Dodaj do ulubionych

nie stać nas na INV

21.02.03, 16:00
Mam pytanie dlaczego kasy chorych i państwo nie refundują leczenia INV.
Przecież to leczenie jest strasznie drogie. Skąd brać kilka a nawet
kilkanaście tyś zł na badania i transfery. Czyz nie mamy niżu? Ludzie ja
chyba będę musiała sprzedac dom bo jak sprzedam mojego maluszka to i tak mi
zabraknie. Co za kraj cholerny.Jak jest w innych państwach?
Obserwuj wątek
    • Gość: Dagmara Re: nie stać nas na INV IP: *.chicago-02rh16rt.il.dial-access.att.net 21.02.03, 17:26
      Ja mieszkam w Stanach
      • Gość: eta5 Re: nie stać nas na INV IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 21.02.03, 17:45
        Nie dzięki mi wystarczą same proporcje. Ja chciaąłbym żeby ktos mi pokrył
        przynajmniej 50% nie łudząc się na 80%. 800 $ to jakaś 1/3 podstawowej pensji
        w USA. Czyż nie tak? U nas 1/3 pensji starczy może na USG + wizyta. Koszmarny
        kraj. Płakać się chce. Ja tak bardzo chce miec dziecko ale kogo to....
        • Gość: Dagmara Re: nie stać nas na INV IP: *.chicago-23rh15rt.il.dial-access.att.net 21.02.03, 18:53

          Nie chce uoglniac, bo ludzie zarabiaja tu roznie
    • Gość: Fionka Re: nie stać nas na INV IP: *.NYCMNY83.covad.net 21.02.03, 18:24
      Ja tez mieszkam w Stanach, jak Dagmara. Moje ubezpieczenie nie pokrywa nic
      zwiazanego z leczeniem nieplodnosci. Sa ubezpieczenia, ktore pokrywaja badania,
      zabiegi i do 5 inseminacji. Ironicznie mialam takie przez pare lat - kiedy
      nawet nie myslalam, ze bede kiedys je potrzebowac! Teraz moja firma zmienila na
      gorsze i place za wszystko z wlasnej kieszeni, przykladowo inseminacja okolo
      2,800 dolarow wraz z lekami. Sam Gonal F 800 dolarow, in vitro od 8 to 10 tys.
      Za badania na antyciala place srednio 200 za jedno. Ogarnia mnie ciezka furia
      ale nie mam wyboru.
      Fionka
      • Gość: eta5 Re: nie stać nas na INV IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 21.02.03, 18:34
        no tak u nas 10 tys w stanach 10 tys porównanie nie ma cosmile)
        ceny powinny byc dostosowane do naszych zarobków. Czyż nie tak?
        Ja zarabiam ok 2 tys (oczywiscie zł) nie jestem w stanie odłożyć na INV. A
        kredyt linie dali mi jedyne 4 700. Koszmar, póki co łudze się że mimo wszystko
        jakoś sie uda naturalnie choc z 1 jajowodem to strasznie trudne.
        Uważam że państwo powinno pokryć część leczenia. Wiecie co nawet żeby starć
        się o adopcję trzeba nieźle zarabiać . Wesołe/
        • Gość: Fionka Re: nie stać nas na INV IP: *.NYCMNY83.covad.net 28.02.03, 21:55
          Eta!
          10 tysiecy dolarow ! to nie jest 10 tys w USA do 10 tys w Polsce, to jest 10
          tys w USA do 40 tys w Polsce
          Zreszta, co sie bedziemy licytowac, dla kazdego jest duzo i nie ma wyboru
          pozdrawiam
      • Gość: andzia Re: nie stać nas na INV IP: *.abo.wanadoo.fr 21.02.03, 18:44
        Wiem jak jest .Ja w tym wszystkim
        mam to "szczescie" aby korzystac z ubezpieczenia meza.
        We Francji nieplodnosc jest choroba refundowana w 100 %.
        Jezeli ktos woli leczyc sie w niepublicznej placowce-
        placi wiecej .Generalnie wszystkie leki za darmo .
        Ostatnio jak Fionka bralam Gonal /ok 400 EUR seria/.
        Zreszta co my tu piszemy o USA i UE juz w Czechach jest lepiej.
        Okolo roku temu na Forum Kraj ktos zalozyl temat
        "refundacja kosztow leczenia nieplodnosci". Bylo mi
        bardzo przykro czytac reakcje forumowiczow w stylu:
        nie dam mojego podatku!Ludzie umieraja na raka i nie maja
        pieniedzy na leczenie itp i itd.
        Ale powiem Wam, ze mam ochote zalozyc taki watek jeszcze raz.
        Ale i Wy musicie pomoc w argumentach.W koncu tez jestesmy
        podatniczkami !
        • Gość: Blondyna Re: nie stać nas na INV IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 21.02.03, 21:54
          Hmmm w Kandzie tez okolo 10000$. Panstwo pokrywa 3IVF jesli jajowody sa
          zablokowane lub ich nie ma. Niestety juz za leki trzeba placic samodzielnie
          a ta przyjemnosc kosztuje.... duzo. Ile to dowiem sie w poniedzialek gdyz
          ide na spotkanie w klinice.
          Jeszcze niedawno byly ubezpieczenia ktore pokrywaly niektore leki ivf... teraz
          nie moge nic znalezc...
          Blondyna
          • Gość: eta5 Re: nie stać nas na INV IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 22.02.03, 09:44
            Dzieki za zainteresowanie .
            Dziewczyny jak ja Wam zazdroszcze, gdybym mogła wyemigrowałabym już dziś. Fakt
            płace podatki, ubezpieczenie zdrowotne i co z tego . Do ginekologa prywatnie
            do stomatologa prywatnie, ostatnio zeby nie czekac 2 tyg na USG jamy brzusznej
            też musiałam prywatnie. Może zainteresowałaby się nami jakaś fundacja.
            • Gość: andzia Re: nie stać nas na INV IP: *.abo.wanadoo.fr 22.02.03, 11:23
              Gość portalu: eta5 napisał(a):

              > Dzieki za zainteresowanie .
              > Dziewczyny jak ja Wam zazdroszcze, gdybym mogła wyemigrowałabym już dziś.
              Fakt
              > płace podatki, ubezpieczenie zdrowotne i co z tego . Do ginekologa prywatnie
              > do stomatologa prywatnie, ostatnio zeby nie czekac 2 tyg na USG jamy
              brzusznej
              > też musiałam prywatnie. Może zainteresowałaby się nami jakaś fundacja.


              Obawiam sie ze to wolanie na puszczy. Nawet gdyby Panstwo
              wysluplalo jakies pieniadze, to balabym sie glosow Kosciola.
              Przeciez INV porownuje sie do grzechu rownemu przerwaniu ciazy!
              A to ze niektore z nas znalazly sie poza granicami to az tak
              bardzo nie polepsza sprawy, czasem po prostu sie nie da i nawet
              najbardziej zaawansowana medycyna nic pomoze, smutne, ale chce Cie
              jakos pocieszyc.

              • Gość: eta5 Re: nie stać nas na INV IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 22.02.03, 12:06
                A wiesz co zaskocze cię , ostatnio był po kolędzie mój ksiądz i wiadomo jak co
                roku od 7 lat pyta się kiedy chrzciny. A ja byłam tuż po operacji usunięcia
                ciąży pozamacicznej więc nie wytrzymalam i powiedzialam ze Bog nie wszytskim
                pozwala na dzieci. A on na to że naturze można pomóc. I co Ty na to? jJak
                myślisz o co mu chodziło, bo ja się domyślam.
                Wiem że społeczeństwo jest bardzo podzielone ale g... mnie to obchodzi. Płace
                podatki, ubezpieczenia i chce mieć dziecko , a nie stać mnie na INV które
                uwqżam jest relatywnie za wysokie. Czy to że chce mieć dziecko jest większym
                grzechem niż rodzenie i zostawianie dzieci w śmietnikach. Jeżeli ktoś tak
                uważa to mogę się smażyć w piekle na równi z tymi które mordują własne dzieci,
                ale chce mieć dziecko i pójdę wszędzie aby urodzić mojemu mężowi potomka.
                • Gość: Kasialu Re: nie stać nas na INV IP: *.bielawy.sdi.tpnet.pl 22.02.03, 13:45
                  Dziewczyny dowiadywałam się o zdanie Kościoła na temat zapłodnień INV i nie
                  można powiedzieć zeby byli przeciwni. Zdanie Kościoła zmieniło się w tej i
                  innych kwestiach i myślę, ze nie podchodzą do tego tak jak przed laty. Może
                  pojedynczy księża w prowincjonalnych parafiach wygłaszają na ten temat
                  przstarzałe opinie, ale generalnie ogólne podejście Koscioła jest raczej
                  pozytywne.
                  Natomiast niepokoi mnie funkcja państwa tym temacie. Tzn państwo w ogóle nie
                  interesuje się tym problemem. Kobiety sa pozostawione same sobie. I jak słyszę,
                  ze "podatnik" na forum nie zgadza się zeby jego podatki szły na leczenie
                  niepłodności to dziwię się dlaczego tak nie protestuje, ze jego pieniądze idą
                  na utrzymywanie więźniów i na renty zdrowotne dla alkoholików z marskością
                  wątroby !!!! To mnie rozbraja poprostu !
                  Czy ktoś w ogóle usłyszy głos kobiet, które pragną mieć dzieci i zdecyduja się
                  pomóc ??????????????????????
                  • Gość: eta5 Re: nie stać nas na INV IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 22.02.03, 13:49
                    coraz ciekawsza ta dyskusja. Chętnie poczytam różne opinie na ten temat.
                    Kasiu buziaki
                    • Gość: olifka Re: nie stać nas na INV IP: *.eeft.com 25.02.03, 10:41
                      Dziewczyny,
                      wiem, ze jest trudno i ze trzeba o tym wszystkim glosno krzyczec. Uwazam
                      jednak, ze mamy malo czasu i musimy robic cokolwiek by jak najmniej placic
                      TERAZ - ZARAZ. Kiedys na ten temat byla rozmowa na "bocianie". Ja odkrylam np
                      iz prywatne wykonywane badania w przychodniach panstwowych sa tansze od tych w
                      prywatnych klinikach. Lekarz internista, czy ginekolog z KCH nie wypisze
                      skierowania na badabnie hormonow itp. Jednak jak sie idzie do rejestracji i
                      mowi, ze prywatnie to nie ma problemu. Czasami ceny sa nizsze o 10- 20 PLN.
                      Czasmi trafi sie litosciwy lekarz, ktory w ramach KCH moze zalatwic jakies
                      badanie wiec trzeba wszystkim swoim lekarzom mowic o swoich problemach. ja
                      kiedys poszlam w zupelnie innej sprawie do prywatnego ginekologa. jak ten sie
                      dowiedzial, o moich problemach sam zaproponowal mi za darmo Histeroskopie w
                      szpitalu. Trzeba szukac i dzielic sie informacjami. W tej sytuacji polityczno
                      mentalnej naszego kraju nie mamy innego wyjscia. Jesli chodzi o Gonal F to w
                      Novum dano mi mapke do apteki na ul Madaliskiego, gdyz tam ampulka kosztuje 90
                      PLN a w innych 210 PLN. Nie wiem czy to jest prawda ale moze sie to komus
                      przyda.
                      • Gość: vida Re: nie stać nas na INV IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.03.03, 20:14

                        Jesli chodzi o Gonal F to w
                        > Novum dano mi mapke do apteki na ul Madaliskiego, gdyz tam ampulka kosztuje
                        90
                        > PLN a w innych 210 PLN. Nie wiem czy to jest prawda ale moze sie to komus
                        > przyda.

                        90 zl- tak,ale tylko dla pacjentow novum-trzeba przyjsc ze specjalnym
                        formularzem !
                        jednak nie wszedzie ceny sa takie same,w Krakowie na ul Krynicznej bodajze
                        gonal jest po 140 zl.Trzeba szukac.
    • Gość: megi Re: nie stać nas na INV IP: 212.76.37.* 26.02.03, 23:27
      W wiekszości krajów w Europie leczenie bezpłodności ( bez względu na stosowaną
      metodę a więc także i in vitro) refunduje państwo. Nawet w Czechach i na
      Węgrzech. Zdaje się ze podobnie jak wPolsce tylko w Rumunii bezpłodne pary sa
      zdane tylko na siebie. A w takim "prorodzinnym" kraju żyjemy!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka