bozusia1
04.08.06, 14:38
Witajcie.
W ubiegły piątek miałam punkcję. Pobrano mi 5 oocytów. Cztery komórki się
zapłodniły i zaczęły dzielic, natomiast piąta uległa degeneracji. Niestety w
trzeciej dobie zaczęły się fragmentacje i moje zarodki stanęły. Tak więc nie
zrobiono mi transferu, bo nie było już co podac. Nie wiadomo, co było
przyczyną. Czynnik męski odpada, bo nasienie męża zostało przebadane i było
bardzo dobre. Gin proponuje spróbowac za pół roku, ale ja się obawiam, że
znów wszystko się powtórzy. Dziewczyny, czy może którejś z Was się to
przydarzyło? Czy jest jakakolwiek szansa, że następnym razem nie będzie tych
cholernych fragmentacji? Czy kolejna próba ma sens? Proszę odpiszcie na mój
post, będę wdzięczna.