14.09.06, 12:13
oto sie konczy historia dagps

jestem zrozpaczona, bardzo mi przykro, choc wiem, ze koniec jednego to poczatek czegos nastepnego. na razie jednak trudno mi patrzec w przyszlosc. nie mielismy slubu, ale czuje sie jakbym brala rozwod. dzielimy rzeczy. rozmawialysmy godzinami i rozstajemy sie w przyjazni. nie rozstajemy sie z powodu nieplodnosci, choc pewnie miala wplyw na nasz zwiazek. a moze to wlasnie dobrze, ze nie zostalismy rodzicami? zycze mu szczescia, choc mam w sercu noz. zdjelam juz z palca pierscionek i schowalam do skrzynki ze skarbami, ktore mam od prawie 10 lat. to moja tozsamosc. prawda o mnie w bordowej skrzynce po czekoladkach.

mam 24 lata, to chyba akurat, zeby jeszcze dobrze zyc, ale i madrze.

dziekuje wam dziewczyny, ze bylyscie tu ze mna. w przyszlym tygodniu ide do lekarza po recepte na pigulki, bo musze chronic swoje policystyczne jajniki, nie?
zycze wam wszystkim wiadomo czegosmile juz niedlugo.
Obserwuj wątek
    • aaaaaaa37 Re: odeszedł 14.09.06, 12:17
      trzymaj sie dagps!!!!!nie watr byl Ciebie, tak sobie tlumacz, jesli tak sie
      mialo skonczyc to dobrze ze teraz a nie jak mielibyscie dziecko!Pamietaj, nie
      ma tego zlego co by na dobre nie wyszlosmilewiec glowa do gory!!!!!!Pozdrwaiam
      • mj78 Re: odeszedł 14.09.06, 12:21
        Jeszcze sie poukłada życie tak, że będziesz szczęśliwa - na pewno smile
    • lyrica Re: odeszedł 14.09.06, 12:35
      Bardzo mi przykrosad Ale na pocieszenie opowiem Ci historię moich znajomych:
      Byli ze sobą od szkoły średniej, razem studiowali, wzięli ślub i żyli
      szczęśliwie. Z czasem zapragnęli mieć dziecko i po dłuższym czasie poznali
      okrutną diagnozę: całkowita niepłodność męża. Dziewczyna chciała spróbować
      inseminacji nasieniem dawcy, później adopcji, ale jej mąż mówił że jeszcze nie
      teraz, jeszcze jest czas (oboje mieli wówczas po 30 lat). Aż w końcu zaczął
      umawiać się z dziewczynami poprzez internet, później wyjeżdżać z nimi na
      weekendy i jeszcze oczekiwał zrozumienia od swojej żony. Jakiś czas to znosiła,
      bo bardzo go kochała, ale w końcu zostawiła dwupoziomowe mieszkanie i wynajęła
      sobie kawalerkę. Było jej baaardzo ciężko. Myślała, że przegrała życie, że nie
      będzie matką, bo miała wówczas już 35 lat. A jednak los się do niej uśmiechnął,
      spotkała odpowiedniego faceta bardzo szybko i niedługo rodzi swoje wymarzone
      dzieckosmile)) Także wszystko przez Tobą Dagmara!!!
    • asiunia555 Re: odeszedł 14.09.06, 12:36
      sad(((((((((((
      Dagmara trzymaj się!!! co ma być to będzie. jeśli tak zdecydował i odszedł to
      po to żeby zrobić miejsce dla kogoś innego. dla kogoś z kim spełnią się Twoje
      marzenia.
      jestem z Tobą. w razie czego...pisz...
      • kitek29 Re: odeszedł 14.09.06, 13:15
        Dagmara...

        wiem ze jest Ci ciezko..wiem dobrze...
        ale jestes mloda fajna laska...bol minie...czas zagoi rany..i wszystko sie
        ulozy..

        ale musisz poczekac..odetchnac..

        przytulam

        k.
        • szyszka39 Re: odeszedł 14.09.06, 13:27
          Na mnie tez możesz liczyć. Ja nie żałuję że moj były mnie zostawil. Teraz
          jestem mu za to wdzięczna. Wiem że musi minąć trochę czasu, muszisz to sobie
          poukładać, ale pamiętaj że będzie dobrze. Już niedługo będziesz znowu planowała
          dzidziusia. Ja po 11 miesiącach miałam już obrączke na palcu a o dziecku
          rozmawialiśmy juz wcześniej po 6 miesiącach od 1 spotkania byłam już u gina i
          się "przygotowywałam" Nie zamykaj się tylko przed ludźmi, wychodź jak
          najwięcej, a zobaczysz że się ułoży.
    • sun32 Re: odeszedł 14.09.06, 13:22
      Strasznie mi przykro Dagps sad((((
      Życzę Ci dużo sił do rozpoczęcia nowego życia. Dasz radę chociaż dzisiaj ciężko
      myśleć o tym.
      sad(((
    • kasiksa Re: odeszedł 14.09.06, 13:29
      dagps... rozstania sa straszne, ale teraz otwieraja sie przed Toba zupelnie
      nowe doznania i doswiadczenia, zobaczysz spojrzysz na swiat innymi oczami,
      przez pryzmat "ja" a nie "my"
      jeszcze spotkasz swoje szczescie!
    • mimi282 Re: odeszedł 14.09.06, 13:47
      Dagps...jest mi strasznie przykro, że to spotkało Ciebie, że musisz To
      przeżywać.
      On nie był Ciebie wart, Ty nie obwiniaj siebie. Jesteś tak fajną dziewczyną, że
      na pewno będziesz szczęśliwa. czas leczy rany, a jak sama napisałaś spokojne
      wody też płyną....
      Dziękuję Ci za wszystko, czego dowiedziałam się dzięki Tobie.
    • magdaszek Re: odeszedł 14.09.06, 13:53
      dagps! Masz dopiero 24 lata? Jestes taka młodziutka! Całe życie przed Toba,
      dopeiro Ci szykuje wspaniałe niespodzianki. Tylko wyjdź im na przeciw!
      trzymam kciuki, żeby Ci sie wszystko dobrze ułozyło.
      Pozdrawiam
    • tymonka30 Re: odeszedł 14.09.06, 14:28
      A jednaksad Kochana Dagmaro!!! Życzę Ci z całego serca, żebyś poznała jak
      najszybciej kogoś kto będzie pewien swojej miłości do Ciebie. Tak jak pisałaś,
      może by został a za jakiś czas znowu zwątpił, to już lepiej że się określił a
      Ty nie będziesz tracić życia... Czas leczy rany, zresztą jestem pewna Twojej
      siły i dojrzałości, że szybko dojdziesz do siebie. Tylko nie znikaj z forum na
      zawsze błagam, bo zobacz ile z nas tu Cię ceni i czeka na twoje rady!!!!!
      Trzymaj się kochana!
    • ronia.p Re: odeszedł 14.09.06, 14:42
      Wiem, że może zabrzmi to mało delikatnie, ale dobrze, że odszedł teraz aniżeli
      miałabyś tracić czas z nieodpowiednim facetem, po prostu nie byliście połówkami
      tego samego jabłka.
      Dobrze się stało, że nie macie wspólnego dziecka.
      Ale w to, że będziesz je miała absolutnie nie wątpię i Tobie zakazuję nawet
      pomyśleć, że mogłoby być inaczej.
      Dziewczyno Ty masz DOPIERO 24 LATA! DOPIERO a nie AŻ.
      Ja miałm 24 gdy wyszłam za mąż, a 25 gdy zaczęłam starania.
      A PCO?
      Znajdzie się taki facet, przy którym jeszcze zapomnisz, że kiedykolwiek miałaś z
      tego powodu problemy z poczęciem dzidziusia.
      Wytrzyj nosek, pudełko z pierścionkiem schowaj do najgłębszej szuflady i nie
      rozpamiętuj za długo, bo to Cię tylko dobije.
      Ktoś kiedyś powiedział "Tego kwiatu to pół światu" - zbyt oczywiste? Być może,
      ale prawdziwe jak diabli!
      Tulę Cię do serca, Ty nasz kochany ekspercikusmile)
      • iwonag77 Re: odeszedł 14.09.06, 15:02
        Dagmara, nie uczestniczyłam na tym forum, ale czytam Was wszystkie od kwietnia,
        a Ciebie cenię jako największego eksperta od moich i naszych kłopotów. Dlatego
        jesteś mi bliska, pomagałaś nawet jak o tym nie wiedziałaś.
        W wieku 24 lat rozstałam się z - wydawałoby się wtedy - największą miłością i
        nadzieją mojego życia. A tej jesieni świętuję piątą rocznicę z moją prawdziwą
        miłością i "przyszłością".
        Ściskam Cię najmocniej jak umiem, płacz jeśli łzy cisną Ci się na policzki, nie
        duś niczego. Tu potrzebny jest czas i możliwość wykrzyczenia z siebie swoich
        uczuć, ale nie zamykaj się na ludzi i bądź tu proszę, jesteśmy z Tobą.
        • rafulka Re: odeszedł 14.09.06, 16:20
          Dagp - ty dzieciaku - masz całe, piękne życie przed sobą, przy boku lub nie
          kogoś kto kocha i umie być kochanym.
          Pamiętaj: jutro jest zawsze świeże i wolne od błędów. Prawda?
          • dooh2 Re: odeszedł 14.09.06, 17:25
            Dagps, tak mi przykro!! Myslalam, ze to po prostu kolejna kłotnia. Podpisuje
            sie obiema rekami pod tym co pisza dziewczyny. A co najwazniejsze masz TYLKO 24
            lata!! Bardzo mocno Cie ściskam!! Trzymaj sie jakos choc wiem ze łatwo sie
            mówi..
            Aga
            • kaska0404 Re: odeszedł 14.09.06, 17:29
              bardzo mi przykro
              przytula Cię
              jesteś młoda jeszcze życie przd Tobą
              jeszcze zaznasz wielkiego szczęścia
              trzymaj się dasz radę będzie dobrze
    • eszforcik Re: odeszedł 14.09.06, 17:49
      Dagps, tak jak juz pisały dziewczyny - masz DOPIERO 24 lata i musisz wierzyć w to, że wkrótce poznasz miłość swojego życia i zostaniesz najwspanialszą mamą na świecie smile
      Trzymaj się i nie poddawaj, bo faceci nie są warci, żeby przez nich płakać.
      • gogolina77 Re: odeszedł 14.09.06, 18:41
        Trzymaj się ciepło!Powodzenia!
        • kasiaaa85 Re: odeszedł 14.09.06, 20:20
          Bardzo mi przykro sad((
          Przytulam Cie mocno.Slonko zaswieci dla Ciebie napewno!!!Wiem ze w takich
          chwilach jak ta,slowa pocieszenia znacza niewiele ale glowa do gory wszystko
          sie ulozy!!!
          Pozdrawiam
    • dorinkaw Re: odeszedł 14.09.06, 20:22
      I mnie wiele razy pomogłaś. Mimo, ze nie udzielam się zbyt często, śledzę forum
      na bieżąco. Jesteś jego dobrym duszkiem. Bardzo mi przykro, ze tak Ci się
      wszystko ułożyło. Ale myslę, ze jeszcze wszystko przed Tobą. Jestes wspaniałą
      dziewczyna i na pewno znajdziesz tego jedynego, któremu urodzisz śliczne
      dzieciątko. Trzymam za Ciebie kciuki. I mam nadzieję, że do zobaczenia,
      proponuję na forum dla mam smilekiedyś, niedługo
    • oliis Re: odeszedł 14.09.06, 21:37
      Dagps tak mi przykro....trzymaj sie. Życze CI wiele siły teraz.Pamiętaj, że po burzy zawsze wychodzi słońce, a Twoje napewno wyjdzie. Jesteś młodą, mądrą dziewczyną jeszcze będzie dobrze i będziesz miała wymarzonego bobasa z wymarzonym facetem!Jestem z Tobą myślami. Ola
    • klusqa Re: odeszedł 14.09.06, 21:56
      Dagps, jesteś młodziutka, więc na pewno znajdziesz swoje prawdziwe szczęście.
      Trzymam kciuki za to!
      • klusqa Re: odeszedł 14.09.06, 21:58
        Aha, żebym nie była gołosłowna - kiedy miałam 24 lata, jeszcze nawet nie znałam
        swojego męża, tylko płakałam po jakimś półgłówku. Więc wszystko co dobre przed
        Tobą smile
        • dagps Re: odeszedł 14.09.06, 22:39
          dziekuje wam kochane. teraz nie mam sily i dalej trzese sie i becze, nie mam sily wywalic go z domu, chce mi sie wymiotowac, nie moge spac. zaraz bedzie lepiej, ja wiem...
          • dooh2 Re: odeszedł 14.09.06, 22:47
            to niestety emocje, tego nie przeskoczysz. Musi poboleć.Ale skoro sie nie
            wyprowadzil to moze nie wszystko stracone?? przeciez jeszcze niedawno pisalas
            ze miedzy wami ok... tez jestem z toba myslami i trzymaj sie Daga!!
            • dagps Re: odeszedł 15.09.06, 06:55
              niestety, ale koniec jest prawdziwysad on chce byc z inna kobieta. sam nie wie czy dobrze robi, czy mnie kocha, czy nie. ale ja nie pozwole sie bawic soba, koniec to koniec, nie mozna isc sprawdzic czy z nia sie uda i wrocic. moje zycie jest zbyt cenne i nie bede czekala az ktos o nim zdecyduje. nie ma powrotu, nie wyobrazam sobie ze moglabym na nowo zaufac.

              mieszkanie nie jest nasze, tylko wynajete. jak sie nie uda dogadac to ja sie wyprowadze, choc bardzo bym tego nie chciala.
              • magasi9 Re: odeszedł 15.09.06, 07:08
                napisala ci na priv, ale wczesniej niz napisalas o innej kobiecie
                przepraszam
                ale juz ma ta kobiete, to daj sobie z nim spokoj!

                ale najbardziej nie lubie jak facet tak "chrzani" ze nie wie czy kocha, ze chce
                byc z inna, gra i sprawdza!! sad

                po prostu mam wrazenie, ze bawi sie toba, nie chce sie wyprowadzic, niby mu
                wszystko jedno, niby zmusza do tego zebys ty sie wyprowadzila sad
                powiedz mu ze takich gierek nie trzeba prowadzic, w gruncie rzeczy jak sie chce
                to odejsc jest bardzo prosto, ale gorzej jak sie nie wie co sie chce, to wtedy
                jest tak jak piszesz
                przykro mi ze przechodzi przez to

                ps. jesli chce byc z inna kobieta to niech sie wyprowadza! co ty chcesz sie z
                nim dogadywac?
                • dagps Re: odeszedł 15.09.06, 07:20
                  to niech. wez i wez. nie dam rady wystawic mu rzeczy na zewnatrz.

                  dla mnie to bez sensu ze ja mam sie wyprowadzic, to on decydowal, niech on ponosi konsekwencje, ja lubie to mieszkanie i nie mam czasu i ochoty szukac innego.
                  • magasi9 Re: odeszedł 15.09.06, 07:36
                    nie wyprowadzaj sie!
                    jak jemu sie nie podoba, i nie wie czego lub kogo chce, to niech sie
                    wyprowadza, chocby do innej baby co mu urodzi dzieci, bez problemow!

                    ty mu nic nie wystawiaj, ani nie pakuj, najlepszy jest w tym wszystkim spokoj

                    jak ktos chce sie wyprowadzic /odejsc, to sie wyprowadzi, bez wzgledu na
                    wszystko ( a wy nie macie slubu i majatku do podzialu, to wyprowadzka,
                    rozstanie jest naprawde bardzo proste, jak ktos tego naprawde chce)

                    Trzymaj sie
                    • dagps Re: odeszedł 15.09.06, 07:44
                      no ja wlasnie nie chce. ja chce w tym domu tylko nowy kolor scian a za jakis czas bede kupowala wlasne mieszkanie. tylko ze jak on ma zamiar sie upierac i tu siedziec, to ja nie dam rady, strasznie trudno mi jak slysze jego oddech za sciana.
                      troche do podzialu jest, ale obejdzie sie bez pilywink
                      • tymonka30 Re: odeszedł 15.09.06, 10:39
                        To bezczelność już z jego strony. Jak nie odejdzie to ma tupet facet! Będzie
                        może jeszcze na Twoich oczach się z inną spotykał! Wiesz Dagps, wcześniej było
                        mi bardzo smutno a teraz zaczynam sie robić wściekła!
                        • dagps Re: odeszedł 15.09.06, 23:53
                          teraz to on placze. no coz. kazdy by plakal tak sobie zycie spieprzyc.
                          • asiunia555 Re: odeszedł 16.09.06, 09:23
                            bądź twarda. neich płacze. to On Ciebie krzywdzi...
                            Dagmara jestem w Tobą!!!
                          • asiunia555 Re: odeszedł 16.09.06, 09:23
                            bądź twarda. neich płacze. to On Ciebie krzywdzi...
                            Dagmara jestem w Tobą!!!
                            • dagps Re: odeszedł 16.09.06, 09:47
                              staram sie, pierwsza mysl po obudzeniu byla "wracaj", ale to bez sensu, czas isc dalej, nie ma co stac w miejscu bo czeka na mnie zycie. tak sobie tlumacze.
                              • tymonka30 Re: odeszedł 16.09.06, 10:12
                                Jesteś bardzo dojrzała Dagma, chyba się powtarzam? smile
                                • dagps Re: odeszedł 16.09.06, 10:53
                                  jezu, czuje sie okropnie, co 5 minut musze sobie przypominac o tej dojrzalszej wersji.
                                  • oliis Re: odeszedł 16.09.06, 11:19
                                    Dagmara choćbyś miała sobie przypominać nawet co minute dasz rade!!!Tak jak powiedziałaś całe życie przed Tobą.Niech sobie płacze nie daj sie stłamsić. On spiep**** i on będzie żałował!Cały czas jestem z TObą! Jest piękna pogodda idz na spacer i oderwij sie od tego. Pozdrawiam Cie bardzo ciepło.Ola
                                  • tymonka30 Re: odeszedł 16.09.06, 13:01
                                    Dasz radę!!!!!!!
                                    • ogolone_jajkaa Kazdy ma prawo odejsc 16.09.06, 14:00
                                      Szczerze Dagps współczuję, każde rozstanie boli. Jednak jako facet rozumiem tez
                                      jego. Nie zaniedbals czasem waszego związku siedzeniem na forum, spotkaniam z
                                      wirtualnymi kolezaneczkami, lataniem do gina i kochaniem sie koniecznie aby
                                      zajśc w ciazę. Chyba też jestes nieco winna. Tak to odczuwam sledząc twoje
                                      wątki na tym forum.
                                      • magasi9 Re: Kazdy ma prawo sobie tu pisac co chce 16.09.06, 14:30
                                        ale radzilabym wylaczyc internet, bo jeszcze zaniedbasz swoj zwiazek wink

                                      • tymonka30 Re: Kazdy ma prawo odejsc 16.09.06, 16:29
                                        A Ty skąd tu? Masz jakiś problem?
                                    • dagps Re: odeszedł 16.09.06, 14:18
                                      wlasnie zobaczylam ze napisalam "odeszedl", jakbym sobie zarty robila...
                                      • asiunia555 Re: odeszedł 16.09.06, 16:28
                                        Dagmarka. jeżeli chcesz odejść z forum bo jest to zbyt bolesne to pamiętaj nie
                                        pozwalamy Ci odejsc na zawsze.
                                        a ja nie pozwalam Ci odejsc ode mnei od anszych maili i tych waznych elementów
                                        życia którymi za sobą poprzez internet sie dzielimysmile
                                        buziaki i trzymaj się ciepło.
                                        • dagps Re: odeszedł 16.09.06, 18:54
                                          nieee no, maili nie. maile musza byc, chce wiedziec co u was, tylko otwieranie zakladki "nieplodnosc" jest trudne, chce o tym zapomniec, skoro juznie musze pamietac...
                                          • ballada2 Re: odeszedł 16.09.06, 21:09
                                            Przepraszam, że się wcinam, ale wiesz daga co sobie pomyslałam??? Że ten facet,
                                            który tu napisał, to nie przypadkiem facet, który od Ciebie odszedł??? To
                                            dziwne, że gość pojawia się tak nagle, nie widomo skąd i po co, śledzi Twoje
                                            wątki(niby dlaczego?), nigdy o nim nikt nie słyszał.... Może to Twój mężczyzna
                                            podaje prawdziwą przyczynę rozpadu waszego związku??? Może mu zależy, żebyście
                                            byli razem, ale nie wie, jak to zrobić???Nie wiem, ale tak sobie pomyślałam.
                                            Przepraszam za tę sugestię, ale to takie dziwne, przecież napisac tu może
                                            każdy. Nie jesteś pierwszą osobą, od której odszedł facet, ale jakimś dziwnym
                                            zbiegiem okoliczności jesteś pierwszą, której w taki sposób odpisał facet-widmo
                                            • oxygen12 Re: odeszedł 16.09.06, 21:39
                                              nie patrzcie na tego faceta ja zauwazyłam że on na każdym prawie forum się
                                              udziela,poza tym współczuję ci ale nie daj się wybaczysz raz swojemu to zrobi
                                              to drugi raz, i ciesz sie ze nie mieliście ślubu, jestes młoda całe życie przed
                                              toba poznasz kogos kto będzie ciebie wart i będziesz zadowolona, ja zmarnowałam
                                              10 lat przez jednego kretyna, i teraz żałuję że nie wykorzystałam tego czasu
                                              inaczej, a teraz mam 30 lat i dopiero czuję że żyję, jestem szczęśliwa,
                                              pozdrawiam
                                            • dagps Re: odeszedł 17.09.06, 17:07
                                              nieee balladasmile ten gosc to cos ma z naszym problmem wspolnego,albo jakis gin czy cos, na innych forach bywal. zreszta moj byly narzeczony takiego nicka by w zyciu nie wymyslilsmile
                                              • tymonka30 Re: odeszedł 17.09.06, 19:02
                                                Ale w ogóle co to za śmieszny gość co czyta takie forum! No pomyślcie... smile
                                          • asiunia555 Re: odeszedł 16.09.06, 22:34
                                            wiem jak Ci musi być trudno. jestem z Tobą Dagmara. i wspieram Ciebie myślami.
                                            moja wyższa beta też Ciebie ściska i wspierasmile
    • magdaszek Re: odeszedł 17.09.06, 12:08
      Jesli juz porozmawialiscie sobie szczerze i chce odejsc ... niech odchodzi. A
      Ty idź do ludzi, bądź soba, chwytaj wiatr zycia w swoje żagle. Jesteś młoda i
      kwitnaca- to Twoje atuty. Nie ropaczaj wiec, bo to nic pozytwnego nie wniesie w
      Twoje zycie. Ciesz sie tym co masz, a na pewno masz wiele swietnych cech,
      kótrych ktos nie był łaskaw zauwazyć. Ktoś inny je dostrzeze.
      A kiedys zobaczysz błysk w oczach byłego i to bedzie bezcenne.
      Pozdrawiam
      magda
      • dagps Re: odszedł 17.09.06, 17:10
        jestem juz spokojniejsza, nie pozwalam na powrot, ja dostaje mieszkanie, on juz tu nie nocuje, bardzo bardzo mi szkoda tego zwiazku... powoli sie zbieram do kupy. lzy jeszcze plyna, ale juz urywanymi strumyczkami. idzie nowe zycie.
        • asiunia555 Re: odszedł 17.09.06, 18:23
          bardzo dobrze ze już go tam nie ma. Dagmara takie chirurgiczne drastyczne
          cięcia najbardziej bolą ale najszybciej przestają boleć. gdyby zosatał to by
          rana się tylko w nieskończoność rozdrapywała.
          już za chwilę przyjdzie ten Twój prawdziwy czas, przyjdzie ta miłość i spełni
          się marzenie.
          całuję Ciebie i przesyłam dużo sił...
        • klusqa Re: odszedł 17.09.06, 18:48
          Płacz jest dobry, tłumienie płaczu złe. Wypłacz się do skutku, a potem po
          prostu zacznij żyć. Jestem pewna, że już za niedługo życie uśmiechnie się do
          Ciebie!

          Ps. Jesteś bardzo dzielna, wiesz?
          • magasi9 dla waszej informacji 17.09.06, 19:48
            on jest z forum Naturalne planowanie rodziny,
            kolezanka mnie namawia na mierzenie temperatury i czasami czytam to forum
            • mimi282 Re: dla waszej informacji 18.09.06, 07:06
              jak taki naturalny, to czemu ma nick ogolone jajka?
              hihi
        • kaska0404 Re: odszedł 18.09.06, 08:46
          Dagps trzymaj się dzielnie
          pamietaj że szczęście stoi tuż za rogiem
          teraz jest żle ale wszytko się ułoży
          • dagps Re: odszedł 18.09.06, 09:37
            mam nadzieje... jest ciezko, jak juz go nie ma w domu to jeszcze trudniejsad budze sie rano codziennie z mysla ze teraz jest jakas pustka, ze nie moge go dotknac... serce to durny organ...
    • kociaczek22 Re: odeszedł 18.09.06, 09:46
      Dagmara czas leczy rany
      Teraz jest ciężko, ale dasz radę. Jestes silna dziewczyną.
      Napewno zasługujesz na lepszego faceta
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka