mk1975
28.09.05, 16:29
tym razem mojej koleżankiz pracy, byłam silna tyle czasu, ale nie mam już
siły, chce mi się płakać, dziś się dowiedziałam, zaplanowała ją co do
miesiąca (to już druga), mówię fajnie ci, że mozesz tak planować, ona na
to: "ja nie mam żadnego problemu z ciążą" poczułam ukłucie w sercu. Wydałam
już ponad 7 tysięcy na leczenie, a żadnej nadzieji nie widać. Przepraszam
Was, to brzmi banalnie, wiem że pisałyście o tym kilkakrotnie, ale nie
potrafię znaleźć innego sposobu, żeby sobie pomóc jak tylko do Was napisać,
piszę to a łzy lecą mi ciurkiem, nawet mój mąż (który teraz jest w pracy) nie
rozumie mnie tak jak Wy...