Dodaj do ulubionych

mówić czy nie???

23.04.06, 12:40
Jak sobie radzicie, Kobiety, z drażliwymi pytaniami-"kiedy dziecko?" Zbliża
się długi majowy weekend. My wyjeżdżamy w góry, będzie tam cała gromada
znajomych-wszyscy z dzieciaczkami. No i się zacznie odpytywanie. A kiedy wy,
to już czas, zegar biologiczny nieubłagalnie leci......itd. Bardzo nie lubię
tego. Czy jest jakieś wyjście z takiej sytuacji? Ja jak narazie o swoich
problemach z niepłodnością, powiedziałam 3 przyjaciółą. Nawet moja mama nie
wie. Boję się reakcji. Nie chcę żeby mnie żałowali. Z drugiej strony może by
mi było lżej? Skończyłyby się odpytywanki.....
Obserwuj wątek
    • bozeena Re: mówić czy nie??? 23.04.06, 12:55
      Ja nikomu nie mówię, bo uważam, że to moja sprawa. teraz są odpytki kiedy
      dziecko, a potem zaczną się odpytki jak tam wizyty u lekarza i znowu kiedy
      dziecko. Z dwojga złego wolę te pierwsze. Ale to jest chyba indywidualne,
      bo czasami niektórzy lubią rozmawiać z rodziną o problemach.
      • trzykrotka Re: mówić czy nie??? 23.04.06, 13:18
        Witaj,

        Ja mówię od samego początku. Uwierz mi jest dużo łatwie a ludzie... ludzie
        nabierają wody w usta i już nie pytają no chyba ze sama zaczynasz. Ja nie robię
        z mojej niepłosności tabu im więcej się wygadam tym na duszy mi lżej a ludzie
        niech sobie myślą co chcą to już ich problem... smile)) Zrobisz co zechcesz
        tymczasem ja pozdrawiam serdecznie

        Ania
        • enella Re: mówić czy nie??? 23.04.06, 13:31
          u mnie wlasnie odwrotnie. niefortunnie powiedzialam doslownie gartce osob i
          teraz oni przy kazdym spotkaniu pytaja mnie "no i jak?" jednoznacznie patrzac
          na moj brzuch. w koncu warknelam, ze jak cos bedzie i bede chciala o tym mowic,
          to sie pierwsi dowiedza.
    • enella Re: mówić czy nie??? 23.04.06, 13:27
      www.nasz-bocian.pl/modules.php?name=Pytania
      • ziena77 Re: mówić czy nie??? 23.04.06, 13:50
        Jaki to jest niesmak(czyt. stres) jak sie słyszy takie pytania. Mam jednego
        znajomego. Ma córkę (2 latka). Dobija mnie jego gatka- "co twój M nie wie jak
        się to robi? Może go zastąpię?" Wtedy to już mam dosyć.
        • bozeena Re: mówić czy nie??? 23.04.06, 13:54
          Powiedz temu znajomemu, że nie jest w twoim typie
          i nie chciałabyś mieć z nim dziecka.
          I powiedz to śmiertelnie poważnie. Zobaczysz
          że zadziała.


          ziena77 napisała:

          > Jaki to jest niesmak(czyt. stres) jak sie słyszy takie pytania. Mam jednego
          > znajomego. Ma córkę (2 latka). Dobija mnie jego gatka- "co twój M nie wie jak
          > się to robi? Może go zastąpię?" Wtedy to już mam dosyć.
          • enella Re: mówić czy nie??? 23.04.06, 14:07
            albo, ze jakby miala miec z nim dzieci, to juz woli adoptowacsmile)))))
        • blackone76 Re: mówić czy nie??? 23.04.06, 14:00
          zero taktu ze strony Twojego znajomego.. ja raczej tez nie mowie powodow jest
          kilka. Mialam w pracy kolezanke która powiedziala ze sie leczy..jessu co ona
          przezywala co miesiac... wypytywania ze strony innych dziewczyn.. w stylu:" i co
          moze w tym miesiacu zaskoczyło?" "no jak u Ciebie masz miesiaczke czy nie?" "
          moze tym razem jestes w ciazy.. nie smuc sie" a najlepsze bylo..ze przy tych
          wszystkich rozmowach opowiadaly prawie placzącej dziewczynie.. jak to one
          zaszły w ciaze..jakie to są objawy... jak to rodzina nosila je prawie na rekach.
          Aby tego bylo malo.. kiedy owa "ofiara " oddalala sie.. za jej plecami to
          dopiero byly snute opowiesci.. ze jaka ona biedna.. ze co jej jest ..ze moze to
          mąż ma problem..ze zapewne szybko sie rozejdą bo dziecko to podstawa...i niby
          jej współczuły a jednak to byla jakas sensacyjna wiadomosc.."nasza kolezanka nie
          moze miec dzieci" To bylo strasznie podłe. Wiecie jak sie skonczylo? ta
          dziewczyna sie zwolnila bo nie wytrzymala tego..psychicznie. Dlatego ja nic nie
          mowie w pracy i juz.
        • enella Re: mówić czy nie??? 23.04.06, 14:05
          oj, wtedy to bym sobie cos wymyslila cos w stylu takim, jak to ktoras z was
          autentycznie kiedys powiedziala namolnemu szwagrowi, ze nie ma tylu gazet, zeby
          go przykrylysmile)))))))) na takie chamstwo, to tylko ostro mozna zareagowac.
    • tymonka30 Re: mówić czy nie??? 23.04.06, 14:35
      Zależy jaki typ czlowieka jesteś, czy lubisz ukrywać osobiste sprawy czy jesteś
      wylewna. Musisz sama zadecydować jak Ci będzie lepiej.
      • elfik31 Re: mówić czy nie??? 23.04.06, 15:05
        A ja powiedzialam wszystkim blizszym znajomym i kolezankom z pracy. Mam już 33
        lata więc takie pytania pojawiały się bardzo często. Podobnie jak przemyślenia
        że kariera zawodowa to nie wszystko i najważniejsza jest rodzina. tylko że ja
        miałam problem z utrzymaniem ciąż a nie z zaciążeniem i ludzie i tak wiedzieli
        że w ciąży byłam bo siedziałam na zwolnieniach.
        • magasi9 Re: mówić czy nie??? 23.04.06, 15:46
          ja mialam taki problem jakis rok temu, w koncu powiedzialam mamie i 3
          kolezankom, a reszta sie domysla...

          a moj maz powiedzial koledze ale.. no wlasnie powiedzial ze staramy sie rok (a
          staramy sie 2,5 roku), to jest jego wariant...bez komentarza

          mama mnie namawia na to ze nie ma sensu ukrywac, zwlaszcza ze moj kuzyn i jego
          zona tez sie staraja (od jakiegos roku) i wszystkim powiedzieli, ze chca
          dziecko ale nie wychodzi

          Pozdrawiam
          • dagps Re: mówić czy nie??? 23.04.06, 17:41
            u nas wiedza moje blizsze kolezanki, moi rodzice, siostra, zaprzyjazniona z nami para, cos tam wiedza dwie osoby w pracy. nie wiedza jeszcze w rodzinie m - tylko ze mam "jakies" klopoty z hormonami, ale tylko jedna osoba z jego rodziny wie ze sie staramy, taka ktorej mysle ze moge ufac.
            dosc odleglym osobom czasem mowie wprost jak mnie zmecza pytaniami.
            • kasiaaa85 Re: mówić czy nie??? 23.04.06, 18:48
              U mnie wiedza rodzice i najblizsza rodzina.Ale teraz troche zaluje ze
              powiedzialam rodzicom sad(( jak tylko jade do kliniki albo ide na usg to odrazu
              zasypuja mnie telefonami i pytaniami a to dla mnie jest meczace powtarzac 100
              razy kazdemu z osobna ze np.pecherzyk nie zechcial peknac!!!
              • dagps Re: mówić czy nie??? 23.04.06, 19:18
                mi tez sie zdarzylo zalowac, i to w najbardziej niespodziewanej relacji - moja mama nie bardzo rozumiesad((
                • ziena77 Re: mówić czy nie??? 23.04.06, 19:32
                  To jest porażka jak najbliżsi nie wspierają Cię tylko jeszcze dołują. Czy tacy
                  ludzie w ogóle myślą?
                  Mam znajoną, która jest chora na raka piersi. Ale ona nie ukrywa swojej choroby
                  (zresztą ciężkoby było bo po chemi nie ma włosów). Nie żeby rozgłaszała to ale
                  mówi o chorobie jak o nowym doświadczeniu. Ja jej zazdroszczę takiej siły.
    • ziena77 Re: mówić czy nie??? 23.04.06, 18:49
      Chwała, że jest to forum. Wam, Kobiety, mogę powiedzieć wszystko! Wypłakać się
      w Wasze rękawy (czyt.klawiaturę) bez żadnych konsekwencji. Dzięki Wam za to!
    • pwalewska Re: mówić czy nie??? 23.04.06, 19:29
      ja powiedziałam mamie, że mamy problemy i teraz trochę mi lżej, że ktoś wie, bo
      mamę mam baaardzo w porządku i problem rozłożyłam na półsmileale najbardziej to
      mnhie wkurzył ksiądz po kolędzie, który zaczął się dopytywać, czy "nie
      przeszkadzamy Bogu w powiększaniu rodziny" (!!!!!???), a potem dogadywał mojemu
      mężowi, że coś słabo się stara (a co on wie, kurde, o staraniach!).Na koniec
      wyraził nadzieję, że za rok spotkamy się w większym gronie..(a jak nie, to co??)
      ehh, co będę więcej pisać, same wiecie, jak to jest...
      • dagps Re: mówić czy nie??? 23.04.06, 19:34
        a moze chcialby uslyszec, "a co ksiadz spodziewa sie dziecka, ze mamy sie za rok spotkac w wiekszym gronie?" czytalam dzis ten link z bociana i jestem bojowo nastawionasmile
        zainspirowana jakasmile juz sie nie dam!smile
        • ziena77 Re: mówić czy nie??? 23.04.06, 19:37
          dagps napisała:

          > a moze chcialby uslyszec, "a co ksiadz spodziewa sie dziecka, ze mamy sie za
          ro
          > k spotkac w wiekszym gronie?"

          Dobre, uśmiałam się big_grin
        • kasiaaa85 Re: mówić czy nie??? 23.04.06, 22:19
          "a co ksiadz spodziewa sie dziecka, ze mamy sie za rok spotkac w wiekszym
          gronie?"

          dagps niesamowita jestes!!!Poplakalam sie ze smiechu smile))
          ps.nozki tez mam gladziutkie bo jutro tez sie wybieram do gina.
      • ziena77 Re: mówić czy nie??? 23.04.06, 19:35
        >> (a co on wie, kurde, o staraniach!)>>

        Och, kto wie, może ten ksiądz akurat wie.
        • dagps Re: mówić czy nie??? 23.04.06, 19:37
          smile))))
          • pwalewska Re: mówić czy nie??? 23.04.06, 19:46
            kurcze, ja to naiwna jestem, może faktycznie ten ksiądz coś tam wiewinkale wtedy
            zaszokował mnie jego brak taktu!!pamietam jeszcze z podstawówki, jak ksiądz się
            mnie zapytał w konfesjonale, czy się z chłopcami lubieżnie nie całuje...na
            serio!
            • dagps Re: mówić czy nie??? 23.04.06, 19:56
              a nielubieznie to jak? ja nielubieznie to ciocie na imieniach caluje, a z chlopcami to zazwyczaj lubiezniesmile
    • ziena77 Re: mówić czy nie??? 23.04.06, 19:58
      Może nie będę musiała się nikomu tłumaczyć. Jutro idę na wizytę do ginekologa.
      Może stanie się cud i gin powie, że wszystko wskazuje na to, iż jestem na
      dobrej drodze żeby być mamą! Nie wierzę w to ale...
      Teraz idę wydepilować nogi. Muszę jakoś wyglądać smile
    • ziena77 Re: mówić czy nie??? 23.04.06, 21:16
      A tu co taka cisza? Gdzie się podziałyście? Czyżby każda oglądała "Taniec z
      gwiazdami"?
      Ja już nogi mam gładziutkie a i na tańczące gwiazdy sobie popatrzałam.
      • dagps Re: mówić czy nie??? 23.04.06, 21:37
        zgadlas! tance juzsmile teraz nogi - moja kolej, m wraca za dwie godziny - nareszciesmile

        bede go dzis namawiac na psa!smile
        • dagps Re: mówić czy nie??? 23.04.06, 21:40
          dobranoc, spokojnych, milych snow...i dobrychsmile
          • ziena77 Re: mówić czy nie??? 24.04.06, 00:42
            No, dobrej nocy. Już jest późno a ja dopiero idę spać. Jutro a raczej dziś(za 7
            godz.) idę do gin. Już się denerwuję. Ach, kolorowych snów Babki!
    • mimi282 Re: mówić czy nie??? 25.04.06, 07:32
      ja tam nie mówie nic, i tak mam już dość pytań w stylu ,,kiedy dziecko",
      trzeba tylko żeby zaczeli sie pytać ,,jak tam u lekarza? i co?....nieee lepiej
      jak wiemy tylko my.
      nie wymagam od nikogo wspólczucia, pocieszenia....no czasami mam placzliwe dni,
      zwlaszcza jak dostane @...ale wystarcza mi mąż, to forum, Wy... itego sie
      trzymam.
    • pajda Re: mówić czy nie??? 25.04.06, 08:34
      Ja przez jakiś okreś czasu miałam podobny dylemat - aż wkoncu przyszedł taki
      moment, że kiedyś w trakcie jakieś luźnej rozmowy powiedziałam mojej
      przyjaciółce (moi rodzice wiedzieli wcześniej) i ... okazało się, ze leczymy
      sie u tego samego lekarza !!! Po długich przemyśleniach ustaliliśmy z mężem, że
      aby uniknąć głupich pytań w stylu "a Wy kiedy?" będziemy mówić o naszym
      problemie. Oczywiście nie rozgłaszamy tego całemu światu tylko zaufanym i
      starym znajomym. I osobiście uważam, ze to był właściwy krok - mam w tej chwili
      ten komfort, że zamiast siedzieć ze swoimi troskami w czterech ścianach zawsze
      mogę z kimś na ten temat pogadać, tym bardziej, że oprócz wspomnianej
      przyjaciółki okazało sie, że podobny problem ma więcej par.
    • korlewna Re: mówić czy nie??? 25.04.06, 09:07
      Jak ludziska pytali odpowiadałam: "staramy się, ale mamy z tym problemy i
      leczymy sie w klinice leczenia nieplodności". Ludzi zatykało, potem było duzo
      plotek, ale to mnie malo interesowało, bo przynajmniej miałam w koncu swój
      spokój.....
      Pozdrawiam
      • dagps Re: mówić czy nie??? 25.04.06, 09:22
        o, i to mi sie podoba.
        • jola733 Re: mówić czy nie??? 25.04.06, 10:52
          ja też ,jak ktoś ze znajomych pyta : a wy kiedy ? odpowiadam chcielibyśmy ale
          jestem w trakcie leczenia smile ostanio kilku koleżankom opowiedzialam mniej
          więcej w czym problem i jakoś mi lżej smile( w końcu dowiedziały się ode mnie a
          nie muszą szeptać po kryjomu nie chcąc robić mi przykrości )
          • kalinka28 Re: mówić czy nie??? 25.04.06, 11:11
            Czesc! ja w przypływie emocji powiedziałam kolezance w pracy i mniej wiecej raz
            w tygodniu pyta mnie: "i co?", poza tym mam wrazenie ze gada o tym po katach
            innymi...ale to moj błąd. Natomiast moja bratowa ktora miala podobne problemy
            jest dla mnie prawdziwym wsparciem i dowodem na to ze wszystko bedzie w
            porzadku (ma 2 letniego synkawink Pozdrawiam wszystkie starajace sie!
            • korlewna Re: mówić czy nie??? 25.04.06, 13:35
              Kalinko.... nie przejmuj się tym gadaniem po kątach. Ludzie sa ubodzy we wlasne
              sprawy, to zajmują się innymi.

              Przekazywanie nie tych informacji, które można przekazywać dalej zwykle kończy
              się zle dla przekazującego.

              Pozdrawiam
              • kalinka28 Re: mówić czy nie??? 25.04.06, 13:44
                dzieki za dobre słowo! w sumie to dosyc mam tych problemow i po co dokladac
                sobie nowe....pozdrawiam
    • lolilo Re: mówić czy nie??? 25.04.06, 13:48
      ja sie na razie nie zdecydowalam na mowienie...moze jeszcez sie uda...
      my jestesmy wiekowi co prawda, ale bardzo zapracowani- wiec zwala sie na to.
      w pracy mowie- ze zaczynamy sie nad tym zastanawiac, ale moj m. jest ciagle w
      drodze i zestresowany...

      lilka
    • majorka79 Re: mówić czy nie??? 25.04.06, 13:49
      dopóki znajomi i rodzina nie wiedzieli,że mamy problemy z zajściem w ciąże,
      padało mnostwo glupich (dla mnie) pytan i docinek: A wy kiedy? Czy M. nie daje
      rady? itp itd. W końcu zaczęliśmy grzecznie i krotko odpowiadać, że się
      staramy, ale mamy problemy i staramy się je rozwiązać. i od tej pory wszyscy
      wokoł podchodzą do sprawy o wiele poważniej i nie zadają głupich pytań. nawet
      koledzy w pracy i szef zostali wtajemniczeni, oczywiście po tym jak pytali: i
      kiedy? kiedy? teraz nie pytają, bo wiedzą, że jak się zdarzy cud to sama
      powiem. i dobrze.
    • to-ja-007 Re: mówić czy nie??? 25.04.06, 16:20
      Przyjaciele i najblizsza rodzina - tak, ale znajomi??? A po co im takie informacje?
      Jesli powiesz cokolwiek ludziom, ktorzy nie sa w temacie - to dopiero wtedy moga
      zaczac sie pytania ... Jak ktos jest na tyle nietaktowny ze kobietom wypomina
      wiek (zegar biologiczny) to trudno zgadnac co bedzie potem wypominal.

      Radze ignorowac te pytania (najlepiej z usmiechem na twarzy). W sumie robienie
      dzieci to "temat lozkowy" i nie trzeba o tym z kazdym rozmawiac ...

      pozdr.
      ula
    • stauros1 Re: Mówić 27.04.06, 08:15
      Na początku nabieraliśmy wody w usta, albo mówiliśmy, że jak przyjdzie czas to
      będą dzieci. I takie imprezy były spalone od początku. A pytania zdarzały się z
      coraz większą częstotliwością. No to teraz mówimy tylko-Nie możemy mieć dzieci
      i nikt nawet nie pyta dlaczego. I nik juz nie rusza tego tematu. My nie
      komentujemy, inni wcale. Jak powiesz, będzie Ci łatwiej. Innym będzie głupio,
      że ciągle pytali. Ale to moje zdanie. Pozdrówka
      • morusia Mówić 27.04.06, 22:02
        Mówić. Moim zdaniem. To nie wstyd. Ja mówię, że bardzo chcę (chodzi o drugie
        dziecko) ale to nie takie proste. Z reguły posiłkuję się stwierdzeniem, że
        człowiek strzela a Bóg kule nosi... i mam spokój. Na spowiedzi ksiądz się
        spytał o antykoncepcję to mu powiedziałam, żeby mi Tam u Góry dziecko załatwił -
        trochę go zatkało...Ale ja generalnie jestem ekstrawertyczką.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka