magasi9
21.04.06, 12:12
tak czesto zagladam na forum nieplodnosci, ze w koncu juz nie bylo nic nowego
do czytania
i wiecie co weszalm na forum blizniaki i wiecej, czytalam tam sobie o
problemach i radosciach, ogladalam zdjecia
i to wszsytko wydaje mi sie takie nie realne, takie odlegle, jakby inny swiat
zastanawiam sie gdzie ja jestem i bede
z dzieckiem
lub bez
nie bede przeciez ciagle zyla, ta niewiadoma co bedzie jutro (a wlasciwie czy
cos sie zmieni w kolejnym miesiacu)
czuje ze jakis sposob marnuje zycie, na to czekanie
powinnam sie z tym pogodzic, chcialabym przestac o tym myslec, chcialabym
decydowac o swoim zyciu a nie czekac, na co?
bo gdybym miala pewnosc ze doczekam sie dziecka, ale nie mam
nawet nie mam pewnosci ze adoptuje
moj maz jest takim optymista, wierzy
ja juz nie wierze, moge czekac na kolejne iui, in vitro nawet kilka lat bo i
tak nie wierze, nie mam zadnych nadzieji
co dalej?