utka
12.06.06, 12:53
Dziewczyny juz raz pomoglyscie mi, a wlasciwie to mojej przyjaciolce i teraz
znow zwracam sie do Was z prosba o jakies info.
Otoz ta moja przyjaciolka poszla dzis na jeden dzien do szpitala - wymyslil
to jej lekarz, ktory w tym szpitalu pracuje. Miala tam zrobic cale mnostwo
badan - rozne hormony itp itd ... no ale gdzies po godzinie przyszedl do niej
sam ordynator i zakomuniklowa jej ze beda robic badanie droznosci jajowodow i
od razu laparoskopie i czy sie zgadza :-o
Przyjaciolka jest w szoku i troche sie boi tego wszystkiego. Myslalysmy, ze
do zbadania droznosci jajowodow wstrzykuje sie dopochwowo jakis kotrast tylko
i nie trzeba na dzien dobry trzech dziur w brzuchu wiercic, tym bardziej gdy
sie okaze, ze jajowody ma drozne. Dziewczyny co o tym mysliscie ???
Ktore mialy robione cos podobnego ???
Czy to jest taki raczej iespomplikowany zabieg czy jednak ryzyko powiklan
jest duze ???
Napiszcie prosze o Waszych doswiadczeniach ?
co byscie zrobily ?
moze ktos robil ten zabieg w Przemyslu ?
Czy to moze zrobic kazdy ginekolog czy naprawde trzeba dobrego specjalisty ?
Przycjaciolka ma bardzo dugie nieregularne cylke, prawdopodobnie
bezowulcayjne, nawet po clost. jajeczka nie dojrzewaja ...
napiszcie cos prosze ???????
pozdrawiam serdecznie
utka