tymonka30 Re: mila do nieba - daj znak zycia 28.07.06, 12:24 No właśnie co z Miłą? Odpowiedz Link Zgłoś
mila_do_nieba No daje już :-) 28.07.06, 16:48 dziś 6 dpt. Miałam troche perypetii i byłam dosć załamana a tak chciałam sie pochwalić a tu dół... zaraz dopisze Odpowiedz Link Zgłoś
mila_do_nieba Re: mila do nieba - daj znak zycia 28.07.06, 17:09 No więc po punkcji zapowiadało sie super, było 14 oocytów, 7 było dojrzałych i wszystkie sie zaplodniły. Niestety jak przyjechaliśmy na transfer okazało sie, że tylko trzy zarodki jako tako rokują, ocenione je w skali 1-4 na 3, miały już fragmentacje co prawda mniej niz 5%, ale żadnego zarodka klasy 4. Reszta była już znacznie słabsz i ich nie bralismy w ogole pod uwage. Dr chciał przetrzymac całą trójkę do 5 doby, żeby zobaczyć jak sie bedą dzielić dalej i zrobic transfer dopeiro wtedy. Ja oczywiście nie mogłam przestać beczeć normalnie. Nie było oczywiscie przeciwskazan do transferu ale ponieważ moje komorki przed zapłodnieniem miały jakieś wakuole ( bardzo rzadkie zjawisko, dodam ze wakuola wystepuje tylko u roslin, w przypadku komórek jajowych zawiera siarczan wapnia i moze powodowac degradacje zarodka - o tym mogły swiadczyć fragmentacje), wiec wszystko było fatalnie. Jednego malucha zostawiłam więc do obserwacji a dwa wziełam do siebie. Byłam załamana. Normlanie to było żałosne, chciałam je wziąść do siebie tylko dlatego bo czułam ze one nie dozyja do 5 doby i że nigdy nie bede miec ich w środku. Mialam po transferze odpoczywać, iść na L4 ale doszłam do wniosku, ze po co? Przynajmniej sie czymś zajmę. W poniedziałek niespodzianka; dr zadzwonił, że ten trzeci zarodek w sumie najsłabszy z całej trójki dalej sie rowija i jest już blastocystą, fragmentacjia tam gdzie ma jej nie być już nie ma i jeżeli tylko ekpanduje (cokolwiek to znaczy) to będą ją mrozić !!! No i mój niuniek ekspndował i został zamrożony. To ponoc dobrze rokuje, ale jakoś nie chce mi sie wierzyć że mogło sie udać. Od wczoraj zresztą mam jakiś taki ucisk w brzuchu, jakby na @, ale sama nie wiem. Takie uczucie jakbym sie podźwigała i czuje podbrzusze, czasem cos zakłuje. Nie wiem czy możliwe jest by @ przyszła juz w 6 dniu po? Chyba że sie szykuje juz na mnie ... Już nie schizuje, poprostu co ma byc to bedzie. Nie mam już wpływu na to co sie dzieje. We wtorek mam robić bete ale nie wiem czy starczy mi odwagi... Najbardziej zmartwił mnie jendak post o tym duphastonie i o jego wpływie na implementacje. Ja mam przepisaną dawkę 3 x dziennie po 2 tabletki i równolegle luteinę dopochwowo w takich samych dawakch i to serwuje juz od dnia punkcji, mimo iż inne pacjentki mają taką samą dawke ale od dnia transferu. Wiem że dziewczyny zachodza w ciąże jedna po drugiej mimo takiej dawki, wiec to chyba nie do końca tak. Odpowiedz Link Zgłoś
dagps Re: mila do nieba - daj znak zycia 28.07.06, 17:27 mila, to moze tak byc z tym duphastonem, ale ja mysle ze lekarze wiedza co robia, tu chodzilo o to ze jak za wczesnie podany, za wczesnie czyli przed owulacja, a po punkcji to juz co innego, zupelnie inna sytuacja przy transferze jest przeciez niz w cyklu naturalnym albo tylko stymulowanym. kochana, twoje niunki zabralas, to najwazniejsze. skoro ten najslabszy sie ma dobrze, to te transferowane tez. zobaczymy, racja, teraz tylko czekanie, ale do wtorku juz malo zostalo, dzis sie juz nie liczy, weekend szybko zawsze mija, samego wtorku to juz nie ma co liczyc, wiec zostal tylko jeden dzien na martwienie a tak na serio- jestem cala z toba!!! mocno tzrymam kciuki za twoje powodzenie, za twoja sile, trzymaj sie dzielnie. odzywaj sie. mozesz na maila pamietniki pisac jesli ci to pomoze. Odpowiedz Link Zgłoś
magasi9 mila-do-nieba 28.07.06, 17:46 mila, moze ty masz tylko maly kroczek do nieba czyt. szczescia czego Ci zycze!! Powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
tekla12 Re: mila do nieba - daj znak zycia 28.07.06, 17:54 Mila jak dobrze, że wziełaś te dwa maluszki. Zarodkom jest lepiej w naturalnym środowisku macicy niż w sztucznej hodowli. Stadium blastocysty osiągają tylko te najodporniejsze i najlepsze, które są w stanie poradzić sobie w kiepskich warunkach. Więc jeśli te dwa lepsze masz u siebie a ten słabeuszek tak pięknie poradził sobie w sztucznych warunkach to naprawdę jest na co liczyć. Progesteron podaje się nie od dnia transferu tylko na 2-4 dni przed nim (tak napisano w Niepłodności ... i ja też dostawałam suplementacje prg od punkcji). Twój opis traktowania zarodków jest wstrząsający. Nie sądziłąm, że w Polsce tak traktuje się potencjalne ludzkie istnienia. Niemcy mrożą wszystkie zarodki w stadium przedjądrzy żeby nie bawić się w boga i nie orzekać, który zarodek ma większe szanse. I nic mi nie wiadomo o tym, żeby mieli gorsze osiągnięcia w ivf. Odpowiedz Link Zgłoś
mila_do_nieba Teklo :-) 28.07.06, 19:39 źle mnie zrozumiałaś, byś może za mało napisałam, ale nie chciałam w przydługawym poscie rozwodzić sie o pozostałych maluchach. Mój dr wszystkim zarodkom dał szanse, ale realnie powiedział, że są trzy które rokują najlepiej. Gdbyśmy zamrozili w fazie przedjądrzy to nie miałabym co transferować, bo w tym stadium mrozi sie na drugi dzień po zapłodnieniu. Nie bardzo wyobrażałam sobie zostawić tylko jeden zarodek i czekać czy sie podzieli właściwie, a jezeli nie to odmrażać następne. Wszystkie nasze zarodki miały być zamrożone, ale tylko jeden do tego sie nadawał. Wszystkie zarodki dostałam na zdjęciach, wszystkie omawialiśmy i mój lekarz to wspaniały człowiek, któremu bardzo ufam. Jestem absulutnie przekonana do tego, w jaki sposób działa klinika. W stadium przedjądrzy mrozi sie wtedy, gdy kobieta jest narażona na hiperstymulacje i transferu nie ma w cyklu ivf. W pozostałych przypadkach czeka sie do 5 doby aż zarodek osiągnie stadium blastocysty. Z tego, co wiem to tak funkcjonuje większość klinik w Polsce z Białymstokiem na czele, który mrozi tylko w stadium blastocysty. Odpowiedz Link Zgłoś
tymonka30 Re: mila do nieba - daj znak zycia 28.07.06, 19:10 O matko co by to wszystko nie znaczyło (tak daleko jeszcze nie zaszłam w staraniach) brzmi obiecująco. Świetnie! Odpowiedz Link Zgłoś
mila_do_nieba Re: mila do nieba - daj znak zycia 28.07.06, 19:28 Dziękuje Wam za słowa otuchy Nie przypuszczałam, że w tej ciężkiej drodzę w walce o dziecko będzie coś pozytywnego ale jednak jest; poznałam, moze wirtualnie, tyle osób, które są mi tak życzliwe... Odpowiedz Link Zgłoś
tymonka30 Re: mila do nieba - daj znak zycia 28.07.06, 19:44 Mnie też to wzrusza. Bardzo! Odpowiedz Link Zgłoś
dagps Re: :-))) 29.07.06, 07:42 mila, ja sie z mama pogodzilam po latach walki, dwie terapie oczywiscie mialy tu wiele do powiedzenia, ale najwazniejsze bylo jedno zdanie, ktore zrozumialam dopiero jak mialam czas przemyslec. gdybym sie starala dwa cykle i byla mama juz od jakiegos czasu, to nie zdazylabym przemyslec zdania: "co dasz dziecku, na ktore czekasz, jesli nie chcesz niczego wziac od swojej matki, skad bedziesz miala to, co chcesz mu dac?". wiec staram sie brac od mamy, choc nie jest latwo. widac jeszcze troche czasu potrzebuje na branie od mamy nim moje dziecko przyjdzie Odpowiedz Link Zgłoś