megang
27.11.05, 23:07
Od dzisiaj zacznam modlić się za dziecko, którego poczęcia rodzice nie
akceptują. To tzw. duchowa adopcja, przez kolejnych 9 miesięcy będę się
modlić w intencji jego narodzin. Sama jestem niepłodna, jestem na tym forum 5
lat, blisko mnie były osoby, które usunęły ciążę i widziałam ich wielkie
cierpienie - gdy było już za późno... Były też takie które choć o tym
myślały - urodziły dziecko i jest dla nich teraz największym szczęściem.
Może to dla Was śmieszne, ale ja wierzę w moc modlitwy i chcialabym w niej
wytrwać. Cieszę się

. Obym wytrwała!!!
Magda