30.08.05, 13:18
Hej dziewczyny, może któraś z Was miała podobny problem i może coś
podpowiedzieć. Pod koniec zeszłego roku poroniłam, później próbowaliśmy na
nowo, ale nic nie wychodziło. Zmieniłam lekarza, który zlecił serię badań
hormonalnych (wyszły ok) i zrobił wymaz z szyjki macicy. Najpierw pojawiły
się jedne bakterie, a po serii antybiotyków, zrobił wymaz na nowo i o dziwo
pojawiły się nowe, gorsze: "pseudomonas". Czy któraś z Was wie co to takiego
i czy to długo się leczy. Tak bardzo chciałabym się tego pozbyć i móc na nowo
podjąć próby. Lekarz mówił, że doustne antybiotyki nie działają, no to
dostaję domięśniowo Gentomycynę (trochę boli - ale wytrzymam wszystko).
Napiszcie jeśli coś wiecie. Niedługo oszaleję: nie dość, że nie mogę mieć
dzidziusia, to jeszcze w ogóle współżyć nie można. Masakra.
Obserwuj wątek
    • melidere Re: Bakterie 30.08.05, 13:52
      w ogóle nie można ?? Myślałam, że się wystarczy zagumkować .....
      • agusia713 Re: Bakterie 30.08.05, 14:21
        Niestety w ogóle zakaz. Ja się śmieje, że mam "zwolnienie" od lekarza. Nawet z
        mężem myśleliśmy o tym, żeby użyć prezerwatywę. Ale lekarz powiedział, że nie.
        Wiesz może dlatego, że oprócz poprzednich doszła nowa bakteria. Nawet miałam
        wrażenie, że mi nie wierzy, jak na pytanie, czy współżyliśmy od ostatniego
        posiewu, powiedziałam, że "nie", bo kazał stosować gentomycynę od pierwszego
        dnia następnego cyklu, aby wykluczyć wczesną ciążę. Myślałam, żę eksploduję na
        miejscu ... ja przez 1,5-2 m-ce nic, a on mi tu o ryzyku wczesnej ciąży ...
        chyba z wiatrem smile)) Teraz biorę i potem znowu posiew..... Pozdrawiam Aga

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka