Dodaj do ulubionych

kto najlepszy w Novum?

02.01.03, 20:45
Dziewczyny,
Mam pytanie czy możecie mi polecić jakiegoś lekarza w Novum. To moja pierwsza
wizyta, leczę się już 3 lata, ale w końcu zdecydowałam się na zmianę lekarza.
Dla nas to ważny krok naprzód.
Z góry dziękuję

Obserwuj wątek
    • givenchy Re: kto najlepszy w Novum? 03.01.03, 14:35
      Ja też mam zamiar się tam wybrać i polecono mi dr Garwolińskiego. Wrzuć na
      wyszukiwarkę jego nazwisko.
    • givenchy Re: kto najlepszy w Novum? 03.01.03, 14:36
      ile kosztuje tam wizyta i USG TV ?
      • burygoniek Re: kto najlepszy w Novum? 03.01.03, 15:42
        Z tego co powiedziała mi pani w recepcji, pierwsz wizyta kosztuje 100PLN
        natomiast kolejne(wizyta+USG)70PLN.
        Pozdrawiam
    • asja2 Re: kto najlepszy w Novum? 06.01.03, 10:19
      dr Garwoliński nie jest lekarzem prowadzącym, wykonuje jedynie USG

      pozdr.
    • Gość: NAT Re: kto najlepszy w Novum? IP: proxy / 195.126.209.* 06.01.03, 13:11
      Ja polecam dr Sowińską, miła rzeczowa, nie owija w bawełnę ale też nie straszy
      najgorszym, realistka, b fajna...
    • Gość: gosiak Re: kto najlepszy w Novum? IP: 212.160.128.* 07.01.03, 14:35
      Ja trafiłam w październiku 2002r. do dr Zamory. Bardzo miły i rzeczowy
      człowiek. Byłam u niego dwa razy - na pierwszej, wstępnej wizycie, zrobił z
      nami bardzo szczegółowy wywiad, obejrzał i skomentował wyniki badań (wczesnie
      dwa lata się staraliśmy, w tym pół roku w innej klinice - na Śląsku. Na
      podstawie dotychczasowych wyników i świeżych wyników badania nasienia męża
      (badanie robiliśmy 2 godz. przed wizytą - też w Novum) dał nam dwie możliwości
      dalszego leczenia - albo leczenie męża ((b. slabe nasienie), na co się nie
      zdecydowaliśmy, albo ICSI. Wybraliśmy to drugie, dostaliśmy listę badań do
      zrobienia. Na drugiej wizycie pokazaliśmy dr-owi wyniki tych wszystkich badań,
      okazało się, że są dobre i nie ma przeszkód przed wykonaniem ICSI. Rozpoczęłam
      stymulację, już pod kontrolą dr Lewandowskiego i dr Kozioł (przesympatycznych i
      również bardzo konkretnych i rzeczowych). 13 grudnia miałam transfer, obecnie
      jestem w ciąży!!! Wczoraj po raz pierwszy zobaczyłam swojego maluszka na USG!
      Razem ze mną transfer miało jeszcze kilka dziweczyn i wiem na pewno, że 4 z
      nich również zaszły! To chyba o czymś świadczy. A, i bardzo polecam również dr
      Taszycką - ona robiła mi transfer - przecudowna, emanująca spokojem i
      optymizmem kobieta!

      Pozdrawiam i życzę powodzenia w leczeniu w Novum - na pewno szybko zaowocuje
      bobaskiem!

      Gosia
      • burygoniek Re: kto najlepszy w Novum? 07.01.03, 14:50
        Dziekuję za odpowiedź i bardzo Wam gratuluję!!!
        goniek
      • Gość: tadorotka Re: kto najlepszy w Novum? IP: *.kra.cdp.pl / 62.89.104.* 13.01.03, 11:20
        Gorąco gratuluję !!!!!!
        Właśnie przygotowuję się psychicznie do in-vitro w Novum. Wybieram sie na
        wizytę ustalającą cykl zabiegu. Czy mogłabyś napisać jak wygladał ten cykl u
        Ciebie, jakie leki przyjmowałaś, ile razy bywałas na usg i co najważaniejsze
        ile Was to wszystko kosztowało?
        Będę bardzo wdzięczna za odpowiedź. I jeszcze raz gratuluję - daje to również
        nam - nadzieję na powodzenie!
        Pozdrawiam, tadorotka
        • Gość: Anna Re: kto najlepszy w Novum? IP: *.crowley.pl 13.01.03, 12:37
          Serdecznie gratuluję Gosi!!! Cieszę się, że możecie się cieszyć ze szczęścia
          jakie Was spotkało. Jest to bardzo budujące dla nas Wszystkich. Serdecznie
          gratuluję
          Pozdrawiam
        • Gość: bb Re: kto najlepszy w Novum? IP: *.debica.sdi.tpnet.pl 13.01.03, 16:29
          Ja również bardzzooooooo proszę Gosię żeby napisała o kosztach
          leczenia.Pozdrawiam
        • Gość: ULA Re: kto najlepszy w Novum? IP: *.radom.cvx.ppp.tpnet.pl 18.01.03, 16:57

          Witam !!!
          co prawda nie jestem Gosią , ale bardzo bym chciała juz móc powiedziec to co
          ona. Ja nie jestem niestety w ciąży .Pod koniec grudnia miałam transfer (po
          ICSI), niestety nie powiodło się .Cały cykl przygotowawczy tzn. wszelkie
          badania , analizy na potrzeby internisty , badania cytogenetyczne ,badanie CFTR
          mojego męża , rozpoczeły sie pod koniec sierpnia , potem moja stymulacja ,
          nieprzewidziany torbiel ,zastrzyki przez 1,5 miesiaca - Dipherelina potem Gonal
          F., i upragniona punkcja .To niestety nie był jeszcze koniec . Udało
          się "uzyskać" 4 embriony .Dwa zostały przetransferowane , dwa zamrożone . Cel
          jak juz napisałam nie został osiągnięty . Będę jednk próbować dalej , bo jestem
          przekonana ,że nie mogłam trafić w lepsze ręce niż : najpierw dr.Wojewódzkiego,
          następnie dr Lewandowskiego no i oczywiście całego personelu NOVUM .A co do
          kosztów prowadziłam statystykę na własne potrzeby i w sumie : leki , koszty
          zabiegu , badania , zatrzymały się na sumie 14.000,00 złotych . Wiem jednak ,że
          będę próbować dalej ,aż do osiągnięcia celu : CIŻĄŻY .
          ula
        • Gość: gosiak74 Re: kto najlepszy w Novum? IP: 212.160.128.* 20.01.03, 14:27
          Dziewczyny!

          Bardzo dziękuję za gratulacje.
          Śpieszę odpowiedzieć na pytanie Tadorotki i BB.
          My po wizycie wstępnej na kolejną (po ok. 6 tygodniach) pojechaliśmy już z
          kompletem wyników badań. Ponieważ wszystkie badania wyszły ok, a byłam wtedy w
          18dc., to doktor Zamora przepisał mi leki do stymulacji i kazał rozpocząć
          stymulację od 2 dc. Acha, przez cały wcześniejszy cykl brałam Marvelon. Leki do
          stymulacji kosztowały 2700 zł. Wg dr Lewandowskiego ja, "młódka" bez widocznych
          przeszkód i problemów powinnam na tej wstępnej dawce leków "dojechać" do końca
          stymulacji. Ja też myślałam, że mój organizm jak burza zareaguje na takie dawki
          hormonów. Tu jednak się pomyliłam - reagowałam bardzo opornie, moja stymulacje
          trwała 4 dni dłużej niż zazwyczaj, i zamiast 20 ampułek Gonalu-F musiałam wziąć
          aż 50 ampułek! Co dało dodatkowe 2600 zł na leki. Ale jak się już powiedziało
          A, trzeba powiedzieć B. Lekarz tylko za każdym razem wypisując kolejne ampułki
          pytał, czy nie wykończymy się finansowo - a ja odpowiadałam, że najpierw
          psychicznie, a potem finansowo. Takim sposobem "dorobiłam" się tylko 8
          pęcherzyków, z tego 3 były, niestety, puste. Za to pozostałe 5 dojrzałych i
          wszystkie się zapłodniły. Podano mi 2, więc mam jeszcze 3 mrozaczki na
          przyszłość, jak mój maluszekm zapragnie rodzeństwa. W czasie stymulacji
          przyjmowałam Folik, Encorton (tu były groszowe koszty), Gonal-F (do kupienia
          tylko w jednej aptece w Warszawie - adres podadzą w Novum, koszt 1 amp.= 86 zł,
          Cetrotide - 5 amp. - po 200 zł jedna). Potem jeszcze tylko jeden zastrzyk
          Profasi na wywołanie owulacji (ok. 20 zł.), no a potem, po punkcji kolejne leki
          (tu już koszt niewielki - ok. 50 zł.). W czasie stymulacji począwszy od 7 dc co
          drugi dzień jeździliśmy do Novum na badanie hormonów i USG do dr
          Lewandowskiego. W sumie łącznie z punkcją i transferem byliśmy 6 razy.
          Całkowity koszt na razie zatrzymał się na kwocie 15 000 zł (wizyty, badania,
          leki, zabieg, mrożenie zarodków). Dodam, że dojazdy pociągiem mamy darmowe,
          więc tu oszczędzaliśmy 300 zł. dziennie (a zawsze jeździł ze mną mąż).
          Piszę "na razie" bo teraz jeździmy na USG do dr Lewandowskiego (wizyta + USG =
          150 zł, a jeszcze chyba będziemy musieli mieć USG u dr Garwolińskiego).
          Tak więc koszty mogą jeszcze wzrosnąć. jedna dobra rada dla wszystkich - nigdy
          nie jedźcie na wizytę czy nie decydujcie się na zabieg mając odliczoną kasę, bo
          mogą się zdarzyć różne niespodzianki, np. tak jak u mnie, podwójna dawka leków.
          A koszty leków, jak widać nie są małe. W Novum za wizyty i badania można płacić
          kartą, w aptece też, zale np. za punkcję, transfer i mrożenie - trzeba gotówką.
          Na szczęście mają to podzielone na raty - przy pierwszej wizycie u dr
          Lewandowskiego trzeba wpłacić 1000 zł zaliczki, potem przed punkcją - 500 zł, a
          resztę przy transferze - w naszym przypadku 3500 za zabieg + 500 zł za mrożenie
          zarodków. Jak będzie ciąża, to przy USG, na którym będzie już widoczna -
          dopłata 500 zł.
          To chyba wszystko. Jakby co - służę pomocą i informacjami.

          Powodzenia wszystkim starającym się
          Gosia
          • Gość: Anna Re: kto najlepszy w Novum? IP: *.crowley.pl 20.01.03, 15:12
            Gosiu, jeżeli możesz to napisz jak czułaś się po transferze. Czy byłaś na
            zwolnieniu lekarskim, jaki tryb życia prowadziłaś.
            Gratuluję i pozdrawiam, Anna

            • Gość: Daria Re: IP: granat:* / 192.168.1.* 20.01.03, 19:03
              Moje Kochane dziewczyny, Novum jest bardzo drogie!!!! AM w Białymstoku jest o
              połowę tańsza.
              • Gość: Daria Re: IP: granat:* / 192.168.1.* 20.01.03, 19:25
                Gosiu, napisz proszę na co brałaś Encorton?
                • Gość: gosiak74 Re: IP: 212.160.128.* 21.01.03, 09:02
                  Nie wiem na co brałam Encorton. Takie było zalecenie lekarza - brałam go od 2
                  dc. aż do testu ciążowego - 1 tabl. rano i pół w południe - był to bardzo słaby
                  Encorton, ale niestety nie pamiętam jednostki (0,005? - nie mogę sprawdzić, bo
                  mam go w domu, a pisze z pracy). Ale wbrew obiegowym opiniom o sterydach, chyba
                  po nim nie przytyłam...

            • Gość: gosiak74 Re: kto najlepszy w Novum? IP: 212.160.128.* 21.01.03, 09:15
              Aniu!

              Ja w ogóle przez cały czas stymulacji czułam się bardzo dobrze - niektóre
              dziewczyny skarżą się na bóle podbrzusza, nudności, a u mnie nie było żadnych
              objawów, juz nawet się martwiłam, że to chyba znaczy, że coś jest ze mną nie
              tak... Co do samopoczucia po zabiegu - po punkcji czułam się też dobrze, nic
              mnie nie bolało, po ok. 2 godzinach jechałam do domu (a mieszka daleko od
              Warszawy). Transfer był bez żadnego znieczulenia, z mężem trzymającym mnie za
              rękę, zupełnie bezbolesny. Po transferze od razu pojechaliśmy do domu. Ja w
              dniu punkcji poprosiłam o zwolnienie - dostałam je aż do dnia wykonania testu
              włącznie. Nie chciałam chodzić po zabiegu do pracy, bo mam nerwową pracę i
              dużo "biegam" załatwiając różne sprawy, więc nie chciałam ryzykować, że przez
              to zarodki mogłyby się nie zagnieździć... Leżałam sobie w domku, czytałam
              ksiązki, wyszywałam - ogólnie mówiąc - byczyłam się. Nawet nie robiłam
              porządków świątecznych (a to akurat był okres przedświąteczny). No i chyba to
              coś dało, bo się udało! Przez te dwa tygodnie też czułam się bardzo dobrze,
              bardzo mi wtedy dopsywał apetyt, czego nie mogę powiedzieć teraz. Tak ogólnie
              to nie ma jakichś szczególnych zaleceń, że trzeba po zabiegu iść na L4,
              teoretycznie można iść od razu do pracy. Są tez dziewczyny, które nie chcą mieć
              L4 z Warszawy i załatwiają je sobie u swojego lekarza...

              Pozdrawiam
              Gosia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka