Dodaj do ulubionych

ależ u nas piździ. Wieje jak diabli....

16.09.05, 13:55
aż mi o mało bieliźniarki nie wyrzuciło z ciuchami przez balkon. Pieknie bym
za majtkami i skarpetkami po ogrodzie biegała uncertain
Obserwuj wątek
    • invicta1 Re: ależ u nas piździ. Wieje jak diabli.... 16.09.05, 13:57
      u mnie leje
      głowa mnie boli od wczoraj przeokrutnie-posmarowałam maścią od hindusów i czekam
      na efekty-przed owu nic nie łyknę-po zreszta teżsmile
      chyba się strułam-wczoraj czule obejmowałam kibelsad
      • dawida25 Re: ależ u nas piździ. Wieje jak diabli.... 16.09.05, 13:59
        mi nawet cholerny internet nie dziąła jak powinien. A może ty masz tę grype
        jeltową czy jak to się nazywa...
        • ksara4 Dawida 16.09.05, 14:01
          mi tez internet nie dziala, co chwile sie wyłacza!!!
          Czy Dawida 25 i Dawida 24 to ta sama osoba???
          • invicta1 Re: Dawida 16.09.05, 14:01
            o a są dwie Dawidy?
          • dawida25 tak, urodziny miałam niedawno :)) 16.09.05, 14:03
            trzeba było dodać cyferkę
        • invicta1 Re: ależ u nas piździ. Wieje jak diabli.... 16.09.05, 14:01
          kiedys to miałam, to wiem jak wyglada-to nie to
          ale czuje sie fatalnie-jak rzadko kiedy
          dobrze, ze 16 blisko
          jeszcze mi sie zachciało dziś dżem robić...
    • dawida25 Re: ależ u nas piździ. Wieje jak diabli.... 16.09.05, 14:06
      jedna jest dawida, jedna smile tak myślę. Invicta nie wiedziałam, że z ciebie taka
      pani domowa co przetrwory robi...jaki ten dżem? bo mi smaka zrobiłaś
      • invicta1 Re: ależ u nas piździ. Wieje jak diabli.... 16.09.05, 14:11
        o to jest cała opowieść z tym dżemem
        no ja jestem maxymalny hałsłajf i do tego brzydzę się konserwantamismile
        no wiec musze wysmażyć śliwki na powidła(bez dodatku cukru), bo te powidła
        potrzebne mi są do takiego piernika ze staropolskiego przepisu-on dojrzewa min 6
        tygodni, a ja swoj wyrobiłam w lutym i dopiero w grudniu bede piec-a takie cudo
        przekładA SIĘ SLIWKOWYMI POWIDŁAMI(oj caps), wiec jak już tyle pracy włozyłam,
        to nie przełożę go kupnym no!
        • justynek13 Re: ależ u nas piździ. Wieje jak diabli.... 16.09.05, 14:38
          invicta1 napisała:

          > o to jest cała opowieść z tym dżemem
          o zesz nie znałam cie z tej strony!!!!
    • dyzia81 Re: ależ u nas piździ. Wieje jak diabli.... 16.09.05, 14:17
      oooo, invicta wrzuć przepis na forum, to może na świeta zrobie smile Tzn zarobię
      teraz, a na świeta upieke? Czy jak to idzie ? smile
      W kazdym razie brzmi intrygujaco smile
      • invicta1 piernik 16.09.05, 14:28

        • Re: Piernik staropolski - już czas!
        apolka 06.11.03, 07:49 zarchiwizowany

        Bije się w piersi za to spóźnienie, przepraszam. Dziś już nie dam plamy, oto
        przepis (niewiele się różni od podanego wyżej :o)):
        Piernik staropolski
        Ciasto przygotować na ok. 5-6 tyg. przed świętami, piec na 3-4 dni wcześniej.
        Surowe ciasto musi dojrzewać w chłodnym miejscu (ja trzymam na "parterze"
        lodówki).
        1/2 kg. miodu, 2 szkl. cukru oraz 25 dkg. masła podgrzewać stopniowo, niemal do
        wrzenia a następnie ostudzić. Do chłodnej masy dodać: 1 kg. mąki pszennej, 3
        jajka, 3 płaskie łyżeczki sody oczyszczonej, rozpuszczonej w 1/2 szkl. mleka,
        1/2 łyżeczki soli oraz 2-3 torebki przypraw korzennych do piernika. Ciasto
        starannie wyrabiamy, przekładamy do kamionkowego lub emaliowanego garnka,
        przykrywamy ściereczką i odstawiamy w chłodne miejsce.
        Pieczenie:
        Ciasto dzielimy na 2-3 części, rozwałkowujemy i pieczemy na posmarowanej
        tłuszczem blasze w temp. takiej jak na biszkopt (160-180, zależy od kuchenki,
        ja podgrzewam piekarnik jakieś 10 stopni mocniej i po włożeniu placka
        zmniejszam temperaturę) przez ok. 15-20 min. (zależy od grubości placka).
        Ochłodzone placki przekładamy podgrzanymi powidłami śliwkowymi (można je
        wymieszać z bakaliami, np. siekanymi figami), nakrywamy arkuszem papieru i
        równomiernie obciążamy, odstawiamy aż "skruszeje" (jakieś 3-4 dni). Potem
        piernik można polać polewą lub polukrować (z lukrem dłużej się przechowa).
        Piernik jest bardzo długo świeży, wystarczy zawinąć go w papier lub ściereczkę
        żeby nie obsychał. A zapach, jaki roznosi się w domu podczas pieczenia ..., od
        razu wprawia w prawdziwie świąteczny nastrój.
        Teraz jeszcze kilka uwag:
        Ciasto ma dość "wolną" konsystencję, jak "posiedzi" w zimnie - stężeje i da się
        rozwałkować (trzeba podsypywać mąką), jeśli jednak ktoś doda przy wyrabianiu
        trochę więcej mąki - też nie będzie tragerii.
        Ja mieszam składniki mikserem z nasadkami do ciasta drożdżowego (inaczej ręka
        by mi odpadła, zwykle robię z 3-4 porcji). Mikser "wyje" ale jakoś idzie :o)
        Polecam przygotowanie minimum dwóch porcji, inaczej piernik nie doczeka
        świąt :o)
        Piernik jest świetnym prezentem świątecznym, ja kroję go w paski, przyozdabiam
        lukrem i ładnie pakuję - rodzinka się cieszy :o)
        Smacznego.
        skopiowałam z forum kuchnia
        robi się 6 tygodni przed pieczeniem, a ja postanowiłam zaeksperymentować i
        wyrobiłam w lutym na Boże Narodzenie-w szufladzie na dole w lodówce mi dojrzewa
        i nic złego sie nim nie dzieje-zobaczymy jaki wyjdzie
        apropos kiedys jak sie rodziła córka, to wyrabiano to ciasto i pieczone było
        dopiero na wesele dziewczyny-taki posag-korzenie były drogie-wniosek: im dłużej
        dojrzewa tym lepiej
        • p.magdalenka Re: piernik 16.09.05, 14:36
          invicta ja widze ze ty zmieniłaś troche formułe i czekasz zamiast do
          zamążpójścia córki to do poczęcia z tym piernikiem!
          smile
        • dyzia81 Re: piernik 16.09.05, 14:41
          Dzieki bardzo smile

          Wyrobie chyba ciasto w przyszly weekend i zobaczymy co z niego w swieta
          wyjdzie smile A jak radzisz, zrobic z dwoch porcji zeby sie do swiat uchowalo ?
          (moj maz to straszny łasuch smile

          Ale sie kulinarnie i smacznie zrobiło, ehhh smile
          A swoja droga moznaby jakis kulinarny watek stworzyc na naszym forum smile
          Zwlaszcza jak caly weekend przed nami a ja nie mam zadnego pomyslu na
          obiad ... sad

          pozdrawiam serdecznie,
          Mariola
          • invicta1 Re: piernik 16.09.05, 14:51
            no jak łasuch to może z dwóch zrobićsmile-ale spróbuj najpierw czy bedzie Wam
            odpowiadał ten piernik z jednej porcji-bo jak nie (wątpię) to szkoda roboty i
            składników
        • justynek13 Re: piernik 16.09.05, 14:41
          ło matko , ja odpuszczamsmile
          za skomplikowane , umiem tylko kopiec kreta z paczki zrobicsmile
          • invicta1 Re: piernik 16.09.05, 14:52
            kopiec kreta to ksywa mojej teściowejsmile
            • ksara4 Re: piernik 16.09.05, 15:00
              hehehe, skoro juz mowa o tesciowych i ich kulinarnych zdolnosciach to moja
              piecze kurczaki nasadzając je na butelki po smietanie, do ktorych jest nalana
              woda...sprytne. Znałyscie taki sposób?
              • invicta1 Re: piernik 16.09.05, 15:04
                ej to wychodzi bardzo dobre! znam to ale w butelce jest piwo
            • justynek13 Re: piernik 16.09.05, 16:44
              invicta1 napisała:

              > kopiec kreta to ksywa mojej teściowejsmile

              smile))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
    • niunia90 Re: ależ u nas piździ. Wieje jak diabli.... 16.09.05, 15:09
      Raz widziałam jak Pascal na puszkę z piwem nadział i piekł. Ponoć super smaczek
      ma taki kurczaczek!
      • paula08 Re: ależ u nas piździ. Wieje jak diabli.... 16.09.05, 15:32
        Tez podpatrzylam ten sposob u Pascala i juz wyprobowany- kurczaczek
        rewelacja!!!smile
        • malwinkas Re: ależ u nas piździ. Wieje jak diabli.... 16.09.05, 15:39
          W sprawie kurczaka.
          To bardzo dobry i nieskąplikowany przepis.
          Robiłam dwa razy. Raz zjadłam mój m. ja i suczka. Za drugim razem nie mieliśmy
          nawet szansy spróbować - wszystko zjadła moja suczka (ściągnęła sobie ze stołu
          w kuchni podła gnida).
          Chyba jej smakowało, bo nie została nawet chrząsteczka.
          • dyzia81 Re: ależ u nas piździ. Wieje jak diabli.... 16.09.05, 15:48
            Qrcze, to chyba mam pomysł na obiad w niedziele smile
            Miejmy nadzieje ze koty w kolaboracji z naszą suczka nas posiłku nie pozbawią wink

            A wlewacie do butelki piwo czy wode? Co jest lepsze? bo rozne wersje
            slyszalam...
            A smarujecie tego kurczaka czyms z wierzchu ?

            Pozdrawiam
            MAriola
            • malwinkas Re: ależ u nas piździ. Wieje jak diabli.... 16.09.05, 15:58
              Nasmarowałam tego kurczaka przyprawami takimi jak lubię i na noc wstawiłam do
              lodówki.
              Postawiłam go na pełnej (dla pewności coby się nie wywrócił) puszce piwa.
              Jak stwierdziłam, że kolor mi odpowiada i jest miękki to go wyciągnęłam z
              piekarnika. I to by było na tyle.
              To ty masz więcej kotów - ja mam tylko jedną 4 letnią kicię (Izis się zwie) i 8
              letnią sunię (Wiki).
              • dyzia81 do malwinkas :) 16.09.05, 16:15
                My mamy dwa kocury egzotyki Dyzia i Rufusa, i schroniskowa suczkę
                terieropodobną Żabę smile Cała trójka to niezłe cwaniaki i pewnie by sie
                kurczakiem podzielili wink
                • malwinkas Re: do dyzi 16.09.05, 16:23
                  No sama widzisz jaki z tej mojej Wiki potwór (owczarek collie, kupiony z
                  litości na Stadionie od Ukrainki przez mojego brata, było bardzo zimno a ona
                  była ostatnia w pudełku). Nie podzieliła się z nikim nawet z Kicią (dachowiec).
                  Co to są egzotyki?
                  • dyzia81 Re: do malwinkas 19.09.05, 10:24
                    Egzotyki to rasa kota, kot egzotyczny, w uproszczeniu mozna powiedzieć, że to
                    taka krótkowłosa odmiana persa smile
                    Miałam gdzies tu fotki, zaraz poszukam smile
                    • dyzia81 Re: do malwinkas - fotki 19.09.05, 10:26
                      www.animalia.pl/galeria/Dyzia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka