mamamisi2
23.01.06, 14:49
dzś ginek w przychodni mnie osłabił.poszłam na własna reke na
usg(17dzien.c.clo 5-9.duphaston16-20.),gdyż skoczyła mi po szczycie sluzu
tempka do 37 i zwyczajnie chciałam,zobaczyc czy jajniczki ruszyły i czy nie ma
torbielki..zbeształ mnie ,ze węsze jajniki niepotrzebnie,że kobiety powinny
nic nie wiedzieć,bo nadmiar wiedzy jest przyczyna poronień.jajeczka mam na
(chyba-bo burczał pod nosem)17mm.endo na 10 zatem skoro biore juz
duphaston(prywatny lekarz tak zlecił ale dzis nie miałam kasy na niego),to on
schrzani całą sprawe.temperature jako wyznacznik owulacji mogę schowac do
lamusa.a nie powie mi czy było jajeczkowanie czy nie-nie wie.no ,dziewczyny ja
słyszałam ze duphaston nie zatrzymuje juz rozwiniętych pęcherzyków)