Dodaj do ulubionych

Wodniaki jajowodów

12.05.07, 12:34
ma któraś z Was może? Ja mam.
Obserwuj wątek
    • asioolka1 Re: Wodniaki jajowodów 12.05.07, 14:04
      Cześć, ja też prawdopodobnie mam wodniaka na prawym jajowodzie.Na usg co prawda
      nie jest widoczny ale w badanie hsg wykazało, że jajowód jest znacznie rozdęty
      co może odpowiadać wodniakowi.Podchodziłam do ivf już 2 razy i w ciąże nie udało
      mi się zajść, myśle o laparo.A jak to wygląda u Ciebie?
      • julia56 Re: Wodniaki jajowodów 12.05.07, 20:45
        Asioolka, wodniaka lewego jajowodu mam potwierdzonego, prawego nie, ale
        istnieje duże prawdopodobieństwo, że tam też jest.
        Lekarze proponują usunięcie podczas laparo jajowodów. Jestem po nieudanym ICSI.

        Ty też zamierzasz usunąć podczas laparo jajowód?
        • ewa.sz3 Re: Wodniaki jajowodów 13.05.07, 18:04
          ja mam wodniaka jajowodu prawego i właśnie w czwartek mam laparo- i usuwam go!!
          Dwa lata temu nmiałam robioną plastykę jajowodu (właśnie z wodniakiem) ale po
          trzech miesiącach znowu się zrobił...
          pozdrawiam e.
          • asioolka1 Re: Wodniaki jajowodów 13.05.07, 19:26
            23 maja mam wizyte, nie wiem czy będzie mi to kazał teraz usunąć, czy spróbuje
            jeszcze raz podejść do kriotransferu. Jeśli nie jest widoczny na usg, to może
            nie jest tak źle.
            Ewa.sz3, gdzie podchodzisz do laparo, bo wydaje mi się, że jesteś z Wrocławia?
            • julia56 Re: Wodniaki jajowodów 13.05.07, 20:16
              Ewa, a w ciągu trzech miesięcy, kiedy go nie było próbowaliście naturalnei, czy
              korzystaliście z jakiejś metody?
            • ewa.sz3 Re: Wodniaki jajowodów 14.05.07, 08:38
              no dziewczynki - jestem z Wrocławia ale na laparo mój gin zabiera mnie do
              Brzegu. Bo przestał pracować na Dyrekcyjnej i teraz pracuje na Hirszwelda i
              Brzegu w szpitalu. Ze względu na sprzęt zabiera mnie do Brzegu.
              A w ciągu tych trzech miesięcy probowaliśmy naturalnie; ale bez efektów. Ja mam
              jeszcze endometrioze i wodniak jest jej skutkiem. Brałam przez 4 m-ce danazol i
              również wtedy znikł (odetkał się) ale dosłownie zaraz po odstawieniu znowu sie
              pojawił.
              Pozdrawiam e.
              • weronusia_33 Re: Wodniaki jajowodów 14.05.07, 20:02
                Ewuś gratuluję decyzji i trzymam kciuki.
                • ewa.sz3 Re: Wodniaki jajowodów 14.05.07, 21:47
                  wink nie było łatwo - ale nie wiele tracę a jedynie mogę zyskać,
                  nie dziękuję za kciuki , żeby nie zapeszyć - ale napewno przydadzą się smile
                  jak będę "po" napewno się odezwę
                  pozdrawiam e.
                  • julia56 Re: Wodniaki jajowodów 15.05.07, 10:20
                    Ja też trzymam kciuki, Ewuś.
                    • ewa.sz3 Re: Wodniaki jajowodów 15.05.07, 11:28
                      jesteście kochane smile
    • ewa.sz3 Re: Wodniaki jajowodów 20.05.07, 13:26
      cześć dziewczynki!
      jestem już "po" - juz nie mam wodniaka; był wstrętny, wielki i zupełnie
      niepotrzebny. Tak jak było zaplanowane laparo- mialam w czwartek - a wpiątek
      wyszłam ze szpitala. Czułam się zdecydowanie lepiej niż po pierwszej laparo (bo
      teraz trzymałyscie kciuki smile. W środę albo w piątek idę na zdjęcie szwów - i
      zobaczymy co dalej. Ale już chyba może być tylko lepiej - prawda?
      pozdrawiam e.
      • julia56 Re: Wodniaki jajowodów 20.05.07, 18:15
        Ewuś, jak cudownie, że już po. Gratuluję odwagi. smile)
        Kciuki trzymałyśmy, oj tak.

        Ewuś, czy wraz z wodniakiem usunęli też jajowód?
        • asioolka1 Re: Wodniaki jajowodów 20.05.07, 19:26
          Ewa, jesteś wielka! Fajnie,że masz już to za sobą, no i tak szybko cię
          wypuścili.Ja jeśli będę miała laparoskopie, to na dyrekcyjnej i to mnie troche
          przeraża.No to teraz juz tylko może być lepiej.Pozdrawiam
          • ewa.sz3 Re: Wodniaki jajowodów 21.05.07, 07:54
            Ja pierwszą laparo (usunięcie torbieli) też miałam na Dyrekcyjnej i naprawdę
            było ok., tylko leżałam wtedy w szpitalu 7 dni; teraz laparo miałam w czwartek
            rano - a w piątek już jechałam do domu. Cieszę się, że mam już to za sobą -
            wodniaka usunęli oczywiście z jajowodem - był tak rozciągnięty (od dłuższego
            czasu), że i tak nie podjąłby swojej funkcji. Wodniak był naprawdę spory
            50x30x20 mm - ale dla mie ważne jest to, że nie znaleziono żadnych ognisk
            enometriozy, którą niby mam - miałam. Teraz w środe idę na zdjecie szwów i
            zobaczymy co dalej; mamy zacząć działać smile - ciekawe co teraz wymyśli smile pewnie
            nic nadzwyczajnego
            pozdawiam Was - buziaki
    • kw363 Re: Wodniaki jajowodów 23.05.07, 10:49
      Dziewczyny powiedzcie mi czy zawsze jak sa wodniaki to wycinaja tez jajowody
      czy niekoniecznie.
      • julia56 Re: Wodniaki jajowodów 23.05.07, 11:30
        To zależy od wielkości wodniaka, stopnia zniszczenia jajowodu i kliniki... W
        Łodzi dowiedziałam się, że nie ratują jajowodu, tylko wycinają.
        • szyszka39 Re: Wodniaki jajowodów 23.05.07, 11:47
          Julciu, czy cos juz zdecydowalas, co robisz z wodnaikami, znalazlas jakiegos
          lek co ci pomoze??
          • julia56 Re: Wodniaki jajowodów 23.05.07, 17:02
            Szyszelek, idę do profa 11 czerwca. Ale raczej odkładam starania na
            nieokreśloną przyszłość. Jajowodów nie zamierzam wycinać. Na razie
            przynajmniej.
            • asioolka1 Re: Wodniaki jajowodów 23.05.07, 18:17
              Dzisiaj mam wizyte u mojego gina, jestem ciekawa czy zobaczy wodniaka na usg.Też
              nie zabardzo chcę wycinać jajowód, zapytam się czy nie mozna zrobić punkcji, w
              razie gdyby był i ściągnąć wode. A jeśli laparo, to chyba nie teraz.
              • ewa.sz3 Re: Wodniaki jajowodów 23.05.07, 20:27
                mój wodniak był w bardzo dziwnym mijscu i na usg nie każdy go wdział;
                praktycznie za każdym razem musiałam nakierować lekarzy gdzie mają zjechać
                głowicą; też długo nie chciałam usuwać jajowodu - bałam się. Na pierwszej
                laparo- (pisałam już) zrobili mi plastykę, która nic nie wniosła Zbyt długo go
                miałam... i w moim przypadku to była strata czasu, teraz też długo wahałam się
                co zrobić ...i zdecydowałam się usunąć.
                Byłam dzisiaj ciągnąć szwy, niby "ładnie" się zrasta.
                Życze powodzenia e.
                ps. osobiście punkcji do sciągania wody nie polecam - bo to nic nie da, dalej
                ujscie będzie zamkniete
                pozdrwawiam.
                • maagdat Re: Wodniaki jajowodów 30.05.07, 21:02
                  Dziś dowiedziałam się że mam podejrzenie wodniaków obu jajowodów. Jedyną metodą
                  jest ich usunięcie razem z jajowodami. To oznacza, że już nigdy nie będę mogła
                  zajść w ciążę metodą naturalną - pozostanie mi IVF. Trochę mnie to przeraża,
                  lecz z wodniakami też nie zajdę w ciążę... Przekłucie ich czyli udrożnienie wg.
                  moich lekarzy jest metodą sprzed 20 lat, gdy nie było jeszcze IVF, jednak metoda
                  ta jest o tyle nieskuteczna, że po paru tygodniach - góra miesiącach dane
                  miejsce zarasta i tak bez końca.
                  Pozdrawiam
                  maagdat
                  • weronusia_33 Re: Wodniaki jajowodów 05.10.07, 21:51
                    Podnoszę wątek.
                    Ewasz.3 co u Ciebie po usunięciu jajowodu?
                    u mnie kolejność podobna do Twojej - właśnie mam podejrzenie wodniaka- czy u
                    ciebie byli pewni,ze to wodniak? bo u mnie nie do końca - narazie obserwacja
                    ..........
                    • siabaska Re: Wodniaki jajowodów 04.01.08, 12:52
                      Cześć dziewczyny, jestem tu nowa.
                      Wyciągam wątek z otchłani niebytusmile, żeby nie tworzyć nowych.
                      Po ostatniej diagnostyce owulacji podejrzewają u mnie wodniaka
                      jajowodu. Nie miałam nigdy operacji, ani infekcji, skąd więc się
                      mogło wziąć to paskudztwo? Czy też tak miałyście, napiszcie proszę
                      czy się udało osiągnąć cel (wiadomo jaki), mając wodniaka…
                      • julia56 Re: Wodniaki jajowodów 04.01.08, 23:23
                        Mnie się udało osiągnąć cel, mając wodniaka. smile)
                        Nie zdążyłam go usunąć laparoskopowo. Mój się wziął po
                        pozamacicznej.Pozdrawiam i trzymam za Ciebie kciuki.
                        • siabaska Re: Wodniaki jajowodów 07.01.08, 12:45
                          Dzięki, podniosłaś mnie na duchu. Panicznie boję się wycinania
                          czegokolwiek, a już na myśl , że mieliby mi grzebać w brzuchu…
                          brrr. Za 2 tyg. idę do lekarza , okaże się co dalej z tym robić. I
                          przy okazji gratuluje Julio56smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka