kategra40
01.10.06, 07:34
Mam 30 lat, jesteśmy 6 miesięcy po ślubie. Przejściowo, ze względu na pracę
nie możemy jeszcze razem mieszkać, widzimy się w weekendy. "Staramy" się już
od około roku, ale od 3 miesięcy "na poważnie" - staram się śledzić
temperaturę, by wychwycić moment owulacji. Ponieważ nie mam żadnych
doliegliwości :tj. bóle jajników - ciężko mi uchwycić ten moment. Najgorsze
jest , że najczęsciej dni owulacji nie przypadają na weekend

))
Wybaczcie podstawowe pytania, ale nie komu nie zadać (zwlekam wizytę u gin.,
ale chyba muszę iść czym prędzej...). Mam cykl z reguły 26 dniowy - np. teraz
skok temperatury (z 36.3 - do 36.5) miałam 13 dnia cyklu. Nasz wspólny
weekend

przypadał w 10-11 dnia cyklu. Jaka jest szansa, macie może takie
dane, że uda się zajść w ciążę - wspóżyjąc wcześniej przed owulacją (wiem że
plemniki mogą przeżyć do czasu owulacji

. Wiem - na pewo zależeć może od
samej "płodności", która u ludzi około 30-tki jest mniejsza niż w wieku 23
lat....
Czy powiedzmy - gdybym wówczas zaszła w ciążę - temperatura po owulacji
powinna być podwyższona (wiem, że po zagnieżdżeniu się jajeczka T wzrasta, ale
czy to dzieje się tak od razu, że można traktować to jako wskaźnik?) - czy
będzie ona wyższa niż normalnie w cyklu (po owulacji mam T= 36,6; 36,7 )
Z pozdrawieniami dla wszystkich forumowiczek

)