Dodaj do ulubionych

Cena błędów lekarzy

27.01.06, 15:43
Nie wytrzymałam i przepisałam z lokalnego, trójmiejskiego dodatku GW tekst,
ktorego nie zamieszczono z necie. Monitowałam to róznym takim gazetowym
władzom i nic. Mam niestety wrażenie, że cisza wokół tego tematu jest lub
musi (z jakichś ważnych względów) wskazana.
Wkurzyłam się tym bardziej, bo sama jestem "ofiarą" błędnej diagnozy prof.
Emericha, który - w moim przypadku - nie umiał zinterpretować badania
laboratoryjnego, albo go po prostu nie widział. Tym samym cały rok w
staraniach mamy w plecy. Dodam jeszcze, że profesor bardzo się ceni.
Artykuł polecam lekturze, takiej ku przestrodze i zawołaniem, że musimy
domagać się więcej rzetelności od co-po-niektórych konowałów, nawet
tytularnych.

Umorzenie błędu znanego ginekologa.

Roman Daszczyński, Krzysztof Wójcik, „GW” Trójmiasto, 27.01.2006

Prof. Janusz Emerich, sława gdańskiej ginekologii, nie zauważył
czteromiesięcznej ciąży i nieświadomie ją usunął. Choć biegły lekarz sądowy
stwierdził, że sytuacja ta nie miała prawa się zdarzyć, prokuratura po roku
śledztwa umorzyła sprawę, powołując się na trudną sytuację ekonomiczną
szpitala.
O ciąży nie wiedziała ani 45-letnia pacjentka, Ania prof. Janusz Emerich,
który ją prowadził. Kobieta miała mięśniaki macicy, które groziły
komplikacjami zdrowotnymi. W szpitalu Akademii Medycznej w Gdańsku pod okiem
Emericha przeprowadzono operację.
W czasie operacji macica została w całości usunięta i przekazana do pracowni
badań histopatologicznych. Z powodu charakteru schorzenia nikt się nie
dziwił, że jest duża. Dopiero następnego dnia stwierdzono, że w środku był
czteromiesięczny płód płci męskiej. Miał 19 cm długości.
- Leżałam na Sali gdy przyszedł do mnie profesor Emerich – relacjonuje
pacjentka. – Powiedział, że stała się straszna rzecz, nieszczęście, że gdyby
wiedział, że jestem w ciąży, to nie przeprowadziłby zabiegu.
Takiego przypadku nie było w Polsce od 17 lat dzięki upowszechnieniu badań
USG. W prywatnych rozmowach lekarze przyznają, że trudno znaleźć
usprawiedliwienie – szczególnie, że chodzi o znanego lekarza i poważny
ośrodek akademicki kształcący ginekologów. Lekarze boją się jednak o tym
mówić, podając nazwisko, odpowiedzieli jednak anonimowo na kilka
pytań „Gazety”:
Czy kobieta mogła nie zauważyć, że jest w ciąży?
- Tak – ruchy płodu mogły być jeszcze nie odczuwalne
Czy profesor miał prawo przeoczyć ciążę pacjentki?
- W trzecim miesiącu ciąży teoretycznie mógł nie zauważyć na ultrasonografie
płodu, ze względu na mięśniaki, ale by się upewnić, należy wykonać badania.
- Przegapienie płodu w czternastym, piętnastym tygodniu nie miało prawa się
zdarzyć – mówi dr hab. Andrzej Zdziennicki, łódzki ginekolog, który na
zlecenie prokuratury badał tę sprawę jako biegły sądowy. – Bezpośrednio przed
zabiegiem nie wykonano badań, które powinny być wykonane.
Profesor Emerich ich nie wykonał, bo rutynowo uznał, że USG sprzed blisko
miesiąca jest aktualne. Nie zalecił też badania testem ciążowym, dlatego, że
prawdopodobieństwo jednoczesnego wystąpienia ciąży i choroby ginekologicznej
u pacjentek po 45. roku życia jest znikome. Tu wyszła na jaw praktyka
szpitala Akademii Medycznej w Gdańsku, który nie stosuje testów ciążowych u
45-letnich kobiet ze względów oszczędnościowych. Ten fakt stał się bardzo
ważny dla prokuratury, która badała sprawę przez prawie rok i ostatecznie
umorzyła śledztwo. Przychylono się do „oszczędnościowej” linii obrony
profesora. Zdaniem prokuratorów śmierć płodu była skutkiem ”niefortunnego,
nieszczęśliwego zbiegu okoliczności, który zaskoczył tak osoby operujące, jak
i samą pokrzywdzona” oraz sytuacji ekonomicznej szpitala.
Obecnie klinika ginekologii AMG przeprowadza badanie USG wszystkich pacjentek
przed zabiegiem.
Profesor Emerich odmówił komentarza.

Dla Gazety:
Michał Mędraś, dyrektor szpitala AMG
Nasza placówka ma 150 mln. zł zadłużenia, przy rocznym budżecie rzędu 240
milionów. Są szpitale w dużo gorszej sytuacji, których zadłużenie znacznie
przekracza roczny budżet. Myślę więc, że nie ma potrzeby demonizować naszej
sytuacji ekonomicznej. Oszczędności są oczywiście mile widziane, ale jeśli
lekaż uważa, że jakieś badanie trzeba przeprowadzić, to się je po prostu
przeprowadza. not.rod.
Obserwuj wątek
    • lucapuka Re: Cena błędów lekarzy 27.01.06, 21:15
      Podałam link do tego artykułu w osobnym wątku
    • lidek0 Re: Cena błędów lekarzy 30.01.06, 06:45
      Koszmarne to co przeczytałam. Tak na prawdę to wiele z nas płaci za błędy
      lekarzy, brak odpowienich badań, brak informacji z ich strony. Dlatego ciesze
      się, że są takie źródła jak fora internetowe.
      • bzubza Re: Cena błędów lekarzy 31.01.06, 19:06
        sad(
        • puzon88 Re: Cena błędów lekarzy 31.01.06, 19:08
          jakoś dziwnie na forum trójmiejskim maly oddźwięk...
          zobacz tu:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=57&w=35762920
    • rafulka Re: Cena błędów lekarzy 01.02.06, 07:48
      Ja pierdzielę. Szczękę mam na kolanach. No proszę: o takich rzeczach nie trąbi
      sie na cały kraj...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka