Dodaj do ulubionych

Witam-jestem tu nowa :-)

04.11.06, 19:30
Witam Was wszystkie.Do tej pory byłam tylko gościem na forum,ale teraz
postanowiłam napisac. Dluzej juz chyba nie dam rady! Moze zaczne od
poczatku.Od 3 lat staramy sie z mezem o dziecko.Niestety bez rezultatu.
Zrobilismy wszystkie potrzebne badania no iwlasnie tu sie zaczely schody. Jak
sie okazalo moj maz ma kiepskie nasienie, ja problemy z owulacja. Dostawalam
pregnyl, bralam clo. Ale i tak uslyszalam od lekarza ze jedynie in vitro.Moj
P. troche sie zalamal po wynikach badan.Od tamtej pory minely 2 lata.
Liczylam ze bez pomocy lekarza uda mi sie jednak zajsc w ciaze-mylilam
sie.Coraz bardziej czuje w srodku jakas pustke.wiem,ze wiekszosc z Was
przezywa cos takiego!I mozecie pomyslec ze histeryzuje ale powoli zaczynam
juz bzikowac!!! Ciezko jest tez znalezc dobrego gina. A moze to ja mam za
duze wymagania??? pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • tymonka30 Re: Witam-jestem tu nowa :-) 04.11.06, 19:34
      A z jakiego jesteś miasta? Może któraś by Ci kogoś poleciła? Jeśli 2 lata
      staracie się naturalnie i nic to ja jednak bym się zgłosiła do kogoś...
      • tymonka30 Re: Witam-jestem tu nowa :-) 04.11.06, 19:35
        tym bardziej, że diagnoza sprzed 3 lat nie jest zadowalająca...
        • zabka27 Re: Witam-jestem tu nowa :-) 04.11.06, 19:42
          Jestem z Zielonki kolo Warszawy. Bylam w klinice leczenia niepłodnoiści NOVUM.
          Inny lekarz u ktorego bylam bo nie mialam @ stwierdzil ze inna na moim miejscu
          by sie cieszyla ze ma skapą miesiaczke. U mojego P stwierdzono
          oligoasthenoteratozoospermie. No i liczba plemnikow tylko 8 mln sad
    • kinga38 Re: Witam-jestem tu nowa :-) 04.11.06, 19:45
      Witam serdecznie!!!!I życzę szybkiego zajścia w ciążę!!!



      ---------------------
      35cykl starańsad
      • zabka27 Re: Witam-jestem tu nowa :-) 04.11.06, 19:46
        dzięki!
    • zabka27 Re: Witam-jestem tu nowa :-) 04.11.06, 19:55
      Rok temu moja siostra cioteczna urodzila 3 dziecko. Ja o tym ze jest wogole w
      ciazy dowiedzialm sie jak byla w 5 miesiacu. Przyznam sie ze zrobilo mi sie
      potwornie przykro nie tylko dlatego ze bylam (prawde mowiac) troche zazdrosna
      ze bedzie to kolejne jej dziecko ale tez dlatego ze powiedziala mi dopiero po
      tak dlugim czasie. Stwierdzila ze nie wiedzila jak ma to zrobic. Dodala przy
      tym ze wie jak ja sie czuje w tej sytuacji. Nie odzywalam sie do niej przez
      blisko pol roku. Musialam sie z tym wszystkim oswoic. Przepraszam,ze Was
      zanudzam ale musialam sie "wygadac". Bo naprawde czuje ze zwariuje.
      • kinga38 Re: Witam-jestem tu nowa :-) 04.11.06, 19:59
        zabko nie przepraszaj,bo po to jest to forum.smileNie krępuj się!Pisz co ci leży na
        sercu.Ja też czuję,że jeszcze trochę i zwariuję!!!!!!!!
        • zabka27 Re: Witam-jestem tu nowa :-) 04.11.06, 20:05
          smileGdybym tak naprawde zaczęła pisać co mi leży na sercu to niestarczylo by mi
          dnia i nie wiem czy ktoras z Was by jeszcze kiedys chciala odpisac na moj
          post wink.sama juz nie daje sobie rady a ile mozna zaracac Cioci glowe???.
          Wprawdzie ona nie ma nic przeciwko temu ale ja łapię dolki o roznych porach.
          Nieraz potrafi mnie cos "walnac" o 4 rano jak wstaje do pracy.I wtedy dzien
          jest do kitu.
      • male_piwo Re: Witam-jestem tu nowa :-) 04.11.06, 20:12
        Żabko, Twoje objawy są zupełnie normalne (tak mi sie zdaje), a przynajmniej
        typowe. Niestety niepłodność wpływa głównie na psychikę i wcale sie nie dziwie,
        że powoli masz dość, ale...
        Jeśli mogę Ci doradzić, to musisz zacząć działać, bo z tego co piszesz to
        wynika, że niewiele zrobiliście. Wiem, wiem invitro brzmi jak wyrok i jest
        bardzo gorzką pigułką do przełknięcia... Też to przerabialiśmy.
        Wiesz, w chwilach zwątpienia powtarzałem mojej żonie : "Musimy zrobić wszystko,
        abyśmy mogli z czystym sumieniem za parę lat spojrzeć w lustro, wiedząc ze nie
        zmarnowaliśmy czasu jaki mieliśmy"
        Czego i wam życze, bo tu potrzeba duuużo wytrwałości i cierpliwości.

        U kogo byłaś w Novum? Może jak nie masz zaufania idz na konsultację do innego.
        • zabka27 Re: Witam-jestem tu nowa :-) 04.11.06, 20:21
          Byłam u dr Wojewódzkiego(z polecenia zreszta). Wiem,że nie wiele zrobilismy!
          Ale to jest trudny orzech do zgryzienia.Moja Ciocia nie moze sie juz doczekac
          kiedy zostanie tzw "babcia" (mówie ze ciocia bylaby zadowolona bo nie mam
          Rodzicow . Oboje juz nie zyja. I wychowywac konczyla mnie mojego Taty siostra-
          to tak dla wyjasnienia. Jednak nie naciska. To wlasnie jej lekarka polecila mi
          Novum. Ale zle sie tam czulismy.pozatym wyniki badan jakos zdolowaly.
          • kinga38 Re: Witam-jestem tu nowa :-) 04.11.06, 20:24
            Zle się czuliście to zmiencie gina.Moża na Wozniaka?Bardzo sympatyczny
            lekarz.Zacznijcie coś działać,bo czas ucieka.



            ----------------------
            35cykl starańsad
          • male_piwo Re: Witam-jestem tu nowa :-) 04.11.06, 20:50
            Hmmm... trochę mnie zaskoczyłaś, ale...
            My też byliśmy u dr Wojewódzkiego na pierwszej wizycie i muszę Ci przyznać, że
            wyszliśmy z mieszanymi uczuciami. Z perespektywy czasu muszę przyznać, że był to
            jedyny lekarz, którego spotkaliśmy na swojej drodze (a było ich naprawdę wielu),
            o którym mogę śmiało powiedzieć, że jest fachowcem i wie co robi, mówi. Jednakże
            ma jedną wadę, za dużo pesymizmu przekazuje swoim pacjentom.
            Wyobraź sobie, że my usłyszeliśmy, że nawet invitro może być poza naszym
            zasięgiem, wtedy jeszcze wydawało nam się ono jako ostateczność, chyba po tej
            wizycie przestaliśmy zwlekać i czekać na cud.
            Później jak do niego chodziliśmy, podchodziliśmy z wiekszą rezerwą do
            czarnowidztwa pana dr.
            Reasumując, mimo wszystko wolę, kiedy ktoś nakreśli czarny scenariusz, niż
            obiecuje gruszki na wierzbie. Jak się uda, radość większa, jak nie - to łatwiej
            przełknąc gorycz porażki.

            I jeszcze raz powtórze, nie zrażajcie się i róbcie cokolwiek, bo wasza psychika
            będzie coraz bardziej siadać i swoje flustracje zaczniecie przenosić na siebie.
    • kinga38 Re: Witam-jestem tu nowa :-) 04.11.06, 20:26
      Tu jest dr Marcin Wozniak
      www.novum.com.pl/pokaz.php?p=k_personel
      • zabka27 Re: Witam-jestem tu nowa :-) 04.11.06, 20:31
        Czy bylas u dr Woznniaka na wizycie? Czy jest konkretny?
        • kinga38 Re: Witam-jestem tu nowa :-) 04.11.06, 20:55
          Tak byłam u niego kilka razy ,jak byłam w Warszawie.Bardzo konkretnie mówił
          .Niestety nie mogę się u niego leczyć ponieważ mieszkam w Niemczech.U niego jak
          się przez moment leczyłam to nawet po powrocie do Niemiec dzwoniłam do niego po
          każdym usg i mówił mi co i jak powinniśmy robić,kiedy brać clo itd.Niestety już
          się u niego nie leczę.Ale tu znalazłam klinikesmilena miejscu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka