Dodaj do ulubionych

Hormony-ok,owu-ok,i NIC, czy laparoskopia pomogła?

30.05.07, 23:16
Witam Was. Jesteśmy już po półtorarocznym leczeniu specyfikami medycyny i
powoli mam już chwile zwątpienia gdy co miesiąc przychodzi miesiączka. Mój
lekarz tym razem wyznaczył mi termin na 14 czerwca na laparoskopie. Czy są tam
gdzieś dziewczyny, które przy dobrych wynikach hormonów, owulacji,
plemniczkach też ok nie mogły zajść w ciążę a po laparoskopii są lub będą
wywalczonymi rodzicami? Napiszcie coś proszę bo się trochę boję i mam dołka.
Obserwuj wątek
    • batutka Re: Hormony-ok,owu-ok,i NIC, czy laparoskopia pom 30.05.07, 23:18
      annmike - a dlaczego bedziesz miala laparoskopie?
      • annmike Re: Hormony-ok,owu-ok,i NIC, czy laparoskopia pom 30.05.07, 23:42
        hej Batutka. Bo przecież to dziwne że z takimi wynikami moimi i mężuńka nie
        zachodzimy w ciążę. Więc trzeba sprawdzić drożność jajowodów czy takie tam. Już
        sama nie wiem, nawet spać mi się ostatnio nie chce mimo , że do pracy rano i tak
        właśnie dotarłam na forum. Już boję się wierzyć że się uda bo miesiąc w miesiąc
        się bardziej załamuje.
        • mb800 Re: Hormony-ok,owu-ok,i NIC, czy laparoskopia pom 31.05.07, 10:28

          Witaj,
          U mnie tez wszystko ok, nawet miałam laparoskopię, która potwierdziła że
          jajowody mam drożne, żadnych zrostów (lekarz tylko przy okazji ponakłówał
          jajniki) , męża badania w normie i u nas tez nic crying
        • kathrinn82 Re: Hormony-ok,owu-ok,i NIC, czy laparoskopia pom 31.05.07, 10:38
          jeśli wszystko jest ok, to dobrze że zrobisz laparo...będziesz wiedziała, czy
          jajowody drożne, a sam zabieg to nic takiegosmile mówię z doświadczeniasmile i
          będziesz już miała pełen obraz...
          powodzenia
          buźka
    • idaw Re: Hormony-ok,owu-ok,i NIC, czy laparoskopia pom 31.05.07, 11:23
      Hej! ja właśnie w poniedziałek 28.05. miałam laparoskopię (teraz jestem w domu
      na L4 i odpoczywam). Lekarka powiedziała, że znaleźli tylko jedno małe ognisko
      endometriozy pierwszego stopnia, które od razu mi wypalili. Spytała, czy mąż ma
      wyniki nasienia dobre - dobre i czy ja napweno ma owulację - napewno mam. W
      takim razie powiedziała, że do dzieła i że teraz mam przez pół roku zwiększone
      szanse na zajście w ciążę. Co prawda ten cykl już odpada, bo laparo miałam
      robioną w 16 dc, po owulacji a do tego jak na razie jeszcze mam plamienia, więc
      na razie nic, ale od następnego cyklu ostro działamy. Tak jak u Ciebie do tej
      pory wszystkie badania ok lub raczej ok. Ja mam duże nadzieje na ciążę po
      laparo. Dużo tu zresztą, na tym, czy innym forum dziewczyn, które właśnie po
      tym zabiegu szybko zaciążyły. Trzymam kciuki za Twoją lapro i życzę nam
      szybkiego zajścia w ciążę smile pozdrawiam Ida
      • irminadom Re: Hormony-ok,owu-ok,i NIC, czy laparoskopia pom 31.05.07, 11:33
        My też mieliśmy wszystko ok, a dzidziusia nie było. Dopiero po badaniu na
        wrogość śluzu (2-3 godziny po stosunku)i przeciwciała (z krwi) okazało się, że
        mój organizm zwalcza plemniki męża. Moglibyśmy się starać do us..... śmierci. A
        laparoskopia dobra rzecz, jak wyjdzie dobrze to pomyśl o badaniu, które
        opisałam.
        • dobdob0106 Re: Hormony-ok,owu-ok,i NIC, czy laparoskopia pom 31.05.07, 13:03
          irminadom , jeśli mogę wiedzieć to co dalej po wykryciu tych przeciwciał ,
          zastanawiam się czy też nie powinnam spróbować jeszcze tego
          • alela1 Re: Hormony-ok,owu-ok,i NIC, czy laparoskopia pom 31.05.07, 15:17

            czesc dziewczyny, ja podobnie rok staran za nami, poszlam wiec do Invimedu, mam
            za soba badanie na wrogosc sluzu, badanie nasienia, monitoringi owu, badania
            hormonalne. Przede mna HSG, czego bardzo sie boje i powtorka TSH bo cos
            zawyzone. Powoli trace nadzieje, fakt faktem, ze nerwowa jestem bardzo, moze
            to, moze moje hormony skacza gdy sie denerwuje, nie wiem juz sama.
            Mam pytanie czym rozni sie HSG od laparoskopii? Dlaczego gin zalecila mi HSG?

            Dodam, ze staram sie o drugie dziecko.
            • mezatkaap Re: Hormony-ok,owu-ok,i NIC, czy laparoskopia pom 31.05.07, 16:12
              Nie bój. Jestem w & po 4 latach, udało się w 5 cyklu po laparo, wierzę, że
              zabieg w jakiś sposób nam pomógł, choć niczego złego wewnątrz nie znaleźli.
              • annmike Re: Hormony-ok,owu-ok,i NIC, czy laparoskopia pom 31.05.07, 22:38
                Mezatkaap super smile na pewno przeszłaś ciężką drogę tym bardziej cudownie, że
                teraz czekasz ale na przytulenie kruszynki.
                Och Dziewczynki dzięki za info. Wiecie co mnie doprowadza do szału? Że my tak
                walczymy o to maleństwo a co dzień jakaś pijana matka bije do strasznego stanu
                albo nawet wyrzuca swoje dziecko przez okno. A ja już płaczę co miesiąc, że
                znowu nic, że znowu tyyyyyyyle dni przed nami żeby stwierdzić, że znów nic.
                Nawet ciężko mi uwierzyć, że zaczynam powiedzmy bardziej drastyczną metodę na
                zostanie mamą bo do tej pory tylko jakieś badania, lekarstwa, monitoring. A
                teraz laparoskopia. Jak długo byłyście w szpitalu przy laparo? Pozdrowienia dla
                wszystkich z ciepłego dziś Dublina smile
          • irminadom Re: Hormony-ok,owu-ok,i NIC, czy laparoskopia pom 01.06.07, 23:12
            dobdob0106 napisała:

            > irminadom , jeśli mogę wiedzieć to co dalej po wykryciu tych przeciwciał ,
            > zastanawiam się czy też nie powinnam spróbować jeszcze tego

            Po wykryciu wrogiego śluzu to już tylko insyminacja, czyli podanie plemników
            przez igłe (rurkę) omijając śluz.
    • dobdob0106 Re: Hormony-ok,owu-ok,i NIC, czy laparoskopia pom 01.06.07, 08:40
      Alela1 HSG to takie prześwietlenie a laparoskopia zabieg operacyjny ale do
      przeżycia. Ja na początku starń miałam HSG, wykazało że jeden jajowód
      niedrożny - prawy, potem w zwiazku z tym były 4 inseminacje na lewą stronę,
      efektów brak, następnie invitro też nic, potem poprosiłam o skierowanie na
      laparoskopię, wykazała że oba jajowody drożne tylko po lewej stronie małe
      zrosty, usunięto je . Laparoskopia była prawie rok temu . Efektów brak, ale
      szczerze mówiąc w ciągu tego roku prawie sie nie staraliśmy ( ale to zupełnie
      inna sprawa ). Gdybym kiedyś wiedziała to co teraz wcześniej zrobiłabym tę
      laparoskopię.Pozdrawiam.
      • alela1 Re: Hormony-ok,owu-ok,i NIC, czy laparoskopia pom 04.06.07, 13:50

        Dobob,
        a czy bardzo bolalao przy HSG, mialas znieczulenie? Z tego wynika, ze moze
        laparo jest skuteczniejsze?
    • annmike Re: Hormony-ok,owu-ok,i NIC, czy laparoskopia pom 03.06.07, 09:47
      hej hej Idaw, bądz w kontakcie, tak mocno trzymam kciuki, że aż hoho. Zresztą za
      wszystkie nas trzymam kciuki bo co przecież sobie poradzimy, no nie smile smile
      Irminadom- czytałam, że niekoniecznie tylko zostaje igła w takim przzypadku, ze
      się wrogość śluzu też w jakiś sposób neutralizuje. Poszukam, ale lekarz też i to
      mówił.
      Pozdrawiam
    • jula1232 Re: Hormony-ok,owu-ok,i NIC, czy laparoskopia pom 03.06.07, 09:58
      U mnie hormony książkowe, owulacja ok, nasienie tez ok a ciąży nie było. Dlatego
      mój gin zaproponował laparoskopię diagnostyczną i wyszło że mam endometriozę> Na
      pewno takie badanie nie zaszkodzi a pomoże.
      • idaw Re:do Jula 1232 03.06.07, 13:48
        Jula1232 mam prośbę, proszę Cię napisz mi, co powiedział Ci gin jak w czasie
        laparoskopii wyszła u Ciebie endometrioza. Ja mam taką samą sytuację, wizytę
        mam 06.06 u lekarza, który kierował mnie na zabieg (kto inny i gdzie inndziej
        wykonywał). Czy przechodziłaś leczenie? Mi wczasie zabiegu wypalili ogniska
        endometriozy i zastanawiem się, czy mimo to dostanę leki, czy będziemy mogli
        się starać. Jak było u Ciebie? Pozdrawiam smile
        • jula1232 Re:do Jula 1232 03.06.07, 21:19
          Hej. Po laparoskopii lrekarz poinformował mnie że z tyłu za macicą miałam
          ogniska endometrialne i zrosty na lewej części macicy. Pousuwał mi je.
          Zaproponował mi także 3 miesieczna kuracje danazolem. Bałam sie tego leku, bo
          wywołuje on sztuczna menopauze i czytałam wiele negatywnych o nim opinii.
          Jednakże bardzo dobrze zniosłam ten lek. Potem lekarz kazał nam sie 6 miesiecy
          starac naturalnie. Na kazdej kolejnej wizycie byłam madrzejsza, wiele czytałam o
          tej chorobie. Lekarz mnie poinformował ze ona zawsze wraca, raz szybciej, raz
          wolniej. No i na dodatek jest to choroba zagadka, bo u jednych sie udaje zajść w
          ciaże a u innych nie. Niektórzy lekarze od razu po laparoskopii proponuja
          starania. Ja jestem wdzieczna bardzo mojemu lekarzowi, bo teraz czuje sie
          rewelacyjnie, a wczesniej to szkoda gadac. Pieczenie przy oddawaniu moczu,
          pieczenie po stosunku (bo robiły mi sie stany zapalne), cytologia II ze stanem
          zapalnym. A teraz to rewelacja, ale nadal nie udało nam sie zajść w ciąże. Ja
          mam 28 lat. Endometrioze musi lekarz cały czas kontrolowac, bo nieleczona może
          zrobić ogromne spustoszenie w organizmie. Teraz lekarz zaproponował 6 miechów na
          antykach, potem 3 miechy naturalnych starań. Nastepnie kontrolną laparoskopię, z
          czego sie bardzo ciesze, bo ja tez chce wiedziec z jaka szybkościa u mnie ona
          wraca, a moze jeszcze nie wróciła. A potem musimy podjąc decyzje czy in vitro
          czy adopcja. Mój lekarz twierdzi ze szkoda czasu na naturalne starania. Jak masz
          pytania to wal smiało. W miare mozliwosci postaram ci sie pomóc. Buziakismile****
          • idaw Re:do Jula 1232 04.06.07, 11:10
            Dzięki, że odpisałaś smile Ja mam 29 lat, mój mąż 33. Prawdę mówiąc, to ja bym
            chciała się móc starać od razu. Właśnie ze względu na wiek szkoda mi czasu, ale
            z drugiej strony możemy się tak starać i starać jeśli się nie poleczę
            konkretnie. W środę mam wizytę u mojego lekarza, więc zobaczę co mi powie. Dużo
            się naczytałam na necie o tym danazolu i chyba bym go nie chciała. Jest jeszcze
            podobno zoldex, czy coś takiego, który jest lepiej tolerowany. Tak, tylko jak
            pomyślę, tu leczenie tym lekiem, niech jeszcze wymyśli jakieś antyki i znowu
            rok z głowy, a u mnie 30 na karku. Zawsze chciałam mieć więcej niż jedno
            dziecko. Z drugiej strony zawsze też mówiłam, że nawet jak będę mieć swoje
            dzieci, to jak tylko będę mieć taką możliwość adoptuję maleństwo i mój mąż o
            tym wiedział i nie ma nic przeciwko. W tej sytuacji może się okazać, że
            będziemy mieć dzieci tylko adoptowane.
            Jula1232 pozdrawiam i życzę wszystkiego najlepszego smile
            • jula1232 Re:do Jula 1232 04.06.07, 11:14
              Idaw z endometrioza tez sie udaje zajsc w ciaze. Nie martw sie. podstawa jest
              pozytywne myslenie. Ja sie dołowałam ponad 2 lata. teraz odpuszczam, bo moja
              psychika była pod znakiem zapytania. Buziaki i powodzeniasmile*****
              • idaw Re:do Jula 1232 04.06.07, 11:18
                Dzięki smile u nas we wrześniu będzie 3 lata starań i powiem Ci, że im dłużej się
                staramy, tym bardziej widzę,że co raz mniej się przejmuję, tzn. bardziej na
                spokojnie do tego wszytskiego podchodzę, co nie znaczy, że mam to gdzieś, o nie.
                Miłego dnia!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka