Dodaj do ulubionych

decyzja o in vitro

02.02.07, 20:55
Mam sie zdecydowac. Troche sie boje presji i fizycznej i psychicznej
Jak bylo u Was z decyzja? Szybko sie zdecydowalyscie? Z obawami? I jak przez
to przeszlyscie?
Obserwuj wątek
    • agnieszka.krak Re: decyzja o in vitro 03.02.07, 08:21
      włąśnie podjelismy taką decyzję, nie obyło sie bez płaczów i paru dni totalnego
      smutku, po prostu zawsze myslałam ze taka decyzja mnie dotyczyć nie bedzie, ze
      może sie uda inaczej. Przyszedł jednak moment gdzie trzeba spojrzec prawdzie w
      oczy i zdecydować, to juz 4 lata staran, w tym 1 ciąża biochemiczna, niby
      problemu brak a jednak efektów nie ma. To ciężka decyzja, ale ja juz czuje sie
      lepiej , w poniedziałek zaczynam badania tzn wymazu. Wiec odpowiadająć na Twoje
      pytanie zdecydowałam sie z ogromnymi obawami, ale z jeszcze większa nadzieją ze
      się uda i nie żałuje.
    • hania2005 Re: decyzja o in vitro 03.02.07, 09:45
      Cześć,
      my staramy się ponad dwa lata. Była już ciąża pozamaciczna, dwie nieudane
      inseminacje i podjęliśmy decyzje o in vitro. Tak zupełnie normalnie. Najpierw
      pojechaliśmy na wakacje odpocząć i zaraz po powrocie przystąpiliśmy do
      przygotowań. Kiedyś myślałam, że mnie to nie może nigdy spotkać, że to coś
      strasznego , byl to temat tak odległy dla nas. Teraz jest to zupełnie coś
      normalnego i podchodzimy do tego bardzo spokojnie a nawet powiedziałabym, że z
      radością bez żadnych obaw i niepokoju. Razem czekamy z niecierpliwością na
      rozpoczęcie przyjmowania zastrzyków i na całe to "zamieszanie". Nie sądziłam
      nigdy, że rozmowa z kimkolwiek na ten temat będzie dla mnie czymś zwykłym i nie
      krępującym. Wiedziałam, że mąż bardzo chce, ale tak naprawde to ja podjęłam
      decyzje. moj mąż powiedział, że to ja będę brała leki, miała zabiegi i dlatego
      decyzje pozostawia mnie, nie bedzie nic wymuszał. Poniewaz oboje bardzo chcemy,
      a nasz synek chyba najbardziej to decyzja była szybka.
      Czuje ogromną radość, że mam możliwość zrobienia in vitro, że mam jednak szansę.
      Ale............my staramy się o drugie dziecko i zapewne zmienia to moje
      nastawienie, bo jak sie nie uda, to trudno, ja już mam kochanego synka. Zapewne
      dla tych, które walczą o pierwsze wszystko jest to wszystko troszke trudniejsze.
      Życze samych dobrych decyzji!
      pozdrawiam
    • thorgalla Re: decyzja o in vitro 03.02.07, 10:41
      My z mężem nie mieliśmy właściwie innego wyjścia.Ilość plemników jest baaardzo
      mała,nawet na inseminacje by nie wystarczyło.
      Ze mną prawdopodobnie jest wszystko w porządku,nie licząc ANA.
      Starania zaczeliśmy 2,5 roku.Ponad rok temu już było prawie wszystko gotowe do
      przystąpienia do IVF ale mój małżonek zrezygnował.Przepłakałam swoje ale dałam
      mu czas na przemyslenie bo w końcu to też jego dotyczy.
      Ale w wrześniu poprzedniego roku wziełam sprawy w swoje ręce.Zrobiłam wymagane
      badania,on też (bez oporu) i obecnie czekam na przyjście okresu aby zacząć
      stymulację do krótkiego protokołu.

      My mielismy ułatwioną sprawę bo mieszkamy w kraju,gdzie in-vitro jest
      refundowane więc tylko inne względy powodowały,że odłożyliśmy tę decyzję na
      później.Ale teraz przyszedł czas.
      Dodam,że nie miałam żadnych obiekcji moralnych (czyt.religijnych).
      Po prostu chcę mieć dziecko i chcę je mieć z moim mężem a że nie ma innej
      drogi ...

      Alonka7 życzę podjęcia właściwej dla Was decyzji,jakakolwiek ona będzie.

    • 1wiktoria Re: decyzja o in vitro 03.02.07, 12:20
      Dla na ta decyzja jest "chyba" prosta. Mój m robił kilka dni temu badanie i po
      roku leczenia wynik jest gorszy niż był w marcu zeszłego roku - kiedy to
      rozpoczynaliśmy bój o dzidziusia. Parametry spadły do 9,5 ml. Ze mną jest
      podobno wszytko ok. M. dostał natomiast nową partię leków i za 2 m-ce chwila
      prawdy, jeżeli nie będzie lepiej podchodzimy do in-vitro. Nie mamy na co czekać
      ja mam 28 lat a mój m 35. Więc decyzja jest prosta - pieniądze przygotowane -
      co nie oznacza że nie mamy obaw - boję się że to poprostu może boleć - i
      niestety wiem że skutecznoć in-vitro oscyluje pomiędzy 30/50%. Ale spróbujemy.
      Jestem po 2 nieudanych IUI (wtedy plemniczków było 15 ml.).
      Życze trafnej decyzji smile i trzymam kciuki!
      • jlo2 Re: decyzja o in vitro 03.02.07, 22:24
        dla nas była jedyną szansą więc została podjeta w ciągu kilku minut po
        informacji , ze mam obydwa jajowody niedrozne.
        powodzenia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka