Dodaj do ulubionych

pomozcie mi

04.07.06, 00:16
mam II stopien cytologii juz od kilku lat. nie mam uplawow ani tez nic mi
nie dolega. moja gin stwierdzila ze nic nie bedziemy robily z ta nadzerka bo
w przyszlosci moga byc problemy z zajsciem w ciaze, bedzie tylko ja
obserwowac. wyczytalam ze trzeba wyleczyc nadzerke i dopiero myslec o
dzidziusiu. CZY TO PRAWDA??? napiszcie bo ja wkrotce planuje ciaze.
Obserwuj wątek
    • maretina Re: pomozcie mi 04.07.06, 07:48
      zalezy jaka jest nadzerka. jesli mala, to najpierw ciaza, bo odwracajac
      kolejnosc moga byc klopoty z zaciazeniem ( chodzi o sluz).
      • egoscicka Re: pomozcie mi 04.07.06, 08:12
        mam pomysl pojdz prywatnie do innego lekarza , tylko uwaga z dobrym usg, i
        poczekaj co on ci odpowie. Jka potwierdzi to będziesz pewna.
        • maretina Re: pomozcie mi 04.07.06, 08:20
          nadzerki nie kontroluje sie usg.
          • dagps Re: pomozcie mi 04.07.06, 08:32
            jesli nadzerka jest duza, albo daje dolegliwosci, to tzreba cos z nia robic, bo w ciazy moze tym bardziej nie sprzyjac. ale malej moze lepiej nie ruszac, szczegolnie metodami niechemicznymi. sa przeciez preparaty, ktore moga mala nadzerke ladnie wyleczyc, nie daj sobie zrobic wymrazania nadzerki, a wypalania to juz w ogole zadnej, nawet duzej i z dolegliwosciami. a 2 grupa to jest normalna.
            • akinom74 Re: pomozcie mi 04.07.06, 08:37
              dagps, ja miałam wypalaną nadżetkę jakieś 12 lat temu, widzę w twoim poście
              bardzo negatywny stosunek do wypalania to powiedz mi, jak możesz, dlaczego.
              czy wypalenie moglo wpłynąc na to że mam teraz "wogi śluz"? Będę wdzięczna za
              podpowiedź.
              • dagps Re: pomozcie mi 04.07.06, 08:41
                wypalania zmieniac MOZE flore bakteriologiczna, a ja tez mam kawalek miejsca gdzie NIC nie czuje. mialam dwa razy 8 lat temu wypalana. slyszalam wiele negatywnych opinii, wielu lekarzy mowi ze to przestarzaly sposob i nie dla kobiet ktore nie rodzily, tymbardziej nie dla nastolatek.
              • asiunia555 Re: pomozcie mi 04.07.06, 08:42
                dołączam się do pytania. ja miałam w październiku czy listopadzie (już nie
                pamiętam) wymrażaną.
                miałam też II, upławy, ostatecznie stwierdzili że jest krwawiąca i że wymrażać
                jeżeli chcę zajść w ciążę. Dagmara a może to było zła decyzja i pokutuje do
                teraz?
                • asiunia555 Re: pomozcie mi 04.07.06, 08:44
                  dodam że najpierw była mała i nic nie kazał dr z nią robić. brałam piguły ale
                  się pogarszało.
                  • akinom74 Re: pomozcie mi 04.07.06, 08:57
                    wyleczyć trzeba koniecznie, tylko która metoda dobra, u mnie to już "piąta woda
                    po kisielu" bo wypalałam kilkanaście lat temu, tylko wkurza mnie to że byłam
                    prywatnie i nie dość że byłam źle potraktowana, zapłaciłam pieniążki to jeszcze
                    zaproponował metode złą i nic mi nie powiedział o innych metodach, byłam młodą
                    dziewczyną, nie było doby internetu teraz każdy może być trochę mądrzejszy jak
                    sięgnie do interetu, a człowiek ufa lekarzom i robi bez wiedzy co karzą.
                    • dagps Re: pomozcie mi 04.07.06, 09:01
                      dokladnie, kiedys cieszylam sie ze mi to zrobili, bo myslalam ze mnie ratuja, no, ale mialam lat 16, matke ktora o takich rzeczach nic nie wie, zadnej sarszej siostry czy kogos, internetu. niech to szlag ze nawet pcos mam z internetu. moze sobie jeszcze in vitro zrobie przez internet.

                      asia, bez paniki, jak byla krwawiaca to tzeba bylo robic, pozostaje kwestia wyboru metody. na pewno nie wypalanie, niekoniecznie dobrze wymrazanie, ale czasem nie ma innego wyjscia.
                      • asiunia555 Re: pomozcie mi 04.07.06, 09:11
                        no zobacz sama jak to jest bez sensu. mi powiedzieli że absolutnie nie wypalać
                        bo po wypalaniu może powstać blizna która może się "odezwać" przy ciąży.
                        a że wymrażanie bezpieczne i że nie będzie żadnego wpływu na zajście i na ciążę.

                        no ale teraz to już po ptakach.
                        • dagps Re: pomozcie mi 04.07.06, 09:15
                          ja slyszalam ze jak sie wymrozi, to moze byc konieczne CC przy porodzie, zeby nic nie popekalo.


                          ale odpowiadajac na pytanie autorki watku - to nie jest tak ze wyleczona nadzerka powoduje nieplodnosc. moze byc przyczyna trudnosci, jesli powstana komplikacje, ale nie wszystkie wyleczone nadzerki daja komplikacje, jak trzeba to leczyc.
    • anna-joanna Re: pomozcie mi 04.07.06, 09:14
      Nie jestm specjalistką od nadżerek, ale dziewczyny, spokojnie, chyba nie każde
      leczenie nadżerki (tj. wypalanie, wymrażanie) kończy sie utrudnieniami w
      zajchodzeniu w ciążę. MOŻE miec taki efekt, ale nie musi. Moja siostra i moja
      najbliższa koleżanka są tego najlepszymi przykładami - obie przeszły wymrażanie
      i obie mają po dwójce dzieci poczętych bez żadnych problemów, na ile się
      orientuję.
      • asiunia555 Re: pomozcie mi 04.07.06, 09:23
        a moja mama miała po urodzeniu mnie wypalaną nadżerkę. (wtedy nie było jeszcze
        wymrażania)
        potem miała drugą nadżerkę która wypalili jej i zaraz potem urodziła moją
        siostrę.

        dlatego jej rada była - zobacz wypalali mi i po ciąży i przed ciążą i mam dwie
        córki i ja też żyję.

        ale wiadomo że każdy przypadek trzeba rozpatrywać indwywidualnie.

        Dagmara a niech i to CC będzie przez tą cholerną nadżerkę i wymrożnie byle w
        końcu zaciążyćsmile
    • misia9935 Re: pomozcie mi 04.07.06, 09:25
      hmm..jestem przed transferem,miałam niudana ICSI,lekarz zasugerował,zeby między
      drugim podejściem podleczyć nadżerkę,mam tez II stopień cytologii,dzisiaj po
      raz pierwszy zostanie posmarowana środkiem chemicznym,nie pamiętem
      nazwy,tydzien pozniej drugie podejście i pozniej sie zobaczy,moze zostanie
      zwalczona,jesli nie ,to dopiero po ciązy
    • to-ja-007 Re: pomozcie mi 04.07.06, 10:40
      Mam nadzerke od ponad 10 lat. Jest duza i dlatego wiekszosc lekarzy odradzala
      wypalanie czy wymrazanie (dopiero po ciazy). Bylam u wielu dobrych lekarzy - i
      akurat wiekszosc uwazala, ze jesli sie zrobi taki zabieg przed ciaza to potem w
      ciazy mozna miec po takim zabiegu problemy. Oczywiscie, ze MOZNA - nie oznacza
      ze kazda kobieta ma problemy. Wolalam jednak nie ryzykowac.
      Poza tym wypalenie duzej nadzerki moze miec wplyw na gruczoly produkujace sluz -
      wiec moze rowniez zamiast pomoc - to przeszkodzic w zachodzeniu.
      Dlatego jedyne co mialam to leczenie chemiczne - a wiec salcogyn i inne.
      Moja nadzerka potrafila od czasu do czasu krwawic - i wtedy wlasnie mialam
      powtarzane leczenie chemiczne. Poza tym mialam co pol roku konntrole cytologii i
      w przypadku pojawienia sie stanu zapalnego dostawalam odpowiednie leki
      przeciwzapalne.

      Gdy zaczelismy starania i po roku nie bylo "wynikow" trafilam do lekarza ktory,
      uwazal ze nadzerka moze byc problemem. Ale ten lekarz sie mylil.
      U mnie to tarczyca byla problemem. I po unormowaniu hormonow tarczycy nie bylo
      problemow z zajsciem. Byly inne problemy ale to juz nie dotyczy tego watku.

      Aha - jestem teraz w 5-tym mies. ciazy i mimo nadzerki cytologia rowniez w ciazy
      jest ok. Nie mam uplawow czy zakazen bakteryjnych. Nadzerka nie krwawi.
      pozdr.


Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka