i nie wiem czy sie cieszyc czy nie...z jednej strony radosc, bo jestem 2
tygodnie po laparo i juz przyszla, ale z drugiej strony swiadczy to o
kolejnej nie udanej probie, a wszystko swiadczylo o tym ze owu byla (tempka
ladnie urosla, a potem spadla

) co Wy dziewczyny o tym myslicie? powinnam
sie cieszyc ze w ogole przyszla? bo przed laparo to nawet nie marzylam, ze @
przyjdzie sama...