Witajcie, wiem ze panikara ze mnie okrutna, ale wole zapytac was o zdanie
zanim napisze sobie kolejny czarny scenariusz

W czwartek bralam pregnyl - kolejna porcje po tym, jak pecherzyk nie pekl. W
piatek nic sie nie dzialo, ale od soboty boli mnie podbrzusze, podejrzewam ze
to jajniki. Poza tym czuje sie jak napompowana, brzuch urosl, przy dotyku
dalej boli. Mierze tempke 2 razy dziennie i rano 36.7 a wieczorem 37.1. Usg
dopiero jutro, a ja juz mam dosc... pocieszam sie ze to moj pierwszy cykl z
pregnylem po clo i moze to normalna reakcja. A jak wy czulyscie sie po
zastrzyku?