zosia-samosia2
07.06.06, 12:18
Dziewczyny może mi pomożecie bo ja trochę zgłupiałam. Coś mnie podkusiło
zrobić teścik 11-go dnia po pregnylu popołudniu i nie było drugiej kreseczki
nawet pod światło. Dziś rano 13-go dnia znowu zrobiłam teścik i po około 5
minutach pojawił się bledzioszek. Po 10 minutach ten bledzioszek zabarwił się
mocniej i wyszła z tego blada kreseczka wyraźnie widoczna. No i teraz mam
zagwozdkę: czy to TO, czy jakaś ściema. Czy 13 dni po podaniu pregnyl jeszcze
szaleje - dostałam 10.000 jednostek? Czemu dwa dni temu nie było kreseczki a
teraz jest i to całkiem widoczna - może różnica w zabarwieniu wynika z tego
że ostatnio robiłam teścik popołudniu a dzisiaj rano? Kurczę, pluję sobie w
brodę że robiłam te testy.. Najgorsze że jak pójdę na betę to wynika będę
miała dopiero za cztery dni. Może komuś przychodzi coś do głowy w tej kwestii?