Dodaj do ulubionych

HSG i biały gołąb

22.10.05, 12:43
Buja mi sie w głowie splot magii, pragnień, ułudy i rzeczywistosci, który
bierze swój początek w połowie minionego tygodnia. Szykowałam sie psychicznie
do HSG, który mial wykazać drożność moich jajowodów i jednocześnie dawał mi
cichą nadzieje na życiodajne przepłukanie ich z ewentualnych zatorów. Nocą
poprzedzającą wizytę w szpitalu miałam sen - śniła mi sie moja Mama, której
wystawiono diagnoze poważnych komplikacji jajnikowych. Sen był z tych, w
których się wie, że się śni i powtarzalam sobie i Mamie, że to tylko sen i
jak się obudzę, to wszystko będzie dobrze. Tak tez było oczywiście.
Rano pojechałam z mężem na zabieg, który odbywał się w piwnicach szpitala w
przyciemnionej sali. Nie udał się zabardzo, bo kontrast się rozlał i była
jedna wielka plama w jamie otrzewnej. Nazajutrz otrzymałam negatywny opis
zdjęcia pt. macica i jajowody niezakontrastowane. Poryczałam sie.
Nastepnego dnia mieliśmy gości. Przed wieczorem oglądalismy razem film i
nagle dostrzeglismy ruchomy cień na zasłonach, któremu towarzyszył trzepot
skrzydeł. Wyjrzeliśmy i zobaczylismy pięknego białego gołębia,
przechadzającego się po parapecie. Powiedziałam, że pewnie przynosi dobre
wieści.
I wtedy zaczęło się moje myślenie magiczne. Nazajutrz wypadał właściwy
dzień mojej owulacji i kochaliśmy się z mężem rano i wieczorem. Moja nadzieja
łączyła szansę na udrożnione zabiegiem jajowody i białego gołębia z
zapowiedzią, że ktoś maleńki jest juz gotowy, by do nas przybyć. Od
następnego dnia zaczęłam odczuwać bóle w podbrzuszu, a dokładnie po lewej
stronie i po cichutku witałam istotkę przemieszczającą się w dół jajowodu, by
osiąść w bezpiecznej macicy. Ból był intensywniejszy z dnia na dzień, a ja
przypomniałam sobie słowa koleżanki, która po nim rozpoznała swoją ciążę.
Zrobiłam test po czterech dniach o oczywiście wyszedł negatywny -
jeszcze za wcześnie, na opakowaniu pisze sześć dni. Nazajutrz poszłam do
gina, żeby obejrzał sytuację na USG. I okazało się..., że mam krwiaka, który
mi rośnie od kilku dni z powodu stanu zapalnego wywołanego zalegającym
kontrastem rentgenowskim. Powstała torbiel napływająca krwią, która może
pęknąć w każdej chwili i spowodować wylew wewnętrzny. Wtedy natychmiast do
szpitala. Może tez powstać wylew ropny i wtedy też - do szpitala. Teraz snuje
się powoli po domu, bo mam się prawie nie ruszać. Już nie płaczę. Patrzę na
jesienne słońce i liście opadające razem z moją nadzieją. Myślę, że chore
jajniki mojej Mamy z zeszłotygodniowego snu to była zapowiedź moich
komplikacji po szpitalu. Czy miało mnie to ostrzec i powstrzymać? Może tak? I
po co przyleciał do nas biały gołąb...?
Obserwuj wątek
    • bubcia75 Re: HSG i biały gołąb 22.10.05, 18:43
      Niutka, tylko się nie załamuj! Czasem tak w życiu bywa, teraz skup się na
      wyleczeniu. Popełniłaś ten sam błąd, co i ja często popełniam, dostrzegasz
      znaki, które niewiele znaczą, wierzysz w sny, pewnie tez czytasz horoskopy i
      nie daj Boże chodzisz po wróżkach...Trzeba nabrać dystansu do tej magicznej
      strony życia, bo im bardziej wierzymy w jakieś wymyślone objawy i znaki tym
      bardziej boli rozczarowanie. Gołąb przyleciał, ale nie wiąż tego faktu z czymś
      konkretnym, równie dobrze mógł przylecieć czarny kruk i co, wtedy byś się
      załamała, że napewno przyniesie pecha?
      Kochana, życzę Ci zdrowia, bo to jest w tej chwili najważniejsze.
      B.
    • kamelia111 Re: HSG i biały gołąb 22.10.05, 21:19
      Kochana, wiem, ze poczujesz się gorzej jeśli nikt Ci nie odpisze (albo jedna
      Bubcia tylko)... Niestety tu nie bardzo jest co pisać, poza "głowa do góry". I
      właśnie tylko tyle chciałam, nie łam się, będzie dobrze! Kiedyś musi być...
    • szarlota1 Re: HSG i biały gołąb 22.10.05, 22:08
      A ja tam wierzę w gołębie. Do mnie też przyleciał biały gołąb i "zwiastował" mi
      rychłe zamążpójście (tak przynajmniej to zinterpretowałam). Za kilka miesięcy
      byłam już mężątką. Sądzę, że to jest jakiś znak. Biały gołąb na oknie to jednak
      rzadkość...
    • niutka29 Re: HSG i biały gołąb 24.10.05, 11:19
      Dziekuję Wam bardzo Dziewczyny! Już mi trochę lepiej. Ściskam Was i tez życzę
      pomyślności w staraniach.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka