Dodaj do ulubionych

Dr Jerzy Tylnicki

08.07.05, 20:22
czy słyszałyście coś na temat tego ginekologa ?
Obserwuj wątek
    • lunetkaa Re: Dr Jerzy Tylnicki 08.07.05, 20:27
      tak, ja się u niego leczę. To bardzo dobry specjalista. A tak na marginesie
      skąd jesteś?
      • haniunia Re: Dr Jerzy Tylnicki 08.07.05, 20:38
        jestem z Olkusza, w mojej miescinie bardzo ciężko o dobrego Gina. Mój porfel
        staje się coraz cienszy. Mam nadzieję ze ten gość wie co robi i nam pomoze.
        • lunetkaa Re: Dr Jerzy Tylnicki 09.07.05, 16:22
          Ja też jestem z Olkusza. Może spotkałyśmy się u niego nawet o tym nie wiedząc.
          Ja chodzę do niego od ponad pół roku. W tym czasie wyleczył mi nadżerkę z grupy
          CIN1 (leczenie po innej lekarce z Olkusza, której nazwiska nie wymieniam, bo
          dostaję szału na samą myśl o niej). W międzyczasie badania żołnierzyków, moje
          badania itp. Już na pierwszej wizycie kazał zrobić podstawowe badania, m.in.
          prolaktyne (podejrzewam, że wielu zwykłych lekarzy nawet o tym nie słyszało)
          trochę ponad normę, więc zajadam 1/2 bromergonu. 2 testy PCT. Potem 3 cykle na
          clo i luteinie. Niestety nic z tego nie wyszło. Teraz mam wakacje a po nich w
          sierpniu lub wrześniu idę do niego na oddział w Nowym Sączu na laparo - może to
          coś wyjaśni.
          To, że u nas ciężko o dobrego gina to niestety fakt. Mnie poleciła go pewna
          znajoma, której robił operację w Tychach - jeszcze tam pracował - można
          powiedzieć, że uratował jej życie.
          Co do naszych spraw - facet wie co robi. Wszystkie badania, ich trafność i
          kolejność sprawdzam tu na forum, i wiem, że wszystko co robi - robi właściwie.
          Póki co jestem bardzo zadowolona z niego. Konkretnie i na temat. A co
          najważniejsze to nie trzeba go ciągnąć za język - sam wszystko powie. Mogę
          zadzwonić do niego o każdej porze dnia i nocy i będzie pamiętał, mnie i
          moją "sprawę". Facet ma pamięć - trzeba mu to przyznać. Nie lubię takich
          gburowatych jak niektórzy z naszych olkuskich ginów. Na każdej wizycie słyszę
          bardzo pochlebne opinie od pacjentek. Ja osobiście cieszę się, ze do niego
          trafiłam i polecam.


          Gdybyś chciała pogadać więcej możesz pisać na priva.
          pozdrawiam serdecznie

          ----------------------
          "raduj się i żyj pamiętając, że cokolwiek by się nie działo, wszystko ma swój
          sens, sens ukryty lecz zamierzony"

          www2.fertilityfriend.com/home/c2983
          • haniunia Re: Dr Jerzy Tylnicki 10.07.05, 12:24
            lunetko wysłałam Ci e-maila na priva
          • haniunia Re: Dr Jerzy Tylnicki 10.07.05, 12:27
            unetko wysłałam Ci e-maila na priva
          • betka210 Re: Dr Jerzy Tylnicki 11.07.05, 10:36
            Witajcie,

            Ja także jestem pacjentką dr Tylnickiego i także borykam się z podobnymi
            problemami.
            Własnie w sierpniu (ewentualnie we wrześniu) będę miała laparoskopię w Nowym
            Saczu, więc z miłą checią "pogadałabym" na ten temat.
            Generalnie chciałabym powiedzieć, że to jest jedyny lekarz (a leczymy się już
            ponad 2lata więc miałam kontakt z wieloma pseudolekarzami), który autentycznie
            przejmuje się problemami pacjentek i pragnie im pomóc. On jest poprostu
            wspaniały.

            P.S
            Moja koleżanka własnie wczoraj urodziła dzidziusia własnie u niego w szpitalu i
            jest zachwycona opieką, szpitalem i doktorkiem.

            Pozdrawiam
            Beata
            • betka210 Re: Dr Jerzy Tylnicki 12.07.05, 10:49
              Podciągam
            • lunetkaa Re: Dr Jerzy Tylnicki 12.07.05, 11:31
              witam, chętnie wymienię sie z Tobą info n/t doktorka, ale mogę to zrobić
              dopiero wieczorkiem, w pracy nie mam dostępu do prywatnej poczty. Wyślę do
              Ciebie maila na priva.

              pozdrawiam

              ----------------------
              "raduj się i żyj pamiętając, że cokolwiek by się nie działo, wszystko ma swój
              sens, sens ukryty lecz zamierzony"

              www2.fertilityfriend.com/home/c2983
    • sikorkab Re: Dr Jerzy Tylnicki 22.07.05, 21:54
      Witam. Ja też jestem z Olkusza. Jutro właśnie po raz pierwszy wybieram się do
      dr Tylnickiego. Mam nadzieję, że mi pomoże.
      • lunetkaa Re: Dr Jerzy Tylnicki 27.07.05, 15:58
        hej, pisałaś w innym poście, że lekarz wykrył u Ciebie brak jajnika, czy to był
        dr. Tylnicki - tak tylko pytam...

        ----------------------
        "raduj się i żyj pamiętając, że cokolwiek by się nie działo, wszystko ma swój
        sens, sens ukryty lecz zamierzony"
        • sikorkab Re: Dr Jerzy Tylnicki 27.07.05, 17:51
          Tak, dr Tylnicki potwierdził brak jajnika lub ewentualność posiadania jego
          kawałka.
          Miałam robioną operację usunięcia cysty 11 lat temu i w sumie do niedawna byłam
          przekonana, że ten jajnik jest nienaruszony. Wątpliwość już zasiał dr Baran bo
          jak mi robił monitoringi to za każdym razem mówił, że prawego albo nie może
          znaleźć albo że prawy nie reaguje bo pęcherzyki są tylko na lewym.
          No i teraz to się potwierdziło, a tak naprawdę pokaże laparoskopia.
          • ksara4 Re: Dr Jerzy Tylnicki 27.07.05, 20:05
            A gdzie on przyjmuje? macie jakies namiary na niego?i za ile?
            • sikorkab Re: Dr Jerzy Tylnicki 27.07.05, 21:26
              A skąd Ty jesteś?
              • ksara4 Re: Dr Jerzy Tylnicki 27.07.05, 21:27
                z wawy, a on chyba tylko na Slasku?
          • sikorkab Re: Dr Jerzy Tylnicki 19.08.05, 15:29
            Dziewczyny. Podajcie mi proszę koszt zrobienia testu PCT u doktora Tylnickiego.
            • lunetkaa Re: Dr Jerzy Tylnicki 19.08.05, 19:34
              koszt to niecałe 100 zł, w tym 50zł - wizyta. Musisz być wczesniej umówiona bo
              potrzebny do tego mikroskop, który musi ze sobą przywieźć.

              pozdrawiam z Olkusza

              ----------------------
              "raduj się i żyj pamiętając, że cokolwiek by się nie działo, wszystko ma swój
              sens, sens ukryty lecz zamierzony"

              • sikorkab Re: Dr Jerzy Tylnicki 19.08.05, 20:54
                Dzięki Ci bardzo dobra kobieto.
                Mam nadzieję, że doktor nie zapomni, że się ze mną umówił na to badanko i
                będzie miał szkiełka i mikroskop.
                A czy robi też USG przy teście?
    • sikorkab Re: Dr Jerzy Tylnicki 28.07.05, 17:32
      no niestety tak. Ale raczej w małopolsce: Nowy Sącz, Chrzanów, Oświęcim ,
      olkusz i Tychy ponoć.
      Ale przecież u Was w Warszawie jest Novum? Od nas dziewczyny tam jeżdżą i sobie
      chwalą. Mnie niestety nie stać na taki wyjazd.
      • sikorkab Re: Dr Jerzy Tylnicki 19.08.05, 16:28
        Oj, widzę że chyba muszę jednak zadzwonić do doktorka i się zapytać. Jutro mam
        mieć badanko. Muszę to wiedzieć, bo mąż mi musi kaskę przywieźć
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka