Dodaj do ulubionych

seks po transferze?

12.06.06, 10:49
Jesteśmy po transferze in-vitro w zeszłym tygodniu i mam pytanko. Wiemy, że penetracja jest nie wskazana, ale czy stymulowanie oralne i orgazm u kobiety może mieć zły wpływ na zarodki? Czy może lepiej zaprzestać nawet pieszczot? Z góry dziękuje za odpowiedź.
Obserwuj wątek
    • honeybeam Re: seks po transferze? 12.06.06, 13:47
      Seks nie ma wpływu na zarodki. Jeśli pacjentka po punkcji i w trakcie brania
      leków po transferze czuje się na siłach... Lepiej skonsultujcie to z lekarzem.
      • ever12 E, jak to jest naprawdę z tym seksem?? 21.06.06, 23:20
        Nic takiego nie usłyszałam od lekarza - naprawdę po transferze trzeba się
        "oszczędzać" pod tym kątem? A jeśli tak - jak długo? I w ogóle jakie jest
        uzasadnienie tego ograniczenia po transferze?
    • rafulka Re: seks po transferze? 22.06.06, 07:54
      W określonych sytuacjach orgazm, a co za tym idzie skurcze macicy są
      niewskazane. Penetracja jako taka - o ile nie jest bolesna i nie niesie za sobą
      zagrożenia zarażenia bakteriami - nie szkodzi. Jeśli nie plamisz i nie
      krwawisz, czujesz się dobrze, masz ochotę na seks - to się kochaj. Ostrożności
      jednak nigdy za wiele. Najlepiej twoim tempem, w pozycji umożliwiającej
      natychmiastowe wycofanie, gdybyś poczuła ból lub dyskomfort.
      Mnie dopadło szaleństwo seksowe kilka dni po transferze, a potem po tym jak już
      się okazało, że jestem w ciąży. O niczym innym nie myślałam ku uciesze mojego
      M.
      W 8 tc. okazało się jednak, że mój maluszek nie chciał z nami zostać.
    • jomale Re: seks po transferze? 23.06.06, 11:54
      ja bym nie ryzykowałą, po pierwsze nasienie może mieć bakterie, po drugie,
      wszelkie skurcze tez nie sa wskazane. W Novum raczej nie sa za tym zeby
      współżyć i to nawet pzrez długi czas. Cięzko z tym żyć niesety bo co z
      niekontrolowanymi sennymi orgazami? wink ja kilka takich pzrezyłam i budziałam
      sie z bólem macicy dosłownie. Staram sei wiec nie myśleć nawet.
    • tuszka78 Re: seks po transferze? 23.06.06, 20:47
      ja mialam zakazany seks po transferze do czasu testu, a potem jak sie okazalo ze
      jestem w ciazu to do 12 tc tez mielismy szlaban, ja dla wlasnego bezpieczenstwa
      zrezygnowalam z orgazmu, no i oplacalo sie za 3 tygodnie moj maluszek bedzie juz
      z nami.
      • wioleta.maczka Re: seks po transferze? 02.01.14, 10:59
        moje małżeństwo to nie tylko 'staranie się o dziecko' i nie wyobrażam sobie takiej sytuacji, że na tzw. wszelki wypadek nie uprawiamy sexu. Mój mąż to nie tylko samiec do rozrodu = spełnił funkcję rozrozu to szlaban. Jako pierwsze pytanie po punkcji padło z mojej strony co z sexem? Pani doktor nie podała mi dobrego powdou na NIE więc może i jestem dziwna ale nie rezygnuję z sexu i orgazmów, dziecko ma być to będzie a jak nie to też będziemy z tym żyć. Nie dajmy się zwariować,
        • eclipse83 Re: seks po transferze? 02.01.14, 15:50
          Odpowiadajac na pytanie o sex po transferze - ja sie wstrzymałam do 8 tygodnia ciazy, jak juz bilo serce i na usg lekarz ostatecznie stwierdzil ze jest to zywa ciąża smile Lekarz kategorycznie nie zabronił nam wspolzyc, ale tez nie polecał za bardzo.
          Nieplodnosc to choroba i jak sie ją leczy to uwazam ze warto poswiecic 2 miesiace na uzyskanie pozadanego wyniku. Nie sadze zeby to stawialo malzenstwo w świetle ze to tylko "staranie sie o dziecko" czy meza jako tylko samca do rozrodu. Poprostu jest to pewnego rodzaju czynnosc profilaktyczna. Tak jak przy róznych chorobach - zlamiesz noge - nie chodzisz na nia przez jakis czas bo nie powinnas. A jak chodzisz - to na własne ryzyko smile
          • barbarita38 Re: seks po transferze? 12.01.15, 12:23
            ja na rozpisce w invicie miałam wyraźnie napisane że przez 2 tygodnie nie można współżyć, po to dostajemy papiery do przeczytania że chyba dziećmi nie jesteśmy i lekarz wszystko musi z nami wałkować, zresztą dla mnie dziecko jest najważniejsze w tym momencie żeby się zagnieżdziło a sex dopiero jak będzie pewność ze albo się nie udało albo się udało i zazwyczaj trzeba czekać i uważać bo ciąża po invitro jest ciąża zwiększonego ryzyka, zresztą bierze się leki dopochwowo luteinę i wypływa ona ciągle po trochu i ja sobie sexu nie wyobrażam w tym momencie, nawet mi przez głowę myśl nie przeszła, po co mam ryzykować starania i stratę zarodka, sorry ale dla mnie ważniejsze jest dziecko a nie sex w tym momencie, to po co przystępujesz do invitro skoro z sexu nie możesz zrezygnowac? no właśnie nie dajmy sie zwariować sex to nie wszystko
            • rkkrakow Re: seks po transferze? 12.01.15, 13:30
              my sie wstrzymalismy jakis tydzien po transferze na wszelki wypadek - nie mialam zadnych wytycznych co do tego akurat na wypisach po punkcji czy transferze (mam jak wol tylko : zalecane unikanie wysilku fizycznego i oszczedzajacy tryb zycia, bezwzgledne unikanie intensywnych sportow, goracych kapieli i sauny). Przed samym transferem i jakis ponad tydzien po juz nam dobrze szlo jesli chodzi o male przytulankosmile maz mial opory ale lekarka powiedziala ze mozna wszystko byle ostroznie bo sie oczywiscie skonsultowalismy. a poza tym gdzies czytalam ze sperma ma dobroczynne wlasciwosci jesli chodzi o wspomaganie implantacji zarodka. Nie mowiac ze samopoczucie kobiety tez jest wazne, a mi sie jakby nie bylo po seksie zdecydowanie polepsza. Jak widac nie zaszkodzilo jak na razie bo czekam wlasnie na Isze USG w 7m tygsmile tez mam wew. przekonanie ze nie wszystko musi sie krecic wokol leczenia nieplodnosci bo odrobina normalnego zycia moze tylko pomoc w tym wszystkim (inaczej sie czlowiek za bardzo nakreca). jak sie dzidzius nie utrzyma to nie sadze zeby to bylo akurat seksem spowodowane. Ciaza z in vitro w zasadzie (jak juz do niej dojdzie) nie jest ciaza zwiekszonego ryzka (chyba ze sa inne czynniki jak wiek, poziom hormonow itd, itp)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka