Dodaj do ulubionych

Laparoskopia na Starynkiewicza

02.02.06, 20:11
Witam wszystkich.
Mam pytanie - czy któraś z Was miała może robioną laparoskopię przy
diagnozowaniu wtórnej niepłodności?
Jeśli tak, proszę o kilka ogólnych informacji na temat tego zabiegu.
I jeszcze jedno - interesują mnie opinie dotyczące szpitala na
Starynkiewicza. Czy trzeba tam mieć skierowanie od lekarza z NFZ? Ja mam
skierowanie do tego właśnie szpitala ale wystawione przez lekarza w prywatnej
przychodni. Wiem, że na przykład na Karowej nie honorują takich skierowań.

Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • zonia72 Re: Laparoskopia na Starynkiewicza 02.02.06, 21:36
      Witaj,
      Ja miałam laparoskopię na Inflanckiej. Nie znam Starynkiewicza od strony
      laparo. Sam "zabieg" jest przeprowadzony w znieczuleniu ogólnym, narkozie. U
      mnie trwał ok. 1,5 godziny. Narkozę zniosłam dobrze. Robią 3 nacięcia w
      powłokach brzucha, jedno w pępku. I patrzą... wink co tam się dzieje w środku. U
      mnie wycięli torbiel, ocenili jakość i wygląd macicy, funkcjonowanie jajników,
      wykluczyli endometriozę. No i przy okazji zrobili kolorografię, czyli ocenili
      drożność jajowodów. Bardzo szybko doszłam do siebie. Wcześniej musisz wykonać
      szereg koniecznych badań, które zaleci Ci lekarz. Ogółem w szpitalu spędziłam 4
      dni. Bardzo się bałam tego wszystkiego, ale przeszłam to i jest to naprawdę do
      przeżycia.
      Pozdrawiam Cię i życzę powodzenia,
      Zosia
      • zlotajagoda Re: Laparoskopia na Starynkiewicza 02.02.06, 21:45
        Zonia, dzięki za odpowiedź. Prawdę mówiąc, też się boję ale skoro piszesz, że
        jest to do przeżycia to pewnie dam radę smile
        Wszystkie badania mam już zrobione, czekam tylko na drugie szczepienie na
        żółtaczkę. A potem do boju...
        Jeszcze raz dzięki za dobre słowo.

        Pozdrawiam serdecznie

        Jagoda
        • zonia72 Re: Laparoskopia na Starynkiewicza 02.02.06, 21:49
          Z badań miałam szczegółową analizę krwi, m. in. koagulogram (czas krzepnięcia),
          OB, cukier, WR, CRP (białko, które pokazuje czy w organizmie masz stan zapalny,
          ale go nie lokazlizuje), grupa krwi. Analiza moczu. Rtg klatki piersiowej. EKG
          (już w szpitalu). No i wymaz z kanału szyjki macicy (konieczne do
          kolorografii). Chyba wszystko wink
          Będzie dobrze. Daj znać.
          ZOsia
          • zlotajagoda Re: Laparoskopia na Starynkiewicza 02.02.06, 21:56
            Wszystkie te badania zlecił mi lekarz i już są gotowe. Oprócz wymazu i EKG. Czy
            wymaz robiłaś wcześniej czy już w szpitalu?
            Dam znać napewno.

            Pozdrawiam

            Jagoda
            • zonia72 Re: Laparoskopia na Starynkiewicza 02.02.06, 23:16
              Wymaz robiłam wcześniej, chyba ok. 4 dni wcześniej. Jest to konieczne, bo czas
              ten jest potrzebny na ewentualne wyhodowanie "czegoś". Pierwsze wiarygodne
              wyniki są po 48 godzinach.
              Żeby mieć pewność, że bakterii nie ma i spokojna głowę - zrób wcześniej ten
              wymaz. Lepiej zapobiegać niż leczyć.
              Pozdrowienia,
              Zosia
              • solarispl Re: Laparoskopia na Starynkiewicza 03.02.06, 16:33
                musze ci napisac, ze jestem bardzo zadowolona z mojej laparo.bo dowiadujesz sie w koncu o co
                chodzi z twoim organizmem.
                wczesniej troche sie balam bo to byl moj pierwszy raz w szpitalu ale poczytalam na tym forum o laparo
                i juz spokojniejsza szlam i przygotowana np.ogolonasmile a w szpitalu spedzilam tylko 2 dni.dzien przed
                na diecie ,czesto robia lewatywe ale ja dostalam jakies czopki, badania krwi juz masz, mocz i ekg juz
                na miejscu.sam zabieg jest pod narkoza podczas niego udroznili mi oba jajowody bo mialam zrosty,
                usuneli torbiel i wykluczyli endometrioze i juzsmile
                najgorzej to znosilam dochodzenie do siebie po narkozie bylam b.slaba i wymiotowalam ale wieczorem
                juz lezalam u siebe w domku w lozeczku.potem bola obojczyki od tego gazu co w ciebie wltaczaja a
                dziurki w brzuszku szybko sie goja.
                zycze powodzenia
                • zlotajagoda Re: Laparoskopia na Starynkiewicza 11.02.06, 23:07
                  Termin już wyznaczony - 6 marca. Jestem zadowolona, bo obawiałam się dłuższego
                  oczekiwania. Muszę zrobić jeszcze EKG bo okazało się, że na miejscu nie robią.
                  Szpital na Starynkiewicza jest raczej obskurny ale podobno kadra lekarska
                  bardzo fachowa.
                  Dzięki za życzenia powodzenia.
                  Pozdrawiam

                  Jagoda
                  • nina679 Re: Laparoskopia na Starynkiewicza 13.02.06, 12:05
                    Witam ja miałam laparoskopię (w Łodzi) i pobranie wycinka z jajników oraz
                    sprawdzaną drożność i jak piszą dziewczyny w swoich przypadkach rzeczywiście
                    nie ma się, co tak denerwować da się przeżyć a dokładniejsza jest wtedy
                    diagnoza. Ja nie wymiotowała po narkozie czułam się ok. tylko dosyć dokuczały
                    mi gazy które wpompowują za nic nie uchodziły trzeba poprosić o coś
                    rozkurczającego a po wyjściu brałam espumisan ale to zapytasz się lekarza jak
                    będzie ci potrzeba. Po wybudzeniu trochę trzęsie, ale to normalne a jak boli
                    brzuch to dają zastrzyk w pupę i można wtedy zasnąć i odpocząć. Będzie ok
                    powodzenia
    • klusqa Re: Laparoskopia na Starynkiewicza 13.02.06, 13:43
      Niedawno miałam laparoskopię. Bałam się bardzo, ale zabieg okazał się
      całkiem "do przeżycia". Odbywa się w pełnej narkozie, więc kiedy Cię budzą jest
      już po. Cięcia na brzuchu (małe) goją się szybko, np. mnie już po tygodniu
      zdjęto szwy.
      Nie wiem, czy moje wiadomości są aktualne, ale na Starynkiewicza (kiedy ja
      dowiadywałam się o różne szpitale) nie robiono laparoskopii.
      • zlotajagoda Re: Laparoskopia na Starynkiewicza 13.02.06, 15:17
        klusqa napisała:

        > Nie wiem, czy moje wiadomości są aktualne, ale na Starynkiewicza (kiedy ja
        > dowiadywałam się o różne szpitale) nie robiono laparoskopii.

        Teraz robią napewno, już mam wyznaczony termin.

        Pozdrawiam
      • zlotajagoda Po laparo 27.03.06, 15:14
        Jestem już po. Nie było tak strasznie a i wyniki zaskakująco dobre. Cały
        personel szpitala przyjazny, uśmiechnięty i chętny do pomocy.
        Dzięki za słowa otuchy przed.

        Pozdrawiam

        Jagoda
        • 56at Re: Po laparo 28.03.06, 15:31
          To super smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka