Dodaj do ulubionych

do dziewczyn po inv

27.02.06, 20:28
jak wyglądają przygotowania do punkcji? Chodzi mi o to czy dają coś do
przebrania czy wystarczy tak jak na zwykłej wizycie być rozebraną od pasa w
dół?
Obserwuj wątek
    • jlo2 Re: do dziewczyn po inv 27.02.06, 20:37
      polecam dluzsza koszulke. raczej nic ci nie dadza. potem lezysz z dwie godzinki
      w lozeczku , wiec raczej nie w "normalnych" ciuchach.
      pozdrawiam i zycze powodzeniasmile
    • piegoosek Re: do dziewczyn po inv 27.02.06, 23:14
      dobrze jest wziac ze soba jakies cieple skarpetki, bo nozki marzna, troche sie
      nalezysz w pozycji horyzontalnej z nozkami do gory smile no i ja rowniez polecam
      jakas dluzsza koszulke, jakas bawelniana bluze... i powodzenia!
      • asiat99 Re: do dziewczyn po inv 28.02.06, 08:11
        Musisz wziąć pidzamkę,kapcie i szlafrok.Przyjmą cię normalnie jak do
        szpitala.Dostaniesz swoje łóżeczko.Najpierw tableteczka na uspokojenie a potem
        jeszcze zastrzyk.Jeśli chodzi o mnie to nigdy wiecej nie zdecydowalabym się na
        punkcję tylko z głupim jasiem.Nie chcialabym nikogo straszyc ale ja sama punkcje
        przezylam strasznie i gdyby ktos nie wczesniej uprzedzil to dopłacilibysmy z
        mezem do ogólnej narkozy ktora trwa dosłownie pare minut.Później powiedzieli mi
        ze dlatego bylo to dla mnie tak bolesne bo miałm duzo pęcherzyków rozstrzelonych
        pod różnym kątem.Pozdrawiam i życzę powodzenia.
        • rafulka Re: do dziewczyn po inv 28.02.06, 08:22
          Gdzie to miałaś robione, bo na wszystkich stronach klinik niepłodności o
          punkcji piszą, że tylko w uspieniu, z różnych względów, ale przede wszystkim po
          to, byś sie niechcący nie poruszyła z bólu, a oni krzywdy nie zrobili czegoś
          nie przebijając...
          • mj78 Re: do dziewczyn po inv 28.02.06, 08:28
            Ja miałam punkcję w Invimedzie - miałam swoją koszulkę i kapcie, ale były też
            jednorazowe koszule zielone i kapcie jednorazowe.

            Punkcję miałam w pełnej narkozie - fajnie się spało smile
          • asiat99 Re: do dziewczyn po inv 28.02.06, 11:50
            Punkcję miałam w Białymstoku.Tam wszystkie maja ja robiona z głupim
            jasiem.Narkoza jest na zyczenie i za dodatkowa opłata.Dopłacilibysmy gdybym
            wiedziala co za koszmar mi sie szykuje.Nikt mnie nie uprzedzil ze moze to byc
            tak bolesne przy duzej liczbie pecherzykow.No ale coz stało sie.Mogłam wiecej
            sie na ten temat popytac.Mam duzo mrozaczkow wiec ma nadzieje ze nie bede
            musiala byc juz stymulowana do punkcji.
    • aga286 Re: do dziewczyn po inv 28.02.06, 11:55
      Witaj, ja też miałam IVF w Białym i byłam w koszulce, szlafroczku i skarpetkach.
      Powiem szczerze, że pobrano mi 20 komórek i byłam bez narkozy, i punkcji nie
      wspominam źle.
      • asiat99 Re: do dziewczyn po inv 28.02.06, 12:37
        No widzisz kazda z nas indywidualnie to odczuwa.Może dlatego ze jak to oni
        powiedzieli były rozstrzelone.Nie wiem, mnie bolało strasznie.Nikt nigdy w zyciu
        takiego bolu mi nie zadal.No ale jakos przezylam.A w zwiazku z tym ze zaraz
        pozniej rozwinal sie zespol hiperstymulacji to zapomnialam o punkcji.Pozdrawiam.
        • gg24 Re: do dziewczyn po inv 28.02.06, 14:03
          Do in vitro miałam punkcję w narkozie - było ok.
          Dwa lata wcześniej miałam punkcję jednego pęcherzyka ale na tzw. "żywca" - bez
          narkozy i żadnego znieczulenia. Nikomu nie życzę szczególnie, że po stymulacji
          jest zazwyczaj dużo pęcherzyków. Moim zdaniem to byłoby nie do przeżycia, po co
          się tak męczyć.
          • asiat99 Re: do dziewczyn po inv 28.02.06, 14:43
            Tego głupiegi jasia to podaja chyba tylko po to zeby nie uciec z fotela bo sie w
            głowie kreci.Jeszcze przed samym zabiegiem łudziłam się ze dadza jakies
            znieczulenie miejscowe.Ale nie.Na żywca nakłuwają wszystko.Polecam narkozę.
    • donata72 Re: do dziewczyn po inv 28.02.06, 14:48
      z natury jestem strachliwa ale punkcja to pikus mialm takiego palera ze az p
      anestozjolog byla ze mnie w szoku nic a nic niebolalo nawet po spala sobie
      obudzilam sie i juz mi sie spac niechcialo milo pamietam ta chwilke a napewno
      skarpety sa potrzebne pozdrawiam ja mialam oczywiscie narkoze niewyobrazam
      sobie zeby mnie tam dlubali na pol zywca to juz jest okrucienstwo

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka