agusia713
30.08.05, 13:18
Hej dziewczyny, może któraś z Was miała podobny problem i może coś
podpowiedzieć. Pod koniec zeszłego roku poroniłam, później próbowaliśmy na
nowo, ale nic nie wychodziło. Zmieniłam lekarza, który zlecił serię badań
hormonalnych (wyszły ok) i zrobił wymaz z szyjki macicy. Najpierw pojawiły
się jedne bakterie, a po serii antybiotyków, zrobił wymaz na nowo i o dziwo
pojawiły się nowe, gorsze: "pseudomonas". Czy któraś z Was wie co to takiego
i czy to długo się leczy. Tak bardzo chciałabym się tego pozbyć i móc na nowo
podjąć próby. Lekarz mówił, że doustne antybiotyki nie działają, no to
dostaję domięśniowo Gentomycynę (trochę boli - ale wytrzymam wszystko).
Napiszcie jeśli coś wiecie. Niedługo oszaleję: nie dość, że nie mogę mieć
dzidziusia, to jeszcze w ogóle współżyć nie można. Masakra.