Dodaj do ulubionych

byłam na HSG

19.03.07, 09:45
Kochane! Piszę ku pocieszeniu, do tych z Was, które wybierają się na HSG.
Naczytałam się wiele o tym, jakie to nieprzyjemne, jak boli itp.
Niepotrzebnie!
Samo badanie trwa jakieś 5 minut, wcześniej dostałam głupiego jasia.
Luzik! Jedynie pod koniec pojawia się uczucie rozpierania, znane nam jednak
dobrze z comiesięcznych przejść okołomiesiączkowych.
Naprawdę nie ma się czego obawiać. Cieszę się, że zrobiłam, wszystko ok.
Głowy do góry!!
Obserwuj wątek
    • kotleopold Re: byłam na HSG 19.03.07, 10:31
      miałaś szczęście, że dostałaś głupiego jasia, ja tylko ketanol w zastrzyku smile
      ale rzeczywiście badanie da się przeżyć, pozdrawiam

      • malesa.m Re: byłam na HSG 19.03.07, 14:22
        Witam!
        Ja miałam robione HSG bez żadnego znieczulenia,głupiego jasia czy chociażby
        tabletki przeciwbólowej. Naprawdę trafiłaś do dobrego lekarza.
        Ale cóz. Trzeba było przez to przejść to przeszłam i tyle (a ból był okropny).
        Jak bym wtedy wiedziała tyle o HSG co teraz to napewno bym wołała jakiegoś
        znieczulenia, a tak to myślałam że tak ma być (głupia byłam). Pozdrawiam
    • kahula Re: byłam na HSG 20.03.07, 07:53
      Może to i racja... HSG miałam robione na Polnej w Poznaniu. Wraz ze mną były
      jeszcze dwie dziewczyny i żadna z nas nie miała przykrych doznań związanych z
      badaniem, choć - jak się później okazało - jedna z moich "współlokatorek" miała
      jajowody niedrożne.
      • amryta78 Re: byłam na HSG 20.03.07, 08:28
        Witam dziewczyny, ja także miałam robione HSG na Polnej w Poznaniu, Głupi jas
        zrobił swoje, ból dokładnie jak przy miesiączce. Niepotrzebnie sie nastawiamy od
        tego czytania. Ale cóż takie już jesteśmy jak się naczytamy to potem dręczom nas
        rózne takie tam.
        • ona1111 Re: byłam na HSG 21.03.07, 12:28
          To jest straszne, dlaczego niektóre z nas muszą tak cierpieć!!! Czy nie można
          wprowadzić okreslonych procedur, które określiłyby jednoznacznie, że w
          przypadku tego badania należy podać "głupiego jasia" żeby do minimum zmniejszyć
          ból. Ja przeżyłam straszną męczarnię. Myślałam, że mnie rozerwie! W odruchu
          bezwarunkowym w obronie przed bólem wiłam się na stole i oczywiście zdjęcie
          wyszło nieczyste technicznie. Na szczęście wszystko jest ok.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka