06.08.06, 19:27
Staramy sie z mezem o dziecko od 2 lat. Jak do tej pory nie znaleziono u nas
jakiejs konkretnej przyczyny niepowodzen. Zaczelismy wizyty w Invimedzie.

Od jakiegos czasu przestalam sobie kompletnie radzic psychicznie. Wokol mnie
same ciezarowki i pytania kiedy my. A mnie kazda @ wpedza w depresje. Nie mam
ochoty na rzeczy ktore kiedys sprawialy mi radosc. Nie mam ochoty na zabawe,
spotkania ze znajomymi, ciezko mi sie skupic w pracy. Zaczynam sie zamykac w
domu i plakac, plakac, plakac... Zycie bez dziecka jest dla mnie czyms
niewyobrazalnym i bezwartosciowym chociaz mam wspanialego meza.

Zaczelam myslec o wizycie u psychologa, ale boje sie tego. Zawsze uwazalam ze
poradze sobie sama ze swoimi problemami (i tak do tej pory bylo) i troche w
to nie wierze. Z drugiej strony boje sie ze kiedy juz tam sie pojawie znowu
wpadne w rozpacz i lzy kiedy tylko zaczniemy ten temat. Ja zalewajaca sie
lzami w gabinecie...

Dziewczyny czy macie podobnie? Czy korzystalyscie z wizyt u psychologa? Jak
takie wizyty wygladaja? Czego sie spodziewac? Pomagaja?

Bede wdzieczna za Wasze komentarze.
Obserwuj wątek
    • ewa.sz3 Re: psycholog 06.08.06, 20:40
      Ja korzystałam z psychologa - może nie konkretnie z tego powodu; ale też
      zahaczałyśmy o ten temat. Byłam gdzieś na 5-ciu wizytach i wydawało mi się, że
      tylko się wygadałam obcej osobie i niby trochę mi ulżyło...ale dopiero po
      jakimś czasie zauwazyłam, że patrzę na problemy troszkę inaczej,
      przewartościowałam sobie pewne sprawy, o wielu nauczyłam się rozmawiać a na
      wiele przymykać oko a nawet nie zwracać uwagi. Uważam, ze jest moment, że warto
      skorzystać z rad, sugestii osoby bezstronnej, która doskonale rozumie nasze
      reakcje i odczucia. Do dzisiaj przychodzą mi takie króciutkie myśli - na które
      wtedy nie do końca zwracałam uwagę - a dzisiaj je wykorzystuję w życiu i zdają
      egzamin. Ja nauczyłam się trochę od psychologa, trochę przez życie, że warto
      trochę zwolnić...żeby nie zwariować. Życzę powodzenia wink głowa do góry i nie
      daj się zwariować bo jest na pewno wiele osób, które Cię kochają i dla nich
      warto wziąć się w garść wink)))))Jeżeli potrzebujesz pogadać z psychologiem, to
      idź, myślę czasem warto. Jeszcze raz powodzenia. Pozdrawiam E.
      • dagps Re: psycholog 07.08.06, 08:24
        i ja bylam z innego powodu ale o temat zachaczylismysmile beczalam wtedy jak mala dziewczynka, wybeczalam sie, wygadalam i bylam gotowa nauczyc sie patrzec na to troche z boku. ja jestem bardzo zadowolona. nie znaczy to ze przestalam plakac czasem i myslec codziennie o moim dziecku ktorego jeszcze nie ma, ale potrafie sie cieszyc malymi krokami i jest mi lzej. potwierdzam ze warto i ze psycholog nie siedzi tam po to zeby sie posmiac z czyis lez.
        • magasi9 Re: psycholog 07.08.06, 09:13
          i ja mam takie same doswiadczenia
          bylam prawie 2 lata temu i choc na poczatku myslalam ze mi nie pomoze to
          niespodziewanie wlasnie psycholog pomogl mi dojsc do rownowagi psychicznej w
          roznych sprawach
    • kobiettka7 Re: psycholog 07.08.06, 10:08
      Dzieki dziewczyny za odpowiedzi i slowa otuchy. Napiszcie jeszcze jak wyglada
      taka wizyta? Lepiej isc razem z mezem, czy samej? Czy to psycholog glownie
      mowi, czy to ja musze ze szczegolami opowiadac co czuje? Mam kilku przyjaciol z
      ktorymi moge porozmawiac i umiem. Ale oni nie potrafia mi pomoc, rozumiem
      zreszta i nie oczekuje tego od nich. Dlatego pomyslalam o psychologu ale nie
      wyobrazam sobie siebie w gabinecie u psychologa, nawet do tego nie czuje sie na
      silach.
      • dagps Re: psycholog 07.08.06, 10:32
        kochana, nikt ci nie powie jak jest u psychologa, bo u kazdego jest inaczej, zalezy gdzie sie szkolil, jaki jest, w jakiej pracuje orientacji teoretycznej, to nie dentystawink jak zajdziesz, powiesz pierwsze zdanie a potem to juz pojdzie, zobaczyszsmile jak chcesz byc sama to idziesz sama, jak na pierwsze spotkanie idziesz z mezem to musicie zdecydowac potem czy bedziecie chodzili razem czy osobno, czy tylko jedno z was. idz, zobacz jak bedzie, jak ci to bedzie pasowalo to bedziesz chodzila.
      • lampionka Re: psycholog 07.08.06, 11:16
        Glowa do góry! Jestem psycholozka. Mam 30 lat i od 22 cykli bardzo staralam sie
        zajsc w ciaze. Caly czas jedna kreska i po drodze mnóstwo badan. Od trzech dni
        jestem posiadaczka dwóch kresek i chodze na miekkich nogach. Pisze do Ciebie bo
        przez dwa lata przezywalam ciche rozpacze i rozumiem jak sie czujesz. Chcialam
        Ci powiedziec jak to jest z psychologami. Oczywiscie wszystko zalezy od
        czlowieka ale na wsparcie mozesz liczyc na pewno. W zasadzie wystepuja trzy
        glówne nurty prowadzenia spotkan, wedlug kierunków: psychoanalitycznego,
        poznawczo-behawioralnego i systemowego. Najczesciej psychologowie lacza wiedze
        z tych trzech szkól i próbuja dopasowac do konkretnego problemu. Teoretycznie
        nie powinno tak byc ale w zyciu sie sprawdza. Wtedy spotkanie przebiegnie w
        formie dialogu. U psychoanalityka mozesz sie spodziewac, ze bedzie Ciebie
        zachecal glownie do wypowiedzi o terazniejszosci i przeszlosci, a sam - na ich
        podstawie - bedzie analizowal jak Cie naprowadzic, bys odkryla swoje wlasne
        zasoby i sama sobie pomogla. Na pewno nikt nie bedzie Cie ocenial. Psycholog
        poznawczo-behawioralny skoncentuje sie na Twoim interpretowaniu przezyc
        aktualnych i pomoze przeformulowac schematy myslowe. To czasami potrafi
        zdzialac cuda. Psycholog systemowy zainteresuje sie otoczeniem rodzinnym w
        jakim zyjesz oraz historia relacji w rodzinie do kilku pokolen wstecz. To
        pomaga odkryc czy przypadkiem - chcac nie chcac - nie powielamy czyjegos
        doswiadczenia. Pisze to, by dodac wiary w sens pójscia do psychologa. Kazda
        metoda potrafi bardzo pomóc, a z drugiej strony, polecam by sie nie zrazac po
        jakiejs niespecjalnej wizycie, poniewaz jesli jeden psycholog nie pomoze, to
        warto pójsc do innego, który pracuje inna metoda. Wazne jest tez, by po prostu
        poczuc w nim bratnia dusze. Zycze Ci powodzenia i trzymam kciuki.
    • maretina Re: psycholog 07.08.06, 11:27
      polecam. zaluje, ze zdecydowalam sie na psychologa dopiero po czwartm
      poronieniu. z psychologiem nabralam dystansu do problemu. kolejna ciaza sie
      udala. nie twierdze, ze dzieki tym kilku spotkanim, ale na pewno dzieki pracy z
      psychologiem nie bylam znerwicowana ciezarowka.
      • magasi9 Re: psycholog 07.08.06, 11:46
        jak ja poszlam to zaczelam mowic o takich blachych sprawach i na samym wejsciu
        probowalam ukryc o co wlasciwie chodzi i co ja tu wlasciwie robie
        ale wierz mi, juz po kilku minutach plakalam i powiedzialam wszystko co mi lezy
        na sercu

        z mezem czy bez, to zalezy, moje malzenstwo i ja i moj maz bylo juz zmeczone ta
        tematyka, wiec postanowilam isc sama, czulam ze ja glownie potrzebuje pomocy

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka