Dodaj do ulubionych

Endometrioza - a in vitro?

11.07.06, 14:40
Mam stwierdzoną endometriozę przez kilku lekarzy -
> dwie torbiele na obydwu jajnikach. Staramy się o dziecko od ok 2 lat.
> Leczyłam się już duphastonem bez efektów. Teraz leczę się w InviMedzie, z
> uwagi na fakt, że inne badania moje i męża są ok, lekarz zaleca jeszcze
> naturalne próby, a potem (czyli jesienią in vitro). Zawsze miałam bolesne
> miesiączki, ale ostatnio ten ból jest nie do zniesienia. Byłam z tym w
> InviMedzie, lekarz przepisał mi Aulin i tak jak ustalił wcześniej do
jesieni
> mamy się starać naturalnie, a potem in vitro. Zastanawiam się, czy nie
> powinien najpierw zaproponować laparoskopii? Może wtedy obeszłoby się bez
in
> vitro? Czy macie jakieś doświadczenia w tym zakresie? Będę wdzięczna za
> jakiekolwiek informacje.
> Pozdrawiam,
> Aga
Obserwuj wątek
    • agafka1 Re: Endometrioza - a in vitro? 11.07.06, 14:49
      JJeśli chodzi o endometriozę to tok postepowania zależy od stopnia. Z tego co
      wiem to przed in vitro w Invimedzie raczej napewno skierują Cie na
      laparoskopię - zreszta zapytaj lekarza. A jeśli mozna wiedzieć, to kto Cię
      prowadzi?
      • agnesx6 Re: Endometrioza - a in vitro? 11.07.06, 16:01
        Prowadzi mnie dr Rokicki. Póki co, mamy starać się naturalnie. Ale w ostatnich
        dwóch cyklach miałam tak silne bóle podbrzusza, że prawie traciłam przytomność -
        powidział, że to normalne, sama nie wiem. Do tej pory też miałam bolesne
        miesiączki, zawsze spora ilość środków przeciwbólowych, ale te bóle, które
        pojawiły się ostatnio są straszne - nie jestem w stanie nawet sama chodzić, bo
        mam wrażenie, że zaraz zemdleję.
        • monik39 Re: Endometrioza - a in vitro? 11.07.06, 21:24
          Agnes, coś mi się wydaje że mamy identyczne dolegliwości. Silne bóle podbrzusza
          też kiedys miałam, ale na szczęście ustąpiły. Kiedy ból dopadł mnie w nocy
          zdarzały się omdlenia. Tez mam endometriozę i podobnie jak Ty nie podchodziłam
          do laparoskopii, jedynie do HSG. W czerwcu miałam in vitro, niestety nie udane.
          Na koniec ciekawostka- leczę się u tego samego lekarza co TY. Gdybyś miała
          jakies pytania napisz na maila gazetowego. Pozdrawiam
          • agnesx6 Re: Endometrioza - a in vitro? 12.07.06, 11:05
            Monik39, napisałam e-maila. Pozdrawiam, Aga
          • mimi282 Re: Endometrioza - a in vitro? 13.07.06, 06:49
            ja mialam laparoskopię, po której o niebo lepiej przechodzę @. wiecej, przez
            pierwsze miesiące wogóle nie czulam, że jest @. niestety ivf nie udalo się, a
            teraz znowu wracają bóle brzucha przed@. i znowu biorę diphereline. na razie
            przez dwa miesiące.
    • ewa.analityk1 Re: Endometrioza - a in vitro? 11.07.06, 14:53
      polecam nowy numer Medycyny praktycznej Ginekologia i Położnictwo jest właśnie
      numer o endometriozie i tam uważają laparoskopię jako najlepszą metodę leczenia
      endometriozy choć czasami kierują własnie na in vitro, ale szanse na nie jest
      znacznie mniejsze niż normalnie czyli około 13-15%
      • magdaszy Re: Endometrioza - a in vitro? 12.07.06, 13:53
        Ewo,
        czy wiesz moze, gdzie mozna kupic MP? I czy chodzi o nr 3/06, bo to chyba
        dwumiesiecznik.
        Dzieki
        M.
        ewa.analityk1 napisała:

        > polecam nowy numer Medycyny praktycznej Ginekologia i Położnictwo jest
        właśnie
        > numer o endometriozie i tam uważają laparoskopię jako najlepszą metodę
        leczenia
        >
        > endometriozy choć czasami kierują własnie na in vitro, ale szanse na nie jest
        > znacznie mniejsze niż normalnie czyli około 13-15%
    • zuzia.777 Re: Endometrioza - a in vitro? 12.07.06, 13:36
      Ja też mam endometrioze choć jak narazie zaleczoną. U mnie wyglądało całe
      leczenie tak najpierw laparoskopia, podczas której usunięto mi ogniska endo,
      następnie ok 5 m-czna kuracja danazolem potem 5 inseminacji oczywiście
      nieudanych, 2 m-ce temu in vitro też nie udane a teraz przygotowania do
      drugiego in vitro i kolejna nadzieja. Jak narazie cieszy mnie tylko fakt że nie
      musze znosić tego potwornego ból z omdleniami podczas okresu i oczywiście w
      innych dniach cyklu.
      Pozdrawiam - Zuza.
    • maja305 Re: Endometrioza - a in vitro? 12.07.06, 16:35
      A ja miałam stwierdzona torbiel na jajniku i najpierw bralam Orgametril pare
      miesiecy-bez skutku a czulam sie bardzo zle- potem mialam laparoskopie po
      ktorej stwierdzono endometrioze II stopnia i lekarz zapisal mi Danazol(
      wykupilam ale wyrzucilam do smieci bo stwierdzilam ze nie bede brala tej
      staroswieckiej trucizny-gdzies przeczytalam ze Danazol powoduje wlasnie
      bezplodnosc- szczegolnie w pierwszych miesiacach po zaprzestania brania.I
      wlasciewie po m-cu od tej laparoskopii zaszlam w ciaze-dzis mam 3 m-czna
      coreczke.
      • agnesx6 Re: Endometrioza - a in vitro? 12.07.06, 17:30
        Maja, mam pytanie, jesteś może z Warszawy?
        • monik39 Re: Endometrioza - a in vitro? 12.07.06, 22:25
          Agnes, odpowiedziałam Ci na maila smile
        • maja305 Re: Endometrioza - a in vitro? 13.07.06, 06:30
          Jestem z Poznaniasmile
      • mimi282 Re: Endometrioza - a in vitro? 13.07.06, 06:45
        ale jesteś szczęściarą!!!! ja walcze z enometriozą i nie moge jej pokonać. ale
        samo to że niektórym się udaje, stawia na nogi!!!
        • agnesx6 Re: Endometrioza - a in vitro? 13.07.06, 12:25
          Z tego co już sobie poczytałam, to chyba jestem bardziej skłonna poddać się
          laparoskopii, a nie zaczynać od in vitro, gdzie szanse są tak niewielkie.
          • mimi282 Re: Endometrioza - a in vitro? 14.07.06, 08:11
            jeżeli masz endo to ivf nie ma sensu bez leczenia. zresztą zależy gdzie ta
            endometrioza Cie zaatakowala. malpa jedna.
            ja mam zmiany w jamie macicy....i to niestety jest najgorsze. bo nawet mala
            endo w macicy nie pozwoli na zagnieżdżenie się zarodka. i ivf też nie pomoże
            niestety. także lepiej zrób laparoskopię. wiele kobiet zachodzi już w pierwszym
            cyklu po laparo ....
            • agnesx6 Re: Endometrioza - a in vitro? 14.07.06, 09:25
              Mam dwa torieble na obydwóch jajnikach, ale nikt mi jeszcze nie powiedział
              jakiego stopnia jest ta cholerna endometrioza. Też mi się wydaje bardziej
              logiczna najpier laparoskopia, a potem ew. in vitro. Teraz szukam jakiegoś
              lekarza do konsultacji i ew. pokierowania przy laparoskopii. Mieszkam w
              Warszawie, może znacie kogoś godnego polecenia?
              • annajas Re: Endometrioza - a in vitro? 14.07.06, 11:29
                Witam, gorąco polecam dr S. Sikorę, jest ordyntorem na Inflanckiej i mimo, że
                byłam u niego tylko raz na wizycie prywatnej (też z polecenia) to laparo miałam
                już niecały tydzień po (osobiście przez niego robione), niestety nie mam
                namiaru na jego prywatny gabinet,ale wiem, że przyjmuje też we wtorki w
                przychodni przyszpitalnej na Inflanckiej, pozdrawiam
                • agnesx6 Re: Endometrioza - a in vitro? 17.07.06, 20:29
                  Dzięki za informację.
                  • olimpia01 Re: Endometrioza - a in vitro? 01.08.06, 14:33
                    Także mam podejrzenia edometriozy i leczyłam się w Invimedzie gdzie pani Dr.
                    zaproponowała mi sterydy (ale nie zgodziłam się) i odradzała laparoskopię
                    twierdząc, że to nie ma sensu i nic mi ta informacja nie da - lepiej od razu in
                    vitro. Podjęłam więc decyzję, że to zrobię ale w Białymstoku. Na pierwszej
                    wizycie Dr dał mi skierowanie na laparo- i histeroskopię (właśnie przyjmuje
                    szczepinonki na przeciw żółtaczce Typu B). Jak będa wyniki Dr wspólnie ze mna
                    podejmie decyzje czy należy śpieszyć się do in vitro.
                    • justyna9965 Do Olimpi 01.08.06, 14:54
                      Ja też mam miec laparo, ale lekarz nic nie mówił o szczepionce na żółtaczkę.
                      Powiedz jak to trzeba zrobić to się może samam zaszczepię. Dzieki
                      • olimpia01 Szczepionka na żółtaczkę typu B 02.08.06, 10:23
                        Szczepienia na żłótaczkę typu B - koszt Energix B - 47 zł (w warszawskiej
                        Aptece).

                        I-sza dawka w dowolnym terminie po 30 dniach następna szczepionka i od niej mam
                        odczekać 2 tygodnie i można iść na zabieg pod warunkiem, że będę w I-szej
                        połowie cyklu. Po 6-ciu miesiącach III-cia dawka od I-szej dawki.

                        Ale w szczególnych przypadkach u dorosłych można podać 3 dawki ENERGIX B w
                        ciągu 1 miesiąca. I-szą w dowolnym terminie, II-ga dawka po 7 dniach III-cia
                        dawka 21 dni od I-szej dawki i IV dawka 12 miesięcy od I-szej dawki.



    • ivoral Re: Endometrioza - a in vitro? 01.08.06, 14:54
      Mnie w Invimedzie powiedziano, ze w przypadku endometriozy (bo tez ja niestety
      mam) iui bardzo rzadko sie udaje i u wiekszosc pacjentek zachodzi w ciaze
      dopiero przy in vitro. Mialam 1 laparoskopie w 2002. Trzeba pamietac, ze po
      laparoskopii jajowody staja sie "bylejakie". Jeden z lekarzy powiedzial mi, ze
      sa czesto poskrecane. W zeszlym tygodniu lezalam na sali pooperacyjnej z
      kobieta, ktora wlasnie miala kolejne in-vitro. Po 3 laparoskopiach ma mnostwo
      zrostow w jajowodach, ktore powoduja ryzyko ciazy pozamacicznej. Powiedziala,
      ze nikt jej tego przed laparoskopiami nie mowil.
      • olimpia01 Re: Endometrioza - a in vitro? 02.08.06, 10:42
        Z tą laparoskopią przed in vitro lekarze mają różne zdanie. Białostocki lekarz
        dał mi skierowanie na laparo i histeroskopię od razu. Słyszałam, że przy endo
        zarodki mają mniejsze szanse na zagnieżdzenie z powodu jakiegoś nieprawidłowego
        odczynu w środowisku macicy, które powoduje endo.

        W moim przypadku wynik HSG był wątpliwy więc jajowody mogą być także nie
        drożne, endometroza także tylko podejrzewana więc jeśli mam ogniska to przy
        laparo mi je wypalą. Może nic to nie a może może da?

        Jeśli chodzi o jajowody to ich stan nie ma wogóle znaczenia przy in vitro.
        Potrzebny jest zaledwie 1-den dobrze funkcjonujący jajnik. Także nie słyszałam,
        że po laparo wzrasta ryzyko ciąży pozamacicznej...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka