Dodaj do ulubionych

spraciłam kolejnego dzidziusia :-(

09.03.06, 08:52
Jestem zrozpaczona, już trzeci raz proniłam - ostatni raz tydzień temu. Nie
mogę sobie znaleźć miejsca. Psychicznie czuję się bardzo fatalnie. Czy
jeszcze mam szansę na dzidziusia? Lekarz powiedział, że powinnam odpuścić,
gdyż jest wysoce prawdopodobne, że kolejna ciąża zakończy się tak samo sad
Robiłam badania przeciwciał kardiolipidowych, badania hormonów tarczycy
wyszły ok, czy coś jeszcze mogę zrobić? Wszystkie ciąże zakończyły sie na
początku 7 tygodnia - może to też ma jakieś znaczenie.
Proszę radę, a przede wszystkim dobre słowo - tego mi brak.
Obserwuj wątek
    • dagps Re: spraciłam kolejnego dzidziusia :-( 09.03.06, 08:56
      bardzo mi smutnosad
      pamietam ze w podobnych sytuacjach na forumginekologiczne.pl dr królak radzila kobietom rozne badania, wiecej niz przeciwciala. napisz do niej. trzeba znalezc przyczyne, jesli to mozliwe, a nie od razu rerzgnowac jak mowi twoj lekraz. moze jakas bakteria? moze konflikt grup krwi/ to tzreba sprawdzic.
    • rafulka Re: spraciłam kolejnego dzidziusia :-( 09.03.06, 08:56
      Przytulam bardzo mocno. Może ten trudny czas powinnaś spędzić w szpitalu? Nie
      chce mi się wierzyć, że nie ma sposobu na utrzymanie ciąży...
    • asik6 Re: spraciłam kolejnego dzidziusia :-( 09.03.06, 09:01
      O konflikcie nie może być mowy (oboje z mężem mamy 0+).

      Przesyłam pozdrwienia dla Tomisi (mocno za Ciebie trzymałam kciuki).
      • agusia713 Re: spraciłam kolejnego dzidziusia :-( 09.03.06, 09:10
        Też ściskam i wiem co to znaczy sad, co prawda nie trzy razy, ale każda strata
        upragnionej ciąży jest bolesna.
        Wiesz co jak zmieniłam lekarza po poronieniu, to piersze co kazał mi zrobić, te
        badania co Tobie, ale i hormony i od razu posiew "szyjki macicy". Niestety, o
        ile z hormonami u mnie ok (ale dużo zależy przezcież od nich), to posiew
        wykazał bakterie (z którymi długo walczyłam - bo chyba z 5 m-cy) i
        najprawdopobodniej to było u mnie przyczyną poronienia. A skąd Ty jesteś? Może
        powinnaś zmienić lekarza i zwrócić się do kogoś, kto specjalizuje się w
        poronieniach i niepłodnościach.
        Ściskam Cię bardzo mocno i życzę siły w dalszych staraniach.
        Aga
    • 56at Re: spraciłam kolejnego dzidziusia :-( 09.03.06, 09:03
      Asik odezwij sie do maretiny ona rzeczowo Ci powie co i jak
    • asik6 Re: spraciłam kolejnego dzidziusia :-( 09.03.06, 09:04
      Od początku ostatniej ciązy leżałam w domu, brałam Duphaston 2x dziennie i
      zapobiegawczo Bestpiryn
    • asik6 Re: spraciłam kolejnego dzidziusia :-( 09.03.06, 09:16
      Dziękuję dziewczyny, że mogę się wygadać i ktoś mnie rozumie.
      Mieszkam w Tarnowskich Górach (Śląsk) i chodzę do lekarza, który wśród
      pacjentek ma bardzo dobrą opinię(na liście dobrych lekarzy też o nim mowa), ale
      może faktycznie powinnam poszukać specjalisty zajmujacego się poronienimi.
      • tekla12 Re: spraciłam kolejnego dzidziusia :-( 09.03.06, 09:40
        Twój lekarz to kretyn do kwadratu. Bo nie potrafi sobie poradzić z diagnostyką
        wczesnych poronień i jeszcze na dodatek sugeruje, że nic się nie da zrobić.
        Przyczyna poronień może być genetyczna, immunologiczna albo zw. z zaburzeniami
        krzepliwości krwi. Można też poszukać przeszkód anatomicznych. Jeśli zachodzisz
        w ciążę to na pewno da się ją utrzymać. Ściskam T.
        • asik6 Re: spraciłam kolejnego dzidziusia :-( 09.03.06, 10:04
          Dziękuję Ci tekla. Myślisz, że pomimo tylu porażek mam jeszcze szansę???
          • tekla12 Re: spraciłam kolejnego dzidziusia :-( 09.03.06, 10:11
            asik6 napisała:

            > Dziękuję Ci tekla. Myślisz, że pomimo tylu porażek mam jeszcze szansę???

            Asiku ja naprawdę wiem co mówię. Moje dziecko urodziło się po kolejnych 4
            poronieniach - powód spaprana immunologia. Synek Maretiny po kilku następujących
            po sobie - powód krzepliwość. Pewnie sama ci o tym napisze jak zobaczy twój
            wątek. Obie miałyśmy szczęście trafić na kompetentnych lekarzy a nie konowałów.
            • asik6 Re: spraciłam kolejnego dzidziusia :-( 09.03.06, 10:20
              To miałaś szczęście, napisz jakie badania miałaś robione.
              • tekla12 Re: spraciłam kolejnego dzidziusia :-( 09.03.06, 10:27
                Miałam szczęście o tyle, że tafiłam na mądrego doktora, bo bez niego pewnie
                byłoby jeszcze kilka poronień. Robiłam histeroskopię diagnostyczną i wszystkie
                możliwe przeciwciała poczynając od antykardiolipidowych, poprzez
                przeciwtarczycowe, przeciwplemnikowe itd i itd. komórki NK i limfocyty T.
                Badania kariotypu moje i męża.
                • asik6 Re: spraciłam kolejnego dzidziusia :-( 09.03.06, 16:53
                  Tekla bardzo Ci dziękuję, wszystkie Twoje rady są dla mnie cenne i napewno nie
                  odpuszę. Miałaś robiony cały szereg badań, czy faktycznie któreś z nich
                  wskazało na jakąś nieprawidłowość?
                  • tekla12 Re: spraciłam kolejnego dzidziusia :-( 09.03.06, 18:08
                    asik6 napisała:

                    > Tekla bardzo Ci dziękuję, wszystkie Twoje rady są dla mnie cenne i napewno nie
                    > odpuszę. Miałaś robiony cały szereg badań, czy faktycznie któreś z nich
                    > wskazało na jakąś nieprawidłowość?

                    Nieprawidłowy poziom cytokin - komórek NK i limfocytów T. Te komórki zwalczały
                    zarodek tak, jakby był np. nowotworem.
        • dagps Re: spraciłam kolejnego dzidziusia :-( 09.03.06, 10:06
          kochana chodzilam do tych z bialej listy. rzeczywiscie ekstra lekarze ale wystarczyla e coli i gronkowiec i juz nie wiedzieli co poczac, a co dopiero powiedziec mi akie badania zrobic w kierunku pcos. raz testosteron wyszedl w normi to powiedzieli zgodnie ze nic mi nie jest. tylko nie miesiaczkuje, ale tak to wszystko ok wink dobrzy lekarze z bialej listy sa dobrymi lekarzami w zwyczajnych sytuacjach, latwych ciazach i do zrobienia cytologii raz na rok, dwa. ale my potzrebujemy lkearzy z innej listy, megaspecjalistow od nieplodnosci, a nie od cytologii.
    • asik6 Re: spraciłam kolejnego dzidziusia :-( 09.03.06, 10:12
      Zgadzam się z Tobą, chciałabym trafić na dobrego lekarza od trudnych
      przypadków, który nie będzie na mnie eksperymentował, tylko jak go szukać?
      Czy którejś z Was po wielu niedanych próbach udało się doczekać upragnionego
      dziecka?
    • asik6 Re: spraciłam kolejnego dzidziusia :-( 09.03.06, 10:14
      Maretina odezwij się proszę
      • tekla12 Re: spraciłam kolejnego dzidziusia :-( 09.03.06, 11:08
        Podaję link do strony o dr Jerzak, która jest ginekologiem i prowadzi
        kompleksowo pacjentki z poronieniami:
        www.nasz-bocian.pl/modules.php?name=Forums&file=viewtopic&t=34418&start=0
    • korlewna Re: spraciłam kolejnego dzidziusia :-( 09.03.06, 10:50
      Bardzo mi przykrosad Chyba nie ma słów, ktore sprawią, ze będzie Ci dobrze.
      przytulam mocno.

      Co do Twojego lekarza.....konował do kwadratu. Jak mozna powiedzieć pacjentce,
      zeby dała sobie spokoj. Powinien badać Cię, szukać przyczyny.... Tekla jest
      wspaniałym przykladem tego, ze sie udaje. Bylam rok temu w szpitalu. Byla
      dziewczyna, ktora poroniła po raz trzeci i to po raz trzeci w 7 m-cu. Lekarze
      sami ochrzaniali ją, ze nie ma zrobionych badań, bo moznabyło temu
      przeciwdziałać. Siadali z nią, tłumaczyli jej co i kiedy powinna zbadać.
      ja bym zmieniła tego lekarza...
      Mam nadzieje, ze szybko sie cos wyjasni i w końcu musi Ci się udaćsmile)
    • niunia90 Re: spraciłam kolejnego dzidziusia :-( 09.03.06, 11:07
      Aski, moja kuzynka poroniła dwa razy: pojedynczą ciążę i bliźniaczą. Po tych dwóch poronieniach pojechała do Łodzi i tam lekarz (niestety nie pamiętam nazwiska) zastosował szczepionkę z krwi ludzkiej. Pomogło - kolejna ciąża zakończyła się sukcesem. Jej siostra miała podobną sytuację, ale już po pierwszym poronieniu pojechała do tego lekarza, też dostała szczepionkę i też jest matką.
      Pozdrawiam.
    • asik6 Re: spraciłam kolejnego dzidziusia :-( 09.03.06, 11:35
      W zasadzie trafiłam na to forum, żeby się wyżalić i dowiedzieć jaki badania
      miałyście robione. Przekonałyście mnie, że powinnam zmienić lekarza (chociaż
      chodzę do niego już od kilku lat) i że nie wszystko stracone. Dzięki
    • adota Re: spraciłam kolejnego dzidziusia :-( 09.03.06, 11:46
      Bardzo przykro sad
      Wiesz, w Łodzi w Matce Polce opracowali jakieś dobre szczepionki. Z kilku źródeł
      słyszałam, że mają dobre efekty w leczeniu poronień nawykowch i wczesnych
      poronień. Może tam spróbuj? Nie mam dokłdniejszych informacji, bo nie potrzebowałam.

      Pozdrawiam ciepło,
      adota
      • tekla12 Re: spraciłam kolejnego dzidziusia :-( 09.03.06, 15:50
        adota napisała:

        > Bardzo przykro sad
        > Wiesz, w Łodzi w Matce Polce opracowali jakieś dobre szczepionki. Z kilku źróde
        > ł
        > słyszałam, że mają dobre efekty w leczeniu poronień nawykowch i wczesnych
        > poronień. Może tam spróbuj? Nie mam dokłdniejszych informacji, bo nie potrzebow
        > ałam.
        >
        > Pozdrawiam ciepło,
        > adota

        Ja właśnie byłam nimi szczepiona z pozytywnym efektem, ale to żmudna i droga
        procedura. Jeśli leczył cię do tej pory palant to przyczyna może być prostsza i
        łatwiejsza do opanowania.
    • jolaa23 Re: spraciłam kolejnego dzidziusia :-( 09.03.06, 12:21
      Asiku, trzymaj się !!! moja bliska znajoma poroniła 4 razy ilekarze powiedzieli
      jej, że nia ma szans po czym po kilku miesiącach zaszła znów w ciążę i dziś ma
      małe cudo. nie trać nazieji- najważniejsze, że jednak Ci się udaje. Może zmień
      lekarza, może odpocznij, ja trzymam za Ciebie kciuki.
      • asik6 Re: spraciłam kolejnego dzidziusia :-( 09.03.06, 13:37
        Nie orientujesz się z jakigo powodu były wcześniejsze poronienia u Twojej
        znajomej?
    • to-ja-007 Re: spraciłam kolejnego dzidziusia :-( 09.03.06, 14:23
      Najpierw nalezy dokladnie zbadac immunologie i krzepliwosc a nie tylko
      przeciwciala antykardiolipidowe. Rodzajow przeciwcial jest sporo.

      A jak wszystko wyjdzie ok to na bocianie radza histeroskopie.

      Lekarz, ktory kazal sobie odpuscic - niech sam sobie odpusci - ginekologie.


      • maretina Re: spraciłam kolejnego dzidziusia :-( 09.03.06, 19:03
        to-ja-007 napisała:

        > Najpierw nalezy dokladnie zbadac immunologie i krzepliwosc a nie tylko
        > przeciwciala antykardiolipidowe. Rodzajow przeciwcial jest sporo.
        > a zeby bylo weselej, to mozna miec zespol antyfosfolipidowy a nie miec
        przeciwcial. tak, tak... bo nie wszystkie przeciwciala tego zespolu sa
        oznaczalne. niektore oznacza sie tylko w badaniach naukowych, eksperymentach...
        jest to cholernie drogie , dlatego wszedzie sprawdza sie glownie kardiolipiny i
        antykoagulant tocznia.

        moja ciaze wyprowadzil prof. woczyki z bialegostoku. znajdziesz jego namiary na
        ww.wolczynski.pl
        ja moge podac komorke do niego na prv.
        • baboczka Re: spraciłam kolejnego dzidziusia :-( 17.04.06, 23:02
          Mimo, że temat już wygasł miesiąc temu to dla mnie własnie teraz stał się
          bardzo palący. Teraz jestem po drugim poronieniu i mimo, ze najbardziej chce mi
          się zniknąć, po przeczytaniu różnych postów, jednak postaram się walczyć.
          Maretina pojawisz się w wielu miejscach w temacie poronień, widać, ze wiesz
          dużo, ja czuje sie po prostu osamotniona, moj lekarz dość lekcewarzy moje
          poronienia. Pomóż. Czy twój SPECJALISTA TO TO WŁAŚNIE DR. wÓLCZYŃSKI?? PROSZE
          ODEZWIJ SIĘ!
    • maretina Re: spraciłam kolejnego dzidziusia :-( 09.03.06, 19:00
      a niby co takiego masz, ze kolejna ciaza moze sie zakonczyc poronieniem?
      ten "lekarz" nic wlasciwie nie zbadal a pieprzy farmazony. ja poronilam 4 razy
      i mam syna... boze skad sie tacy ludzie biora?
      asiu, odpisalam ci na meila. pytaj o co chcesz. jesli bedziesz chciala pogadac,
      daj znac, podam telefon i wszystko wyjasnie.
      bedziesz mama, nie pekaj!
      • dagps Kajtek 09.03.06, 19:04
        swietny chlopak z twojego synasmile az mnie rozrzewniaja jego fotki, o ile tak sie pisze rozrzewniaja wink
        • maretina Re: Kajtek 09.03.06, 19:10
          dagps napisała:

          > swietny chlopak z twojego synasmile az mnie rozrzewniaja jego fotki, o ile tak
          sie
          > pisze rozrzewniaja wink

          dziekismile
    • dlaczego.mi.to.robicie [...] 09.03.06, 19:08
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • to-ja-007 Re: spraciłam kolejnego dzidziusia :-( 09.03.06, 20:54
      Aha ja tez polecam dr Jerzak - przyjmuje w W-wie.
    • asik6 Re: spraciłam kolejnego dzidziusia :-( 09.03.06, 21:04
      Dzięki Maretina, że się odezwałaś - jutro napiszę do Ciebie dłuższego mail'a z
      całą moją historią.
      Wczoraj byłam na wizycie kontrolnej i lekarz zdecydowanie "zasugerował", że są
      inne metody na posiadanie dziecka i po co mam kolejny raz przez mękę
      przechodzić jak z góry jestem skazana na niepowodzenie(...)
      Te słowa były dla mnie gorsze niż fakt, że ostatnio poroniłam.
      Tylko ktoś kto stracił "fasolkę" kilka razy może zrozumieć przez co przechodzę.
      A dzisiaj widzę światełko w tunelu smile Skoro do tej pory nie wykryto żadnej
      choroby u mnie jest szansa smile
      • maretina Re: spraciłam kolejnego dzidziusia :-( 10.03.06, 07:44
        asik ten gin nie powinien leczyc, bo mowi pacjentkom nieprawde. brak mu wiary w
        to co jest mozliwe. nie chodz wiecej do niego.
        urodzisz. zobaczysz.
    • mamazosienki Re: spraciłam kolejnego dzidziusia :-( 09.03.06, 21:55
      droga"asik6" ja też jestem mamą po przejściach. Nie może, ale na pewno będziesz
      mamą. Pamiętaj tylko się nie denerwuj, wszystko będzie dobrze. I faktycznie
      zmień swojego "lekarza".Trzymam za ciebie mocno kciuki. Tylko mi obiecaj że nie
      będziesz się denerwowała.Jeśli za kilka miesięcy (bo musisz pewnie trochę
      odpocząć fizycznie i psychicznie)będziesz "gruba jak bania" i będziesz miała złe
      dni lub złe noce (czegoś będziesz się bała) zawsze możesz do mnie napisać. Sama
      dobrze wiem jak ważna jest rozmowa.Jeśli będzie to póżny wieczór o mailu
      powiadomi mnie mój mąż, on długo siedzi przed komputerem. Jeszcze raz mocno
      ściskam ciebie i przyszłego tatę(jemu pewnie też nie jest lekko)
      • asik6 Re: spraciłam kolejnego dzidziusia :-( 10.03.06, 08:29
        Dzięki napewno się odezwęsmile
        Jestem bardzo zaskoczona, że tyle obcych dla mnie osób okazało mi ciepło i
        życzliwość.
        Podziwiam Was, że po tylu przejściach nie straciły Cię nadziei i miałyście
        siłę, żeby przejść przez całą drogę badań i terapii - I ZOSTAŁYŚCIE MAMUSIAMI.
        Pozdrawiam Was i Wasze "Bąbelki".
        • judyta10 Re: spraciłam kolejnego dzidziusia :-( 10.03.06, 21:23
          No to ja jestem kolejnym przykaładem ,że z poronieniami można wygrać poroniłam
          trzy razy około 6,7tyg teraz jestem w 23tyg ciaza normalna bez niespodzianek
          tak jak dziewczyny pisały zmień lekarza znajdź kogoś kto otraktuje to powżnie a
          zobaczysz,że sie uda sama w to kiedyś nie wierzyłam i zazdrościłam innym bo
          myślałam ,że ja nigdy sie nie doczekam potomstwa.Umnie było leczenie
          wielokierunkowe bo tak naprawde to niczego konkretnego nie znaleźli ale udało
          się myśle ,że już nic złego sie nie zdarzy niedługo ty tak powiesz.
          • agakra Re: spraciłam kolejnego dzidziusia :-( 11.03.06, 00:08
            ja też mam pokręconą immunologię, masę przciwciał, po pierwszym poronieniu sama
            zdecydowałam się na te badania, coś mi moja intuicja mówiła, że coś jest nie
            halo. No i udało się, brałam różne prochy, zastrzyki, kroplówki i utrzymałam
            ciąże. Kasia ma 3,5 miesiąca i w końcu zasnęła. Nie poddawaj się, na pewno
            będziesz mamą.
    • asik6 Re: spraciłam kolejnego dzidziusia :-( 11.03.06, 09:09
      Wczoraj dostałam namiary od jednej z dziewczyn na dobrego lekarza, który
      prowadzi trudne przypadki. Zadzwoniłam - powiedziała, że czeka mnie sporo
      badań, ale że nie wolno się poddawać smile Mam przyjechać jak najszybciej, bo
      szkoda czasu... Chyba zaświeci i dla mnie słonko, szczególnie słysząc o tylu
      pozytywnych efektach na tym forum.
      • zaisa Re: spraciłam kolejnego dzidziusia :-( 18.04.06, 07:45
        Oj, dopiero teraz przeczytałam i dostaję wścieklizny na tego lekarza. Nie wiem
        czemu, 3/4 lekarzy twierdzi, że po pierwszym poronieniu nie ma co robić badań,
        bo to na pewno przypadek, po drugim zlecają prawie nic, bo to też pewnie
        przypadek a po trzecim stwierdzają, że pewnie już tak będzie. Wrrr...
        Asik - powodzenia z tym nowym lekarzem, mam nadzieję, że wyprowadzi Cię na
        czyste wody.
        Nie wiem, czy to będzie b. pocieszające, ale gdy byłam w szpitalu i tam
        straciłam drugie dziecko, pewna kobieta opowiedziała o swojej sąsiadce, która
        po pięciu stratach urodziło kolejno pięć dziewczynek. Na forum o ciąży
        pozamacicznej, jest w normalnej ciąży dziewczyna po trzech ciążach
        pozamacicznych a u Ciebie zarodek wędrował prosto do macicy. Zresztą tu, na
        forum, też masz dużo przykładów dobrych zakończeń strasznych historii.
        A zresztą - sama to już wiesz. Powodzenia - Tobie i wszystkim, co też to
        przeżywają.
    • bozeena Re: spraciłam kolejnego dzidziusia :-( 23.04.06, 12:01
      Moja koleżanka kilka razy poroniła, dopiero dr Lisawa z Warszawy okazał się tym
      który utrzymał ciąże i ma dziś pięknego dzidziusia. Trzymaj się i nie
      odpuszczaj.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka