agniecha116
17.12.06, 19:00
Witam Was
Miałam niedawno robione HSG (nigdy więcej - Pani doktor cztery razy
podchodziła do badania, ból niesamowity, na szczęście pielęgniarki zlitowały
się i zawołały inego lekarza i poszło), w lewym jajowodzie chyba był zrost
(chyba bo od tych leakrzy trudno cokolwiek sie dowiedzieć) w każdym bądź
razie jajowody podczas badania z Panią doktor nie chcialy się wypełnć
kontrastem, do momementu, aż pojawił się inny lekarz. Po całym badaniu
dostałam krwawienia (zero informacji od lekarzy czy to normalne - czy nie)
nie co dzień poddaję się badaniu HSG.
Zmierzam jednak do wyniku - podobno wszystko OK (ale podczas badania okazało
się, że jajowody mam w zrostach z trzonem macicy) - co to znaczy niewiem, mój
lekarz powiedział, ze z tym zachodzi się w ciążę - ale ja jakos nie mogę.
Denerwje mnie to, że wyciagnąc od lekarzy jakiekolwiek informacje, naprawdę
to wieka sztuka. To wszystko jest jakieś chore.
Poza tym badania hormonalne: Wyniki 3 dzień cyklu: FSH 4.74 U/l; LH 3,43 U/l;
Estradiol: 213,2 pmol/l; Prolak: 363.4 mU/l.
Co o tym sądzicie?