Dodaj do ulubionych

przed in vitro - poznań

12.06.06, 19:35
Witam Was smile)

podjęłam z mężem decyzję, szkoda nam czasu (leczę się 5 lat) i zdecydowaliśmy
się na kolejny krok - in vitro, ale nie jestem zdecydowana co do kliniki.
proszę was o opinie jestem z poznaia i nie ukrywam, że chciałabym jak
najbliżej.
bardzo się boję, najbardziej kolejnych rozczarowań, czasmi nie mam już sił.
cóż nikt nie obiecywała nam,że zycie będzie łatwe.

Obserwuj wątek
    • finni Re: przed in vitro - poznań 12.06.06, 21:18
      A gdzie sie leczysz teraz?
      • isia2006 Re: przed in vitro - poznań 12.06.06, 21:32
        obecnie leczę się u dr Biegańskiej z Polnej, wczesniej leczyłam się
        u dr Pucza.
        sama nie wiem gdzie dalej mamy się leczyć.
        moja lekarka prponuje mi jakąś klinikę na Murawie w Poznaniu, ale nic o niej
        nie wiem...
        • asiunia555 Re: przed in vitro - poznań 12.06.06, 21:34
          mają swoją stronę internetową
          med art
          www.medart.pl/
          ja też słyszałam że dobrzy są.
          na murawie mieszcza się wtych żóltych blokach tbsu
      • isia2006 Re: przed in vitro - poznań 20.06.06, 19:58
        Dzięki Dziewczyny za informacje smile
        mam teraz mętlik w głowie i sama nie wiem co robić dalej. chyba pierwszy raz
        spróbuję w poznaniu, biorę pod uwagę med art lub vital medica - sama nie wiem.
        bardzo boję się, nie wiem jak zniosę kolejne niepowodzenie.
        byłam już raz w ciąży, ale nie utrzymałam poroniłam w 16 tygodniu, miałam
        synka - to był horror. mam macicę jednorożną jest mała i nie utrzymała ciąży,
        boję się, iż kolejna ciąża może zkończyć się tak samo sad boje się.
        pozdrawiam
    • jolkag2 Re: przed in vitro - poznań 12.06.06, 21:29
      Witam.
      Ja raczej nie polecałabym ci klinik w Poznaniu. Wiem co mówię, bo sama
      podchodziłam w Poznaniu dwa razy. Niestety myślę że jeszcze dużo im brakuje do
      profesjonalizmu.
      • asiunia555 Re: przed in vitro - poznań 12.06.06, 21:30
        masz na myśli ivf?
        a co z inseminacją? polecacie jakąś klinikę?
        • andzia148 Re: przed in vitro - poznań 12.06.06, 22:35
          Czesc.Ja tez jestem z Poznania i własnie lecze sie w klinice Medart przy ul
          słowianskiej. Namiary na moją gin dostałam od kolezanki która starała sie
          bardzo długo ateraz ma dwie dziewczynki sliczne.Ona z kolei tez dowiedziała sie
          od innej pary bezskutecznie starajacej sie o dzidzie.W miedzy czasie zdążyła
          polecic ja kilku znajomym i z tego co wiem to naprawde pomogła juz duzo parom,
          miedzy innymi takim ktore były juz przekreślone przez innych
          lekarzy.Niepłodnościa zajmuje sie od 10 lat i jest super.Dwa miesiace temu
          robiła mi laparoskopie, w tej chwili jestem po pierwszej IUI i czekam na efekty
          ale za bardzo sie nie nakrecam bo żołnierzyki mojego M sa tak słabiutkie ze gin
          radzi nam invitro.Zobaczymy jak to bedzie.Czsami juz opadam z sił ale wierze ze
          sie uda .Pozdrawiam
    • anula985 Re: przed in vitro - poznań 13.06.06, 09:25
      Inseminację oraz zapłodnienie in vitro robią w klinice Vital Medica w Poznaniu.
      A powodzenie leczenia niestety w dużej mierze zależy od szczęścia. Więc nie
      można oceniać kliniki od tego czy komuś się udało czy nie. Sam lekarz mi
      ostatnio opowiadał, że przeprowadzał zabieg inseminacji kobiecie która już
      przeszła 12 IUI i dwa zapłodnienie in-vitro w najróżniejszych klinikach. Udało
      się za pierwszym razem i urodziła trojaczki.
      www.vitalmedica.pl/
      • jolkag2 Re: przed in vitro - poznań 13.06.06, 10:27
        Osobiście to mam ogromny żal do dr. Żaka z Medartu. Może i jest jakimś tam
        specjalistą ale mówiąc komuś że "na kimś musiał się nauczyć" mija się z celem.
        Do dzisiaj zadaje sobie pytanie DLACZEGO to byłam ja? Pieniądze stracone i
        wielkie nic. Myślę że lekarzom z Poznania wiele jeszcze brakuje. Ale to jest
        moje zdanie i każdy sam musi podjąć decyzję GDZIE?
        • finni Re: przed in vitro - poznań 14.06.06, 23:17
          Jolkag2
          "na kimś musiał się nauczyć"
          Tak ci powiedzial? Czego sie na tobie nauczyl?

          Gdzie sie teraz leczysz?
    • tuszka78 Re: przed in vitro - poznań 14.06.06, 08:35
      ja polecam viatl medice na Kopaninie (dr Maciejewski), mialam tam in vitro i
      udalo sie za pierwszym razem (fakt ze moglam miec szczescie), ale atmosfera
      super, wszyscy zajeli sie nami bardzo dobrze, tak ze naprawde czulam sie tam
      mile widziana, a jak wyszedl dodatni test to cala klinika wyszla mi pogratulowac.
    • ma_inka Re: przed in vitro - poznań 14.06.06, 21:31
      a ja na swoim przykładzie odradzam Vital Medice miałam robione 3 IUI oczywiście
      nie udały się i dwa razy podchodziłam do INV/ICSI jednak jak się okazało
      laboratorium jest bardzo kiepskie a i stymulacja nie była zbyt dobrze
      prowadzona, za każdym razem miałam krótki protokół (bo jestem jeszcze
      młoda wink ) i za pierwszym razem z 11 komórek dobrych otrzymano tylko 1 zarodek,
      Lekarz stw. że to wina plemiczków wiec polecił następne całe ICSI jednak to nie
      była ta przyczyna bo z 19 komórek otrzymano również tylko 1 zarodek sad byłam
      załamana efektami a jak sie później okazało jednak kiepskie laboratorium oraz
      kiepska stymulacja i niedojrzałe wszystkie komórki dały tekie efekty. Ostatnie
      podejście zaryzykowałam w Novum i żałuję tylko tyle że zrobiłam to tak późno,
      bałam się dojazdów itp a tak naprawdę obawy okazały się na wyrost bo wiele
      można załatwić tam na telefon a nie tak jak w Vital trzeba było być osobiście.
      Lekarz gwarantował mi od razu że z moimi wynikami powinnam być już w ciąży i to
      nie nasza wina że mieliśmy tylko po 1 zarodku i miał rację, pobrano 19 komórek
      i uzyskano 18 zarodków podano jeden który został ze mną. Piszę to dlatego że
      wiem jak bardzo każda porażka mnie bolała i kosztowała mnie wiele nie tylko
      finansowo ale i psychicznie. Życzę dobrego wyboru wrazie co odpowiem na
      wszystkie pytania smile
      • finni Re: przed in vitro - poznań 14.06.06, 23:14
        Ma inka, dlugi czy krotki protokol zalezy od przewidywan jak pacjentka odpowie na stymulacje. Jesli silnie - dlugi, slabo - krotki. Tak wiec najczesciej krotki protokol stosuje sie wlasnie u starszych pacentek, a nie u mlodszych.

        Poza tym gratulacje z upragnionej ciazysmile
      • tuszka78 Re: przed in vitro - poznań 15.06.06, 12:20
        to fakt ze u nas tez z 15 komórek otrzymano tylko jeden zarodek, ale ponieważ u
        mojego meza wykryto wczesniej jakies nieprawidlowosci wiec stwierdzilam ze to
        jest przyczyna tego ze jest tylko jeden zarodek. Nam sie udalo z tym jednym
        zarodkiem za pierwszym razem wiec wiele sie and tym nie zastanawialam, ale
        dzieki za info przed drugim zabiegiem bede sie dluzej zastanawiac gdzie pojsc.
        wczesniej tez myslalam o Novum ale przerazily mnie wlsnie te dojazdy, ja
        wprawdzie nie bylam stymulowana w Vital Medice, robila to moja ginekolog a w
        Vital byly tylko pobranie komorek i potem wstrzykniecie zarodka.
    • finni Re: przed in vitro - poznań 14.06.06, 23:22
      Isia2006,
      5 lat leczenia to bardzo, bardzo dlugo... Mysle, ze to dobra decyzja - in vitro. Jak sie zdecydujecie na klinike, napisz prosze gdzie sie udaliscie.
      • jolkag2 Re: przed in vitro - poznań 15.06.06, 12:41
        Tak dokładnie tak powiedział mi dr. Żak z tak chwalonej kliniki. Było to już
        parę lat temu ale jakoś trzeba było to przeboleć. Po paru latach podchodziłam do
        ICSI w Invitromedice też w Poznaniu i co wielkie nic. Właśnie mija 9 lat mojego
        leczenia i mam już serdecznie dosyć. Podjełam decyzję że na tym kończę swoją
        gechennę z leczeniem. Trudno. Życie juz nie raz mnie doświadczyło. Może kiedyś
        zdecyduję się na kolejny raz ale niestety lata lecą i człowiek starzeje się.
        Życzę wszystkim powodzenia w leczeniu i oby zakończyło się upragnioną ciążą bo
        niestety mi to nie jest pisane.
        Pozdrawiam.
        • finni Re: przed in vitro - poznań 15.06.06, 15:47
          Kazdy trudny przypadek jest dla lekarza doswiadczeniem i nauka. Mozna jednak darowac sobie taki tekst mowiony pacjentce.
          Czesci z nas nigdy sie nie uda bez wzgledu na umiejetnosci lekarzy. Traktujemy ich troche jak cudotworcow, ale jak sa male szanse, to trudno to przeskoczyc.
          Jolka bardzo ci wspolczuje, ze sie nie udalo. Podziwiam za wytrwalosc w leczeniu. Ja juz zblizam sie do konca leczenia, bez wzgledu na wyniki. Nie mam juz takiej wiary na powodzenie.
          Jolka, ile masz lat?
          • jolkag2 Re: przed in vitro - poznań 15.06.06, 19:01
            Ja cały czas chyba łudziłam się że może teraz i teraz. Ale najwyższy czas z tym
            skończyć. Chociaż to takie trudne. Tyle lat człowiek tylko tym żył, a teraz
            pozostaje pustka.
            Tak na marginesie to mam 30lat.
            Pa.
            • finni Re: przed in vitro - poznań 15.06.06, 19:57
              Oooo!
              Jolka, mlodziutka laska jestessmile W wieku 30 lat wcale nie myslalm o dzieciachsmile Z twoim mlodym wiekiem to jeszcze bym sprobowala za jakis czas, jesli oczywiscie sil starczy i pieniedzy. Moze w innej klinice, innym miescie. Tez zalezy co wam niedomaga w plodnosci i co mowia lekarze. Nie namawiam, bo nie mam w tym interesu, ale moze inny lekarz, inne spojrzenie...
              • jolkag2 Re: przed in vitro - poznań 16.06.06, 16:32
                Już nie czuję się młoda. Jestem zmęczona tym leczeniem. Ciągle tylko lekarz,
                klinika i tak w kółko. Myślałam o zmianie lekarza ale czy to ma sens? niestety
                nie zdiagnozowano u nas żadnej przyczyny. Co prawda jakieś 7 lat temu po
                laparoskopi stwierdzono endometriozę chyba I stopnia ale to wszystko. Niby
                jesteśmy zupełnie zdrowi ale ciąży nie ma. Może istnieje coś co nie zostało
                wykryte? Miałam już tyle badań, sporo IVI i dwa razy ICSI. Mam dość. Brakuje mi
                już siły i pieniędzy.
                Finni - dzięki za pocieszenie że jestem jeszcze młodziutka to czasami pomaga
                chociaż na chwilkę.
                • finni Re: przed in vitro - poznań 16.06.06, 19:25
                  Oj, doskonale cie rozumiem z tym zmeczeniem. Jak jeszcze jest wiara w powodzenie gory mozna przenosic, kiedy maleje wszystko jest wysilkiem.
                  Nawet jak jestesmy zupelnie zdrowi, musi byc jakas przyczyna. Tak to widze. Moze medycyna nie potrafi tego odkryc, jeszcze.
                  Jak mialas icsi, z komorkami tez wszystko bylo OK? Duzo bylo zaplodnionych, ladne zarodki? Po rozmrazaniu tez byly w dobrym stanie?
                  Gdzies musi byc to cos.

                  No i niestety cale to leczenie kosztuje majatek. I zadnej pewnosci.
                  • jolkag2 Re: przed in vitro - poznań 16.06.06, 22:52
                    Za pierwszym razem kiedy zrobiono mi IVF to miałam pobrane 20 oocytów z czego
                    ani jednego zarodka niestety.Właśnie to IVF robił mi słynny dr. Żak. Po kilku
                    latach podeszłam drugi raz i na 18 oocytów miałam 5 zarodków. Dwa super zarodki
                    podano mi niestety żaden ze mną nie został. Reszta została zamrożona. W lutym
                    tego roku chciałam podejśc do kriotransferu niestety do niego nie doszło
                    ponieważ zarodki po rozmrożeniu zaczęły obumierać.
                    Finni a ty na jakim etapie leczenia jesteś?
                    tak sobie myślę że może by jeszcze coś w genetyce i immunologi poszukać. Sama
                    już niewiem co robić?
                    • finni Re: przed in vitro - poznań 17.06.06, 18:05
                      Mozesz zrobic jeszcze jakies badania, ktore byc moze cos powiedza. Chociaz jak czytam rozne historie osob, ktore zrobily genetyke i immunologie, chyba nie spotkalam sie, zeby to cos wyjasnilo. Moze nie trafilam po prostu.
                      Ja jestem po dwoch nieudanych transferach. I byc moze przed kolejnym ivf. Gdybym byla lekarzem powiedzialabym tobie i sobie, ze trzeba probowac, ile sil starczy (i pieniedzy). Ale to nie takie proste...
                      Jesli masz sily i ochote jezdzic do innego miasta, to Bialystok i Lodz sa tansze i maja dobre wyniki. Ale to pewnie wiesz.
                      • jolkag2 Re: przed in vitro - poznań 17.06.06, 18:22
                        a zobacz co ja znalazłam na innym wątku. Sprawa dośc ciekawa ale osoba która to
                        napisała nie odzywa się już więcej. Nie mogę też nic w necie znaleźć na ten
                        temat. Może ty coś wiesz o tym?
                        "U mnie problem był w przeciwciałach przeciwzarodkowych, co odkryliśmy z mężem
                        dopiero po leczeniu immunologicznym w Łodzi"
                        Pozdrawiam.
                        • finni Re: przed in vitro - poznań 17.06.06, 19:43
                          Niestety nie wiem nic. Moze zaloz osobny watek, tu na forum zdarzaja sie prawdziwe specjalistki od nieplodnoscismile Moze przy odrobinie szczesia ktoras odpowie.
                        • tekla12 jolkag2 17.06.06, 22:31
                          Chodzi prawdopodobnie o przeciciała przeciw antygenom łożyska. Badania
                          immunologiczne mają uzasadnienie przy wcześniejszych poronieniach. U ciebie
                          najprawdopodobniej problem polega na kiepskim lekarzu. Dr Żak przebojowością
                          nadrabia braki wiedzy i doświadczenia. A wyniki obu stymulacji dobitnie o tym
                          świadczą. Zdecyduj się na profesjonalną klinikę, raczej nie w Poznaniu.
                          • jolkag2 Re: jolkag2 17.06.06, 22:46
                            No tak piszesz że badania immunologiczne robi się po poronieniach a ja po drugim
                            ICSI przed kriotransferem miałam skierowanie na badania immunologiczne tylko że
                            sobie je odpuściłam ze względu na cenę.
                            Widzisz wierzyłam w Dr. Żaka a on mnie wyprowadził "w pole". Drugie ICSI miałam
                            robione przez słynną swego czasu Dr. Sanocką w Intermedice i co też wielkie nic.
                            Do dzisiaj żałuje że podchodziłam w Poznaniu ale tego nie da się już cofnąć
                            niestety. Narazie mam żal do całego świata że to akurat mnie spotkało. Wciąż
                            zadaję sobie pytanie dlaczego akurat JA?!
                            tekla12 - a ty u kogo się leczysz? Może poleciłabyś mi jakiegoś lekarza bardziej
                            doświadczonego oczywiście w wiedzę i doświadczenie.
                            • tekla12 Re: jolkag2 17.06.06, 23:04
                              Cierpliwości, mnie się udało po 4 isci ale byłam nadzwyczaj trudnym przypadkiem.
                              Prowadził mnie prof. Radwan i prof. Tchórzewski (immunologia)z łódzkiej Gamety.
                              • jolkag2 Re: jolkag2 17.06.06, 23:29
                                dziwnie to zabrzmi ale "jak ja ci zazdroszczę sukcesu" wiesz 9 lat walki to
                                sporo czasu i brak mi już siły i motywacji. Każdy kolejny lekarz rozkłada przede
                                mną ręce i to jest rzenujące. widać takich mamy "fachowców".
                                zawsze wychodziłam z założenia że Poznań mam najbliżej ale widać po moich
                                wynikach że trzeba było podjąć inną decyzję. Hmmmm może kiedyś.....
                                • tekla12 Re: jolkag2 18.06.06, 10:06
                                  Miałaś pecha bo trafiałaś na kiepskich lekarzy z kiepskich klinik. Poznań trzeba
                                  sobie odpuścić, ja też miałam kontakt z dr Żakiem, wrrr. Myślę, że w Novum z
                                  taką ilością oocytów, przy dobrze prowadzonej stymulacji i świetnym laboratorium
                                  masz szanse na ciążę za pierwszym podejściem i dużo eskimosków. Popatrz na wpisy
                                  ma_inki.
                                  • finni Re: teklo 18.06.06, 10:48
                                    Jesli mozesz powiedziec, oprocz tego 4 icsi w lodzkiej Gamecie, gdzie mialas robione ivf. W ktorych klinikach?
                                    • tekla12 Re: teklo 18.06.06, 13:31
                                      Wszystkie 4 w gamecie. W pierwszej próbie zaszłam w ciążę ale nie udało się jej
                                      utrzymać. Wtedy okazało się, że nie mam szans na utrzymanie ciąży bez leczenia
                                      immunologicznego. Kolejne dwie próby nieudane. W czwartej z podanych dwóch
                                      zarodków jeden został ze mną i jest w tej chwili rozpieszczoną pyskatą ale
                                      przeuroczą dziewczynką.
                                      • finni Re: teklo 18.06.06, 13:46
                                        Super, bo wszystko zakonczylo sie powodzeniemsmile
                                        Razem ile mialas wszystkich transferow? W jakim czasie byly te podejscia rozciagniete? Starasz sie o kolejne dziecko?
                                      • jolkag2 Re: teklo 19.06.06, 08:53
                                        Ty szczęściaro! Cieszę się że ci się udało choć widzę że i u ciebie nie było
                                        łatwo. Ale naważniejsze że wszystko zakonczyło się sukcesem. Widać mi to nie
                                        jest pisane.
    • ma_inka Re: przed in vitro - poznań 20.06.06, 23:01
      dziewczyny nie bójcie się dojazdów bo tak naprawdę same się przekonacie że nie
      diabeł taki straszny ... w Novum byłam na 1 wizycie i gdybym była zdecydowana
      od razu na zabieg to musiałabym przyjechać już w trakcie stymulacji a tak
      jeszcze raz musiałam podjechać z wynikami i aby obejrzeli mnie czy nie ma
      przeciwskazań do zabiegu. Potem w trakcie brania gonali są jakieś 2-3 wizyty i
      punkcja po której trzeba zostać dłużej bo nie pozwalają jechać od razu do domu
      ze względu na możliwości powikłań wiec zostaje sie 3 dni na miejscu i wtedy od
      razu dokonuja transferu. Powiem szczerze że bałam sie tych dojazdów a okazały
      się naprawdę mało uciążliwe zwłaszcza że pociągiem z Poznania to tylko 3h potem
      metro i jesteście na miejscu szybciej niż autemsmile
      • finni Re: przed in vitro - poznań 01.07.06, 12:24
        Niestety dojazdy to jednak problem, bo kazda wizyta rowna sie jeden dzien urlopu, do tego nieplanowanego. A to w mojej pracy nie takie proste.
        W koncu w Poznaniu tez sie udaje, troche tych babek w ciazy czeka w poczekalni.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka