłam tu w W-wie nst.badania :
                    -HSG
                    -badania genetyczne
                    -badania nasienia męża
                    -no i oczywiście toksoplazmoza
                    Powyzsze badania były o.k.Pozostała mi juz tylko Łódź.No i tam okazało sie,że
                    na owym słynnym teście mam wynik brak hamowania czyli niedobrze.Przeszłam przez
                    dwie serie( jedna seria to po 4 zastrzyki w kazde przedramię) szczepień co
                    zajęlo ok.póltora miesiąca i nastepnie znów przez test sprawdzający skutecznośc
                    tego odczulania.Okazał sie pozytywny(troche ponad 50%).Zaraz potem zaszlam w
                    ciąże ,którą donosiłam i mój synek skończył w tych dniach pól roczku.Jest
                    zdrowym,wesołym wspaniale sie rozwijającym chlopcem-powodem naszej dumy i
                    niewyobrazalnej wręcz radości ,że oto wreszcie jest.Do Łodzi zaczęłam jeździć
                    pod koniec lutego- w ciąży byłam już na początku czerwca.Mam pełną tego
                    świadomość,ze tylko dzieki dr Malinowskiemu mamy naszego Jaśka i że gdybym
                    myślała o nastepnym dziecku to czeka mnie ta sama droga.
                    Dodam jeszcze,ze koszt tych wszystkich łódzkich badan i szczepień to ok.3000zł
                    (w zeszłym roku).Mam nadzieję,że choć trochę byłam Ci pomocna.Jesli bedziesz
                    miała jeszcze jakies pytania chetnie odpowiem.Serdecznie
                    pozdrawiam.Gonia
                    • Gość: asja Re: Do Asji IP: *.pbk.pl / 10.0.106.* 05.07.02, 08:34
                      Goniu, bardzo Ci dziękuje za informację, ja niestety nigdy nie zaszłam w ciążę,
                      mój mąż ma bardzo słabe nasienie, dlatego od razu skierowano nas na icsi, ale
                      nie udało się, zamierzam spróbowac jeszcze transferu mrożonych embrionów i jak
                      się nie uda tym razem, pojedziemy do Łodzi; rozumiem z Twojej wypowiedzi, ze
                      szczepienia trzeba powtarzać, nie jest tak, że robi się je raz w życiu i
                      chwatit, piszesz, że przed kolejną ciążą musiałabyś je powtórzyć;
                      chciałabym Cię tylko spytać, czy nie wiesz, jak długo "działa" taka
                      szczepionka, po ktorej osiagnie się właściwy procent hamowania?

                      Pocieszylas mnie, ze nie musi to wcale trwać ok. roku, zalezy wszystko od
                      przypadku, czyli pacjentki

                      Jeszcze raz wielkie dzięki
                      pozdrawiam asja
                      • Gość: Gonia Re: Do Asji IP: *.acn.pl / 10.132.128.* 05.07.02, 14:47
                        Ten wynik,który osiągnęlam czyli 50% dawał mi trzy miesiące na zajscie w
                        ciąże,gdybym w ciagu tych trzech miesięcy w ciążę nie zaszła musiałabym te
                        odczulania powtarzać.Niestety, to co mam to jest normalna alergia tylko że
                        troche dziwaczna bo nie na pyłki ,czy trawy tylko na ludzkie obce
                        białko.Pozdrawiam Gonia
                        • Gość: asja Re: Do Asji IP: *.pbk.pl / 10.0.106.* 05.07.02, 15:05
                          Bardzo dziękuję, ze zechcialaś odpowiedzieć

                          pozdrawiam
            • Gość: Gonia Re: do Agi i Goni IP: *.acn.pl / 10.132.128.* 03.07.02, 14:09
              Na razie podaję namiary na prof.Malinowskiego(trochę wiecej napiszę
              wieczorem)tongue_outrzychodnia Gynemed,93-432 Łódź,ul.Sczanieckiej 6
              tel 0-prefiks- 42 6459275 od godz.14.00.Gonia
    • Gość: asja Re: do Goni IP: *.pbk.pl / 10.0.106.* 03.07.02, 14:35
      dziękuję i czekam na więcej
      • Gość: Pysia6 Re: do wszystkich IP: 217.153.47.* 06.07.02, 08:49

        Dziękuję dziewczyny, dzisiaj dopiero weszłam na forum i przeczytałam wszystkie
        posty.
        Coraz bardziej jestem przekonana do wizyty w Łodzi, by sprawdzić poziom tego
        hamowania. Jeśli tam sa tacy specjaliści....
        Z tym, że właśnie wczoraj rozmawiałam z dr L. i on nie chce mnie wysłać do Łodzi.
        Jego argumentem jest to, że gdy prawie rok temu miałam 1 icsi to podane zarodki
        nie były zbyt ładne (5 i 6-komórkowe, ale z fragmentacją), no i mąż miał bardzo
        dużo bakterii. Z tymi bakteriami to też była walka prawie ze z wiatrakami. Ale
        już je prawie wytepilismy, oczywiście przez autoszczepionkę, kuracje citroseptem
        3 miesiące, antybiotyki. Teraz to mam pojedyńcze, w polu widzenia.
        Zdaniem dr. L nie ma co liczyć nawet tamtego icsi(!!!!to dlaczego mnie
        dopuszczali!!Ja byłam wtedy jak widać glupiutka i nie za bardzo zorientowana)więc
        tak jakbym miała dopiero 1 icsi to z czerwca br. Nie wiem, co o tym myśleć.
        Powiedział, że chcialby spróbować jeszcze podać mrozaczki i jesli sie nie uda, to
        moze wtedy posłąć do Łodzi. Z tym, ze ja już nie bede mogla miec stymulacji, wiec
        jak sie nie uda z mrozaczkami to juz tylko zabiegi na wlasnych cyklach, a to w
        wiadomy sposób zmniejsza szanse.
        Jesli ktoras moglaby podzielic sie dosiwdczeniami w tej materii, bede bardzo
        wdzieczna. No i wiadomo, zycze wam tego upragnionego dzidziusia, i to juz w tym
        roku (sobie tez!).


        • Gość: Usia_1 Re: do wszystkich IP: *.zetosa.com.pl 06.07.02, 16:27
          Zapyaj może elsperta dr Domitrza na Bocianie.
          • Gość: pysia6 Re: do usi IP: 217.153.47.* 07.07.02, 08:42
            Dzięki, Usiu

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka